|
WIERSZE I
OBRAZY
|
 |
MISTYCZNI POECI - WIERSZE 1
JEDENASTKI
FORTUNA MINDI ...
O Fortuno
niby Księżyc
nieustannie zmienna,
Ciągle rośniesz
lub zanikasz
ciemna lub promienna.
Życie podłe
wciąż kapryśnie
chłodzi nas lub grzeje,
niedostatek
lub bogactwo
jak lód w nim topnieje
Kołem toczy
się Fortuna
zła i nieżyczliwa,
nasze szczęście
w swoich trybach
miażdży i rozrywa,
z twarzą szczelnie
zasłoniętą
często u mnie gości,
by na kręgach
mego grzbietu
grać swe złośliwości
Los zbawienia,
cnót zasługi
przeciw mnie są teraz,
w mej słabości
albo woli
wspierały mnie nieraz
A więc zaraz
nie mieszkając
uderzajcie w struny
i użalcie
się nade mną,
ofiarą Fortuny!
Rany od Fortuny ciosów
opłakuję łzami
nigdy zresztą mnie nie psuła
skąpymi łaskami!
Wprawdzie mówię, że jej czoło
zdobią pukle złote,
lecz czas spod nich też obnaży
łysiny sromotę.
Na Fortuny złotym tronie
siedziałem wyniosły,
zdobny w wieniec powodzenia
z wszystkich darów wiosny.
Lecz choć stałem u zenitu
o swe szczęście wsparty,
nagle spadłem z wszystkich darów
do szczętu obdarty!
Obróciło się Fortuny
koło nieżyczliwe,
innego już po mnie wznosi
na szczyty zdradliwe,
król im wyżej nad tłum siędzie,
tym pewniejsza zguba,
gdyż na kole tym czytamy:
"Królowa Hekuba"

UPANISZADY
MUNDAKA
O, przymuszana Siłą wiedzona Losem
raso ziemska,
O mali awanturnicy w nieskończonym świecie
I więźniowie skarlałej ludzkości,
Jak długo krążyć chcecie w spirali umysłu,
Wokół swych małych istot i rzeczy nieważnych
...
Lecz nie dla wiecznej małości byliście stworzeni
Nie dla próżnych powtrórzeń was tu zbudowano..
Wszechmocne potęgi są zamknięte w komórkach Natury
Większe doświadczenie czeka wciąż przed wami..
Życie, które wiedziecie, kryje światło, którym jesteście..
...
Widziałem jak zmierzch wieku oni przekraczali,
Słonecznookie dzieci cudnego poranka..
Silni łamacze barier tego świata
Architekci nieśmiertelności..
Ciała upiększone światłem Ducha,
Niosący magiczne Słowo, mistyczny Ogień,
Niosący dionizejski puchar radości...
Upaniszady
Mundaka

