WIERSZE I POEMATY

WIERSZE WIESŁAWY
(CZĘŚĆ 2)
LINK! DO CZĘŚCI 1

LINK! DO CZĘŚCI 3



ZIEMSKA GODZINA

Myślą zbliżam się do szumu traw
a wplata je wiatr w czerwone koniczyny.
Cichy słońca blask opala moją bladą twarz.
Piękny ten świat, lecz ulotny

... jak ulotne moje ziemskie istnienie.
Pchnięta na wielki ocean
podróżując przez całe swoje życie
wchodzę w świat głębokich przemian ...

Jestem tu i tam ...
po obu stronach lustra.
Tam żyję ... a tu gram
następną rolę na drodze przeznaczenia.

Kocham zieleń lasów,
krzyk niespokojnych mew.
Wszystko jak za dawnych czasów,
przyroda, ludzie ... i ludzki grzech.

To on - obraz człowieka pomyłek
nie pozwala na całkowite uwolnienie.
Zakrywa oczy i czyni mrok,
przysłania Boże Ciebie.

Ale trzymasz mocno za rękę
i chociaż usilnie się wyrywam
... tylko na swoją udrękę ...
Ty prowadzisz kiedy zapominam

skąd przychodzę
i po co zaistniałam na tej Ziemi.
Jeszcze małą chwilkę
... mój czas mnie szybko nagli.

Topią się ostatnie pożądania, pragnienia
i mocno bijące serce
ze zdumieniem odkrywa,
że Światło Boże jest najjaśniejsze.

Wiesława
Vancouver
28 Jan, 2007




PUNKT ZEROWY

Zaszczyty, honory,
ziemskie odznaczenia,
niczym świątynia w Jeruzalem,
... symbol władzy człowieka,
jego życie zewnętrzne
... wielkie ... i nędzne ....

Nie pomoże rozgłos,
nie pomoże tytuł,
mały cichy dźwięk
wibrujący bilony razy
na sekundę, zniszczy to wszystko,
zanim drgnie twoja powieka.

Wielkość i marność
.... człowieka.
A ukochał Bóg
duchem ubogich ...
bo tylko tam,
gdzie nie ma już żadnych przeszkód
może zamieszkać Jego Duch.

Największe Świątynie Boga
są w umysłach
równym zero wykrzyknik
Tylko tam może najmocniej
zaprezentować swoją wielkość.

... ukochał tych ubogich ....
dla świata głupiutkich ...

Kiedy wygubisz w sobie własne mądrości
wówczas od tej granicy
"Zero" ... wlewa
swoją mądrość w ciebie.
Od tej chwili
człowiek rozpoczyna
własne życie wewnętrzne.

Wiesława
Vancouver
1 Jan. 2007

ZABŁYSŁO ŚWIATŁO DZISIAJ 

... od dawna, dawna temu
jak świat istnieje
tak się to dzialo,
co roku
w ten jeden dzień
grudniowy
hucznie świętowano
narodziny
nowego światła.

Najkrótszy dzień
umierał, rodził się nowy
na niebie przybywało
więcej słońca
a w ludzkich sercach
- radości.

I nadszedł jeden Dzień
WIELKI,
pod znakiem ryby.
Bóg zesłał na Ziemię
Syna Swojego.
Z daleka do nas
przybył.

Narodził się z Wielkiej
Czystości,
wyszedł z łona
Przepięknej Białej Lilii,
pobłogosławionej
przez Ducha Świętego.

Zaświecił
dla wszystkich ludzi
swym złotym promieniem,
Gwiazdą Betlejemską
- pięcioramienną

... a napełnił ją Bóg
Wiekuistą Obietnicą.
Nasączył
nasze serca w swoje
- wonności,
otworzył
bramy dla Potężnej
- Miłości.
Własnym istnieniem
oświecił
mroki i ciemności
a Jego
- Wieczną Lampą -
jest

JEZUS wykrzyknik

... wynosi człowieka
ponad ziemskie
horyzonty.
Wspaniały i Mądry
z Niego
Boski Nauczyciel.
Budzi śpiące istoty
do nowego życia.

