NASZE DOŚWIADCZENIA

DOŚWIADCZENIA W ROKU 2009

(ostatnia aktualizacja 25.07.2021)

Wbicie cyrkli w ciało

01/02.01.2009 zostałem zaatakowany we śnie przez jakąś postać, która wbiła mi jakby cyrkle pod ręce (nie było to zbyt przyjemne) - od razu przerzuciło mnie do stanu pomiędzy rzeczywistością a snem - wtedy zobaczyłem nad sobą czarną zjawę, która była do mnie "przytulona". Przez jakieś kolejne 15 sekund z nią walczyłem, aż ostatecznie udało mi się całkowicie wybudzić. W miejscach, w które owe cyrkle były mi wbite odczuwałem ewidentne pulsowanie (jakby mi tam serce biło). Tej nocy widziałem również jakąś czarną postać na ścianie (owo widzenie miało za zadanie mnie wystraszyć). Tej nocy były także inne ataki, których nie będę już opisywać.
 

Rekordowa rana

W pierwszych dniach stycznia zorientowałem się, że mam dość długą ranę na plecach (wszystkie rany zadane podczas demonicznych ataków wyglądają bardzo podobnie, jedynie różnią się długością - dotychczas najdłuższa rana zadana mi przez istoty demoniczna miała 3-5 cm). Ta nowa rana na plecach (mama mi ją mierzyła centymetrem) miała między 12 a 15 cm - niestety nie da się ustalić tego dokładnie, bo była mierzona kilka dni po ataku i zaczęła już częściowo znikać.


Oczyszczanie przez Iskierki i Jezusa

08/09.02.2009 miałem bardzo przerażające sny, które były pełne strachu (który mnie całego przesiąknął). W czasie przerw między snami (a może nawet w czasie tych snów) prosiłem Jezusa o pomoc. Po chyba trzecim bardzo nieprzyjemnym śnie usłyszałem głos: "Czy chcesz, abym Cię oczyścił?" (to pytanie zostało zadane już rano). Odpowiedziałem: "Tak". Gdy odpowiadałem, znajdowałem się w jakimś mieście, ale nagle zacząłem szybko przez nie lecieć, aż wybiłem się pod kątem prostym w niebo. Wylądowałem na jakimś łóżku, które znajdowało się bodajże na chmurze. Leżałem sobie spokojnie i zobaczyłem jakby dwie iskierki nad sobą. Zobaczyłem również, że całe moje ciało jest pokryte czarną energią. Każda z iskierek miała osobny pojemnik - jeden znajdował się po lewej stronie a drugi po prawej (były one przeznaczone na ową czarną energię). Nagle owe iskierki zaczęły bardzo szybko latać od pojemnika do mnie i z powrotem napełniając te pojemniki w bardzo szybkim tempie. Gdy pojemniki były wypełnione po brzegi czarną energią, iskierki skończyły swoją pracę i przyszedł Jezus. Staną koło mnie i przejechał swoim palcem po całym moim ciele, a następnie podszedł do pojemników z czarną energią i rozpuścił ją swoim światłem. W tym momencie się wybudziłem - czułem w sobie duże zmiany, ogromny spokój i lekkość, jakby ktoś zdjął ze mnie wielki ciężar.


Moje ukrzyżowanie

14.02.2009 (rano) znalazłem się w stanie pomiędzy rzeczywistością a snem i jakaś niewidzialna ręka przesuwała (ustawiała) moje ręce i stopy w pozycję taką, jaką miał Jezus podczas wiszenia na krzyżu (ta niewidzialna siła była bardzo dobrze odczuwalna). Gdy przyjąłem już odpowiednią pozycję, ktoś zaczął wbijać gwoździe w moje ręce i stopy tak, jak to było podczas ukrzyżowania Jezusa (nie odczuwałem jakiegoś specjalnego bólu z tego faktu). Miałem wrażenie, że kilka razy moje ręce i nogi były ustawiane do odpowiedniej pozycji tak samo, jak kilka razy były one przebijane gwoździami.


