WIERSZE I OBRAZY

WIERSZE WIESŁAWY
(CZĘŚĆ 12)
LINK! DO CZĘŚCI 11

LINK! DO CZĘŚCI 13

ZAPROSZENIE

Idę przed siebie
... raz z deszczem
... raz ze słońcem
kroczę
... przez równiny i wzgórza
przedzieram się
... przez gęste krzewy
i pokonuję głębokie rzeki.

Zmagam się z przeciwnikiem wiatrem
i z buntownikiem huraganem
... nie jeden raz samotnie ...
bo któż chce takie towarzystwo?

Kto nie boi się wiatru,
kto nie lęka się burzy
kto chce poczuć się wolny
i wznieść się na wyżyny
tego zapraszam
dołącz do mnie!

16 Feb. 2013


WIESŁAWA

BOŻE, BOŻE, BOŻE



Ciemność i śmierć przechadzają się obok mnie ...
ale moja dusza maszeruje dalej,
nikt i nic nie może zablokować jej drogi,
urodziła się w słodkich płatkach róży,
nakarmiona słonecznymi promieniami,
otulona miłością swojej Pramatki
i prowadzą ją gwiazdy ...

uczą jak pić nektar ziemi,
jak pielęgnować całe życie,
jak poić spragnionych,
jak śpiewać hymny Bogu,
jak żyć, służyć i mieć pocieszenie!

Ziemia – kolebka złamanych i posiniaczonych dusz
kraina, gdzie rozlega się wołanie serca do drugiego serca
i tych synów ludzkich daleko zabłąkanych
tych, którzy zagubili własne lampy

.... gdzie ty jesteś w tej ponurej ciemności,
słyszę twój głos i wołam do ciebie ....
trudno nie słyszeć mojego głosu,
steruj więc swoim okrętem na właściwy kurs,
nie bój się grzmiącego ryku oceanu,
tylko codziennie póki żyjesz,
jedź, pij, medytuj, i śpiewaj Bogu
wielką pieśń miłości ...

niech twoja dusza zapłonie,
niech wypłynie z wielkiego cienia,
niech się wynurzy z oparów smutku,
niech się zatopi w swojej błogości
w oceanie bez fal ....

a jednak wszystko w nim pływa
i przenika poza śmiertelne granice,
wszystko szepcze, i wszystko woła:
Boże, Boże, Boże .....

9 March 2013
Vancouver
WIESŁAWA



TA POGARDA



Wyobraź sobie człowieka
który jest zimny i bez serca
a jego usta pełne pogardy ...
w takim człowieku panuje wielka noc.

Takie życie to tortura
bo dusza wisi rozpięta w ciemności
i zimno wynika z jej serca ...

i nie trzeba tutaj teleskopu
w takim człowieku gołym okiem
widać czeluście piekła.

A na horyzoncie wschodzi słońce
w oddali szumi ocean,
i wzbijają się nad nim mewy
... widzę, że cię rozśmieszam

i rzucasz wargę w drwinie
a twój język uzbrojony
już jest gotowy aby kąsać
... i po co ta pogarda?

To wizja bez siły,
życie bez oczu
a zbzikowana rzeczywistość i tak płynie
... a przecież można pogardę rozczarować

z łamać ją w pół
poskładać kawałek po kawałku
fragmenty własnego umysłu
i wyobrazić sobie, że wszystko jest piękne ...

i niebieskie niebo i drzewa w parku
... i przestań patrzeć w dół
i spójrz w swoje lustro
od bólu do radości jest tylko jeden krok ...

i kończy się otchłań pustki
i serce goi rany i tworzy się obraz prawdy
... już człowiek wie,
gdzie ukryło się prawdziwe światło!

4 Apr. 2013
Vancouver
WIESŁAWA

KAŻDEGO RANKA



Budzisz się po nocy
widzisz jasny dzień
budzi się twoje serce
i twoje skrzydła rozkładają się do lotu.
Słońce rzuca ci cudowne uroki
ziemia daje moc i piękno
a twoje serce już wie jak ma żyć!

Wie, że musi kochać
i musi znieść wszystko
nawet największe zniewagi
może tylko migotać przez chwilę
ale nie za długo ....
musi tajemnymi korytarzami
przesłać mądrość do duszy,
musi wypełnić pustkę umysłu,
która jest oświecana płomieniem serca.