... dzisiaj pochylam głowę
nad maleńkim żlobkiem.
Leży mały Jezusek
na sianku w zimnej grocie.
Biedni rodzice Jego
okryci ubóstwem
lecz radują się mocno.

Kwili z zimna dziecina,
Matka - Maryja okrywa,
własną chustą
... lulaj, że mi lulaj
mój maleńki synku wykrzyknik


Życzę wszystkim
aby ten wyjątkowy Dzień
grudniowy,
stał się i Waszym
nowym życiem.

Niechaj w tym,
w starym roku 2006
w tym Dniu,
najkrótszym
umrze w waszym duchu
wszelaka ciemność i lęki.

Niechaj z Nowym
Rokiem 2007
narodzi się w sercach
Waszych
Wielka Światłość.
Niechaj jej płomień
obudzi Was
do nowych
Czynów - Wielkich.

Niechaj Światło
Boskiej Obecności
wzniesie Was
ku zwycięstwu.
Popłyńcie z nurtem
kryształowej rzeki.

W tym pięknym Dniu,
kiedy więcej widać słońca,
niech Wasz duch
narodzi się od NOWA

... i już światłem
z wewnątrz
niech oświeca
wasze drogi.

Światłem z wewnątrz
... na zewnątrz
niech promieniują
oblicza ludzkie.

Z całą Boską Mocą poczujcie
inność tego dnia,
wniknijcie
w tajemnicę Małego
Dzieciątka.
Godnie Go powitajcie
WSZYSCY


WE WŁASNYM SERCU wykrzyknik

Jest ci to
CHRYSTUS ŻYWY,
prowadzi w ramiona
Wielkiego
Płonącego Słońca.

Od tej chwili
i Ty zapłoń i przemień się
w Wielkie Światło.
Bądż latarnią
swojego Ojca
na Świętej Górze
Boga.

Wiesława
Vancouver, BC.
22 Grudnia 2006

ODPOWIEDŻ

Wspinam się do Boga.
Ręcę podnoszę
i błagam Niebiosa
o wielką prawdę.

Ale Bóg zamknął oczy,
zaparł wrota.
Nie widzi moich rąk,
nie słyszy mojego głosu.
Chce abym sama
znalazła
- gdzie mieszka mądrość.
Poznała
- siłę własnego ducha.


Wspinaj się wyżej,
jeszcze kilka stopni.
Siedem kroków w każdy dzień.
Naprzód, nie upadaj.

Boże, gdzie jest Twoja Prawda zapytajnik
... i echo odpowiada ...
"... Jestem tam wśród was, moich ludzi ... "


Wiesława
Vancouver
8 Dec. 2006


URODZINY

Zdumiewający dzień,
słyszę głos z kłębiastych chmur
... mój Anioł nuci pieśń

... umarłaś
aby narodzić się na nowo
... to dzień,
w którym miłość
przyprawia ci skrzydła.

Fruń w niebieskie niebo.
Wsłuchaj się
w tą głęboką ciszę ...
twoje uszy budzą się ...
twoje oczy dostrzegają
światła blask ... Wielką Chwałę.
Przekroczysz próg,
nieznaną dotąd furtę
a za nią ... stoi Bóg.


Wiesława
Vancouver
8 Dec. 2006


DO DOMU

Nie wątpię,
że mój okręt płynie
przez życia morze.

Ja wierzę,
że w moich rękach trzymam
zło i dobro, odemnie zależy
- kto w tej walce wygra.

Ja myślę,
muszę być czysta
zanim moja dusza
w sobie, ogień rozpali.

Ja płaczę,
kiedy moje ciało i duszę
wątpliwość rozrywa.
Obmywam łzami
głębokie rany.

Ciało i duch
- wielki krzyż,
zakotwiczony
w strumieniach
głębokiej prawdy.

Dusza
wyćwiczona
w płomieniach ognia.
Zamieniona
w drogocenne złoto.

