NASZE DOŚWIADCZENIA

DOŚWIADCZENIA W ROKU 2013

(ostatnia aktualizacja 28.07.2021)

Przesypujące się kupki złota

03/04.01.2013 miałem sen, w którym widziałem Polskę oraz występujące na niej spore kupki sproszkowanego złota, które przesypywały się poza granice naszego kraju. Po chwili zobaczyłem jakąś postać, która spanikowana powiedziała, że trzeba to zatrzymać, ale miałem wrażenie, że tego już się zatrzymać nie dało.


Poza wszechświat

07.01.2013 o 2:14 miałem sen, w którym znajdowałem się w pokoju, w którym przebywali jacyś humanoidalni kosmici (było ich minimum 5). Ja siedziałem na kanapie, a oni stali na wprost mnie, powiedzieli kilka rzeczy swoim "kosmicznym głosem" (nie pamiętam, co powiedzieli, ale wszystko dobrze słyszałem). Po chwili zauważyłem, iż jeden z nich (dorosły) siedział koło mnie (z lewej), a drugi (taki mały z ogonem) wpełzał pod moje siedzisko - po chwili wstałem i poszedłem za kanapę, tak bardziej przy ścianie, gdyż nie chciałem być zbyt blisko nich (obca rasa to obca rasa). Nagle ten dorosły, który siedział na kanapie doznał "wizji" (chyba ją celowo wywołał), której mogłem doświadczać wraz z nim - lecieliśmy w niej poza wszechświat... po chwili zobaczyłem jego kraniec, była to jakby mgła, lub coś na kształt podłużnej chmury, było to koloru białawego - przeleciałem przez "to coś" i znalazłem się (podobno) poza wszechświatem - widziałem tam jasno-ciemne kolory, pomarańcz, granat, chyba nie widziałem tam żadnych planet ani gwiazd - było tam bardzo spokojnie, jakby wszechświat tam dalej istniał... niemniej jednak podobno byliśmy już poza. Po chwili "coś złego" zaczęło zakłócać wizję... gdy mi ją przerwało starałem się ponownie do niej wrócić, niemniej jednak po chwili zobaczyłem na czarnym tle złowrogie oczy mówiące: "widzę cię" (dobrze to słyszałem) - nie było to powiedziane do mnie, ale do tego kosmity, który siedział na kanapie i który w tym momencie miał spore problemy, aby utrzymać wizję - mówiąc szczerze, to lekko się wystraszyłem (po zobaczeniu tych oczu) i sam zacząłem się rozłączać/wybudzać. Możliwe, że jest zakaz patrzenia w ten obszar - może są pewni strażnicy, którzy rozłączają wszystkich, którzy tam zaglądają?


Srebrny słupek włożony w głowę

10.01.2013 o 4:58 miałem sen, w którym widziałem jakąś postać, która znajdowała się u mnie w mieszkaniu - trzymała coś w ręku, ale nie jestem pewien co dokładnie. Po chwili podeszła do mnie i w tym momencie zobaczyłem swój czubek głowy - na jej samej górze był pewien ciemny z dwucentymetrowy otwór i po chwili zobaczyłem, jak wchodzi tam kilku centymetrowy srebrny pręcik (zanurzył się on w tym otworze do samego końca). Nie czułem podczas tego snu żadnego strachu ani niczego podobnego. Ogólnie rzecz ujmując, nie uważam, aby to była jakaś forma ataku na moją osobę. Dodam jeszcze, że przed 19:00 czułem w okolicy włożenia ów srebrnego pręcika specyficzne krótko trwające bóle, z pewnością ma to związek z moim snem, gdyż nie doświadczam raczej tego typu objawów.


Dotknięcie nożem języka

07.03.2013 o 3:45 miałem sen, w którym jakaś postać dotknęła nożem mojego języka (nie jego koniuszka, lecz jego dalszej części) - trwało to bardzo krótko, ale było bardzo dobrze odczuwalne - było to niczym ukłucie igłą lub koniuszkiem ostrza. Co więcej, po wstaniu odczuwam w tamtym miejscu pewien "ucisk", a ja na języku nigdy niczego takiego nie odczuwam, więc jest to ewidentnie związane z tym snem.
 

Efekt spadania

29.03.2013 o 4:07 miałem sen, w którym mój kot wyskoczył przez balkon, a ja dałem "susa" za nim, aby go złapać (ratować) i tak sobie oboje lecieliśmy w dół (było to bardzo realne). Po chwili zostałem wybudzony (wstałem lekko wystraszony, ale nie miałem efektu walącego serca). Nie przypominam sobie, abym miał w przeszłości kiedykolwiek tego typu doświadczenie. Ciężko mi zinterpretować co to dokładnie było... ale raczej nie chciałbym już więcej tego doświadczyć.


Wąż i planeta

18.05.2013 miałem sen, w którym widziałem, jak pomarańczowo ognisty wąż owinął się (bodajże dwukrotnie) wokół całej Ziemi (tworząc literę X?). Nasza planeta nie miała kolorów, jakie ma w rzeczywistości, była bodajże koloru fioletowawego.