POEMAT
SAMADHI
Znikły
zasłony światła i cienie,
Rozwiał się wszelki opar smutku,
Minęły blaski zmiennej radości,
Przepadły mgliste zmysłowe miraże.
Miłość, nienawiść, zdrowie, choroba, życie i śmierć -
Zginęły te złudne cienie na dwoistości ekranie.
Fale śmiechu, scylle sarkazmu, wiry melancholii
Rozpływają się w wielkim oceanie szczęścia.
Burza mayi ucichła
Pod różdżką czarodziejską intuicji.
Przeszłość, przyszłość i teraz - nie dla mnie,
Lecz wieczna teraźniejszość, wszechobecne ja.
Planety, gwiazdy, pył gwiezdny i Ziemia,
Wybuchy wulkanów, sądnego dnia kataklizmy,
Stworzenia wrzący kocioł,
Lodowce cichych promieni X, płonące elektronów fale,
Myśli wszystkich ludzi, przeszłe, obecne i przyszłe,
Każde źdźbło trawy, ja sam i ludzkość,
Każda cząsteczka powszechnego pyłu,
Gniew, chciwość, dobro, zło, zbawienie i żądza -
Wszystko to wchłonąłem, wszystko przemieniłem
W ogromny ocean krwi własnego mego bytu!
Tlące się iskierki radości, rozżarzane wciąż medytacją,
Rozbłysły w nieśmiertelne płomienie szczęścia,
Oślepiając moje łez pełne oczy.
Radość pochłonęła me łzy, mój kształt i całego mnie.
Ty jesteś mną, a ja jestem tobą!
Poznanie, poznający i poznane jest jednym!
Cichy, nieprzerwany dreszcz,
Wiecznie żywy, wiecznie nowy spokój!
Radosna ponad wyobrażenia wszelkie szczęśliwość samadhil
To nie jest stan nieświadomości,
Czy haszysz umysłu woli niepodległy.
Samadhi rozszerza świat mej świadomości
Poza granice śmiertelnej formy,
Aż do kresów najdalszych wieczności,
Gdzie Ja, Ocean kosmiczny,
Patrzę na małe ja we mnie się mieszczące.
Słychać atomów zmienny szmer,
Mroczna ziemia, góry, doliny, patrz! to płynna ciecz.
A oto morza falujące przechodzą w opary mgławice! OM dmie w
opary,
rozdziera przedziwne ich zasłony,
przy ostatnim dźwięku kosmicznego kotła
nikną gęstsze światła w wieczystych promieniach
Przenikającej wszystko szczęśliwości.
Z radości powstałem, dla radości żyję,
W świętej radości się rozpływam.
Jako ocean umysłu chłonę całego stworzenia fale.
Oto podniosły się prosto wzwyż
Uniosły się cztery zasłony: masywności, płynu, gazu i światła.
Ja - we wszystkim, wschodzi wielkie Ja.
Na zawsze znikły zmienne cienie śmiertelnych pamięci,
Przede mną i nade mną, wysoko w górze, niebo myśli bez skazy.
Wieczność i ja w jeden promień zjednoczone.
Ja - drobna bańka śmiechu
Oceanem samej radości się staję
Paramahansa Yogananda

"ON
ŻYJE NA WIEKI"
On
żyje na wieki, wyniesiony, samotny,
i nikt do niego nie może się zbliżyć,
którego królestwo jest Jedno -
ze światła swego ubioru wykroił ten świat
podług trzech słów, które są zapieczętowane.
(...)
Kto pojmuje tę tajemnicę drży ze strachu.
Stara się pojąć kogoś, kto jest poza wszelkim porównaniem.
Przed "Jednym"- czy istnieje jakieś wyliczenie?
On jest pierwszym wobec wszystkiego co pierwsze -
i wobec tego, co wyniesione, on jest wyższy.
(...)
To on przyniósł Byt z Nicości,
a potem z Chaosu sformował substancję,
ustanowił nieboskłon i zakreślił jego granice-
wody podziemne wypływają z jego kamieni.
On ustanowił sześć kierunków zapieczętowanych jego Imieniem:
Z jego wód wybuchnął ogień o niebiańskiej sile,
on ustanowił pośród nich
swoje miejsce i swój tron
dla znaków i pór roku i dni.
Swoje Imię, które jest wyniesione i wyciśnięte we wszystkim
umieścił we wszystkich z pragnieniem i pracą,
ziemię zawiesił jak kiść winogron,
ze swojego miejsca on jest miejscem dla wszystkich:
Pan jest Skałą trwającą na wieki.
Na wysokim duchu ustanowił swój tron,
gdzie chwała jego królestwa jest wiecznie u siebie,
tam jest jego władza
ponad wszystkimi określona:
bo duch Boga jest Zyciem bez granic czasu.
Wysoko ponad wszystkim, i pośród wszystkiego najmocniejszy,
on widzi kosmos, i wszystkiego dogląda,
nad wszystkimi sprawuje władzę,
i otacza wszystko, co jest:
poprzez jego Imię żyją wszystkie stworzenia.
On stworzył wszystko słowem bez skazy,
on jeden prowadzi, i jest natychmiast słyszany,
to Pan dźwiga wszystko
bez zmęczenia:
w ich własnej mądrości przyłapuje mędrców.
(...)
on, który jest oddechem każdego ciała,
on, który utrzymuje ciało w zdrowiu,
on, który głęboko
w ziemię je zwraca
i on, który obudzi nas ze snu.
Solomon Ibn Gabirol (XI wiek)