Atak zjawy i czarnego psa

Mniej więcej w lutym 2009 miałem pewien ciekawy demoniczny atak - był to atak czarnej postaci, która pojawiła się nade mną i przybrała kształt prawdziwego demona (demoniczna zjawa zrobiona z czarnej energii) - z tego, co pamiętam, wydała z siebie głośny i przerażający krzyk w celu wystraszenia mnie. Miałem w mniej więcej tym czasie też inne demoniczne ataki - gdy znajdowałem się w stanie pomiędzy rzeczywistością a snem, widziałem w drzwiach wielkiego czarnego psa, który samą swoją obecnością mnie trochę nastraszył... a co ciekawe, innego dnia również miałem do czynienia z owym psem, tylko w tym ataku po prostu wskoczył na moje łóżko i przygniótł mnie swoim ciężarem - również się przy tym ataku wystraszyłem. Z tego, co pamiętam, to jego zęby zrobiły się wielkie jak noże kuchenne (oczywiście całe zrobione z czarnej energii).
 

Czerwone róże

14.03.2009 w nocy miałem wizje przed zamkniętymi oczami. Widziałem z prawej strony kobietę, która się najprawdopodobniej modliła, a na środku był stolik, na którym był koszyczek, a w nim dwa bardzo duże bukiety czerwonych róż, które były pięknie rozkwitnięte.
 

Wznoszenie się przez poziomy

17.03.2009 miałem rano sen, w którym wydawało mi się, że umarłem - widziałem pewien niekończący się budynek przedzielony na pół - pamiętam, że unosiłem się przez poszczególne poziomy - widziałem na każdym poziomie aniołki, a ja wznosiłem się coraz wyżej i wyżej. Nagle dotarłem do białej przestrzeni - w oddali zobaczyłem Jezusa, który powiedział do mnie: "Czy chcesz dotrzeć do najwyższego poziomu?", a ja odpowiedziałem coś w stylu: "To będzie pewnie wymagać ode mnie dużo wysiłku", a Jezus odpowiedział: "Wystarczy, że dmuchnę" i Jezus dmuchnął i znalazłem się na najwyższym poziomie - w tym momencie straciłem widzenie przed oczami, ale wydawało mi się, że byłem sam w białej przestrzeni.


Jezus mnie pokrzepia

22/23.03.2009 miałem sen, w którym znajdowałem się w jakimś pomieszczeniu, a naprzeciwko mnie był Jezus, który po chwili mnie objął i poklepał ręką po plecach. Mówił do mnie jakieś słowa, ale nie pamiętam już co dokładnie. Wiem, że Jezus tym spotkaniem chciał dodać mi sił i podnieść mnie na duchu.


Oczyszczanie

Od dnia 26.03.2009 przez kolejne ponad 15 dni robiłem oczyszczanie duchowe, aby wejść "czysto" w nowy etap życia.


Biało-niebieskie domki

24.04.2009 miałem rano sen, w którym patrzyłem przez okno na plac zabaw, a na jego środku był spalony czarny domek, który był w całkowitej ruinie. Przy tych zgliszczach pracował jakiś robotnik, który robił porządek. Po chwili następuje jakby zmiana slajdu i nie widzę już owego czarnego domku, na jego miejscu widzę już robotnika, który buduje biało-niebieski domek (taki ładny, nowy). Następuje kolejna "zmiana" i widzę już kilka budowanych (biało-niebieskich) domków i kilku robotników pracujących przy nich. Kolejna "zmiana" i widzę jeszcze więcej (tego typu) domków, które są budowane przez robotników.


Czyszczenie kryształem

Na samym początku maja 2009 miałem sen, w którym jakaś postać trzymała naprzeciwko mnie kryształ górski. Ta osoba zbliżyła ten kryształ na niewielką odległość (~10cm) od mojego 3 oka i przeciągnęła nim w powietrzu (dodam jedynie, że było kilka punktów na moim 3 oku, w których czułem ucisk), co automatycznie sprawiło, że jeden z ucisków na 3 oku zniknął. Następnie zrobiła to samo w innym miejscu i również poczułem ulgę. Jak się obudziłem, to czułem ewidentną zmianę w tym miejscu i czułem się jakoś nad wyraz dobrze.


