WIELCY LUDZIE

ŚW. MARIA MAGDALENA DE PAZZI

Urodziła się 2 kwietnia 1566 r. w możnej rodzinie Pazzi we Florencji. W dziesiątym roku życia otrzymała pierwszą Komunię świętą. Odtąd przystępowała do niej w każdą niedzielę i w święta, co w owych czasach wywoływało zdziwienie, a nawet zastrzeżenia. W tym samym roku, w uroczystość św. Józefa, złożyła ślub dozgonnej czystości. Jako dziecię wyróżniała się pobożnością, tak, że gdy miała 12 lat, już miała szczęście rozmawiać z Matką Bożą. Odtąd podobne objawienia zdarzały się częściej w jej życiu. Kiedy miała 18 lat, wstąpiła do klasztoru karmelitańskiego Matki Bożej Anielskiej.

Podczas choroby złożyła śluby.

Wiodła życie umartwione i przeniknięte modlitwą. Wyróżniała się wiernością w zachowaniu reguły, bardzo przecież surowej. Doświadczała wielu cierpień. Od niebieskiego Oblubieńca otrzymała cierniową koronę, która zadawała jej bardzo silne bóle głowy.

Dnia 25 marca 1585 roku otrzymała dar stygmatów, czyli odbicia na swoim ciele ran Pana Jezusa, chociaż na zewnątrz były niewidoczne. W kilka dni potem otrzymała od Chrystusa mistyczną obrączkę jako znak duchowych zaślubin. 17 maja 1585 roku wpadła w ekstazę, która trwała bez przerwy 40 godzin. W czasie jej trwania otrzymała polecenie od Pana Jezusa, by codziennie odtąd przyjmowała tylko chleb i wodę, a jedynie w dni świąteczne by przyjmowała trochę pokarmu postnego. Otrzymała również polecenie, by sypiała odtąd tylko pięć godzin i to na wiązce siana, by w ten sposób wynagrodzić Panu Bogu za grzechy rodzaju ludzkiego. 8 czerwca 1585 roku rozpoczęła się nowa seria ekstaz, która trwała z krótkimi przerwami osiem dni.

Dla utrzymania wszakże swojej Oblubienicy i wybranki w pokorze, doświadczył ją Pan falą długotrwałych i uporczywych oschłości oraz duchowego opuszczenia. Chrystus Pan jej objaśnił, że ta męka była konieczna dla dobra Kościoła, a także dla odnowienia ducha zakonnego w klasztorach. Kiedy w roku 1587 zmarł jej brat, Alamanno, ujrzała jego duszę w płomieniach czyśćcowych. Kiedy w roku 1590 przeszła do wieczności jej matka, ujrzała również jej duszę w czyśćcu. Otrzymała równocześnie obietnicę, że czyściec matki będzie krótki dla wielu uczynków miłosierdzia, jakie w życiu swoim świadczyła.

W ostatnich latach życia przechodziła wielkie cierpienia fizyczne i duchowe, które ją nawiedziły. Do tego dołączyły się prześladowania z zewnątrz od postronnych osób, do których wysyłała w imieniu Chrystusa listy z napomnieniami. Odpowiedzią z ich strony były szykany, a nawet groźby. W swoich wizjach otrzymała m.in. zrozumienie tajemnicy Trójcy Przenajświętszej i Wcielenia Jezusa. Pozostawiła po sobie pisma ukazujące głębokie doświadczenia duchowości chrześcijańskiej. Zmarła 25 maja 1607 r.


na podstawie internetu opracowała Ammy