Strzał w tył głowy

10.10.2013 o 5:00 miałem sen, w którym miałem zostać zabity strzałem z pistoletu w głowę. Wpierw miałem spotkanie z księdzem, który mnie wyspowiadał. Następnie położyłem się na ziemi, odwróciłem wzrok od strzelającego, który skierował pistolet w kierunku mojej głowy (było pewnego rodzaju odliczanie przed strzałem). Zacząłem się cały trząść i wołać do Boga, aby mi pomógł to przejść - po chwili nastąpił strzał, ale właściwie nic nie poczułem... zobaczyłem niewyraźnie tylko jakby "ktoś" rozerwał gazetę z tyłu mojej głowy... i mnie wybudziło. Wydaje mi się, że było to jedno z moich poprzednich wcieleń.


Śmierć w samolocie

27.10.2013 około 3:14 (uwzględniając zmianę czasu) miałem sen, który moim zdaniem ukazywał jedno z moich poprzednich wcieleń. Wydaje mi się, że akcja mogła dziać się na innej planecie (chociaż na 100% pewien tego nie jestem). Początkowo byłem na ziemi (która miała kolor pomarańczowy) i patrzyłem się w niebo, na którym samoloty walczyły ze sobą (były one bardziej zaawansowane od tych, które mamy obecnie). Następnie pewien samolot spadł lub awaryjnie lądował... gdy do niego podbiegłem, zauważyłem nieprzytomnego pilota, którego wyciągnąłem z ów samolotu. Po pewnej chwili wraz z nim (oraz z bodajże dwoma dodatkowymi osobami) wsiadłem do działającego samolotu i wzbiliśmy się w powietrze. W pewnym momencie w trakcie lotu oberwaliśmy... zabezpieczyłem rzeczy na pokładzie, bo trochę straciliśmy stabilność... zająłem swoje miejsce (jako pasażer), bo zaczęliśmy coraz mocniej spadać w dół... mocno "zaplątałem" ręce do swojego siedzenia, bodajże zamknąłem oczy i przygotowałem się na uderzenie i w tym momencie mnie wybudziło (obstawiam, że nie mieliśmy żadnych szans na przeżycie). Gdy się obudziłem, to praktycznie od razu usłyszałem bardzo głośny huk... tak jakby coś metalowego spadło na podłogę z dużej wysokości. Na początku myślałem, że to mój kot coś zrzucił, ale nie sądzę, aby tak faktycznie było. Ten huk mnie nie wybudził (gdyż był chwilę po moim wybudzeniu się), a był mniej więcej wtedy, kiedy samolot powinien się rozbić. Miałem wrażenie, że pochodzi on z mojej głowy (był naprawdę głośny).
 

Gwiazdy, "Ostatnia Wieczerza" i Ukrzyżowanie

09.11.2013 miałem sen, w którym na początku zobaczyłem ładne niebieskie niebo i po chwili z najprawdopodobniej dołu z prawej strony wleciała na ekran bodajże pięcioramienna złota gwiazda (wiedziałem, że symbolizowała Jezusa), po chwili przyleciały w "sznureczku" kolejne (lekko mniejsze) złote gwiazdy i otoczyły tą większą tworząc niedomknięte koło - po chwili doleciały jeszcze dwie gwiazdki domykające okrąg. Następnie obraz zmienił się na wnętrze jakiegoś "mieszkania" - miałem wrażenie jakby to była "ostatnia wieczerza" - widziałem tam siedzącego Jezusa oraz 10 apostołów (dwa krzesła były puste). Po chwili weszło do pomieszczenia dwóch brakujących apostołów i usiedli na swoich wolnych miejscach. Następnie z przeciwnej strony (na czarnym tle) ujrzałem dwie stojące postacie. Miałem wrażenie, że jedną z nich jestem ja - po chwili bodajże jedna z tych postaci leżała na drewnianym krzyżu i była do niego przybijana, a druga postać stała i patrzyła się na to.


Uderzenie w dywan i huk

10.11.2013 około 3 w nocy miałem sen, w którym widziałem pewną postać znajdującą się na dworze, która przygotowała sobie dywan do trzepania. Po chwili zamachnęła się i z całej siły uderzyła w niego trzepaczką i dokładnie w tym momencie mnie wybudził ogromny huk... nawet mój kot się obudził i ze strachu uciekł pod łóżko. Nie wiem, co tak huknęło, ale co najciekawsze ten sen wiedział, że zaraz coś huknie.


Dwa ciekawe widzenia

27/28.12.2013, gdy się obudziłem, zobaczyłem jakąś kobietę w czerwonej koszulce lub sweterku, która miała piękne duże niebieskie oczy (jakby "wszechświat" się w nich odbijał). Po chwili podleciała do mnie i mnie pocałowała, co zakończyło ów widzenie.

28/29.12.2013
w nocy z otwartymi oczami widziałem jakąś postać klęczącą i modlącą się obok mojego łóżka, a koło niej był pewien obszar, w którym było brudno (jakby ktoś zostawił ślady po butach).

LINK! do dalszych doświadczeń w 2014 roku!

Dobry Samarytanin