
Zdumiewający i silny w duchowym świecie jest czerwcowy tranzyt Wenus
(w dniu 5/6 czerwca 2012).
Obecny tranzyt Wenus jest bardzo rzadki, powtórzy się dopiero za 100
lat, jest to zupełnie inne ustawienie planet niż zwykle, ponieważ
będziemy śledzić przejście Wenus przez Słońce, które będzie widoczne
na siedmiu kontynentach. Tranzyt będzie trwał około siedmiu godzin,
począwszy od 3 PM (15-sta) letniego Pacyficznego czasu.
Znaczenie duchowe planet:
-Słońce, reprezentuje nasze ego i poczucie jaźni.
-Wenus, reprezentuje to co chcemy.
Gdy Wenus przechodzi przez Słońce, to co chcemy staje się ważniejsze,
niż cokolwiek innego. Tak, że nasz nacisk zostanie położony na to co
chcemy i to dla nas samych, aby tak się stało.
Zaćmienie księżyca

Ciekawym zjawiskiem jest, że tranzyt Wenus poprzedza zaćmienie
Księżyca (4 czerwca). Księżyc zajmuje sekretne miejsce w naszych
sercach. Odzwierciedla nasze emocje i ukryte aspekty. Gdy jest
zaćmienie Księżyca nasze wewnętrzne życie (strona księżycowa) ma duży
wpływ na Ziemię, środowisko i Słońce, które jest duchowym
odnośnikiem do Boga i ducha.
W tym czasie możemy zauważyć, że ludzie wokół nas czują się winni i
zdradzają wszystkie swoje tajne sekrety (łatwo wyznają grzechy,
swoje największe tajemnice). Jest to dla nas bardzo ważne, ponieważ
wielu osobom nie można pomóc póki nie odsłonią własnych prawd.
Szczególnie będzie to widać w mediach, w pracy, rodzinie i bliskich
relacjach. Będziemy tego doświadczać na sobie. To zaćmienie
przychodzi przez Wenus. A tranzyt Wenus jeszcze wzmocni ten proces.
Sporo ludzi, którzy podejdą do siebie w rzetelny sposób zostanie
uwolnionych i wyjdzie im to na dobre. To może być piękna rzecz,
ponieważ dużo ludzi mieszka w psychicznej i fizycznej
zaprogramowanej iluzji i robią rzeczy niekoniecznie dobre lecz są
przeświadczeni, że tak powinni robić.
Obecnie 5/6 czerwca Wszechświat zaprasza nas, każdego jednego do
życia w prawdzie, toteż korzystajmy z okazji i wyrównajmy nasze
pola. Dla wielu ludzi mogą to być różne zmiany, nowe relacje z
klasy, o których zawsze marzyłeś, wielu ludziom zmieni powołania,
inni będą bardziej autentyczni, już nie będą zaprzeczać prawdom, w
które wcześniej nie wierzyli.
Będą i ci zdezorientowani i wytrąceni z równowagi. Jeśli ktoś
poczuje w tym dniu dyskomfort powinien poszukać pomocy u
silniejszych osób, nawet u lekarzy. W tym czasie następuje głębsze
oczyszczanie.
Wenus

Zawsze była kimś ważniejszym na naszym niebie i podobnie odnosiły
się do niej wszystkie cywilizacje. Już 15 wieków p.n.e. babilońscy
astrolodzy nazwali ją - jasną królową nieba.
Wenus odnosi się do miłości, niekoniecznie tych związków: mężczyzna
- kobieta, jest to miłość przede wszystkim do dziecka. Wenus prosi o
przyjrzenie się tym osobom, które szczególnie kochamy, obecnie
możemy zidentyfikować uczucia i relacje z poprzednich połączeń,
lepiej zrozumieć swoją sytuację.
W rzeczywistości wielu z nas w tym dniu poczuje nostalgię, będziemy
wyraźnie czegoś/kogoś szukać, kto był dla nas bardzo ważny w
przeszłości.
Jest to również czas na uwolnienie się od starych uczuć, uzależnień,
które ciągle biorą nad nami górę, uwolnienie się od starych zapisów,
toteż spróbujmy je spalić i niech nas dłużej nie nękają. Wystarczy
sporządzić listę i ją spalić, uwolnić się i uzdrowić sytuację.
Oczywiście zastanówmy się dobrze kogo wciągnąć na tą listę, aby
czasami nieopatrznie nie odciąć tych, którzy wnoszą w nasze życie dużo sensu,
abyśmy nie wywalili ze swojego życia dobrych przyjaciół,
wartościowych ludzi, starych kolegów, bo jak wiemy nie jest łatwo
znaleźć dobrych i wartościowych ludzi, toteż kiedy nas życie
już kiedyś połączy, raczej ich uszanujmy. Drugi raz możemy nie
otrzymać takiej szansy.
W czasie tranzytu Wenus zastanówmy się także co mamy zrobić, aby były
lepsze nasze związki, pełne zrozumienia, zagłębmy się we własną
duszę, zapytajmy się jej czego tak naprawdę potrzebuje?
Bratnie dusze

