NOWA ERA

LECIMY ZA TĘCZOWY MOST
(CZĘŚĆ 2)
LINK! DO CZĘŚCI 1
LINK! DO CZĘŚCI 3

Nadszedł czas, aby przyjrzeć się głębiej aspektom swojego życia, które obecnie wydobywa się na naszą powierzchnię. Zastanowić się – kim my naprawdę jesteśmy? Co się wysuwa z tej naszej głębi, co zaczyna dominować w dniu codziennym? Czy to nasza wrodzona mądrość, która przekazuje nam jak być samowystarczalnym, ufając swojej intuicji… czy dalej żyć według dyplomów, kursów i ściągawek naszych ziemskich „opiekunów”, według ich punktu siedzenia.

To w tobie jest to, co pomaga ci jaśniej patrzeć i odkopywać rzeczy ważne… to w tobie jest ten zegar, który działa prawidłowo i kiedy przychodzi czas, słyszysz jego głośniejsze tykanie, a nawet dzwonek, kiedy przekazuje ci wiadomość kierowaną tylko do ciebie. Nie przegap go, wsłuchany w słowa swojego ziemskiego guru. To ty masz w sobie radio i ty działasz na wielu kanałach, to ty jesteś swoim wizjonerem… a nie ufasz jasnowidzom z TV i komputera… tylko jesteś wizjonerem, który działa w najlepszym dla siebie interesie i na najlepszych falach. I masz wokół siebie symbole i znaki skierowane tylko do ciebie… to twoje drogowskazy i to ty musisz nauczyć się je czytać ze swojego poziomu świadomości. Musisz wiedzieć, skąd przybywają, one są tylko dla ciebie. Nie umiesz jeszcze latać samolotem, nie wsiadaj za jego stery, bo doprowadzisz siebie i innych do katastrofy. Przesiądź się na samochód… albo rower… on też dużo uczy, choćby równowagi, aby później można było sterować większymi maszynami. Musimy się nauczyć czytać swoje symbole, znaki, sny, wizje… i umieć rozróżnić pory roku bez kalendarza… i porę dnia i nocy… i odczytać swoje zmarszczki na buzi… co one o tobie mówią? Jak mówił Jezus - pogodę umiecie czytać, ale nie znaki na niebie i ziemi…

A każdy z nas ma swoje… i każdy ma swój punkt „0” i swoje rozbieżności (bifurkację)… i każda rozbieżność przesuwa się do przodu w czasie, gdy skrajne bieguny częstotliwości są następnie rozdzielane, są one dalej odpychane z powodu silnej siły generowanej przez jednoczesne wzmacnianie istniejących biegunów z każdej strony. Jak wspominałam w poprzednim tekście, jest to odwrócenie obecnego rozumienia trójwymiarowej struktury polaryzacji materii cząstek, w której przeciwieństwa lubią się przyciągać i odpychać. Można to opisać jako zdarzenia kwantowe zachodzące w antycząsteczkowych polach energetycznych, w których odwraca się przyciąganie biegunowości przy pewnym progu częstotliwości.

I właśnie ten proces nagminnie obserwujemy obecnie… rozlatują się nasze związki, nie tylko stare przyjaźnie… małżeństwa, również nie dogadują się między sobą rodzice z dziećmi, a nawet rodzeństwo. I co tu zrobić w takim przypadku? No cóż, musimy puścić… nie trzymać na siłę żadnego związku, jak widać nasze drogi w tym miejscu się rozchodzą…

ale jak pisałam poprzednio, rozwidlenie czasu zachodzi w oparciu o wybory dokonane indywidualnie i grupowo, w odniesieniu do cząsteczki wibracji, ma to dokładnie ten sam wpływ na powierzchni planety, w różnych społecznościach itd. Wszystko w zależności od węzła, który właśnie określa tą zależność energii tego obszaru, jej częstotliwości. A węzeł może być w różnym zagęszczeniu energii, w zależności od różnych czynników energii. Najważniejszym czynnikiem jest jakość lub wysokość częstotliwości grupy ludzi, którzy żyją i mają zdolność kochania siebie w konkretnym obszarze… miłujmy się jak bracia… właśnie, to energia miłości daje moc wzmocnienia, podnoszenia wysokich częstotliwości i ulepsza siły krystaliczne danego środowiska.

