Konsternacja w świecie uczonych - ciało zmarłego 79 lat temu
buddyjskiego lamy nie wykazuje najmniejszych oznak rozkładu!
Khambo Dashi-Dorgio Itighilov (w środku)
Ta niezwykła historia dotyczy ciała dostojnika buddyjskiego
- Khambo Dashi-Dorgio Itighilova, który w latach 1911-1927
piastował godność głównego lamy rosyjskich buddystów.
Wszystko rozpoczęło się w 1927 roku, kiedy to
niespodziewanie lama Itighilov poprosił wiernych o
rozpoczęcie czytania modlitwy pożegnalnej dla siebie.
Ponieważ zdumieni ludzie nie chcieli wysłuchać tej prośby,
Dashi-Dorgio usiadł w pozycji lotosu i sam zaczął czytać
modlitwę. Przed śmiercią poprosił o wykonanie ekshumacji
swojego ciała za około 30 lat.
Samego momentu
śmierci lamy Itighilova nikt nie widział, gdyż zgodnie z
życzeniem, został umieszczony w skrzyni z cedrowych desek.
2002 r. - ciało Lamy wyjęte z sarkofagu
Od tamtej pory jego ciało było trzykrotnie wyjmowane z
sarkofagu: w 1955, 1973 oraz 2002 r. przy czym za każdym
razem okazywało się, że nie ma żadnych oznak, jakich
należałoby się spodziewać po ciele osoby zmarłej. Podczas
ostatniej ekshumacji, próbki tkanek zostały pobrane przez
uczonych. Wyniki badań były tak sensacyjne, że zwołano
specjalną konferencję. Uczestnicząca w ekipie badawczej
profesor Galina Jerszowa przekazała prasie następujące
informacje: "Badania wykonane na próbkach pobranych z
ciała po 75 latach po pochówku wykazały, że stan skóry,
włosów i paznokci tego zmarłego człowieka niczym nie różni
się od właściwości charakterystycznych dla osoby żywej.
(...). Jego stawy są elastyczne, tkanki miękkie zachowują
się jak u żywego człowieka."
To wszystko, według słów pani profesor, całkowicie przeczy
naszej wiedzy o tym, co powinno dziać się z człowiekiem 75
lat od pochowania. Do tej pory nauka nie odnotowała
podobnego przypadku.
Miejsce spoczynku Lamy Itighilova. Obowiązuje zakaz wstępu
do świątyni.
Obecnie ciało
lamy znajduje się w świątyni Ivolginskiej koło Ułan Ude w
Republice Buriackiej. Buddyści odnoszą się do Itighilova,
jak do osoby żywej. Mimo tego, iż oficjalnie buddyzm odrzuca
możliwość powrotu duszy lamy do ciała, mnisi mają nadzieję,
że lama Itighilov jeśli tylko chce, może ożyć. Taki punkt
widzenia reprezentuje też głowa buddystów tybetańskich,
Dalaj Lama.
Tekst: Małgorzata
Żółtowska
Źródło: www.newsru.com
(specjalne podziękowania dla Pani Ani za udostępnienie
zdjęcia świątyni).