WIERSZE I OBRAZY

WIERSZE WIESŁAWY
(CZĘŚĆ 25)
LINK! DO CZĘŚCI 24

LINK! DO CZĘŚCI 26

SERDECZNA MYŚL

Serdeczna myśl nieustannie szuka...
biegnie do oceanu
rozmawia z jego falami...
i rozbija się o skałę...

i głośno zawodzi...
i milknie na widok promienia światła
i przeciska się za nim miedzy skalnymi szczelinami
biegnąc na powrót do oceanu...

serdeczna myśl łączy się ze szczerym sercem
i wspólnie szepczą sobie tą samą modlitwę...
miota nimi tęsknota
aby wrócić do domu
ale jeszcze nie mogą...

a może uciec nocą
kiedy wiatr ucichnie
serdeczna myśl w każdym akcie
słucha tykania swojego zegara...
lecz ten ciągle tyka i nie zwraca na nią uwagi...

życie to wielka magia...
więc z niego korzystaj
i fruwaj razem z wiatrem po każdym zakamarku Ziemi...
ale Boga szukaj w swoim sercu.

Vancouver
01 Aug.2016

NIE DAJ SIĘ...



widać blizny na rękach cienkich
to ślady po chemioterapii...

i słychać echo twojej kości
to pomruk po radiacji...

i twarz, kiedyś taka rumiana
dziś bada i smutny na niej uśmiech...

i serce ściska kiedy patrzę na ciebie
... jeszcze jedna która walczy z rakiem...

z pewnością mogę się modlić
współczuć w bólu, cierpieniu...

ale to ty dziewczyno musisz mieć silną wiarę...
nie poddaj się
i nie zaprzestaj tej modlitwy
którą rozpoczęłyśmy razem...

dziś blada, przepełniona smutkiem
i gdzieś w kąciku śmierć się skrada...
ale ty się nie daj...
wpuść w swoje ciało wiązkę światła
a z nią śpiew ptaków...

i ubierz tą sukienkę z różowymi wstążkami...
wyjdź na świat...
niech wiatr całuje twoje blizny...
niech twój śmiech rozbija się echem w dolinie...
przegoń tą śmierć za horyzont...
jeszcze nie czas na ciebie
dziewczyno...

zobacz nadchodzi światło od słońca
i tańczy miedzy drzew gałęziami
bez muzyki...
zwiastuje ci życie
daje nowy dech
i goi śmiertelne rany.

Vancouver
01 Aug.2016

TO NIE KONIEC



Przechodzą lata
a ty z małego chłopca wzrastasz w starego człowieka...
już nie jedną walkę stoczyłeś w tym życiu...
i nie zniszczył cię huragan ani tsunami...
i kiedy myślisz, o tych minionych czasach
kamień westchnień wymyka się z twojej piersi...

szorstki jest z ciebie dzisiaj mężczyzna...
i oczy skupione wiercą dziurę w przestrzeni...
i twoje lico nie takie jędrne...
ale ty już wiesz, że z ciała mało pozostaje,
tylko ta pamięć ciągle jest żywa
i wraca bezsennymi nocami jak bumerang...
i dotyka serca... i sumienia...
i pełny ten futerał różnych wspomnień i nadziei...

tylko ciągle ten sam zapach kwiatów...
śpiew ptaków...
i czujesz chłodną glebę pod stopami...
i te nogi przeszły już długi życia spacer...
i serce już rozumie życia sekrety...
życie wypełniło nimi zbiorniki po brzegi...

już nie płacze...
nie przepuszcza przez oczy fali soli...
tylko słucha echa
które rozlega się w granitowych ścianach czasu...
i beztrosko tańczy na zielonych łąkach...

już wiesz, czeka cię powrót
... do krainy świecących gwiazd
i wyrzucasz z serca kamienie
aby nie ciążyły w białych chmurach...

czeka cię powrót do Domu
i ściskasz zachód słońca miedzy palcami...
nim minie noc będziesz już spać pod dachem wszechświata
i powoli rozluźnią się twoje dłonie
i zamigocze w nich nowy wschód słońca...
a twoja dusza będzie zadowolona...

wymknęła się ze starego dębu
po którym hulał zimowy wiatr...
każdego z nas czeka taki powrót...
taniec z motylem...

to twoja dusza dryfuje przed siebie
ubrana w jedwabna szatę...
i nie lękaj się, to nie koniec...
to twoje nowe narodziny...

jesteś wysoko urodzony
a wszystko co zabierasz z Ziemi
to twój portret życia
i towarzyszy ci serdeczna myśl...
będę oglądać Boga w każdej chwili.