A co jest tu najważniejsze, może o to prosić każdy człowiek o szczerym sercu… dlatego jest ważne (szczególnie obecnie), aby prosić o nasze ulepszenie, uzdrowienie, poszerzenie pola widzenia tej masy, która jest martwa i jałowa… to nawet ziemia stanie się coraz bardziej urodzajna, tak samo będziemy zbierać lepsze owoce w naszym indywidualnym życiu.

W środowisku mamy ludzi – tarcze, nasi liderzy, którzy potrafią teren wzmocnić, a nawet uzbroić, odsunąć go od destruktywnych działań, jednym słowem oddalają niskie energie i wyraźnie widać tam wyższe częstotliwości… jest to teren pozytywny i lżejszy.

Nie tylko Ziemia, także układ słoneczny przechodzi obecnie ewolucję, polegającą na tym, że odwracają się bieguny magnetyczne, które są synchronizowane z nowym cyklem czasowym. Zmienia to strukturę całej siedmio-promiennej siatki we wszystkich 7 płaszczyznach słonecznych. Znamy je jako część widma światła widzialnego, które możemy zobaczyć w widmie elektromagnetycznym. Widzialne fale świetlne, to jedynie fale elektromagnetyczne, jakie obecnie możemy zobaczyć i stanowią około 1,5% całego znanego nam widma. Widzimy te fale jako kolory tęczy i jako część naszego systemu czakr. Jak wiemy każdy kolor ma inną długość fali i odpowiada innemu wymiarowi czasu. Najdłuższą jest czerwień, najkrótszą fiolet. Kiedy wszystkie są widoczne razem, tworzy się białe światło. To te siedem promieni są budulcami fizycznej materii, jaką znamy w 3D.

Jednak istnieje więcej promieni, które są związane z budowaniem antymaterii, i również ulegają zmianom… wszystko to związane jest z nieustannym budowaniem Wszechświata. Powtarzam nieustannie, Wszechświat nie stoi w miejscu a człowiek, ot tak po prostu, nie ma szans, aby go dogonić… tylko jak ogon wlecze się za nim i styka się z elementami tego nowego budulca: protonami, elektronami, neutronami w różnych możliwych reakcjach prędkości, kątów, rotacji itd. A te wszystkie zmiany w strukturze Wszechświata nie są niczym innym tylko bifurkacją czasu.

Obecna ewolucja układu słonecznego jest niczym innym jak architektonicznym planem (Boski Plan), zmianami w konstelacji Wielkiej Niedźwiedzicy i 7 głównych gwiazd Wielkiego Wozu. Te 7 gwiazd działają jak soczewki widma promieniowania elektromagnetycznego, które transmitują różne strumienie promieni, przez 3 główne bramy, które prowadzą do Słońca a następnie na Ziemię. Wspominałam o tym kiedy opisywałam promienie kosmiczne (materiał o tym jest na stronie Rose of Sharon oraz w moich książkach).

Nowa aktywność zmienia naszą męskość poprzez zmianę cząsteczek 7 promieni… i właśnie teraz mamy ważny czas w aktywności Byka… zasada męska i żeńska przez tą konstelacje jednoczą się, co nam umożliwia dostęp do konstelacji kosmicznych. To nie jest nowe zjawisko, miało już miejsce w kosmosie i na Ziemi... czyli inaczej możemy powiedzieć, na osi Ziemi rozwija się ścieżka nowej duchowej świadomości, następuje przeskok za tęczowy most, czyli budzenie Boga-Ojca. Ta nasza ziemska oś czasu jest również kosmicznym portalem… i zarazem rozwidleniem czasu. To są ścieżki Absolutnego Synostwa, trójki istot, które służą kosmicznej ścieżce Logosu Słonecznego i Galaktycznego. To jest ścieżka Kosmicznego Chrystusa, jako ciała słonecznego, tego, które powraca do tej płaszczyzny czasu pod koniec cyklu Wniebowstąpienia, które nam obwieścił Jezus Chrystus.

Świadomość Chrystusowa nie jest jednym wymiarem duchowym, ma kilka poziomów… kiedy się w nas budzi w 6D, a następnie nabiera mocy w wyższych wymiarach. Te budzące się Istoty są kosmiczną Monadą i częścią Boskiej Woli Łuku Ojca Uniwersalnego lub prościej – Zasady Boga-Ojca. Do tej pory byli oni dla nas poza zasięgiem w poprzednich osiach czasu z powodu przejścia pierścieniowego, który nie biegnie wokół naszego układu słonecznego.

Ale teraz jest czas, kiedy powraca do Ziemi i nas ziemian. Możemy łączyć się z Boską Zasadą i Istotami, które nie są trzymane i kontrolowane przez materialne formy naszych niższych światów (1D, 2D, 3D).