12 Apr. 2013
Vancouver
WIESŁAWA

PIEŚŃ DUSZY



W głębi mojej duszy mieszka pieśń,
nie ma jej na moich ustach,
nie słyszą jej żadne uszy
ale widać ją w moich oczach,
wibruje w nich blask
a te błyszczą jak gwiazdy na niebie.

Ta pieśń jest przeznaczona tylko dla serca,
ludzki głos nie umie jej zaśpiewać ...
pieśń zasiana przez prawdę,
pieśń śpiewana przez duszę,
pieśń przebudzenia,
która zniewala człowieka
jak upojny zapach jaśminu ...

gdziekolwiek jestem,
gdziekolwiek idę
słyszę ją jak przynętę
prowadzącą mnie na krawędź
strumienia miłości ...

tam, gdzie Bóg zbudował dla mnie dom
i rozciągnął swoje wielkie miłosierdzie
przed oczami mojej duszy
w wielkiej dolinie miłości.

I prowadzi mnie ta pieśń
i zbliżam się i zbliżam
każdego dnia coraz bardziej,
... i chcę należeć tylko do Niego!

Vancouver,
19 Feb. 2014
WIESŁAWA

MOJA DUSZA

Moja dusza
pojawia się każdego ranka
i maszeruje dalej

moja dusza
ubrana w welony światła i cienia,
przeplata życie miłością, smutkiem,
zdrowiem, chorobą
wszystko to wyświetla na ekranie dwoistości

i kąpie się w morzu błogości
i w wirach melancholii ...
i towarzyszą jej fale śmiechu
i głęboka zaduma ...
ale czy istnieje morze bez fal?

Jestem człowiekiem
więc nic co ludzkie nie jest mi obce
dobre i złe, łzy i śmiech
i tak będzie dopóki moja dusza nie usłyszy
dźwięku niebiańskiego bębna ...

i zniknie na tej ziemi jej światło
i zanurzy się w promieniach
niebiańskiej radości ...

I idę drogą prostą
i przez równiny i wysokie góry
bo wiem, kim jestem
jaką myśl mam w głowie
jaka pieśń brzmi w moim sercu
oddycham wewnątrz Twojego oddechu ...
znam prawdę i sens miłości
objawianą mi co dzień
przez Twój blask
Boże!

7 SEP. 2014
Vancouver
WIESŁAWA

ŁASKAWOŚĆ BOŻA

Łaskawość Boża porusza się w nas
i porusza naszymi sercami
raz doznają słodyczy
a drugi cierpienia

Jedne i drugie kształtują w nas nowe wartości życia
i bądź człowieku na to gotowy
kiedy nawet te przeciwności wokół ciebie szaleją
dumnie podnieś czoło do góry

To w przeciwnościach rozpaczają głupcy bo są głusi i ślepi
niewrażliwi na najsłodsze wezwania
i tylko w cierpieniu i bólu można ich wzruszyć, przebudzić, nawrócić
w ten sposób można rozkruszyć ich zatwardziałość

bo inaczej zawładną nimi nieprzeniknione ciemności
nigdy nie ujrzą promieni światła
i nie poznają tego cudownego pocałunku
które na ich czołach składa im Bóg Ojciec

I cóż mam ci jeszcze powiedzieć
moja prawda to prawdziwa woda z nieba
której pragnie moja dusza
i nie wątpię, że i ty tą wodę, która da ci nowe życie
będziesz czerpał u jej głębokich źródeł

Vancouver
11 Sep. 2014
WIESŁAWA

POKÓJ NAM WSZYSTKIM



Nasz obecny świat potrząsa nami w tańcu zniszczenia
dusze miliona szaleńców
uwolnione z kosmicznego więzienia
towarzyszą nam na każdym kroku

w ryku wiejącego wiatru
wyrywają drzewa z korzeniami
zakrywają niebo metalowymi chmurami
gaszą słońce, gwiazdy aby oddalić nas od światła

mącą się nasze oczy
i serce rośnie słabo
zdradza nas przyjaźń i miłość
i gęsta ciemność blokuje nam drogę

... i coś ty zły świecie zrobił z naszymi dziećmi?
snują się po kątach smutne, utrapione
a ty jeszcze każesz sobie bić pokłony
każesz im służyć w przybytkach szatana

nie damy sobie powiesić całunu śmierci nad Ziemią
rozerwiemy swoje kajdany
pokój nam wszystkim
matki już nie chcą synów bohaterów

nasze dzieci mają prawo do życia
chcą oddychać, żyć i kochać
cóż im po chwale w ciemności
matczyne serca chcą życie wasze ocalić

serce matki nie chce syna bohatera
Boże, nie pozwól śmierci
zabierać naszych dzieci ...
Pokój nam wszystkim!