Vancouver
1 Aug.2016

NICZYM ŚWIECA

Moja dusza niczym świeca wychodzi z ciemności...
moja dusza niczym świeca wypala zasłony na moim sercu...
i płyną po policzkach łzy poddania... ciężkie jak głazy...
ale wszystkie są odpuszczane.

Bóg nie pozwala nikomu zginąć
ale i nie słyszysz Jego miodu słów...
On też płacze...
kiedy wycinasz drzewo w lesie...
kiedy zostaje pobite przez ciebie piękne zwierzę na śmierć...

Bóg płacze kiedy to widzi
ale nic nie czyni, nie przełamuje milczenia...
obserwuje...
i cierpliwie czeka...

a kiedy człowiek zapłacze nad zwierzęciem, drzewem...
Bóg wie, że ten już został pobity przez własne serce
... a jego dusza niczym świeca oświetla jego drogę...
czyli rozpoczyna swój nowy rozdział życia...

a w oczach tego człowieka głęboki smutek
bo on już wie jak człowiek potrafi ranić Boga...
jeśli Bóg byłby taki jak ludzie
nie ostałby się na tym globie ani jeden człowiek.

Vancouver
2 Aug.2016

MAŁE NASIONKO

Twoje pola świadomości
niczym niebieskie niebo
otwierają się dalej i dalej...
i końca nie widać...
im wyżej szybujesz
tym więcej widzisz...

i zapalasz wewnątrz siebie słońce
jaśniejsze niż to na niebie
i świeci w tobie niczym milion słońc
a z nim wyświetla się mądrość
utopiona gdzieś głęboko w tym świetle...
i przychodzi zrozumienie... bez słów, bez szkół...
i miłość puka i bierze cię w ramiona...
i pojąć nie możesz, skąd to wszystko w tobie?

Nadszedł czas, twoje sekretne ziarno wzrasta
karmione milionem słońc
i rozkwita twój tajemniczy kwiat...
i spada zasłona, która zaciemniała twoje serce...
i znalazłaś to czego szukałaś... cud życia...

a ten tka i tka, twój los, przeznaczenie...
używa do tego promieni słońca i tysiąca gwiazd...
i owoców przybywa
i można nimi nakarmić tysiące dusz...
a to wszystko z jednego małego nasionka,
które posadził w tobie Bóg.

Vancouver
3 Aug.2016

JEGO MIŁOŚĆ DO CIEBIE

Obudź się tego pięknego poranka,
podaj swoje serce Bogu
... póki jeszcze czas
a cała nienawiść popłynie, przeminie
i smutek przemieni się w radość.

Boża Miłość jest wielka jak ocean...
miłość do ciebie... do mnie...
obejmuje cały świat...
i nigdy nie spoczywa,
ciągle płynie...
a jej zapach przenika głęboko twoje wnętrze
niczym letniej róży woń.

Róża to wyjątkowe piękno,
zatrzymaj się na chwilę...
zobacz, każdy płatek ma ukryty skarb...
uspakaja serce, daje pokój życia...
a serce pielęgnuje miłość w każdym z nas.

Pokój i miłość chcę darować każdemu...
i tu mogę już skończyć
kolejny mszał moich słów...
bo ta dwójka, jak dwa piękne ptaki
śpiewają swoją wieczną pieśń,
która budzi nas o świcie poranka
i przemyca przez ciemność promienie światła.

Znowu nastaje dzień,
a ten zapala słońce na niebie,
życie jest piękne
a człowiek jest błogosławiony,
Bóg tka mu drogę...
bo Jego Miłość do ciebie... do mnie
jest ogromna.