Wiara, modlitwa,
chwała i honor
- Chrystus zawitał.
Myśłałam, wierzyłam,
doświadczyłam
- niespodziewanej radości.
Zwyciestwo odniosła
wytrwała dusza.


Wiesława
Vancouver
8 Dec. 2006




CHABER ... czy DEREŃ
...

taniec ... czy zjednoczenie.
Ręce wyciągnięte, gdzie światła tunel.
Już nie wiesz ... czy to północ czy południe zapytajnik

Każdego dnia ... powoli
widzisz coraz jaśniej ...
chociaż jeszcze są dni,
w których ogarnia cię
przerażająca pustka
... to tylko zderzenie ... ze złem ...

Poświęcenie życia
i ziemskie pragnące zmysły.
W twoich rękach - misja,
czujesz ... jesteś narzędziem ...
Krok po kroku odrywa
cię od świata dziwna siła ... w księżycowym
blasku migocze gwiazda twoja.

I to szczere uczucie
co wyrywa się z serca,
to są nowe fale
Miłości Boga.
Przenikają na zmianę ... piękne
i straszne przypływy.
Twoj duch jeszcze nie pojmuje,
ciągle się burzy.

Rozrywa żródeł bramy
tajemnicza energia ...
magiczna woda ... złoty
ogień rozpala
już świecę ... to ostatnia.

I bije serce ... nie to ból ...
już sam nie wiesz zapytajnik
To tylko harmonia gwiezdna,
twoja gotowość,
wychodzisz
poza swoje ograniczenia.

Płyń jak woda ...
pozwól własnym snom
otworzyć bramę serca.
Raduj się z nim,
pokonaj ból.

Pokaż wszystkim radości poziom
ktory właśnie ... przekraczasz ...
otwiera się miłości brama
... i nowe życie.

Doświadczysz
nowych cnót ...
i użyjesz nowych darow
ale pamiętaj ...
na twojej drodze
pojawią się ... cierpienia
i smutek tych
spragnionych, zagubionych,
do których przyszłeś.

Powstań w pełni mocy,
jesteś jednym z tych,
których zwią ... "Dziećmi Mądrości".
Boski pomocnik - Jego Magiczna Ręka.

Bóg postawił cię na straży
w głębi ziemskiego oceanu,
wkłada do twej ręki piękne dary,
kąpie we własnym ogniu.

Zahartuje do końca,
przygotuje do ostatniej
inicjacji.
Zamiast stawiać opór,
płyń spokojnie.
Już nie możesz się cofnąć
... jesteś tylko narzędziem ...

Uchwycił cię w ręce swoje.
Przez twoje wrota
coraz mocniej
płynie - magma ze złota ....

------------------------------
Michałowi -
Aby już nie podziwiał
tych "wielkich tego świata"
I aby zawsze pozostał
taki mały i cichy.

------------------------------
Wiesława
Vancouver
14. Nov. 2006

ROZDROŻE

Dżwigasz życie
ale jest ci ciężko.
Zadajesz pytanie,
jak tu żyć ...
między roskoszą i cierpieniem ... ?

Poświęcasz siebie,
dokonujesz rozrachunku,
obciążasz swój grzbiet
... wbrew własnej woli.

Nie wiesz
czy dobrze robisz ...?
Jednak to pragnienie
zwycięża...
i nadmierna twa przemoc
... wobec duszy
ale i ona cię w końcu
kruszy ...

i widzisz
twoje zmysły
ubożeją, gniją,
już się martwisz.

Tylko obumarłe ziarno
wydaje piękny plon.
Rozkłada się w ziemi,
schowane przed światem,
przyobleka nową szatę.

A ty myślisz,
że umierasz ...
Nie!
Istniejesz nadal...
a twój duch zmusza cię
do narodzin ...
w ciemnicy ...
w wilgoci ...
zmieniasz własne formy.

Ciągle ci żal
roskoszy ...
i chcesz do Boga ...
rozdroże.

i człowiek zmienić jej nie może,
roskosze wiążą z ziemską otoką,
oddalają od Boga.

Bezowocne drzewo
sterczy tylko
w oczekiwamiu
na rychłą śmierć ...