NAJWIĘKSZY
DAR
Kiedy jest noc, wtedy lubię medytować
Kiedy tak siedzię poprostu, wtedy czuję Boga.
Kiedy ani jednej myśli niema, wtedy istota mej egzystencji płonie.
Kiedy świadmość jest gładka jak lustro jeziora,
co bystrze odbija senny lot mewy.
Wtedy Bóg wychodzi z tajnych głębin serca,
by zasiąść na tronie mojej świadomości.
By namaścić mnie Ogniem Swego Ducha
I zapewnić mnie Swym szlachetnym głosem:
"Ciebie nie ma, Tylko JA JESTEM
JA JESTEM BOGIEM
który płonie w krzewie gorejącym twego ciała"

Bóg
nie oczekuje podziękowań
za Słońce lub Ziemię,
ale za Kwiaty, które zaprawdę
nie przez oskubanie ujawniają nam
swoją piękność.
Nie zatrzymuj się jednak,
aby je rwać i przechowywać na później,
lecz idź naprzód
albowiem wzdłuż całej drogi
będziesz miał Kwiaty w rozkwicie.
I wiedz, że nie ma prawdy złej
ani Kwiatów nieczystych.
Nawet ciemne chmury
stają się Kwiatami Nieba,
kiedy je słońce całuje.
Jest tylko prawda mała,
o słowach jasnych i przezroczystych,
niczym woda lśniąca w naczyniu
i Prawda Wielka,
o niezgłębionym milczeniu
jak ciemna woda oceanu.
Człowieku okryty pyłem martwych słów,
Wykąp swą duszę w milczeniu...
Rabindranath Tagore

