ZAKRYTE ZAGADKI

KARMA I REINKARNACJA
(CZĘŚĆ 1)
LINK! DO CZĘŚCI 2

Karma, dharma i reinkarnacja są prawami kosmosu.

Karma oznacza dosłownie „czyn lub akt”, „przyczyna i skutek”. Krótko mówiąc karma jest prawem akcji i reakcji, które regulują świadomość.

Dharma – wzór religijnego zachowania, komunia z Bogiem, przestrzeganie niezbędnych wskazówek o doprowadzeniu do oświecenia przez osobistą realizację naszej tożsamości z Bogiem.

Reinkarnacja – możliwość odradzania się w innym ciele.

Czy ktoś wierzy w reinkarnację czy też nie, to dla kosmosu nie ma to najmniejszego znaczenia, ponieważ wszyscy jesteśmy objęci tym prawem. Nie mniej w obecnym życiu nie musimy sondować poprzednich wcieleń, wszystko jest tak ułożone i zabezpieczone, nawet przeżyte najmniejsze urazy w przeszłości (czy w poprzednim życiu), które są zakodowane w zakamarkach naszej pamięci w Muladhara czakrze tak, że cała karma pracuje jak w zegarku, a my w obecnym życiu jesteśmy sumą wszystkich naszych poprzednich wcieleń – takie spektrum, które obecnie żyje, ale jest zlepkiem wszystkich poprzednich wydarzeń.

Ci, co posiadają znajomość prawa kosmicznego są bardziej świadomi i z całą odpowiedzialnością powinni rozwijać kwitnącą karmę i oczyszczać ją z poprzednich wcieleń, stworzyć taką karmę, która będzie kluczem dla naszego prawidłowego rozwoju duchowego. Kto jeszcze ma problemy ze zrozumieniem karmy powinien zagłębić się w fizykę, dokładnie: badanie energii i materii przez Izaaka Newtona. W metafizyce karma jest prawem, które stanowi, że każdy psychiczny, emocjonalny i fizyczny akt, bez względu na jego siłę wychodzi od nas i przenika do innej substancji psychicznej i ponownie wraca. Pamięć Akaszy wiernie rejestruje nasze czakry podczas serii ziemskiego życia, w świecie astralnym i innych światach między pobytami na ziemi. Starożytni Jogini badali linie czasu, przyczyny i skutku którą podzielili na 3 kategorie.

Pisma hinduistyczne dzielą karmę na trzy rodzaje:

1. Sanchita karma – to suma całej naszej karmy, która jeszcze nie została rozwiązana.
2. Prarabdha karma – część karmy Sanchita, która jest gotowa do przerobienia w obecnym życiu.
3.
Kriyamana karma - karma tworzona obecnie, w teraźniejszości, a owoce tych działań będą doświadczane w przyszłości.

Należy zrozumieć, że wcześniejszą negatywną karmę można w obecnym życiu zmienić na płynniejszą, łatwiejszą dzięki miłości, rozwinięciu prawdziwej natury czakry serca przez Dharmę i Sadhanę. To jest klucz kosmicznej mądrości. Tutaj pomoże religijne życie i pozytywnie tworzona karma, która złagodzi negatywna karmę z przeszłości. Karma działa nie tylko indywidualnie, ale również w szerszym kręgu – gronie, w którym bierze udział wiele dusz. Dotyczy to rodziny, wspólnoty, narodu, rasy wyznania, a nawet planetarnej karmy. Indywidualnie czy zbiorowo, ale należy pamiętać, aby dawać bezwarunkową miłość. W naszych grupach znajdują się także i te dusze, które działały złośliwie i nadal są pełne pomyłek i celują w nas swoimi negatywnymi aktami jak za starych czasów, niczego się nie uczą tworząc nową własną karmę. Wszystkie karmiczne akty wychodzące z każdej osoby są ze sobą ściśle powiązane, nic nie przepadnie, nic nie będzie zapomniane. Wielu ludzi wierzy w karmę, ale nie stosują się do niej w codziennym życiu, a nawet wówczas kiedy dochodzi do podjęcia decydujących kroków w czasie osobistego kryzysu, np.: akty wybaczenia. Wówczas najczęściej rozlega się płacz – dlaczego Bóg mi to zrobił? Czy ja na to zasłużyłem?

Chociaż Bóg jest tu Stwórcą i odgrywa decydującą rolę to jednak podtrzymuje w przypadku każdej jednej duszy karmiczne prawo. To nie Bóg daje nam ciężkie choroby, utrapienia .... sami je tworzymy poprzez nici karmiczne. Karma jest również naszym najlepszym nauczycielem duchowym. Mamy uczyć się wzrastać duchowo, jeśli rozwiążemy i rozpuścimy złą karmę stworzymy większe możliwości własnego rozwoju duchowego. Jeśli nie umiemy wyciągnąć wniosków z własnego postępowania ani się oprzeć złośliwym aktom mocujemy się z własnym psychicznym, emocjonalnym i fizycznym życiem. Tworzymy sami dla siebie rodzaj surowej karmy.