Przebudzenie Kosmicznej Monady wylewane na Ziemię poprzez kosmiczne Promienie niesie nam nowe życie i zasila go już nowe duchowe Źródło, dostarcza dla Ziemi ogromne ilości fal plazmowych w każdą istotę ludzką. I nie tylko, dotyczy to innych żywych istot, które są w stanie te fale odebrać… a to jak już wiemy, zależy od ich punktu „siedzenia”. Czy poddają się tym falom naturalnie, czy stają okoniem.

I właśnie ta linia czasu, zaczyna się jako korektor w energetycznej zasadzie Prawa Uniwersalnego… jak to nazywam po prostu – „Boski Plan”… który jest dostosowaniem energii, która musi zostać uwzględniona i pojednana w tym końcowym okresie cyklu, tzw. – ostatecznego. W książce „Koniec czasów” zwracałam uwagę na kolejne fazy, płynących do nas fal plazmowych Kosmicznego Chrystusa. Na stronie jest na ten temat sporo linków, które mocniej przybliżają temat. Myślę, że to jest również czas, aby przypomnieć sobie o nich, w tych dniach, kiedy Chrystus się w nas rodzi, zrozumieć tą fazę, aby można było przejść do następnej… nie windować od razu na statku kosmicznym w daleki kosmos...

aby w przyszłości aktywować stałe ziarno, które należy do tego samego nasienia, prawowitego właściciela istot ludzkich… które w miłości rozwijały swoje serce i prawdziwą duchową świadomość.

Ja wiem, że ciągle się powtarzam i że to może wiele osób denerwować… często wracam do swoich doświadczeń, ponieważ są wielowymiarowe i po pewnym czasie sama dostrzegam w nich inny wymiar… ponieważ i mój punkt widzenia, siedzenia cały czas się zmienia, moja świadomość nie jest już moim ciężkim kamieniem, który ogranicza mi świadomość… co tylko oznacza, że moja dusza operuje systemem wielowymiarowym.

I tu ponownie przypominam moje doświadczenie z listopada roku 2000, kiedy po raz pierwszy w tym moim „nowym” życiu, lecz w starym ciele, wyruszyłam w podróż astralną… teraz to patrzę na to, jak na podróż dyplomatyczną, nowego dyplomaty do nieznanego jeszcze mu kraju, który się przed nim właśnie otworzył. Kiedy tam wyruszałam dostałam wizję mapy nieba… to tam miałam podróżować i zobaczyłam skupisko gwiazd… miałam wrażenie, że to była Biała Niedźwiedzica. Leciałam jakimś swoim kanałem, ja to określałam – na promieniu słońca… a tam u kresu podróży czekała na mnie Potężna Istota, cała ze złota… ktoś taki mnie tam przyjmował… jakże było to zdumiewające i niezapomniane przeżycie… to złoto rozlewało się z tej Istoty na wszystkie strony, ale cały czas utrzymywało tą samą formę, wrzało i pulsowało niesamowitą energią, nie mogłam odczytać twarzy, jednak cały czas miało ludzką formę. Wyglądałam przy tej Złotej Istocie jak małe dziecko, nawet jej do kolan nie sięgałam. Dzisiaj wiem, że nie wiedzieć dlaczego, w tamtym dniu wróciłam do swojego prawowitego właściciela, zwanego również Kryształowym Sercem.

Nasze prawdziwe atomy naszego ziarna znajdują się w Wyższym Centrum Serca w 8D, tam przechowywana jest również pamięć Świadomości we Wszechświecie. I nie czekałam zbyt długo, wkrótce ponownie pojawił się, już tym razem w moim mieszkaniu Jezus Chrystus… ze złotym kielichem w dłoni… i co się później zaczęło dziać? Na moim czole jak na tablicy pojawiły się jakieś zapisy, trwało to wiele tygodni… od rozumu odchodziłam, co to było… a to tylko rozpakowywały się w moim ciele świetliste kody. I ponownie wydarzyło się to, jeszcze raz w kwietniu roku 2020, ale nie było już tak długie w czasie, wizja trwała kilka godzin… i wybudził mnie z tego stanu telefon… o godzinie 4:44… właśnie kiedy byłam w bramie Złotych Ust, a tam przyjmowała mnie ponownie Wielka Postać… i do tej pory nie wiem, kto tak naprawdę te drzwi mi otworzył i podawał rękę... i widziałam tam w środku Serce, które pulsowało życiem. Była to niesamowita wizja… i tak zostałam w rozkroku jedną nogą tu a drugą tam...

