ZAKRYTE ZAGADKI

MAJOWIE I REINKARNACJA
(CZĘŚĆ 9)

LINK! DO CZĘŚCI 8

LINK! DO CZĘŚCI 10

Fenomen reinkarnacji (pogląd, wg którego dusza - bądź świadomość po śmierci ciała może wcielić się w nowy byt fizyczny), który budzi tyle sprzeczności nie tylko u zwykłych ludzi, ale i w świecie naukowym, nie obcy był Majom.

Reinkarnacja jest już udowodniona naukowo. Naukowcy posiadają wiele różnych dowodów na jej istnienie i nie ważne czy ktoś się z tym zgadza, czy nie?!

Podobne poglądy panowały pomiędzy kulturą Majów i Tolteków, jak dzisiaj między kulturą wschodnią i zachodnią. Majowie wierzyli w cykl reinkarnacji, Toltekowie wierzyli tylko w jedno życie.

Współczesna nauka, szczególnie mechanika kwantowa zmusiła wielu naukowców do przyjęcia niezrozumiałych mechanizmów zjawisk naturalnych, toteż nowa naukowa wiedza zaczęła dopuszczać mechanizm reinkarnacji, który od dawna znany jest światu ze starych dekretów i religii. Według mechaniki kwantowej twierdzi się, że co ma się zdarzyć, naprawdę się stanie. Dopuszcza również istnienie światów równoległych. Mechanika kwantowa stanowi fundament w zrozumieniu zjawisk zachodzących w mikroświecie. Wydarzenia, które były przyjęte jako teorie stają się faktem.

Najbardziej szczegółowe zbiory na ten temat zostały opublikowane przez dr. Jana Stevensona w jego pracach „Reinkarnacja i Biologia.” Autor daje przykłady tworzenia się znaków na ciele, tzw. wrodzonych znaków urodzeniowych i wad wrodzonych jako uszkodzeń ciała w poprzednim życiu, które są przeniesione w obecne życie jako znak na ciele po przebytym doświadczeniu. Na ciele niektórych osób można znaleźć znaki wrodzone, np.: po wejściu i wyjściu kuli, którą zostali postrzeleni w poprzednim życiu.
Następne: spontaniczne zachowania się małych dzieci wspominających poprzednie wcielenia. To zjawisko zaobserwowano nawet w kulturach, w których nie wierzy się w reinkarnację.

Przeszłość – wcześniejsze życie jest zarejestrowane w pamięci komórkowej, to wspomnienie może wywołać w obecnym życiu podobne zdarzenie jeśli będziemy zbyt usilnie szukać poprzedniego wcielenia, ... wtedy może się nam historia powtórzyć. Toteż nie wolno budzić śpiącego niedźwiedzia, jeśli nam jest to do czegoś potrzebne w tym życiu przychodzi czas, że pamięć komórkowa sama wyrzuca to zdarzenie na zewnątrz, w czasie snu, czy wspomnienia deja vu. Jeśli nie, znaczy, że ten rozdział mamy już zamknięty i nie wolno do tego wracać. Nie należy przenosić ran z poprzedniego wcielenia w obecne życie.

Chrześcijanie i Gnostycy nie wierzą w reinkarnację, chociaż w Biblii wyraźnie pisze:
„Lecz powiadam wam Eliasz już przyszedł, a nie poznali go, ale zrobili z nim co chcieli. Tak i Syn Człowieczy ucierpi od nich. Wtedy zrozumieli uczniowie, że mówił do nich o Janie Chrzcicielu.”
(Mat. 17, 12-13).


Orygenes (183-253r.) był przywódcą kościoła, który pisał o tajemniczych naukach reinkarnacji.

Gnostycka Ewangelia:
„Dusza przesiewa się na świecie z jednego rodzaju do drugiego.” (Sophia Pistis)

Koran:
„Bóg generuje dusze i wysyła je w kółko, dopóki do Niego nie powrócą.”