W tym dniu nasili się bardzo mocno energia między bratnimi duszami.
W duchowym znaczeniu bratnia dusza to ktoś, z kim mamy głęboką więź
na poziomie duchowym. Bratnie dusze spotykały się już niejeden raz
i ciągle pojawiają się obok siebie w różnych połączeniach i w tym
życiu również. Wszyscy mamy takie odczucie, że już spotkaliśmy daną osobę
wcześniej i natychmiast czujemy do niej sympatię. Jest to połączenie
chemiczne lub elektryczny impuls, czujemy się niesamowicie, a bywa,
że i poczujemy się lekko przytłoczeni. Połączenie się bratnich dusz
może spowodować uzależnienia od tych osób. Niektórzy myślą, że to
prawdziwe zakochanie, a to tylko wewnętrzna magnetyczna więź,
jesteśmy połączeni w swoim hologramie: z dziećmi, rodzicami,
małżonkami, braćmi, siostrami, znajomymi, a nawet z obcymi ludźmi.
Bratnia dusza wskazuje nam dużo prawdy o nas samych, może to być
silny i piękny związek, ale czasami bolesny. Może to być okrutna
lekcja, która przychodzi po to, aby coś w człowieku zmienić, odejść
od pewnych rzeczy. Możemy w ten sposób mocniej się rozwijać i uczyć.
Ciężar związku zmusza nas do spojrzenia na samych siebie i na własne
serce, ile w nim prawdy.
Wiadomo, do każdego związku i naszych serc kluczem jest miłość i
przebaczenie, jeśli jesteśmy egoistami oszukujemy partnerów, wtedy
nie będzie uzdrowienia. Tam, gdzie czujemy negatywne emocje musimy
być gotowi do usunięcia infekcji, aby wyzwolić piękną i uzdrawiającą
energię. Następnym kluczem jest tolerancja.
Czy układ planet jest dla nas naprawdę taki ważny?

Astrologia jest sztuką, a także nauką używając metafory jako języka i
prawa kosmicznego jako metafizyki. Planety to takie nasze kolektory
obrotowe, a raczej całe systemy, które pociągają nas w danym
kierunku. Każda planeta czy asteroida krążąca wokół Słońca pobudza
różne siły i dzięki temu na Ziemi rozpoczyna się jakaś gra.
Wraz z siłą grawitacji wszystkie ciała w naszym Układzie Słonecznym
trzymają się energetycznie i nawzajem wpływają na siebie. Dlatego
starożytni uważali planety za swoich bogów/boginie. W świecie są
połączeniem między materią, wyobraźnią i duchem.

