Mikołaj z Flüe, znany również jako brat Klaus, był kochany i
szanowany przez Szwajcarów jako bohater narodowy i patron
Szwajcarii.
Mikołaj zyskał uznanie za zjednoczenie narodu i utrzymanie pokoju w
czasie, gdy kraj był targany wewnętrznym konfliktem między
kantonami. To był przełomowy moment dla Szwajcarii, a opowieść o
jego mądrości i skutecznej interwencji została dobrze zachowana w
książkach historycznych i wielu innych dokumentach.
Po zapewnieniu bezpieczeństwa kraju przed zagranicznymi najeźdźcami,
Szwajcarscy Konfederaci, którzy zostali zjednoczeni, zaczęli stawać
się nieufni wobec siebie nawzajem. Po trzech sesjach burzliwych
debat w Stans w 1481 r., nie mogli dojść do porozumienia.
Zaniepokojony i przestraszony nieuchronnym wewnętrznym konfliktem
między Konfederatami, pastor ze Stans, Im Grand, postanowił pojechać
do pustelni Mikołaja, by prosić go o interwencję. Mikołaj był dobrze
znany w całym kraju jako mądry, święty człowiek. Kiedy usłyszał o
sytuacji, zgodził się interweniować. Podziw i szacunek dla niego był
wielki: „Kiedy ten święty człowiek wszedł do sali przed oblicze
wszystkich Konfederatów, ujrzeli oni pokój, który promieniował z
jego oblicza i niebiańskie światło, które świeciło z jego oczu,
głęboka cześć dla pokornego sługi Boga przeniknęła całe zgromadzenie
i odpowiedzieli na jego przyjazne pozdrowienie, powstając
spontanicznie i kłaniając się mu nisko”.
Mądrość jego żarliwego przemówienia sprzyjała pokojowi, dobroci i
braterskiej miłości. Jego reputacja świętego człowieka, który
utrzymał Szwajcarię zjednoczoną, trwa po dziś dzień. Kim był Mikołaj
z Flüe i jak zdobył tak dużą miłość i szacunek polityków,
dygnitarzy, szlachty - zarówno biednych jak i bogatych?
Mikołaj urodził się 21 marca 1417 roku na urodzajnym płaskowyżu
Flüeli blisko Sachseln, w Kantonie Obwalden w Szwajcarii. Był
najstarszym synem dobrze sytuowanych rolników. Według jego
hagiografów, Mikołaj różnił się od innych dzieci, był nadzwyczaj
inteligentny i pobożny. Po całodniowej pracy na farmie, szukał
cichego miejsca na modlitwę. Mikołaj prowadził praktykę poszczenia
już w młodym wieku. Gdy mu poradzono, by nie pościł przez tak długi
czas, młody Mikołaj odpowiedział, że taka jest wola Boża.
Kontynuował modlitwy i post przez całe swoje dorosłe życie. Jako
młody człowiek uczestniczył w miejscowym parlamencie, czego wymagano
od całej młodzieży. Szybko rozpoznano jego zdolności i wybrano go na
radnego i sędziego. Jak wymagało prawo, musiał wstąpić do wojska.
Mikołaj wykazał się zdolnościami jako przywódca wojskowy, chociaż
potępiał niemoralną agresję wojny, która przynosi krzywdę cywilom:
„W walce niósł swój miecz w jednej ręce, a różaniec w drugiej:
pokazał się jednocześnie jako nieustraszony żołnierz i litościwy
chrześcijanin, chroniący wdowy i sieroty, nie pozwalający zwycięzcom
na akty przemocy wobec pokonanych”. Był człowiekiem pokoju. W
kościelnej księdze w roku 1488 zapisano, że: „zawsze wielbił umiar,
karał niesprawiedliwość, na wojnie wyrządzał małą szkodę swoim
wrogom, i w miarę możliwości, chronił ich”. Według kilku not,
wystąpił z wojska, kiedy był świadkiem lekkomyślnego podpalenia
klasztoru. Dzięki jego interwencji życie mieszkańców klasztoru
zostało oszczędzone.
W ciągu całej jego kariery sędziego, konflikty rozwiązywane były ze
współczuciem i podziwiano go za jego roztropne rady. Według Henryka
I Wielkiego, który został jego przyjacielem, Mikołaj zwierzył mu się
pewnego dnia odnośnie swojej funkcji sędziego: „Otrzymałem od Boga
dar prawego ducha. Konsultowano się ze mną w sprawach mojego kraju;
wydałem też wiele orzeczeń; i dzięki łasce Bożej, nie pamiętam, bym
działał wbrew mojemu sumieniu w czymkolwiek”.
Mikołaj stał się dobrze znany ze swojej miłości do sprawiedliwości i
duchowej pobożności. Chociaż jego sława wzrosła, nigdy nie był
zachłanny i nie pożądał rozgłosu ani fortuny. Kilka razy, zgodnie z
zarządzeniem Zgromadzenia Ogólnego, ustanawiany był gubernatorem,
ale za każdym razem odmawiał, bo czuł, że Bóg ma w zamyśle dla niego
inne rzeczy. Kiedy był świadkiem, że niewinna osoba została ukarana
za przekupstwo, zrezygnował ze swojego urzędu sędziowskiego.