Sufizm:
„byliście martwi, a On was z powrotem posłał do życia. Potem powodował śmierć i przeprowadzał z powrotem do życia, a na koniec gromadzi u siebie.”

Hinduizm:
„dusza inkarnuje się ściśle powiązana z karmą. Indywidualne dusze muszą przejść z jednej płaszczyzny istnienia niosąc za sobą sanskar (wyświetlenie – ślady pozostawione na podświadomości poprzez poprzednie życiowe doświadczenia). Te karmiczne uzależnienia są potrzebne do obecnego wcielenia, prowadzą związek przyczynowy w określonym stanie stworzenia.

W niektórych szkołach wyzwolenia Samsara, czyli śmierć i odrodzenie uznawana jest za ostateczny cel ziemskiego bytowania. Jest to znane jako Moksha lub Nirvana. Inne tradycje Bhaki (forma religijności w hinduizmie przejawiająca się głębokim emocjonalnym i intelektualnym oddaniem Bogu) twierdzą, że wyzwolenie z Samsary jest jedyną kontynuacją prawdziwego życia duchowego i działania, ale już nie są z tego świata natury.

Buddyzm: reinkarnacja jest rozumiana jako odrodzenie. Istota żyjąca wewnątrz ciała zbiera wszystkie pomysły na zewnątrz i wewnątrz ciała. Zbiera pojęcie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości – wszystkie pojęcia czasu doświadcza cieleśnie, jest to doświadczenie życia, które nie jest wieczne, ale duchowo jest przekazem do życia wiecznego, niczym przejęcie ognia z jednej świecy na drugą, lub niczym pożar, który rozprzestrzenia się od domu do domu. Wczesne teksty buddyjskie mówią jasno, że nie ma stałej świadomości, że świadomość przenosi się z życia na życie, a urodzenie nie jest początkiem ani śmierć końcem.

Judaizm i Kabała: klasyczne dzieła Kabały (Furtki Reinkarnacji), w których opisane są prawa reinkarnacji jako pięć różnych części duszy. W hebrajskiej reinkarnacji nazywa się „gilgul”, dosłownie recykling (powtarzanie cyklu), lub wędrówka dusz. Gilgul oznacza cykl, koło, które sugeruje, że dusze podróżują po nim z życia do życia zmieniając tylko ciało. Rabin Izaak Luria opisuje głębokie i złożone procesy reinkarnacji zawarte w pięciu częściach duszy, jako proces podobny do fizycznej ciąży.

Wielu dzisiejszych Żydów nie wierzy w reinkarnację, szczególnie chasydzi. A w ich modlitwach prosi się tylko o przebaczenie za grzechy popełnione w tym życiu.

Józef Flawiusz, historyk żydowski, który żył w czasach przed Jezusem Chrystusem pisze: „wszystkie czyste i święte duchy żyją na niebieskich wyżynach. W miarę upływu czasu są one ponownie zsyłane na ziemię i zamieszkują fizyczne organy.

Rdzenni amerykanie, jak Majowie i Inkowie, którzy doszli do władzy później, wierzyli w cykliczny charakter czasu. Ich rytuały i obrzędy były ściśle związane z setkami, a nawet tysiącami niebiańskich/ziemskich cykli, które obserwowano i spisywano jako odrębne kalendarze.

Majowie wierzyli w reinkarnację, mówili, że dusza odradza się już na trzeci dzień po śmierci. W świątyni w Tulum wyraźnie są zaznaczone trzy poziomy, jako każdy dzień kiedy dusza umiera i z powrotem przychodzi na ziemię:

środek podłogi - reprezentujący życie
dolna część - podziemie
i górna część - Niebo.

W księgach Chilam Balam z Chumayel śmierć jest wymieniona jako „wynalazek” twórczego bóstwa, która była potrzebna do zniszczenia ludzi z trzeciego wieku z powodu ich niedoskonałości. Na trzy Cimi występuje śmierć.