Wenus jest boginią miłości i piękna, a miłość jest nieodpartą siłą,
która trzyma wszystko razem. Zauważyliśmy to już niejeden raz,
niektóre nasze zachowania są instynktowne i wrodzone. Od urodzenia
marzymy, aby kochać, chronić siebie, łączyć nasze siły, kierujemy
wzrok na nasz Układ Słoneczny i galaktyki. Wyraźnie czujemy, że to
Wszechświat dyktuje nam wszystkie warunki: życie i śmierć, to
stamtąd przychodzą do nas największe prezenty i największe
niespodzianki.
Planeta Wenus jest jedną z tych planet, która pobudza miłość,
seksualność, piękno, towarzystwo, wzbudza tajemnicę życia wyrażoną
przez miłość i mądrość połączone jako całość.
Obecnie mamy bardzo rzadkie połączenie Słońca i Wenus -
spektakularne niebieskie spotkanie źródła życia (Słońca) i miłości i
mądrości (Wenus), które występuje rzadko na naszym niebie.
Toteż wpuśćmy w siebie tą energię, otwórzmy serca i niech nas
informują, że żyjemy. W przeciwnym razie zanurzymy się bardziej w
chaosie. Ci, którzy pójdą tą drogą będą jeszcze mocniej wciągnięci w
system finansowy, gniew, przemoc, dezorientację. Uczyńmy tak, aby
energia Wenus połączyła i wsparła nas w obronie prawdy,
sprawiedliwości i współczucia.
Wenus rządzi czakrą serca, a przebudzenie czakry serca prowadzi nas
do mądrości.
Wenus - jasna, piękna, która pojawia się na niebie przed wschodem
Słońca 13 czerwca zwana jest Gwiazdą Poranną.. Kiedy zapala się
wieczorem symbolizuje mądrość, jest gwiazdą życzenia i nadziei;
światłem, które prowadzi nas do domu. Wenus jest bojownikiem
miłości, tworzy zupełnie nowe możliwości dla Słońca jako
świadomości. Obecne połączenie Wenus - Słońce wzywa do obrony na
rzecz tego, co kochamy, do pokoju i współczucia.

Obecnie występuje jeszcze większe wyrównanie planet: Ziemi, Słońca,
i Wenus, które zdarza się co 243 lata. Ta kosmiczna magia napełni
nas wszystkich nową energią, jest znakiem nadziei na przyszłość i
nie ma tam nadziei tam, gdzie brakuje miłości. Miłość jest podstawą
życiodajnych wyborów i decyzji, to miłość stawia nas z powrotem w
cyklu życia, gdzie jesteśmy jednym i całością.
Wiadomo, że przeciwne energie próbują stłamsić nasze życie i
mocniej tłamszą żeńskie energie, które są mózgiem życia, opierają
się na prawie miłości. Jednym słowem łączą mózg używając lewej
półkuli, a analityczna lewa półkula zostaje udostępniona i otwarta
dla wyobraźni i nowych odkryć.
Obudźmy duszę mądrości

Obecnie jesteśmy powołani do wyższych świadomości. Czerwiec 2012
będzie mocno doładowany energetycznie. Jeśli podejdziemy do tego
świadomie wzmocnimy mądrość, sprawiedliwość, zmniejszymy przemoc, co
oczywiście przyniesie światu pokój.
Ostatnie przejście Wenus miało miejsce w roku 2004, ale obecny
tranzyt jest dużo większym niebieskim wydarzeniem i na pewno w
wielkim stopniu przyczyni się do rozwikłania kontrowersyjnych
aspektów nie tylko politycznych, ale także religijnych. Będzie to
okres prawd. W czerwcu 2012 będziemy mieć napięty okres między 7 i
12, toteż wszyscy muszą rozważyć nowe pomysły, zwrócić większą uwagę
na propagandę. Polityka, która ma własne reguły spowoduje wiele
kontrowersji i może wywołać dużo stresujących napięć dla nas
wszystkich. W czerwcu będzie walka pomiędzy władzą i wolnością,
wiele spraw rozwiąże się dopiero we wrześniu.
W czasie tranzytu Wenus ludzie obawiają się jeszcze innych zmian, np.
trzęsień ziemi czy innych naturalnych katastrof.
W tym czasie przenika na Ziemię złote światło. Więcej słońca wcale
nie znaczy, że będzie dla nas jaśniej, wówczas lepiej widzimy
wszystkie negatywne aspekty życia, oszustwa, okrucieństwa, głębokie
ludzkie upośledzenia, cały zespół wielowymiarowych mrocznych działań
przeciwko nam. Dzieci Światła doskonale widzą wszystkie negatywne
zniekształcenia i mocno walczą z ciemną drużyną o prawdy życia.
Należy wiedzieć, że wszystkie ciemne skrajności w duszy odbiją w tym
wcieleniu proces transformacji i proces wznoszenia się. Dzieci
Światła doświadczają walki z ciemnymi mocami, dobrze znają piwnice
podświadomości i nieprawidłowy tok myślenia. Muszą to znać, inaczej
nie potrafiłyby przekształcić negatywnych energii do stanu
neutralnego.
Doświadczają negatywnych ataków, chociaż działają na wyższych
częstotliwościach, ale pełnią rolę ochroniarzy i są kotwicą dla
nowego przejścia i zjednoczenia z wyższym wymiarem. Uruchamiają
kolejny etap ewolucji ludzkości. Toteż ciemne moce nie pozostają im
dłużne.
Dzięki ruchom planet rośnie świadomość w naszych sercach.
Rozjaśnia się nasza jaskinia ciemności - trzeci wymiar (co w ciele
człowieka symbolizuje 3-cia czakra - splot słoneczny), wchodzimy do
wymiaru piątego (czakra serca). Niby te dwa światy są tak blisko, ale
jest między nimi potężna różnica. Wejście do czakry serca jest
niczym wschód Słońca. Osoby, które wchodzą w ten wymiar mogą
spodziewać się większych zmian w chwili połączenia się w
znaku Lwa
(który jest rządzony przez Słońce). Ale należy wiedzieć, że
wznoszenie odbywa się w Wodniku, w znaku wyższej świadomości i
przeciwnym znaku do energii Lwa.

