|
WIERSZE I OBRAZY
|
 |
KĄCIK POEZJI EZOTERYCZNEJ
WERONIKI B.
(CZĘŚĆ 1)
LINK! DO CZĘŚCI 2
(11/12)
(WIERSZ BEZ NAZWY)

Pozwalasz mi poznawać siebie
na zaistnienie Królestwa.
Pozwalasz wyprzedzać ptaki
i w górę wznosić mą pieśń.
Pozwalasz przenikać głębiny
i ryby wyprzedzać w otchłani.
Malować każesz zwój słów,
by wypowiedzieć - niewypowiedziane.
W głębinę serca przenikać,
by osiąść na tronie z Tobą,
czułym spojrzeniem dostrzec :
Ja Jestem z Tobą.

(WIERSZ BEZ NAZWY)

Stoję Tu i Teraz,
myśl wraca "do początku",
wizytuje odległe, bliższe,
teraźniejsze, przemierza szlak
chcąc odkryć fałsz,
zapomnienie i prawdę.
Szczyt jawi się ośnieżony,
puchem miłości spowity.
Stąpam ... choć grząskość
przede mną.
Zawracam ...
Przeczysty zachęca:
obejdź ścierniska zielonym traktem,
wzrok utkwij w nowym poznaniu siebie,
przemień: co było- co jest - co będzie
w Jedność z Całością.
Tu i Teraz przebudzona - otwórz się !
Śniłaś wprzódy - Teraz wiesz:
Co było - co jest - co będzie
nosiłaś i nosisz w sobie.
Jeszcze śpisz ?
Obudź się !
Jam Jest w tobie.

(WIERSZ BEZ NAZWY)

Jestem na właściwej drodze,
tworzę jedność w sercu
i rozprzestrzeniam ciszą
bogactwo snów, uczuć i pragnień .
Pędzlem bez farb maluję obraz
czułej przyjaźni ze Stwórcą,
skupiam rezonans kolorów w bukiet dojrzałych cnót.
Miłość wysyłam myślą złotą.
Powraca - obejmuje, przepływa.
Z wdzięcznością współdziałam.
Darmo otrzymałam, darmo daję

PROROK

Prorok głosi - Bóg zachęca:
nie wierz mu,
życie zmień,
kamień z serca zrzuć,
oprzyj się zmurszałym wizjom.
Jam stworzył cię na Obraz
i Podobieństwo.
Rylec miłosierdzia wpisuję
w Wiem Wierzę Widzę cię
Tym Kim Jesteś.
W Niniwie popiół i wór,
bez jadła zwierzę,
niewolnik i król.
Jonasz nie miał racji.
Przebaczenie i miłość
okazał im Bóg.

OGRÓD CNÓT

Wysoko nad ziemię wyrasta
Zrozumienie - jak słonecznik
z wielością płatków i ziaren.
Przy nim tuż Wdzięczność
niczym mimoza - wiotka, płochliwa.
Męstwo, jak bluszcz, tworzy pancerz,
wrasta w podłoże.
Tuż obok na grządce mniej okazałe
Przebaczenie - spogląda z ziemi,
jak stokrotka w trawę zdeptana.
Współodczuwanie - kwiat jednej nocy.
Zakwita i gaśnie.
Skromność - jakby zamarła z lęku
wśród zmarzlin topniejącego śniegu
- śnieżyczka - wysmukła, piękna,
niedoceniana.
W ogrodzie przechadza się
Ogrodnik Stary - dba o wzrost.
Czeka, aż spadnie deszcz Nadziei i ożywi ogród cnót.

SZKLANY EKRAN

Wyrwij oścień z serca,
sarkazmu nie wchłaniaj,
ściemnij ekran, gdy podpowiedź śle
bezlitosną strugą gniewu, winą,
przechylonym prawem ...
Odsuń zgiełk jednym ruchem:
"Serce mam i w nim tworzę Siebie
Takim Jakim Jestem".
Odrzuć brewiarze bzdur,
żeś niegodzien być Człowiekiem.
Podnieś wzrok, spójrz w oczy
Tego, Który zrósł się z tobą
Jasnym Światłem.