12 SEP. 2014
Vancouver
WIESŁAWA

GDYBY CIĘ NIE UKRZYŻOWAŁ



Martwisz się
i brakuje ci sił do wytrwania
wydaje ci się
że twoje życie
to nieznośna męczarnia ...
i nie chodzi o cierpienie
tylko jak się cierpi

... i kto to jest w stanie zrozumieć?

Twoja dusza chce zniknąć
lecz drży z przerażenia ...

bezsensowny i niepotrzebny jest taki lęk
przyniesiony z wiatrem tego czasu ...

czasu, gdzie krzyżem jest miłość
całe nasze życie, serce
tylko słyszysz ironiczny śmiech
i widzisz tą bratobójczą nienawiść narodów
wstrząsającą i bezlitosną
która pragnie nas do końca zniewolić ...
mąci się twoja niezłomna nadzieja
a przecie miała zawsze trwać
lecz kiedy przychodzi samotna próba
zostajesz sam w towarzystwie swojej agonii
dusza chce wierzyć ale drży z przerażenia
nie jest gotowa na ten krzyż
który jej właśnie wpada w ramiona ...
i nie pocieszają jej żadne słowa
że jest wystarczająco silna
i wytrzyma i tą próbę ...

lecz odrzuć to przygnębienie
i pamiętaj ...
po burzy zawsze świeci piękne słońce
po ciemnościach zapala się światło
po przerażających grzmotach
nastaje kojący spokój ...

i pomyśl ...
Bóg jest z tobą
oddal więc lęk
zachowaj wiarę, nadzieję, miłość
wytryskające z Serca Bożego!

Ukrył się przed twoimi oczami
ale nie zapomniał
uczestniczy w twojej doli
wytrwaj!
każde cierpienie ma swoje granice

bo to On przemieni twoją boleść w wielką słodycz
cierpienia znikną
nawet nie będzie po nich wspomnień
twoje serce stanie się wolne
jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki!

Pod krzyżem człowiek uczy się miłości
a Bóg nie daje jej wszystkim
i wprzódy doświadczy poniżeniem
a sprawia to tym
którzy są dla Niego szczególnie drodzy ...

i odpowiedz sobie szczerze na pytanie:
ile razy opuściłbyś już Boga
gdy by cię
nie ukrzyżował?

14 SEP.2014
Vancouver
WIESŁAWA

DOSKONAŁE ŻYCIE



Doskonałe życie
to pragnienie wszystkich ludzi
przenika nasze serca
od urodzenia aż do śmierci

ale na nic się zda nasza wiara
kiedy nie ma naszego działania
przez działanie otwierasz drzwi na świat
i wystawiasz się na wielką próbę
i albo ty ją zmożesz
albo ona pokona ciebie...

nie doznawaj jednak rozczarowania
nawet jak na swojej drodze zabłądzisz
dasz się próbie pokonać...
nawet na ciemnym niebie pojawia się gwiazda
i idzie przed tobą
i wskazuje drogę

gwiazda jest niczym twoja wiara
idąc za jej światłem
kroczysz pewnie przed siebie
i docierasz do upragnionego miejsca

czerp ze swojego życia pełnymi garściami
ale nie zapominając o innych
nie możesz żyć tylko dla siebie
twojej dobroci i miłości wystarczy dla wszystkich
skoro rozdajesz ze skarbnicy szczerego serca...

ofiaruj ludziom utrapionym dobroć która im osłodzi serce
tym, którzy jeszcze nie widzą na ciemnym niebie
swojej błyskającej gwiazdy
tej pochodni światła napełnionej Boską Miłością...

tylko w Bożej Światłości
oglądamy światło

Vancouver
14 Sep. 2014
WIESŁAWA

JEDNOCZMY SIĘ

Kroczy wielkimi krokami zło
i zastawia na nas sidła
dobrze przemyślane
aby wywieść w pole wszystkich
mędrców tego świata...
wszędzie sieje między nas niezgodę
pokazują nam symbole pokoju
ale zrzucają na nasze głowy bomby
i nieustannie trwożą nasze serca.

Oziębli, bezwstydni
rozpalają wojenne ogniska
i wpychają niewinnych ludzi w otchłań.