BÓG
JEST Z TOBĄ
Bóg jest po prostu największym szczęściem.
Mieszka Go w tobie tyle,
ile Go mieszka w Nim samym.
Wszystko, co widzisz na tym świecie,
przyszło od Boga
i ostatecznie znów się w Nim roztopi.
Bóg jest najwyższą niezależnością.
On jest bez winy, bez skazy,
absolutnie czysty.
On jest doskonały w Sobie.
On przenika wszystko.
On jest Satchitananda.
Sat oznacza Prawdę.
Prawdę, która istnieje
przez cały czas
we wszystkich miejscach,
we wszystkich rzeczach.
Chit to świadomość.
To siła widzenia we wzroku.
To siła smakowania w smaku.
To siła czucia w dotyku.
Ona oświetla to, co istnieje,
i to, czego nie ma.
Mieszkając we wszystkich przedmiotach
Chit je oświetla.
Ananda to czyste szczęście.
Boska szczęśliwość nie przestaje wzbierać i wzrastać
przez cały czas.
Ananda to niezależna radość,
której doświadczasz wewnątrz siebie.
Z powodu tej radości
całe życie szukasz szczęścia
na zewnątrz.
Jest mnóstwo ludzi na świecie,
lecz Bóg tylko jeden.
Jest wiele ścieżek,
wiele religii,
lecz Bóg jest tylko jeden.
On nie jest wielokrotny.
Ludzie Go opisują
na wiele różnych sposobów.
On jest Kriszną, Śiwą, Allachem
i pustką.
Z powodu różnorodnych temperamentów
ludzie idą różnymi ścieżkami do Boga.
Jednak Bóg jest wewnątrz.
Można Go pojąć
przez medytacje i wiedzę.
Ludzie idą różnymi ścieżkami
z powodu różnych temperamentów.
Lecz dosięgają Go samotnie,
jak rzeki sięgają oceanu.
Bóg jest mistrzem wszechświata,
On przenika wszystko poza nami,
ale także jest wewnątrz.
Bóg nie żyje obok nas
gdzieś tam.
Bóg mieszka w człowieku.
To właśnie Bóg istnieje w ludzkiej formie.
Och, Boże,
to niezwykłe!
Stworzyłeś wszystkie ludzkie istoty
wstąpiłeś w nie,
aby żyć tutaj.
Ktoś w ekstazie krzyczał
"Widziałem Boga w sobie."
Powiedział także
"Możesz zburzyć kościół,
możesz zburzyć meczet,
możesz zniszczyć święte relikwie
Kaaby i Kibli.
Lecz nigdy nie zniszczysz czyjegoś serca,
ponieważ Bóg, mistrz, tam mieszka".
Serce człowieka jest prawdziwą świątynią Boga.
Odkąd budowano świątynie,
Bóg nigdy w nich nie mieszkał.
Odkąd serce zostało stworzone,
Bóg nigdy go nie opuścił.
Ludzie nienawidzą innych.
Ludzie spotwarzają innych.
Ludzie obrażają innych.
Ludzie ranią innych.
Potem próbują czcić Boga
w kościele lub świątyni.
Czy to nie jest zniewagą wobec Boga?
Oni odrzucają świadomość
i czczą tylko materię.
Naprawdę wielbić Boga,
to szanować wszystkich,
bo Bóg mieszka w każdym sercu.
We wnętrzu człowieka spoczywa najwyższe światło.
To jest blask Boga.
Gdy zaczniesz obserwować to wewnętrzne światło,
zobaczysz je wszędzie,
wszystko jest napełnione tym światłem.
Światło, które widzisz dookoła,
nie jest prawdziwym światłem.
Porównane ze światłem rzeczywistym
jest tylko ciemnością.
Cały ten świat istnieje w świetle Boga.
On iskrzy się i migocze wszędzie.
Przed tobą,
za tobą,
w tobie.
Powinieneś zobaczyć wewnętrzne światło
co najmniej raz.
Z powodu niewiedzy uważasz siebie
za odrębną duszę
a świat za zwykły świat.
W chwili gdy staniesz się świadomy Boga
wewnątrz siebie
świat ten stanie się rajem.
Nie wierz nigdy, że Bóg jest inny
niż twoje ziemskie życie.
Gdy patrzysz na piękną formę
oniemiały ze zdumienia,
jest to zdumienie formą Boga.
Gdy słuchasz pięknego dźwięku
i stajesz sie spokojny,
spokój ten jest dźwiękiem Boga.
Gdy spotkasz przyjaciela i obejmujesz go,
i trwasz przez chwilę już poza radością,
jest to doskonały spokój Boga.
Nie myśl, że masz się odwrócić
od tych wszystkich rzeczy.
Doświadczenie Boga mieści się przecież i tam.
Widzieć Boga we wszystkim
tak jak w sobie,
to najgłębsza wiedza,
najgłębsza medytacja,
najwznioślejsza religia
i najwznioślejsza ścieżka
ku Bogu.
Człowiek doświadcza tylko strachu,
gdy nie przyjmuje schronienia w Bogu
i oddalony jest od Boga.
Gdy całkowicie wierzysz w Niego,
nie czujesz żadnego lęku.
Gdy doświadczasz
wszechprzenikliwości Boga,
twój strach jest zniweczony.
Dlaczego więc nie pozbyć się strachu?
Tak jak rzeki roztapiają się w oceanie
Tak jak rzeki roztapiają sie w oceanie
i stają się oceanem,
pewnego dnia roztopisz się
w oceanie boskiego szczęścia.
Im bardziej zapominamy siebie,
tym bardziej rozumiemy Boga.
Zatrać się w Nim.
Zapomnij o swym działaniu w przeszłości.
Nie myśl o przyszłych czynach.
Żyj właśnie teraz.
Powtarzaj:
Ja jestem Nim,
On jest we mnie,
Ja jestem Nim.
Nie tak trudno osiągnąć Boga,
jeśli już osiągnąłeś Go.
Tylko twoja inteligencja
w to wątpi.
Najwyższym dobrem jest osiągnąć wewnętrzną Jaźń.
Czy może być większe nieszczęście
niż przybrawszy ludzkie ciało
nie widzieć wewnętrznej Jaźni?
Zrozum,
Ty jesteś Bogiem.
Pamiętaj,
czy pojmujesz, czy nie,
Bóg jest w tobie.
Nigdy nie zapomnij tego wywodu:
nawet gdy zapomniałeś o Bogu,
Bóg nie zapomniał o tobie
ani na chwilę.
Tak jak wy wszyscy kochacie mnie,
Tak ja także stale was kocham.
Ta miłość jest niezniszczalna.

Swami Muktananda