Wbijanie tasaków w moje ciało

06/07.05.2009 miałem sen, w którym na przeciwko siebie zobaczyłem postać z tasakami w rękach (nie wyglądała ona jak demon). Nagle owa postać wbiła tasaki w moje nadgarstki, co wywołało u mnie bardzo silny ból (nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek poczuł tak silny ból we śnie). Następnie po kilku sekundach owa postać wyjęła tasaki i wbiła mi je ponownie, ale tym razem w moje dłonie (i ponownie odczułem bardzo silny ból). Po chwili ponownie je wyjęła i tym razem wbiła mi je w przedramiona... następnie je wyjęła, a ja się wybudziłem. Po obudzeniu czułem specyficzne odczucie w dłoniach - na pewno było ono spowodowane zadanymi mi ciosami.

Jestem dżdżownicą

08/09.05.2009 miałem sen, w którym widziałem gniazdo i znajdujące się w nim dżdżownice. Nagle podleciał do dżdżownic duży czarny kruk - w tym momencie poczułem ogromny strach u dżdżownicy (jakbym dokładnie odczuwał to, co ona) - kruk wziął w dziób dżdżownicę i poczułem ból dokładnie taki, jaki poczuła dżdżownica.


Wyjście z ciała przy ataku

W nocy w połowie maja 2009 zacząłem być hipnotyzowany przez demoniczne istoty... - chciałem się z owej hipnozy uwolnić i bardzo mocno szarpnąłem całym moim ciałem i wyleciałem z ciała fizycznego i znalazłem się koło łóżka. Zobaczyłem wtedy postać, która szła w stronę drzwi, aby opuścić pokój, w którym się znajdowałem. Wszystko wokół mnie było ciemne i nieprzyjemne, a dodatkowo byłem bardzo ciężki i z trudem mogłem się poruszać. Po chwili stwierdziłem, że nie jest tu zbyt przyjaźnie i robiąc dwa kroki w tył wróciłem do swojego fizycznego ciała.
 

Przezroczysty kokon ochronny

22/23.05.2009 atakowały mnie w nocy czarne smugi, natomiast nie były mi w stanie nic zrobić, gdyż gdy taka smuga podleciała do mnie zbyt blisko, to odbijała się od mojego kokonu ochronnego (gdy w niego uderzała, to on się na chwilę pojawiał, a gdy już smuga została odbita, to znikał).


Opłatek

13/14.06.2009 miałem sen, w którym wszedłem do niewielkiego kościółka - przeszedłem przez jego środek i usiadłem w pierwszej ławce po prawej stronie przed samym ołtarzem (w ławce siedzieli jeszcze inni ludzie). Ksiądz podszedł z hostią i podał opłatek komuś obok mnie... następnie podszedł do mnie i powiedział mniej więcej takie słowa: "Czy przyjmujesz Jezusa jako swojego Boga?", ja odpowiedziałem: "Tak" i dostałem opłatek do ust... powiedziałem później "Amen" i zacząłem sobie go jeść (był nawet smaczny).


Unoszenie się nad ciałem fizycznym

21.06.2009 nad ranem unosiłem się około 10 cm nad ciałem... chciałem otworzyć fizyczne oczy, ale nie mogłem tego uczynić - dopiero po około dwóch sekundach mi się to udało, ale okazało się, że wróciłem do ciała fizycznego (dlatego było to możliwe). Następnie zamknąłem oczy i po pewnej chwili nogi astralne wyszły z mojego fizycznego ciała, a po chwili cały się wyślizgnąłem i sobie gdzieś niezbyt daleko poszedłem.


Wizja rozkwitniętej róży

29.06.2009 w nocy (gdy zasypiałem) przed zamkniętymi fizycznymi oczami zobaczyłem wielką, rozkwitniętą, czerwoną róże (wypełniała ona cały ekran i była bardzo ładna).


Przyciąganie

16/17.08.2009 miałem sen, w którym stałem w rzędzie z trzema facetami, a naprzeciwko nas stała jakaś kobieta. Z tego, co pamiętam, to między nami a nią była odległość 9 metrów. Ona wyciągnęła ręce do przodu i my mięliśmy zrobić tak samo i zobaczyć co się stanie... i jak tylko wyciągnąłem ręce do przodu, to nagle tylko ja zacząłem lecieć w Jej kierunku, a Ona w moim. Czułem się przy tym fantastycznie... byłem lekki jak piórko, czułem błogostan i spokój.