Otwieranie czakry serca powoduje ból w plecach w okolicy łopatek
(tylna czakra serca), jest to cena za przejście z czarnej jaskini
(3-ci wymiar-splot słoneczny) na wysokość serca. Jak to mówią
mistycy - człowiekowi zaczynają wyrastać skrzydła, zaczyna się
proces wznoszenia. Niestety, transformacja boli, ale są to bóle
urodzenia. Powoli wślizgujemy się w energię Alcyone (Centralnego
Słońca), która wzniesie świadomość ludzi. W czerwcu (20 czerwca)
mamy przesilenie letnie, jakże ważne, szczególnie w roku 2012, kiedy
Uran w Baranie i Pluton w Koziorożcu ucieleśniają wszystkie wielkie
przemiany. Będzie następował demontaż czarnych systemów na całym
świecie ... i nie będzie to łatwy czas.
Te rzadkie transmisje planet wpływają na wszystkich ludzi, już w
czerwcu nastąpi wschodzenie świadomości Wysokiego Serca i
dopasowanie wysokiej częstotliwości, która też jest bolesnym
procesem ... napełnia się twój zbiornik energii i wschodzi w tobie
Słońce świadomości.
Ból transformacji nie powinien nas zniechęcać i frustrować, tym
bardziej kiedy wiemy co się z nami dzieje. Kiedy tego nie wiemy,
proces bywa bardziej skomplikowany i wyniszczający psychicznie.
Musimy także wiedzieć, że w tym procesie próbują nam przeszkodzić
negatywne podmioty włącznie z negatywnymi istotami pozaziemskimi.
Wszystko tylko dlatego, by nam uniemożliwić przejście do wyższego
poziomu świadomości. Dlatego na Rose of Sharon otwarcie mówimy o
wszystkich tych rzeczach jakie mają obecnie miejsce na Ziemi i o
wszystkich negatywnych sprawach i zakłóceniach bez względu na
niezadowolenie niektórych czytelników. Zwracamy uwagę na wszystko co
działa destruktywnie i pozytywnie. Wszystko może wpłynąć na
człowieka tak pozytywnie jak i negatywnie. Może to być: polityka,
religia, etyka, nauka, muzyka, itd ... wszystko zależy jak ustawimy
własne cele i wartości. Oświecony umysł specjalizuje się w wygraniu
bitwy, ale nie wie nic o wojnie.