Vancouver
7 Aug. 2016

TAK BYŁO, JEST I BĘDZIE



Wszystko co jest, zawsze było i będzie...
przepłynie twoja uroda, siła, życie...
nie jeden raz zmienisz swoją filozofię...
nie jeden raz twoja wewnętrzna natura
obudzi cię w środku nocy
i każe szukać Wszechmocnego Stwórcy...

mieszka, gdzieś w nieskończoności
i sieje mądrość na nasze głowy...
i daje twórczą siłę do życia...

tak było, jest i będzie...
a ty człowieku dzięki Niemu
możesz mieć cudowne skrzydła motyla,
wyrywasz się z kokonu czołgającej się gąsienicy...

Vancouver
11 Aug. 2016

Słowa – płaskie obrazy
Bez mocy – gdy w słowniku,
góry przeniosą w oka mgnieniu
gdy tchniesz w nie wiarę i miłość.

Którego użyć, byście mnie usłyszeli
Kochani po tamtej już stronie
ogarnia mnie cisza, dziwna niemoc
kiedy słów szukam
za którymi mogłabym do Was
dobiec...
Czuję, to tak blisko...
czuję... ledwie dreszcz na powitanie
jakiego użyć słowa i jaką przekazać fizyką
by powiedzieć Wam wszystko -
mój dla Was list? Moje pytanie?
I skąd ta odpowiedź od zaraz
za pytaniem
stoi w drzwiach jak prawda od zawsze
znana
czas nie istnieje
wszystkim jest Miłość
to piękne
że kochałaś i byłaś kochana

Słowa – płaskie obrazy
a kiedy wiarą wypełnione
góry przenoszą
i wymiary ożywią nieskończone
Słowa co myślą ulotną
jak pytanie w nicość rzucone
Wracają jako Życie
Słowem stworzone...
czy człowiek zna tą siłę
którą bawi się lekko jakby frywolnie?

(Autor: Grażka)

*****************

... mówisz,
słowo to myśl ulotna, płaski obraz...
lecz potrafi rzeźbić i w sercu i w skale trwały ślad...
tak trwały, że nie zniszczy go czas
ani świat nie zapomni
i zmieni życie nie jednej osoby.

Żyli ludzie na tym globie,
których słowa jak echo w dolinie
ciągle powracają do nas
i ciągle do nas przemawiają...
a my jak zahipnotyzowani
jesteśmy nimi ciągle oczarowani.

Świat się zmienia,
ludzie przychodzą i odchodzą,
umierają nawet wielkie technologie...
te niby takie niezniszczalne...
i śladu po nich nie ma.

A te słowa ciągle hulają między nami jak wiatr...
raz głaszczą nasze serce,
innym razem zmuszają do wyzwania,
które wynosi naszego ducha
w ramiona Wszechświata.

(Autor: Wiesława)

Vancouver
17 Aug. 2016

NIEBIESKIE RÓŻE



Był w moim życiu taki dzień
kiedy Bóg przeniósł mnie w lepsze miejsce
nie było tam ani nocy ani dnia
... nikt nie wyrzekł do mnie ani jednego słowa
chociaż orszak powitalny był długi

nikomu te słowa nie były potrzebne
moja dusza była spokojna i cicha
... i widziałam prawdę czystą jak kryształ
a ta była silna jak marmurowy filar

słowa i pióra wiatr porywa
tylko prawda świeci jak lampa
nad samsarą i nirwaną
nad cierpiącymi i zbawionymi

... i widzę ten obiekt w górze
okrągła kula niczym potężny orbs
w którą przenikła moja dusza...
a na jej ścianach rozkwitające róże
wszystkie w niebieskim kolorze...

czuję, jak dają mi dech
ich woń sprawia mi wielką radość
nie mam skrzydeł ptaka
a latam i wdycham ten zapach...
... i znam odpowiedź na milion pytań

płynie do mnie cały strumień poezji
słyszę słowa słodkie jak miód
słowa, które były synami i córkami Ziemi
... a ich kształty są ciche i piękne
jakby wyrzeźbione w rannej mgle

słowa, które płaczą ze szczęścia
... i przenika do mnie cicha skarga
gdzie ty tak długo byłaś?
... twoje mieszkanie stało ciągle puste
nie kwitły w nim róże
dopiero dzisiaj otworzyły swoje pąki
cieszą się, że ich ogrodniczka wróciła

... niestety, ich radość nie była długa
Wola Boga była inna
... i ogrodniczka znowu na Ziemię wróciła
dokończyć to, po co się tu narodziła.