Jak widzimy, jest to czas, że odzyskujemy to ziarno, które zostało nam skradzione, uszkodzone lub wykorzystane przez niecne istoty, łączą się nasze duchowe utracone elementy. Zostały rozproszone, a teraz są przywracane w całości prawowitemu właścicielowi. Zostajemy odbijani od czarnego serca. To dlatego na Ziemi mamy obecnie taką sytuację, ponieważ aktywuje się Boski Plan. Mamy kwarantannę na Ziemi… i kiedy ona się tu nasila, mamy założone kagańce i zostajemy przywiązani do budy… i wówczas wiem, że są robione dziury w ziemskiej kwarantannie stworzonej wokół ziemi, aby ci, co nam to wszystko uczynili nie mogli uciec i czynić dalszego rozboju na innych planetach. To następny etap naszych objawień, które przeciętnemu człowiekowi będzie trudno strawić. Dlatego należy obserwować, co się tu u nas na Ziemi dzieje…? I jak widzimy ostatnie bardzo silne promienie ze Słońca poszły w kierunku Ziemi 20 kwietnia 2021… i co mamy na Ziemi? Pandemia rozszalała się na dobre… owszem, toczy się na Ziemi „wirus”, ale innego kalibru niż nam to przedstawiają. Ale on nas nie zabije tylko wybawi…. niech się jedynie martwią ci, którzy swój punkt „0” nie potrafią przenieść na wyższą pozycję… ich droga będzie w innym kierunku.

Ale tak czy owak, na Ziemi jest to czas na naprawę uszkodzeń, blokad na ziemskich liniach czasu 5D, które umożliwią większej liczbie ludzi dostęp do ich własnej duszy… do tej utrójcowionej formy z inteligencją ciała triady, pełnej duszy, co umożliwia nam tranzyt do wyższych pól świadomości… i do innych kontinuum czasoprzestrzennych…

ale my mamy obecnie na tych polach wielki chaos… nie tylko na Ziemi, również dookoła naszej Planety i Układu Słonecznego. A ten temat ma głębsze podłoże niż myślą ludzie. Przybywają tam różne obiekty i próbują instalować własne wpływy. Ciągle próbują uszkodzić Ziemię, nie tylko od góry… z głębi Ziemi również… i oczywiście jej mieszkańców. I właśnie ta grupa robi na Ziemi sabotaż i utrzymuje chaos na Ziemi… i ciężko ziemianom to posprzątać, bo nam brak wiedzy… bo się boimy… czujemy się bezsilni… osaczeni… nie umiemy zaufać Boskiemu Planowi.

Ale dobry news, ci ludzie, którzy czują w swoich ciałach mrowienie, ukucia jakby igłami (he, he… co za dziwny zbieg okoliczności…?), zmiany w organizmie w formie różnych bóli, zmian mentalnych… nie lękajcie się, przyjmujecie w siebie, nowo holowane przez Słońce fale (promienie), i poprzez zmiany chemiczne krwi i osocza przyjmujecie wyższe częstotliwości wibracji… dzięki czemu wasze punkty „0” będą przeskakiwać do świadomości wyższej czakry. Kto zna naukę o czakrach, ten wie, na jakie pięto się przenosi i szybko rozpozna symptomy ciała, które otwierają jego nową świadomość.

Dlatego te organy: układ nerwowy, krwionośny, limfatyczny i hormonalny będą dawać się nam we znaki, ponieważ przewodzą nowe światło w ciele… czym go więcej przyjmujemy, tym bardziej dokuczają nam wszystkie organy… i trzeba być tego świadomym, ponieważ wszystkie nasze organy zmieniają funkcje, towarzyszą temu stany zapalne, gorączki, wydzieliny wydalane z moczem, układu oddechowego, nosa. Ale nie panikujmy, to jest tylko oczyszczenie organizmu… i tak musi być… i należy to przejść, jak zwykłą grypę…

Linki na stronie:
-Promienie życia (LINK!)
-Praca z siedmioma promieniami (LINK!)
-12 promieni kosmicznych (LINK!)
-27 promieni kosmicznych
(LINK!)

... póki co zajmijmy się tymi 7 promieniami... kiedy przeskoczymy tęczowy most, objawi się nam już świat w innych kolorach, bardziej żywych… o większej mocy.

Vancouver
24 Apr. 2021

WIESŁAWA