SŁOWO I MYŚL

Słowo i myśl
ciałem się staje
otwiera bramy więzień
i mroki rozprasza.
Wyjmuje źdźbło i belkę,
i jasną przestrzeń rozświetla.
Słowo i myśl - tworzy,
zabija, wojny roznieca,
pokój utrwala, głodnych nasyca,
spragnionych ku źródłu kieruje,
stare w nowe przemienia,
podaje dłonie, głowę odwraca.
Zanim pomyślisz, zanim wypowiesz,
utul je w sercu.
Wypłynie pełne pokoju i nie wytoczy łzy.

ZACHWYĆ SIĘ

Zachwyć się różą, fiołkiem,
rumiankiem, szarotką.
Rozdaj co nadmiar tworzy,
oddaj coś winien.
Wyprowadź z wnętrza kozły
a owce na halę wypuść
stąd do nieba blisko
pastwiska zielenią lśnią
krokusy pięknem zachwycają
a Baca Najstarszy wypowie:
policzyłem, zabrakło jednej,
wróć, szukaj zagubionej
bym cieszyć się mógł
z uratowanej.

ŹDŹBŁO I BELKA
Wyjąć źdźbło z oka
a czasem belkę
spojrzeć na świat
przez lupę serca
wyrwać zęby
w tarczach pił
pozwolić drzewom rosnąć
ptakom dom ich zachować
tlen ludzkości dostarczać i miłować
Matkę Ziemię.
To wystarczy aby oblicze świata zmienić

IDZIE NOWE
Płoną lasy, dymią kominy,
rzeki tworzą nowe koryta,
ginie co żyć powinno,
chleba nie starcza dla głodujących,
smutną twarz przywdziewa wesołek,
a rządzący uśmiecha się,
wicher wstrząsa posady budowli,
trzepoczą flagi w Brukseli.
Idzie nowe lecz nie od dygnitarzy.
Idzie nowe - pobledną ich twarze
na wieść: "Oddaj coś winien
i ukaż swe dłonie - czym nasiąknięte -
Prawem ? Sprawiedliwością ?
Nową Myślą ?
Idzie Nowe ...

W KAŻDEJ CHWILI

Za dzień, miesiąc, rok, w każdej chwili
zmienić się może Czas.
W początek dnia przeniknie Nowe,
stare zostanie bezpiecznie skryte.
Wyłoni się Zmierzchem kierowane,
odwieczną myślą inkrustowane
pojęcie czasu mowy bez słów.
Przedawnione w pędzie nakreśli
wizję Nowej Panoramy.
Nikt nie ucierpi, wypłynie rzeka
Świętej Przestrzeni.
Co było - co jest - co będzie
jedno tworzy ciało.
Liczcie od dziś wstecz
- wyłoni się Początek.
Koniec ery bezprawia i Świt
przenikną się, zamkną wrota.
Nowe, jak wicher, podmuchem stare zmiecie.
Co było - co jest - co będzie przejdzie w nowe stulecie.

MISTYK

Prawda, światła myśl,
instrument wiary - Biblia,
codzienny rytuał i trzos słów
- wyposażenie Mistyka.
Serce pełne dobroci, współczucia,
synteza Wiem Wierzę Widzę.
W duszy, sercu, umyśle
zjednoczony ze Stwórcą
informuje, słów nie blokuje
- rozsiewa.
Jeśliś gotów czerp, rozdawaj
i wierz : wkrótce, co dziś
zadziwia cię - Przemiana zmiecie.
Przypomnisz słowa Mistyka:
Wiem Wierzę Widzę
Czy przebudzimy się?