Negatywna ingerencja może zdarzyć się każdego dnia i raczej trafia z
reguły na ludzi, którzy ewoluują, a my ludzie powinniśmy umieć
ogrodzić się niewidzialnym ogrodzeniem Chrystusowych częstotliwości,
a nie miotać się jak w ukropie. Taka postawa niczego nie wniesie,
jedynie pogorszy naszą sytuację. I o to chodzi ciemnym mocom. Mamy
taki czas: walkę, walkę i jeszcze raz walkę, każdego dnia
niewidzialne siły przekraczają nasze granice, przerywają nasze
energetyczne ogrodzenia. Toteż łączmy się z Ziemią, która nas dobrze
rozumie jako nasza Matka. Łączmy się także ze szczytem, gdzie
dostajemy dostęp do potężniej obronnej tarczy, przez którą nie mogą
przeniknąć ciemne moce.
Pamiętajmy: czarny zespół atakuje każdego kto ucieka z ich
ogrodzenia. Gdy otrzymamy 12-sto wymiarową tarczę (górna czakra
głowy), gdzie także spotkamy wiele zakłóceń, lecz osiągamy już punkt
- niewidzialnego, ale kiedy będziemy nieostrożni możemy spaść z tej
wysokiej drabiny i musimy wspinać się od nowa.
Negatywne moce stosują różne chwyty, ale ty nie uciekaj, nie poddawaj
się, nie żyj w strachu. Walcz! Wojownik Światła nie ustąpi zanim nie
przezwycięży ciemnych mocy. Ustąpi tylko człowiek słaby, dlatego
wielu słabych trzyma się Wojowników Światła i idąc w ich świetle
dochodzą do celu.
Przegrywają również duchowo leniwi, niezdyscyplinowani, korzystający
z nikczemnych spirytualnych połączeń, które mogą tylko zaszkodzić.
Ludzie słabi powinni kroczyć w Świetle Prawdy i w Świetle Wojownika
Światła, jego ogrodzenia są nie do przebicia.

Śmiało możemy przyjąć, że czerwiec jest miesiącem transformacji.
Musimy się zrównoważyć, być gotowi i iść z prądem. Ten ekscytujący
czas szuka źródeł prawdy, i nasze emocje powinny być z daleka od
strachu, inaczej trudno będzie ją znaleźć.
Wielu z nas będzie nadal testowana, toteż ci będą odczuwać
rozczarowanie, splątanie, straty; znajdą się i tacy, którzy przeżyją
nudę.
Nuda jest momentem przed wejściem w nową kreatywność.
Rozczarowanie powinno nam uświadomić, że powinniśmy zrobić krok w
innym kierunku, który będzie bardziej odpowiedni dla nas.
Zamieszanie jest chwilą rozciągania własnej ostrości.
Czerwiec jest miesiącem równowagi. Szóstka (czerwiec) w numerologii
jest punktem równowagi, spiralą, przeprowadzką do nowego
pierścienia, łączy przeciwieństwa. Całe nasze życie na Ziemi to
równowaga energii męskiej i żeńskiej, toteż skupmy się na tworzeniu
życia opartego na miłości i nauczmy się odbierać piękno, a to pomoże
nam usunąć zakłócenia z naszego pola magnetycznego.
Czerwiec 2012 to nasze nowe narodzenie i nowa rzeczywistość.
Kiedy pojawi się strach przed śmiercią, to znaczy, że nie tylko
nasze ego, ale i ciało fizyczne, a nawet dusza jest pełna niepokoju.
Znaczy mamy wątpliwości w kwestii zaufania. Musimy się z tym uporać, a
wówczas dotrzemy do nowej Ziemi i pozwolimy sobie rozwijać się już
na wyższym planie.

Zaufaj Światłu, bądź cierpliwy
i zbyt dużo nie oczekuj ...
nasłuchuj co nucą jedwabne galaktyczne nici
co nuci twój wewnętrzny głos ...
tylko w milczeniu wyrośniesz na drzewo kwitnące mądrością.
Zakorzeń się w ogrodzie ciszy i pielęgnuj swoją miłość ...
tylko wtedy rozpalisz w sobie Nowe Słońce
w tym świętym zjednoczeniu, w błogosławionym tańcu
prawda, światło i miłość przeszywają twoje serce ...
wzrosłeś z małego płomienia w wolność bez granic
nosisz w sobie święty sakrament jedności.
5 June 2012
WIESŁAWA
|