życie w ciele...
życie w duchu ...
roskosz i cierpienie

... i rodzi się ziarno,
właśnie kiełkuje,
szuka żródeł
własnego
pochodzenia.

Nie to co w życiu najprostsze,
nie goń jak owca za stadem,
wyjdż z tłumu ... wybierz swoją drogę,
zrozum słowa mędrca

... jest tylko
jedna droga do szczęścia
... droga cierpienia ...
bez wątpliwości
przyjmij ten wybór ...
jeśli
chcesz
odzyskać wolność.

- Michałowi -

Wiesława
Vancouver
30. Nov. 2006

JUŻ WIEM ... dolecę

Gołąbku mój
moja skrzydła
już ... dobrze dostrój,
wzbij mnie do słońca.

Moje nogi stąpają jeszcze
po grudzie ciemniej
... na tym ziemskim padole
ale oczy moje w chwili jednej

dojrzały wielką tajemnicę ...
moje życie nadal tutaj
ale ja już odwróciłam, życia zwrotnicę
w drugą stronę, gdzie mocniej

świeci gwiazda moja,
błyszczy figlarnie,
pokazuje na skrawek nieba
rzuca mi do ręki ... promienie

... woła ... słyszę coraz głośniej,
już wiem ... nie pobłądzę
i gołąbek radosny
zniża nade mną

coraz bardziej
swoje loty ... zaraz mnie dotknie.
Odbiję się od ziemi
poszybuję, gdzie gwiazdy złote.

Dla Ammy
...na nową drogę życia...


Wiesława
Vancouver
29 Nov. 2006

PRZYJACIÓŁKA

Kiedy po raz pierwszy cię
spotkalam,
miałaś zaledwie pięć lat.
Zapamiętałam
twoje krótkie warkocze.

Też byłaś
taką malutką dziewczynką jak ja.
Twoje piękne chabrowe oczy
przyciągały mnie zawsze.
Było w nich tyle mądrości.

Biegałaś
za mną po zbożach
... i mnie podglądałaś
a ja ... podglądałam ciebie.

Lubiłaś przyrodę,
obserwowałaś
mrówki i motyle.
Polne kwiatki,
jagody i grzyby
to były nasze zabawki
a domem ... zielone lasy.

Byłam starsza ...
przyszedł czas szkoły.
Płakałaś ...
ale już po tygodniu
siedzialaś
ze mną w jednej ławce.

Stoczyłaś
wielką wojnę.
Nie pozwoliłaś
na rozłąkę.

Płynęły lata
w jednej szkole.
Nauka z jednej książki
i wagary ... te same,
ten sam psikus,
te same stopnie.

...wyjechałaś
do innego miasta.
Ale o mnie nie zapomniałaś,
odwiedzałaś często.

Twoje życie
nie było dla mnie tajemnicą.
Ciągle byłaś
moją najlepszą przyjaciółką.

Przyszła jednak taka chwila,
która niespodziewanie
nas rozłączyła.
Los rzucił cię
na drugą półkulę.
Słałaś do mnie listy długie,
brakowało ci dawnego życia.

Losy ludzkie to zagadka
i tak się stało,
że za tobą w świat pojechałam.
Piękne to było spotkanie
po wielu latach.

Przybyło doświadczenia ...
było o czym gadać,
czasami do białego rana.
I miałyśmy już tak z sobą trwać
na zawsze....

ale mnie dalej pognało
na inny kraniec Ziemi.
Dziwne życia przeznaczenie
już kreowało
dla mnie inną rolę.

I znowu rozstanie
... tym razem ty
wybrałaś się w drogę,
przyjechałaś do mnie
w odwiedziny.

Było to dziwne spotkanie.
Ty jakaś inna,
płakałaś
- to nie było do ciebie
podobne zapytajnik

Dużo mówiłaś,
czegoś się bałaś.
I nie wiem dlaczego,
było mi jakoś przykro,
było mi żal ... ciebie zapytajnik

Przyszła chwila rozstania,
odprowadziłam na lotnisko ...
nie zapomnę tego pożegnania,
bo moje serce podpowiadało,
że to było ostatnie.

