WIELCY LUDZIE

ŚW. HILDEGARDA

Urodziła się 16.09.1098 w zamku, nieopodal Bingen. Jest ona jedną z najniezwyklejszych świętych wspaniałego i kwitnącego ogrodu średniowiecza. Ta żyjąca w XII wieku zakonnica uznawana jest za największą średniowieczną Zielarkę, uzdrowicielkę, autorkę mistycznych ksiąg. Przez wiele lat kierowała klasztorem benedyktyńskim w Bingen i opiekowała się chorymi, którzy zawsze znaleźli u Niej schronienie. W zachowanej do dziś autobiografii św. Hildegardy znajduje się wzmianka, że już jako mała dziewczynka miała dar widzenia aury roślin i dlatego, gdy dorosła, zajęła się zielarstwem i leczeniem, twierdząc, że jej wiedza pochodzi wprost od Boga.

Jej postać wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Czy jej znajomość leków pochodzi od Boga? Święta zapewnia nas o tym z niezachwianą wiarą. Mądrość Hildegardy jest mądrością wiary, a Bóg - jej Nauczycielem. W Niemczech pojawiają się coraz liczniejsze analizy jej dzieł.

We Francji, św. Hildegarda znana jest od niedawna. Mamy obecnie dostęp do jej pism, wydawanych przez kilka dziesięcioleci po wojnie przez benedyktynki z klasztoru w Eibingen k. Rüdesheim nad Renem. Krążą pogłoski, że część rękopisów jest przechowywana w ukryciu przez Związek Farmaceutów Niemieckich. Czy chodzi o niepublikowane dotąd dzieła Hildegardy? Tajemnica oczekuje wyjaśnienia. Matka Hildegarda jest naszą współczesną. Nie zapominajmy, że w oczach Boga "tysiąc lat (...) jest jak dzień" (Ps 89, 4). Związana ze św. Hildegardą kosmiczna wizja prowadzi nas w świat XXI wieku, czasu globalnego pojmowania realiów pozamaterialnych i fizycznych.

Można ją też uznać za pionierkę medycyny naturalnej: znała się na ziołach i leczyła nimi. Przez długi czas pisma i porady Świętej uznawano za "średniowieczne bzdury" - aż dopiero niemiecki lekarz, dr Gottfried Hertzka, wpadł na pomysł, by potraktować je serio i przybliżyć dzisiejszemu czytelnikowi. Święty Paweł uważał, że człowiek składa się z ciała, duszy i ducha. Medycyna naturalna - akceptując ten pogląd - przyczyn choroby szuka w braku harmonii ducha. Twórca słynnej terapii kwiatowej, dr Bach, uważał, że należy znaleźć duchową przyczynę choroby i ją leczyć. Święta Hildegarda, w zgodzie z ówczesną teologią, przypisuje zaburzenia w harmonii ducha naszym grzechom i wadom. Lecząc je, leczymy też ciało.

Najważniejszym filarem medycyny jest według Św. Hildegardy właściwa dieta (kłania się postulat zdrowej i naturalnej żywności), której o leczniczej roli głodówek, ich oczyszczającej mocy dziś już wiemy sporo. W wielu schorzeniach poleca "puszczanie krwi" (czyżby idea honorowego krwiodawstwa?). Doradza, aby używać przypraw korzennych i ziołowych - tu truizmem było przypominanie, że ziołolecznictwo jest znane ludzkości od zawsze, podczas gdy tradycyjna, akademicka medycyna to ledwie parę setek lat, w trakcie których często nie czyniono różnicy między zawodem medyka, kata i grabarza...

17 września 1179 roku, o czwartej nad ranem, na wygwieżdżonym niebie, niedaleko Bingen, daje się zobaczyć tajemnicze zjawisko świetlne. Wśród ciemności na firmamencie rozbłyskają dwie promienne tęcze, które w najwyższym punkcie krzyżują się pod kątem prostym. W miejscu ich przecięcia widoczny jest okrąg i wpisany w niego krzyż. Rośnie on stopniowo, by w końcu sięgnąć ramionami aż po horyzont.

Olbrzymi jaśniejący krzyż długo jeszcze widnieje na nocnym niebie, a po pewnym czasie zaczyna stopniowo maleć, by wreszcie stać się świetlnym punktem na wschodnim krańcu nieba. Właśnie wówczas, 17 września 1179 roku, około piątej nad ranem umiera przeorysza, Matka Hildegarda. W dniu swego powrotu do domu Ojca Niebieskiego ma 81 lat. Jest ona jedną z najniezwyklejszych świętych wspaniałego i kwitnącego ogrodu średniowiecza.

Hildegarda umrze na jednym z okolicznych wzgórz, po przebyciu mistycznej i wewnętrznej wędrówki w zaciszu własnej klasztornej celi, później zaś - pełnego pasji, kaznodziejskiego szlaku wiodącego przez niemieckie miasta i wsie, gdzie przemawia do tłumów, opowiadając o wizjach i odwiedzinach z Niebios, jakich dane jej było doświadczyć. Spokojna dusza kontemplatyczki rozbłyska wtedy płomieniem Bożego ognia, tego samego, który Jezus "przyszedł rzucić na ziemię" i jakże "gorąco pragnął, aby on już zapłonął". Zjawisko świetlne z 17 września 1179 przemawia do tysięcy jego naocznych świadków o tym, że dusza posłuszna Bogu staje się światłem na podobieństwo Pana, który jest Światłością Świata.

Do ulubionych ziół św. Hildegardy należały koper i perz. Za niezwykle cenne w leczeniu chorób uważała-bazylię, miętę pieprzową, pokrzywę, siemię lniane, pietruszkę, szałwię, goździki, gałkę muszkatołowe i cynamon. W/g przekazów historycznych, zalecane przez Nią kuracje działały nadzwyczaj skutecznie. Św. Hildegarda uważała, że codzienne spożywanie kopru odmładza starych ludzi, reguluje również trawienie i wzrok.

Sercowe Winko

Łagodzi kłucia, nerwobóle i wzmacnia mięsień serca. 10 łodyg zielonej pietruszki zalej litrem wina gronowego, dwiema łyżkami octu winnego i gotuj 10 min. Następnie dodaj 30dag miodu i trzymaj na gazie jeszcze około 5 min. Napój przelej do butelek i zakorkuj. Pić 2-3 łyżki dziennie.
 

Opracowała Ammy