Odpowiedzialność rozwiązywania karmy jest jednym z najważniejszych powodów, która jest konieczna w szczerym poszukiwaniu sensu życia. Należy umieć utrzymać umysł w centrum uwagi, stać się świadomym własnych myśli, słów i czynów. Jeśli nasz umysł jest rozbity między siłami instynktownymi i przetrenowany własnym intelektem to będzie bardzo trudno rozwiązać karmę. Tylko wtedy, gdy umiemy mądrze zarządzać karmą nasz umysł może stać się gotowy na doświadczenia we własnej głębi nadświadomości.

Każda dusza ma absolutną wolną wolę, ale jej granicą jest karma. Nie można powiedzieć, że Bóg nam cokolwiek narzuca ... forma naszego życia wypływa od nas samych. Można rozwiązać ciężkie formy karmy przez modlitwy, pokuty, posty, błagać Najwyższego, aby nam ulżył, Jego wpływ może przesunąć nam karmę w czasie, aż będziemy lepiej przygotowani na jej rozwiązanie, lecz niestety musimy swój dług spłacić co do grosza ..... o tym naucza również Jezus ....

Jak się ma sprawa karmy i gwiazd, planet?

Planety i gwiazdy nie narzucają karmy tylko stwarzają odpowiednie warunki dla karmy. Mogą ją albo wzmocnić, albo ją łagodzą. W głębi naszego biologicznego ciała mieszka dusza – cząstka światła, każda jest wyrafinowana na swój sposób w zależności od własnej energii, która ukształtuje człowieka ciało i pola mentalne i emocjonalne. Dzięki duszy poczujemy własne fizyczne organy poprzez doświadczenia fizyczne, poczujemy swoje emocje i inne psychiczne odczucia. Dusza jest tym co nie kończy życia wraz z biologicznym ciałem. Dusza nadal okupuje ciało astralne, subtelne i jest kopią naszego ciała fizycznego. Ta subtelniejsza obudowa duszy jest zbudowana z wyższej energii i mieszka w wyższych wymiarach. W zależności jak daleko dusza jest rozwinięta taki wymiar będzie zajmować. Nasza dusza często w czasie snu odwiedza swój poziom, czasami objawia się to w snach. Świat astralny potrafi być również solidny i piękny tak, że często można pomylić go z niebem. Ale między astralem i jeszcze wyższymi wymiarami – dolne wymiary zajmują dusze, które podczas ziemskiego podróżowania były samolubne, a nawet sadystyczne. Ponieważ niektóre karmiczne nasiona mogą być rozwiązane tylko w świadomości Ziemi i duszy za pomocą ciała fizycznego toteż dusza radośnie wchodzi w ciało fizyczne.

Dusza w odpowiednim czasie montuje w ciele swój karmiczny wzór, w tym procesie kopią jest ciało astralne, które w swoim czasie rozpada się, a w jego miejsce zaczyna wzrastać nowe. Właśnie ten proces jest reinkarnacją. Miliony ludzi na Ziemi ma niezwykłą różnorodność wzorców życia. Istniejemy jako mężczyźni i kobiety, często zamiennie z jednego życia do drugiego, dlatego zdradzamy podwójne cechy: męskie i żeńskie. Przychodzimy do życia, do różnych ról, i jako księżniczki i jako żebracy. Rodzimy się w każdej rasie, żyjemy w wielu religiach, wyznaniach, filozofiach, dusza w ten sposób gromadzi wiedzę i swoje doświadczenia.

Hindusi wiedzą to dobrze, wiedzą także, że zmiana ciała jest niczym metamorfoza z gąsienicy w motyla. Wiedzą, że śmierć nie kończy naszego istnienia, ale daje nam możliwości do jeszcze większego rozwoju poprzez ponowne odrodzenie. Należy więc zrozumieć odpowiednio proces śmierci. W chwili śmierci można sterować duszą i wskazać jej , gdzie ma iść, jak dalej funkcjonować już w innym wymiarze, wskazać możliwość ponownego narodzenia. Ważne dla duszy jest, aby śmierć przyszła naturalnie, w swoim czasie. Samobójstwo nie przyśpiesza rozwiązania karmy, wręcz przeciwnie, dusza narodzi się natychmiast, ale w dużo gorszych warunkach od poprzednich, a oczyszczanie tego czynu zajmie jej kilka wcieleń, aby ponownie wrócić do tego samego punktu, w którym przerwała życie, znaczy do chwili samobójstwa. Trafia do tych samych karmicznych uwikłań i ponownie ma do rozwiązania te same problemy.

