|
WIERSZE I OBRAZY
|
 |
KĄCIK PRZYRODY WERONIKI
B.
SPOTKANIE Z DĘBEM W
PARKU

Przechodzę co dzień obok, dotykam cię myślą,
muśnięciem dłoni, wypowiadam pozdrowienie
i prośbę: "Prześlij w daleką przestrzeń, mój Dębie,
słowa miłości ku wszystkim drzewostanom na świecie.
Tobie jednemu zlecam zadanie, wybrałam cię
wśród innych drzew jako Strażnika Parku, bo Ty
swym majestatycznym wyglądem i zasięgiem konarów
tworzysz świętą Przestrzeń "Być".
Dziś odnalazłam Cię w smudze smutku.
Dotknąłeś mnie falą niespodziewanej zapory.
Zatrzymałam się nie mogąc iść dalej, gdyż smutek
uderzył mnie jak statek o skałę.
Wyjaw mi, proszę, przyczynę.
Dąb:
Jesteśmy Jednością wszystkiego ze Wszystkim,
Jednością w Całości.
Omdlewa twa dusza, a mój ból:
To twoje serce w spotkaniu ze mną mówi mi o tęsknocie,
o paruzji, o twoim lęku przed Nieznanym
i jeszcze sto innych przyczyn wzbiera się
w twoje odczuwanie.
Ukazałem ci, kochając cię, jaki ciężar unosisz
we wnętrzu swym, jaką energię przemieniasz,
mówiąc drzewu: "Kocham cię".
Twój ból, twoja radość, twoje łzy i śmiech
są udziałem naszym - w parku rosnących drzew.
Nie sądź, iż ty - istota ludzka, rozumna,
nie uczestniczysz w naszym pięknie.
My ciebie kochamy, i wierz : nadejdzie dzień - już jest -
iż każdy pojmie Kim Jest. A wówczas to mój ból
i twoje łzy - metamorfozę przejdą - staniemy się
Radością, tylko Radością, scalimy się w Jedno.
Mój głos słyszany w tobie mówi o tym.
Pielęgnuj ciszę, wyznawaj miłość i tęsknie patrz w Przyszłość.
Zachęcaj tych, którzy patrzą a nie widzą, słuchają a nie rozumieją.
Dzień Świtu ukaże swój blask. Otwórzcie oczy i serca.
Nadszedł już czas.
20.06.08r.

"TRZY WIELKIE DĘBY"

Odnajduję was w malowniczym
Zakątku mych marzeń.
Tężyzna mięśni w rozpiętych konarach,
Poszycie liści chroni przed deszczem,
A we mnie marzeń bez liku,
Niczym tych liści.
W kolorze dorównać wam może
Tylko tęcza, a zbiór żołędzi
- łaskawość Boża. Kocham to miejsce bardziej niż inne,
Moc płynie, Harmonia gra,
Pokój zlewa swe dary.
"Trzy wielkie dęby"
Miarą są chwały w boskim wydaniu:
Ci, którzy mają oczy - widzą,
Którzy mają uszy - słyszą,
Dla Wszystkich - małych czy dużych
Ku Rozpoznaniu.
Kocham je - czy kochają mnie ?
Odłóż nazwę "dąb" i wejdź w Jedność,
Ujrzysz Korzeń korzeni,
Pień pnia
Koronę Miłości
I swoją maleńkość
W Wielkości.
Prysną złudzenia,
Nowy Widok
Czuły dotyk chwil Jedności
Odpowiedzią wibrującej
Przestrzeni Miłości:
Dąb jest w Tobie a Ty w nim,
Kocha Cię.

SPOTKANIE Z MEWĄ

Siostra mewa bez lęku
Podjęła spotkanie
W maleńkim TERAZ
Miłującym blaskiem ciszy
Przyzwoliła dotknąć się
Wzruszeniu
Delikatnej, w powiewie wiatru,
Myśli o Jedności
Wszystkiego, Wszystkich
W Całości.
Dotyk nieba schodzi
Poprzez serce.
Odczuła mewa Imię
I dotyk Stwórcy
Płochliwość zmieniła
W zaufanie.
Stała się jednością
W tu i teraz
Z tym, któremu
Bóg rzekł::
Czyń sobie ziemię poddaną.
Mewa ulotna jak myśl
I człowiek - miłość.

UWIŁ SOBIE GNIAZDO
KOS...

W nędznej chacie na ganku
Uwił sobie gniazdo kos.
Wstawał skoro świt i gwizdał,
Aż nadszedł Czas, w którym
Rozpoznał - przeznaczenia głos.
Opuścił gniazdo, wzbił się w obłoki
i stworzył w locie, wachlarzem
Skrzydeł możliwość wglądu :
Co było, co jest, co będzie
- Ja Jestem - wszędzie.
Obłok - tuż, tuż,
Snop Światła - we mnie,
A Miłość - toż - ja tu i tam.
Rozpoznał kos, trele swe głosi :
Otwórzcie serca, podjąć już
Chciejcie
Lot ponad stęchłe gniazda
Szarzyzny.
Otwórzcie serca, duszę
Działania.
Snop Światła płynie,
Lęk je przesłania, brak
Wybaczenia
I ta tęsknota na "bycie kimś"
Oczy przykuwa i widzi skałę,
A mewa - tuż.
Miłość - to snop światła
Ziaren.
Rozsiej je : wzruszeniem,
Ciszą, zapatrzeniem
W listek na drzewie,
Niezapominajkę nad strugą,
W rybki w akwarium
I dostrzeż : kos ma skrzydła
I wzlecieć może,
Trele wyśpiewać :
Kocham cię siostro, kocham cię bracie.
Snop Światła - rozbłyśnie
Nadzieję stworzy.
Kos to doświadczył, zachęca :
Siostro, Bracie - Effatha,
OTWÓRZ SIĘ !
Weronika B.