Cimi – dla Majów był szczęśliwym dniem dla narodzin, obchodzony jako dzień transformacji, pokonanie Pana Śmierci. Szczęśliwy dzień transformacji, który prowadzi do mądrości. W czasach starożytnych śmierć wskazywała na kierunek północny, ale w znaczeniu Majów północ mówiła: „szukam mądrości i wskazówek od przodków – jako mądrości Jaguara”. Dzień śmierci był dla Majów znakiem: „stajemy się jednym z tych, którzy szli przed nami, a my czerpiemy z nich mądrość”. Cimi mówi: „wspieraj moje poddanie, abym dzięki niemu mógł dojść do świętego ogrodu jako niewinny”. Cimi radzi: „wycofaj się z tego co wyznacza ci granice, poświęć swoje zawężone przekonania”. Oznacza to odejście od wyobrażeń, jakie wszystko powinno być.

W ciele ludzkim śmierć związana jest z czakrą korony, która jest świętym miejscem, która oświeca i daje mądrość przodków. Czakra korony to kolebka naszej świadomości, a mądrość przodków prowadzi nas przez wszystkie nasze przemiany. Cimi jest zawarty w liczbie sześć, w której zawęża się pojedynczy punkt jedności z fundamentem w indywidualnym ja-bycie w wyniku czego wytwarza się równowaga.

Niektóre plemiona Majów patrzyły na śmierć z niechęcią, jako nieszczęśliwe przerwanie naszego świadomego istnienia i zagrożenia dla życia; ale wierzyli, że w przyszłości wszystkie krzywdy wyrządzone przez człowieka muszą być przez niego spłacone jako dług wobec Stwórcy. Wierzyli, że człowiek jest podmiotem składającym się z wielu dusz, czyli wielu aspektów świadomości, czyli jego wszystkie królestwa życia mogą istnieć i rozwijać się w wielowymiarowych i wielopłaszczyznowych słonecznych światach.

Słowo „dusza” zgodnie z mądrością starszyzny plemienia oznacza całość wewnętrzną jednostki ludzkiej z obecnością „Wakun-Tanka", czyli czystego Ducha w jego centrum. Większość plemion indiańskich, w tym Inków twierdziło, że człowiek ma kilka dusz, które są odpowiedzialne za różne przejawy życia w organizmie. Potem przechodziły w piękne „Nawajo” jako, że człowiek jest stworzony od wszystkiego. W wierzeniach amerykańskich kultur nasz Wszechświat jest słonecznym międzywymiarowym planem, zwanym „Drzewem Światła” lub „Drzewem Życia”.

Dla niektórych kultur Ameryki Płn. jako symbol Drzewa Życia występuje świerk, dla Majów jest to drzewo ceiba. Życie samo w sobie jak i pokolenia ludzkie pochodzą z korzenia przechodząc powoli na ziemię (powierzchnię, tutaj ich wierzenie zbliżone jest do hinduskiego kwiatu lotosu ...). Życie zaczyna się z góry, spada do dołu aby ponownie podnieść się do góry i wzrosnąć do wielkiego kosmicznego drzewa w powtarzających się cyklach na Ziemi, jest to proces kształcenia się, doświadczeń i wzrostu, i jest ukryte w każdym większym wyrazie duchowej myśli.

Po śmierci fizycznej odchodzimy od płaszczyzny Ziemi do innych, dla nas niewidocznych światów, aby w swoim czasie ponownie powrócić do naszych niedokończonych zadań i obowiązków. Swój sposób widzenia Majowie przedstawili w ich sztuce, obrzędach, architekturze, a nawet narzędziach i naczyniach. Klasyczni Majowie w Ameryce Środkowej mieli obraz trzynastu niebios lub „powyżej światów” i dziewięć „podziemi” poniżej naszego świata.

Podobne są poglądy Indian w Ameryce Północnej i Południowej.