W roku 1447 Mikołaj poślubił Dorothy i ostatecznie mieli
dziesięcioro dzieci - pięciu synów i pięć córek. Małżeństwo nie
wpłynęło na jego duchowe życie. Wstawał wcześnie, by modlić się
każdego ranka. Według Hansa, jego syna, jak odnotowano w kościelnej
księdze w 1488 roku, „tak długo jak pamięta, jego ojciec zawsze
uciekał od świata. Poza tym, pościł cztery dni w tygodniu i
codziennie podczas Wielkiego Postu, nigdy nie jadł więcej niż małą
kromkę chleba i kilka suszonych gruszek”.
Przez całe swoje życie, był znany z daru proroctwa i wizji, które,
pewnego razu, ocaliły całe miasto Sarnen od niszczycielskiego ognia.

Kiedy miał lat czterdzieści, Mikołaj poczuł potrzebę, by opuścić
świat zupełnie i wieść swe życie w samotności. Pragnął poświęcić
resztę swojego życia modlitwie i kontemplacji Boga. W 1467 roku, za
zgodą swojej żony i dzieci, opuścił dom, zostawiając wszystko. Jego
jedyną własnością była szaro-brązowa szata, laska i różaniec.
Ostatecznie zamieszkał w małej chatce, którą zbudował z gałęzi i
liści. Pościł tam całymi dniami, nie jedząc i nie pijąc, głęboko
zatopiony w medytacji. Ósmego dnia przypadkowo odkryła go grupa
mężczyzn, i poinformowali o tym jego brata, Pierre’a, który
przyszedł do Mikołaja i błagał go, żeby zaczął jeść. Mikołaj
zapewnił go, że jest zdrowy i posłał po proboszcza z parafii Kern,
aby skonsultować z nim swój stan bez jedzenia. Później proboszcz
ujawnił swoje spotkanie z Mikołajem w aktach parafii, datowanych na
1488 r.: „Gdy brat Mikołaj spędził 11 dni bez jedzenia, posłał po
mnie i zapytał, czy powinien przyjąć jakiś pokarm, czy kontynuować
swoją próbę, ponieważ zawsze pragnął żyć bez jedzenia, aby móc
skuteczniej oddzielić się od rzeczy stworzonych. Gdy to zobaczyłem i
zrozumiałem, że mogło to pochodzić jedynie ze źródła boskiej
miłości, poradziłem bratu Mikołajowi, aby kontynuował, tak długo jak
będzie w stanie; od tego czasu do dnia jego śmierci, przez okres
ponad 20 lat, nie przyjmował fizycznego jedzenia”.
Szybko rozniosła się o nim sława, jako o świętym człowieku, który
nie je. Jego wyjątkowe życie zainspirowało wielu ludzi w całym
kraju. Mężowie stanu, biskupi, uczeni, wszyscy szukali jego mądrości
i modlitwy.
Wzmocnieni jego świętym życiem, ludzie z Obwalden wybudowali kaplicę
z dobudowaną małą celą dla niego. Przez resztę życia Mikołaj
przebywał w tej kaplicy. Nadal prowadził życie w ascezie, mimo
niepożądanej sławy. Odmawiał przyjmowania darów, chyba że były
przeznaczone na utrzymanie i opiekę nad kaplicą.
W latach 40-tych słynny szwajcarski psychiatra, Karl Jung, napisał
pracę o zdolności Mikołaja do utrzymywania się przy życiu bez
potrzeby jedzenia. Zatytułowaną „Cudowny post brata Klausa”,
napisał: „Fakt, że brat Klaus, według jego zeznań i według zeznań
godnych zaufania świadków, żył bez materialnego pokarmu przez
dwadzieścia lat, jest czymś, czego nie można zignorować, nieważne
jak niewygodne może to być... Takie rzeczy naturalnie nie mogą być
zrozumiane za pomocą naszej obecnej wiedzy psychologii. Zaleca się
jednak, nie odrzucać ich jako całkowicie niemożliwych w tym
względzie. Jest wiele rzeczy, które wcześniej uważano za niemożliwe,
o których jednak dziś wiemy i możemy udowodnić, że są możliwe”.
Przez ponad dwadzieścia lat Mikołaj prowadził życie bez jedzenia,
całkowicie polegając na łasce Boga. Zmarł w 1487 r. w wieku 70 lat w
swojej klasztornej celi, otoczony rodziną i przyjaciółmi. Jego
święte ścieżki zainspirowały wielu do napisania książek i artykułów.
Honorowaną i czczoną, zarówno przez protestantów jak i katolików,
jego słynną modlitwę usłyszeć można do dnia dzisiejszego:
Mój Panie i mój Boże, zabierz ode mnie wszystko, co oddala mnie od
Ciebie.
Mój Panie i mój Boże, daj mi wszystko, co przybliża mnie do Ciebie.
Mój Panie i mój Boże, zabierz ode mnie, mnie samego i daj mnie
całego Tobie.

Źródło:
LINK!