Vancouver
17 Aug 2016

OLIWA SPRAWIEDLIWA

Kiedyś tacy jedni sobie myśleli,
że zabiją Jezusa i rozwiążą wszystkie swoje problemy...
ale jak widać w swojej przebiegłości mocno się pomylili...
minęło 2000 lat, a Jezus Chrystus ciągle żywy,
powiem więcej – NIEŚMIERTELNY!!!

I jakże trudno Go unicestwić,
bo zbyt mocno zakorzenił się w sercach ludzi,
i czysta miłość Go pielęgnuje jak najpiękniejszy kwiat w swoim ogrodzie...
a ona jest dla Niego największą osłoną
i ciężko Go zniszczyć...

i łamie sobie bestia zęby na każdej takiej próbie,
bo czym więcej spada na Niego nienawiści tym ten silniejszy...
jak miecz hartowany w ogniu...
i zobaczymy czy się jej to w końcu uda???!!!

Jak to mówi stare przysłowie:
oliwa sprawiedliwa zawsze na wierzch wypływa.

Jezu Chryste broń mnie przed nienawiścią złych ludzi.

Vancouver
20 Aug 2016

JEZU CHRYSTE ODMIENIŁEŚ MOJE ŻYCIE

Jezu Chryste
napełniasz me serce miłością...
ja wiem, jak Ty potrafisz kochać...
ja wiem jakie to wspaniałe uczucie.

Jezu Chryste
Ty umiesz prawdziwie kochać
nie szczędzisz swojego serca innym
umiesz człowieka pocieszyć
otrzeć jego łzy, zaleczyć rany.

Jezu Chryste
znam ci ja Wielką Twoją Miłość
znam ci Miłosierne Twoje spojrzenie
Jesteś dla mnie pokarmem, moją żywą wodą
i całym moim istnieniem.

Jezu Chryste
dziękuję Ci niewymiernie
za ten Dar Twojej Miłości
za to, że ukazałeś mi swoje Oblicze
... i za to, że odmieniłeś całe moje życie.

Vancouver
20 Aug 2016

PRAWDZIWA RODZINA



Nie igraj z Bogiem...
bo to rosyjska ruletka...
to pocisk w twoim kierunku...
i to ty pociągasz za spust...
strzelasz sobie prosto w serce
i zabijasz się na miejscu.

I nie bądź taki "mądry"
bo to nie ty masz tu ostatni głos
to nie ty jesteś tu sędzią najwyższym
i możesz atakować Boga bombami...

ale to ty stracisz nogę...
to ty umrzesz od ran...
każdy Wielki filozof, mędrzec
nie wojuje z Bogiem...
nie umiera w mundurze głupca...

bo ten wie, że jego ciało z gliny
a jego umysł to pułapka...
jego niemądre słowa to pluton egzekucyjny
z lufami skierowanymi w jego serce.

Dziki tancerzu na linie nad przepaścią
Bóg pozwoli ci tańczyć tylko do czasu
a później zostawi cię samego na piaskach pustyni
otaczających Wieczny Eden...
i możesz szturmować jego bramy ile tylko chcesz...
ale za cholerę nie będziesz umiał ich przebić...
za żadną cenę nie wpuści cię do środka Starszyzna
z twoimi ciężkimi bagażami...

bo Bóg zna swoich synów...
tak jak i synowie znają swojego Ojca...
a Eden to prawdziwa rodzina,
która ciągle się ze sobą trzyma.

Vancouver
20 Aug. 2016

WIESŁAWA