Lenape i Hopi, według nich nad Ziemią jest sklepienie nieba, na którym znajduje się dwanaście poziomów dla dusz i trzynasta płaszczyzna jako siedziba „Wielkiego Ducha” (Stwórcy), podczas gdy pod Ziemią są podziemia, które mają siedem światów, każdy posiada swoje schody, łącznie jest ich czterdzieści dziewięć stopni, tzn. czterdzieści dziewięć stopni rozwoju człowieka na jego drodze życia. Buddyści wierzą, że dusza naradza się w 49 dniu po śmierci ciała fizycznego. Przez ten czas dusza przebywa w stanie Bardo (stan pomiędzy wcieleniami). W Bardo dusza przez kilka dni może pozostawać w stanie transu, nie wiedząc, że została oddzielona od ciała. Liczba 49 przejawia się także w Gilgul.

Plemiona Ameryki Płd.: Brazylia i Paragwaj rozpoznają siedem rajów nad płaszczyzną Ziemi.

Jeśli weźmiemy pod uwagę te wszystkie kombinacje najbardziej piękną wizje mają Indianie amerykańscy. Twierdzą, że śmierć rozpuszcza ciało fizyczne, a sama śmierć to jest tylko przejście naszego prawdziwego „ja” na inne i szersze areny życia i świadomości. Świadomość nie umiera tylko trwa w ramach jedności całego życia. Istnieje jako związek wszystkich istot żywych poruszających się niczym gałęzie na jednym drzewie życia. Indianie podchodzą do tej koncepcji z bojaźnią i czcią, ponieważ wiedzą, że nasza wielka ewolucja nie jest dokończona, nadal jest w toku, to co jest poza nami i to co jest przed nami pozostaje nadal w Wielkiej Tajemnicy.

To jest coś, co jest starannie przemyślane, starannie rozważone, i można uzyskać przez wysoki etyczny standard życia w obecnym świecie. Wierzą, że ten proces jest wspierany przez Wyższe Dusze w nas. Te Istoty Duchowe są już na wyższym poziomie zrozumienia. Wierzą, że wszystkie części naszej całości pochodzą ze wszystkich gałęzi kosmicznego drzewa, które jest w naszym Układzie Słonecznym, nieśmiertelne do Wszechświata i ulega tylko okresowej śmierci.

W różnych cywilizacjach można zauważyć rozmaite próby stworzenia portali wspierających metafizyczny portal wewnętrznego kosmosu.

W Palengue, w świątyni piramid znajduje się wnętrze – odpowiednik metafizycznego portalu, który bardzo przypomina świat starożytnych Egipcjan i Sumerów. Podobnie jak piramidy Majów także zikkuraty w Mezopotamii (np. w Ur 2100r.p.n.e) zostały wybudowane jako rezydencje boga podczas jego ziemskiego bytowania.

Słowa katolickiej świętej Teresy z Avila: „wydaje mi się, że dusza przypomina zamek wykonany z jednego kryształu. Jest bardzo przejrzysty, zawierający wiele pomieszczeń, podobnie jak w niebie jest wiele mieszkań.”

Takie właśnie architektoniczne domy - świątynie przedstawia wiele starożytnych kultur. Lecz, aby to wszystko zrozumieć należy umieć połączyć całą starożytną wiedzę: Egiptu, Sumeru, starożytnej Krety, nauki Wedy, Biblii, i przekazy kultur z terenu obu Ameryk i wiele innych. Dopiero wtedy łatwo da się zauważyć, że we wszystkich przypadkach jest ten sam symbol kosmosu, bez względu na ukryte w ludziach rzeczywistości duchowe. Już australijscy Aborygeni pozostawili w jaskini prehistoryczny rysunek Wszechświata. Całe życie ożywione i nieożywione składa się z niefizycznych części i może zmienić się w świat fizyczny, kiedy dusza wraca na powrót do życia po śmierci.

cdn...

20 Feb. 2011

WIESŁAWA