ŚCIEŻKA NIEWINNOŚCI

Wprowadź mnie na ścieżkę niewinności
swym słowem : „Bądź”.
Naznacz mnie symbolem Jedności.
Wyznacz cel w Tobie i we mnie
od zarania trwały-czysty-niewinny.
Jasna Przestrzeń Kosmosu wysubtelni
mój wdzięk.
Jestem Tobą w Tobie - oddalam mój lęk,
wpatrując się w Zwierciadło pełne
tęczowych barw.
Jestem Tobą w Tobie - wiruje w tym świat,
Cykl, przebudzenie, jasny, czysty dźwięk
obecności Twojej we mnie.
Wicher Wielkiego Centralnego Słońca,
rozpyli zapowiedź: „Effatha” - Otwórz się .
Każde ludzkie serce pojmie
nowy wymiar w sobie.
Proś a otrzymasz. Wprowadzi cię
pierwotna niewinność i wskaże cel.
Otwórz się, jak kielich.
Sanskrytu zakaz-nakaz
zewnętrzne na wewnętrzne przemieni.
Trwaj w Pionie.
Koło Czasu Emocji i Umysłu ustali
szybkość jednym słowem: „Bądź”.
Kochaj. Czuwaj. Módl się
i kochany bądź.
27.10.08r.

ROZPOZNANIE

Ujrzałam siebie w tobie
z nędzą, udręką, rozpaczą.
Pojęłam słowo: „Lustro”,
czyn, dotyk i frustrację
marzeń o sławie, o „początku”
i kolejnym etapom przyjrzeć się
mogłam - w twoich oczach,
wysłanej myśli a nade wszystko
w słowach : o twej miłości
pomimo wszystko,
poszanowaniu przede wszystkim, tych, których kochasz.
Już lepiej duszy przy rozpoznaniu,
choć łez nie skrywam, gdyż
doświadczając ciebie we mnie
i siebie w tobie, inne jeszcze
źródło odkrywam. Uleczyć trzeba do dna,
kawałki skleić, uczynić Pełnię,
aby powstać mogła - Studnia Spełnień.
27.10.08r.

JUŻ NADSZEDŁ CZAS

Światłem rozumu nie pojmiesz Miłości Bożej.
Bledną słowa, pióro krwawi, zamazuje czystą,
krystaliczną pieśń, wołanie, ton.
Nikt, kto cierpi, ukojenia nie doznaje, jeśli
nie wypowie Imienia-dzwonu:
Miłość - to Bóg we mnie.
Bez tej Jedności cierpi ludzkie serce,
bez tej Jedności - Bóg w Doskonałości
pomniejszony o twoją bytność w Nim.
Jesteś TU I TERAZ na zasadzie wspólnoty.
Nie pomniejszaj nieufnością Stwórczej roli Ojca-Matki.
Twórz swój obraz wespół z Nim.
Mahometanin, Grek, czy ateista, wyznawca judaizmu,
katolik, chrześcijańskiej struny brat - kimkolwiek jesteś -
przyszedłeś na świat w konkretnej roli.
Czuwaj i stwarzaj pole działania, nie w oddzieleniu,
lecz w świętej Jedności pojmowania siebie,
jako Jam Jest - Bóg w człowieku.
TU I TERAZ, nie za rok, dwa lub trzy - TERAZ
Prawdę oświeconym umysłem wchłoń
i wypłyń na Toń miłości miłosiernej.
Już nadszedł Czas.
Przebudziłeś się ! Zaakceptuj ten fakt
27.10.08r.

KWIAT ŻYCIA

W ostrosłupie Słońca,
ostrosłupie Ziemi
zaistniał Kwiat Życia.
Rozkołysał Wszechświat
płynnym wirem, wibracją,
tonem, dźwiękiem, fazą.
Wzmógł w umysłach ludzkich
podmuch - rozkaz.
Stare myślenie na nowe skierował,
Słońce Miłości, gwiazdy, ikony
racją nauki poparł, wybrzuszył
niejedno serce, zalał
szczęściem, wiarą, intelektem i ustalił cel.
Melchizedek rozpoznał - zachęca:
Wstąp na świętą drogę scaleń
zanim płomień sumienia rozpali.
Niech święty Promień napełnia Ziemię,
Niech święta wola Ojca-Matki i dziecka stapia się.
Niechaj się stanie wspólnota serc
przez zrozumienie, iż Bóg w każdym
ludzkim sercu świętą Obecnością jest.
10.12.08r.