Są jeszcze dwa ważne procesy karmiczne

1. Sztuczne podtrzymywanie życia w całkowicie ubezwłasnowolnionym ciele fizycznym poprzez maszyny, narkotyki i dożylne odżywianie.

2. Eutanazja – tzw. miłosierne zabijanie. Tutaj proces umierania może pociągnąć za sobą długie cierpienie, ale może być i spokojne w zależności od karmy. Oba te procesy utrzymują duszę przy Ziemi albo uwiązują do najniższych poziomów astralnych, te dusze nie mają dostępu do wyższych wymiarów. Dlatego ważną lekcją dla personelu medycznego jest ratowanie cudzego życia za wszelką cenę. Ich celem powinno być uzdrawianie. Jeśli próby się nie powiodą, wówczas urządzenia podtrzymujące życie powinny być wyłączone. Wtedy człowiek umiera naturalnie i nie ma związanej karmy. Jednak w dzisiejszych czasach rodzina może prosić o kontynuację życia za pomocą maszyn przedłużając w nieskończoność procesy biologiczne.

Uśmiercanie człowieka za pomocą eutanazji zakłóca biologiczny czas śmierci, w rezultacie czas przyszłych narodzin będzie się drastycznie zmieniać.

Eutanazja, umyślne zniszczenie ciała fizycznego jest poważnym zakłóceniem karmy. Dotyczy to wszystkich przypadków, nie ma tu wytłumaczenia, że ktoś odczuwa długotrwały ból, cierpienie. Nawet najtrudniejsze doświadczenia życiowe mogą rozwiązać się w naturalny sposób. Umieranie może być bolesne, ale sama śmierć nie jest bolesna. Sprawcy eutanazji doświadczają podobnych sytuacji jeszcze w tym życiu albo w następnym.

Co zrobić z osobami w długotrwałej śpiączce?

Wspierać życie czy odłączyć od aparatury? Tutaj będą ważyć się dwie karmy: lekarza i pacjenta. Lekarz może mieć swój czyn zakwalifikowany jako dharma, ale nie koniecznie, w zależności od sytuacji.

Prawdziwe osiągnięcie życia to nie pieniądze, nie luksusowe meble, dom, nie seksualne przyjemności, jedzenie, wybujały intelekt, czy inna działalność gospodarcza, polityczna, są to naturalne dążenia, aby nasz cel na Ziemi doprowadził nas do Boga. Właśnie w tym wymiarze musimy osobiście uświadomić sobie naszą tożsamość z Bogiem. To nic innego jak doprowadzenie do stanu oświecenia, po wielu wcieleniach, kiedy mądrze kontynuujemy karmę i rozwiązujemy przeszłe problemy. Dusza jest już w pełni dojrzała, rozpoznaje Prawa Boskie i umie z nich w najwyższym stopniu skorzystać. Kiedy dotkniemy Absolutu dusza już nie potrzebuje ponownych narodzin, zostały rozwiązane wszystkie więzy karmiczne. Dusza została wyzwolona, wolna od cyklu narodzin i śmierci. Jednak dusza kontynuuje dalej swój rozwój w wewnętrznym świecie. Żyjąc poszukujemy Boga, czasami wydaje się nam, że jest zbyt daleko, nie widzi nas, nie słyszy ... ale to nieprawda, Bóg zawsze jest bliżej człowieka, niż bicie twojego serca. Jego umysł przenika całość naszych karmicznych doświadczeń i życia. Karma jest Prawem Bożego bytu, tak samo jak Dharma jest Prawem Bożego bytu w strukturze duchowej. Jeśli już zapoznałeś się z prawem karmy to teraz wiedz, że to tylko ty możesz być jej panem lub ofiarą, wszystko zależy od twojego działania, myśli, słowa, czy umiesz to wykorzystać mądrze?

Tutaj muszę jeszcze nadmienić: kiedy widzisz wszędzie i we wszystkich istotach Boga wtedy karma przeszłości mięknie. Odchodzenie karmy często może przejawić się realistycznie jako doświadczenie psychiczne albo jako sen. Jeszcze raz dotyka nas karmiczna burza kiedy na zawsze odchodzi od nas.

Wiara w karmę i reinkarnację wnosi w każdą istotę spokój i pewność siebie, ale to cecha dojrzałych dusz. Dusze ciągle niedojrzałe nie mają nadziei, nie szukają możliwości poprawy siebie, stwarzają sobie możliwość odradzania się w przyszłych żywotach produkując dużo nowej karmy. Nie umieją wyeliminować lęku, chociaż udają pogodnych i że wszystko jest w porządku.

cdn...

WIESŁAWA