Serce Jezusa

12/13.09.2009 miałem wizje z otwartymi oczami - zobaczyłem na suficie płonące serce z krzyżem, a samo serce było oplecione koroną cierniową. Pod sercem była jakby plama / krew (czasem była bardziej postrzępiona, a za chwilę bardziej gładka). Podczas tej wizji cały czas zamykały mi się powieki i na siłę musiałem je otwierać, aby móc dokładnie przyjrzeć się tej wizji (nawet kilka razy całkowicie zamknąłem oczy, ale szybko je otwierałem ponownie).


Niebieska róża

22.09.2009 około 22:30, gdy leżałem i próbowałem zasnąć, przed zamkniętymi oczami zobaczyłem jakby dym ze świeczki, a następnie zobaczyłem jasnoniebieską rozkwitającą róże.


Tak wyglądają rany po atakach

11/12.11.2009 w nocy podczas snu zaatakował mnie czarny pies, który złapał mnie w swoje zęby - niestety nie wyszedłem z tego bez szwanku. Na obrazku jest moja rana na nosie, która ma około 1 cm i jest lekko głębsza, niż rany, które miewałem wcześniej. Jak mówiłem już kiedyś, nie ma możliwości, abym zrobił sobie to łańcuszkiem czy czymś takim. Miałem kiedyś tego typu rany nawet na brzuchu, gdzie żaden łańcuszek czy wisiorek nawet do niego nie sięgał.


Rekordowa ilość ranek

07/08.12.2009 miałem w nocy demoniczne ataki, które zakończyły się ewidentnymi rankami - tych średnich ranek było około 10, a tych mniejszych około 3-4. Rany były na czubku nosa, po jednej z obu stron nosa i trzy z prawej strony nosa tak bliżej oka. Na zdjęciach rany wyglądają "blado", a w rzeczywistości są dużo bardziej "krwiste" - i jeszcze jest taka minimalna ranka na czole (na trzecim oku), ale taka malutka.
 

"Spontaniczne Tai Chi" i "kręciołek"

26.12.2009 postanowiłem powrócić do Tai Chi, które kiedyś przez miesiąc praktykowałem (z nauczycielem). Również zacząłem wykonywać pewne ćwiczenie na siedząco - siadam na poduszce i wykonuje ruchy takie, jakie moje ciało chciałoby wykonać - na ogół jest to kręcenie się w jedną stronę - staram się, aby owe kręcenie / ruchy były zgodne z moim wnętrzem (aby były harmonijne) - to samo tyczy się ćwiczeń Tai Chi - nie koniecznie musisz wiedzieć, jak technicznie powinno się ruszyć ręką... ruszą nią tak jak wewnętrznie czujesz. Przeważnie już po 5 minutach tego typu ćwiczeń człowiek czuje sporą poprawę. Nie wiem, jak długo będę ćwiczył jeszcze "spontaniczne Tai-Chi" i "kręciołka", ale ewidentnie czuję, że te ćwiczenia są godne polecenia (jak na razie ćwiczę je 4 dni pod rząd, ale pewnie później będę je ćwiczył raz na jakiś czas, zgodnie z wewnętrzną potrzebą).
 

Kilka słów końcowych

Cieszę się, że rok 2009 już mija. Nie był to dla mnie łatwy okres, ale zdecydowanie owocny. W tym roku dużo się wydarzyło i było sporo zmian w moim wnętrzu, jak i w życiu zewnętrznym. Ciągle obecnie dopracowuje swoją "dietę" oraz zmagam się z nocnymi demonicznymi atakami (które niestety bardzo się wzmożyły na początku listopada i były praktycznie każdej nocy). Mam nadzieję, że z Bożą pomocą poradzę sobie ze wszystkimi przeszkodami, jakie czekają na mnie w nowym 2010 roku.

LINK! do dalszych doświadczeń w 2010 roku!

Dobry Samarytanin