W tym świecie aby żyć
koniecznie trzeba mieć odwagę
atakują nas wszystkich
ludzi spokojnych i prawych.

Piszę to, bo przewiduję przyszłe nieszczęścia
i moja dusza nie chce milczeć, buntuje się
jakże można spokojnie patrzeć
na cierpienie, udręki i łzy matek...
nasze życie umiera
nasza Ziemia płacze
bo wielka to dla niej udręka
kiedy sieją na niej spustoszenie...

mięliśmy tu mieć raj
a zamieniliśmy go w piekło
i dźwigamy to jarzmo
i trudno go zrzucić z własnych ramion
chcemy osiągnąć szczęśliwy cel
ale trafiamy na potężne pola sprzeciwu
ciężar utrapienia przewyższa nasze siły
i ogarnia nas przerażenie.

Na ziemię spadają nowe bomby...
to nasz "święty" nieprzyjaciel
znowu walczy o naszą demokrację
a nam wieje wiatr w oczy
przyjmujemy nowe utrapienia
i chcemy kochać... i kochamy...

ale czym bardziej kochasz tym bardziej cierpisz
i ogarnia cię wielka rozpacz
bo zamiast szumu liści
zaczynasz wszędzie słyszeć szczęk broni!

I chce się krzyczeć
"Boże czemuś nas opuścił?"
Czemu żyjemy wśród ciemności i cierpień?
Ileż to razy ludzkość musi jeszcze przyjąć
te nieludzkie katusze męczeństwa?

A wszystko przez nasz egoizm
i miłość własną...
i czy musi tak być?

Uczyńmy coś
aby uczynić pokój na tej Ziemi
nie bądźmy już tymi nieszczęsnymi ślepcami
którzy potrzebują aby ich prowadzić za rękę
i nawet nie zauważamy że idziemy drogą zła...

musimy iść swoją drogą
i stawiać na niej własne drogowskazy
ale aby iść tą drogą
potrzeba nam
nie tylko wiele sił ale i odwagi.

Jednoczmy się, śpieszmy się
tylko razem zjednoczeni możemy coś zdziałać...
inaczej nasz wróg
wykluczy nas z tej Ziemi!

Vancouver
24 Sep. 2014
WIESŁAWA

JAK BAŃKA WODY

Kiedy budzimy się do naszej wewnętrznej istoty
nasza natura poczęstuje nas złym i dobrym losem...
przetoczą się przez nas różne fale tego samego oceanu:
złość, nienawiść, chciwość, ignorancja...
smutek, ból i cierpienie bez granic...
i przeplecie je śmiech, radość, beztroska...

i uspokoi się woda
i obmyje nasze zakurzone ciało
wypoleruje je jak lustro
i wir tej wody zamiesza w naszym sercu
w którym jest ukryty bezcenny klejnot
i poleją się łzy bólu i radości
bo wyłoni się on tak szybko
jak bańka wody na powierzchnię strumienia
z początku maleńka, a później coraz większa
kiedy rośnie nasza wewnętrzna natura...

i cenny to klejnot...
i cała mądrość jest w nim zawarta
wychodzi poza myśli i słowa...
i w nim jest twoje zrozumienie
chociaż przemawia w ciszy...
i raduje się twoje serce

już ciche i spokojne
bo czuje w sobie jasne światło
i nasyca się tymi owocami
które budziły w nim tęsknotę

i chociaż umysł nie jest w stanie jeszcze pojąć
dla serca jest to już oczywiste
...rozpoznaje doskonałą mądrość
która usuwa blokady jego umysłu

i wypełnia się twój kielich
subtelną wonią kwiatów
i ta słodka ambrozja przemienia
twojego ducha w wyższą formę.

Vancouver
26 Sep. 2014

WIESŁAWA

MÓJ ZIEMSKI SKARB

Mój ziemski skarb
to chmura na niebie...
i zielone góry
które ciągle zmieniają swoje barwy...
czystość wody i lasów
i nieco kurzu na polnej drodze
płynącej między polami dojrzałych zbóż
pełnych chabrów i maków
i patrząc na tą drogę... nie wiem
 czy jestem jeszcze w podróży
czy już w domu?

Patrzę na tą nieskończoną przestrzeń
piękne krajobrazy
i czuję się tak lekko i swobodnie
między tymi dwoma światami
Ziemią i Niebem...

Vancouver
26 Sep. 2014

WIESŁAWA