CZAS ZMIERZCHU
Nie opuszczaj swej izdebki zanim minie mrok.
Nie otwieraj drzwi ni okien, nie podawaj dłoni, gdy cię proszą, nie
uchylaj serca, myśli,
gdy cię nawołują.
Oblecz się w zamknięty głaz,
tam przebywaj, aż wypełni się Czas.
Wejdź w podziemia i trwaj, módl się ciszą, głosu szczędź, cokolwiek
byś rzekł - stawać będzie się.
W sercu odkryj pustą Przestrzeń i zapełnij ją
miłością i umysłem .
Nie lękaj się.
Dziś już o tym myśl, w jakim miejscu
skryć się możesz, byś w ciemności trwał.
Twoja żona, dzieci, bliscy jeśli z tobą
odnaleźli wspólne miejsce - z nimi trwaj.
Niechaj cisza łączy was, bezgłos, myślą posługując się. Cokolwiek
byś rzekł, stawać będzie się.
Nie otwieraj drzwi ni okien, jeśli wzywa
miły głos, bądź jak skała, nie reaguj, choćby ci
przedstawiał się ojciec, matka, brat.
Bądź jak skała.
Zamknij drzwi, okna, serce,
nie wierz,
iż pomocy pragnie nawołujący cię głos.
Przetrwaj trzy i pół , obłócz się pokuty stanem,
żałuj w duchu, przetrwasz, serce wzmocnisz.
Jeśli po imieniu wzywać będzie cię
- nie wierz, milcz.
Okna, drzwi zamknij ciasno,
przysłoń szyby, aby jasność nie dotarła.
Śpij, oddychaj, módl się, trwaj, lecz słów
nie wypowiadaj.
Utuleni w głębi ziemi i w komórkach - przebrną,
obudzą się w nowej Rzeczywistości.
Złuda i fałsz obejmie świat w tym czasie trwogi.
Będą uciekać, szerzyć panikę, wyrywać włosy,
by szerzyć lęk.
Jeśliś bogaty sam w sobie, nie zmoże cię żadna z trwóg.
Otwórz swe serce i w głębię jego wypowiedz:
„ Jestem w Bogu jak Bóg we mnie”.
Intencję wyślij myślą wysoką: „Jestem Opoką,
nie zmoże mnie Wichru Czas”.
„Ja Jestem w Bogu” - to hasło klucz do zaistnienia
w Rzeczywistości Dalekich Wzgórz.
Przyjmij postawę na zaistnienie w duszy i sercu miłości pełnej.
Wyswobodź czuły rezonans: „Ja i Bóg tworzę Jedność”.
W tej Jedności zamknij oczy i przetrwania czas tym skróć.
Nie otwieraj drzwi ni okien, w ciemność zejdź.
Loch, piwnica, skała, studnia, ciemny jar - wejdź i trwaj.
Zacznie się od błyskawic, piorunów, gradu, smogu.
Przyjdzie wiatr - burza pustynna - określeniem znikomym tu.
Wiatr - zniszczenie, smog i pył spowije całą ziemię.
Kto w podziemiach znajdzie miejsce - ocaleje.
Kto wychyli wzrok, aby objąć co się dzieje - straci oko.
Kto popatrzy w błyskawicę - nie ostanie się.
Trzy i pół trwa ten stan.
Dziś już o tym mówię wam, bom wam Pan.
Nie licz dni, godzin, lat, w swej izdebce serca
i umysłu spędzaj czas.
Już odbywaj medytację, ciszą napełniając się.
Wydłuż oddech, wstrzymaj tchnienie,
skieruj wzrok w głębinę serca.
Naucz się w Jedności trwać.
Rozszerz pole duszy swej, swej Istności
- Światło skieruj w doskonałą Jedność z Bogiem.
Kto rozpocznie - nie ustanie - aż się stanie. Amen
20.10.08r
Weronika B.