Odleciałaś
do swojego domu,
do swoich obowiązków.
Zbyt długo to nie trwało,
dostałam bolesną wiadomość.

Już ciebie nie było.
Opuściłaś tą ziemię na zawsze.
Poziostał tylko twoj skromny grób
nad jeziorem Ontario.

Płynące łzy,
zranione serce,
wspomnienia,
tyle niedokończonych tematów.

I Twoje ostatnie słowa
rzucone w pośpiechu
"... zadzwonię za kilka dni ..."
... ale już nie zadzwoniłaś.

Odwiedzałaś we śnie,
uśmiech mi dałaś ...
że będziesz nade mną czuwać,
obiecałaś

...że mnie nie opuścisz
do końca moich dni
dopóki ja będę tu trwać
... na tej Ziemi.

Dotrzymujesz słowa,
czuwasz,
chociaż już z innej strony.
Często odwiedzasz
moje kąty
jak za dawnych lat.

Ostrzegasz
przed trudnością
i z moich radości
cieszysz się ze mną.

Byłaś i będziesz
moją najlepszą
przyjaciółką ...
na tym padole.

I chwila jeszcze
na tej Ziemi ... i obie wiemy
czas pracuje nieustannie ...
znowu się spotkamy
tym razem na zawsze.
-----------------------------------
Mojej przyjaciólce
Dr. Barbarze M.
w jej siódmą rocznicę śmierci.

(7 list. 1998)
-----------------------------------
Vancouver
1 Nov. 2005

MOJE DRZEWO

Tam, gdzieś
w głębokim lesie
wielkie drzewo
puszcza gałęzie.

Wiosną zakwitnie
na nich białe kwiecie
a jesień oblecze te gałęzie
w dojrzałe, soczyste owoce.

Ty człowieku
wyszłeś z łona kobiety.
Zapuściłeś korzenie
tam, gdzieś na Ziemi
uczepionej u bryły
Wszechświata.

I twoje drzewo wzrasta,
puszcza nowe gałęzie.
Testujesz - talenty,
wiedzę, inteligencje.
Udoskonalasz
bez końca zmysły
i ciało, próbujesz
ich mocy ....

Przychodzi jednak
taka chwila,
wszystkie gałęzie,
osiągają szczyty,
czujesz w ciele
nudę i przesyt ...
Jakieś głębokie
pragnienie wyrywa,
gdzieś przed siebie .... ?

Jest to czas, rozpoczyna
twoja dusza
wędrówkę - wielką.
Przebudzenie
i nagle ... gałęzie - usychają
jedna po drugiej,
na twoim wysokim drzewie.

Aż w końcu pozostaje
tylko pień ... goły
do samego nieba
wysoki, smukły.
I mimo swej nagości
przykuwa oczy.
Taki ubogi ...
a jednak, dostojny.

I mknie po nim
dusza do góry.
Już jej rozum
czysty, niezakłócony.
Gałęzie suche
odpadły,
nie rozpraszają niczym
jej uwagi.
Już się nie zagłębia
w życia problemy.

Skończył się cykl ziemski.
Rozpoczynasz
nową przygodę, cykl drugi
... ponadczasowy.

Vancouver
8 Dec. 2006
-----------------------------------

ALICJA W KRAINIE CZARÓW

Przed tobą długi dzień,
jaki jest twój plan ?
... mówisz, że już za póżno ...
weż prysznic
i przekaż swój plan w ręce Boga
... twój pasterz powinien wiedzieć
co Jego owca będzie dziś robić ...
zamiast tracić pieniądze
na fałszywe książki,
trwonić czas
na szukanie cudów świata
... i pocieszenia u krzywej wróżki
pozwól Bogu działać w tobie
... i ty możesz być
Alicją z krainy czarów...
nie zatrzaskuj drzwi ...
nigdy nie jest za póżno ... !

Vancouver
26 Aug. 2007

-----------------------------------

WIESŁAWA