|

Urodziła się
w zamku, nieopodal Bingen. Jest ona jedną z najniezwyklejszych
świętych wspaniałego i kwitnącego ogrodu średniowiecza. Ta żyjąca w
XII wieku zakonnica uznawana jest za największą średniowieczną
Zielarkę, uzdrowicielkę, autorkę mistycznych ksiąg.
Przez wiele lat kierowała klasztorem benedyktyńskim w Bingen i
opiekowała się chorymi, którzy zawsze znaleźli u Niej schronienie. W
zachowanej do dziś autobiografii
św. Hildegardy znajduje się wzmianka, że już jako mała dziewczynka
miała dar widzenia aury roślin i dlatego, gdy dorosła, zajęła się
zielarstwem i leczeniem, twierdząc, że jej wiedza pochodzi wprost od
Boga.
Jej postać wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Czy jej znajomość
leków pochodzi od Boga? Święta zapewnia nas o tym z niezachwianą
wiarą. Mądrość Hildegardy jest mądrością wiary, a Bóg - jej
Nauczycielem.
W Niemczech pojawiają się coraz liczniejsze analizy jej dzieł.
We Francji, św. Hildegarda znana jest od niedawna. Mamy obecnie
dostęp do jej pism, wydawanych przez kilka dziesięcioleci po wojnie
przez benedyktynki z klasztoru w Eibingen k. Rüdesheim nad Renem.
Krążą pogłoski, że część rękopisów jest przechowywana w ukryciu przez Związek Farmaceutów Niemieckich. Czy chodzi o
niepublikowane dotąd dzieła Hildegardy? Tajemnica oczekuje
wyjaśnienia. Matka Hildegarda jest naszą współczesną. Nie
zapominajmy, że w oczach Boga "tysiąc lat (...) jest jak dzień" (Ps
89, 4). Związana ze św. Hildegardą kosmiczna wizja prowadzi nas w
świat XXI wieku, czasu globalnego pojmowania realiów
pozamaterialnych i fizycznych.
Można ją też uznać za pionierkę medycyny naturalnej: znała się na
ziołach i leczyła nimi. Przez długi czas pisma i porady Świętej
uznawano za "średniowieczne bzdury" - aż dopiero niemiecki lekarz,
dr Gottfried Hertzka, wpadł na pomysł, by potraktować je serio i
przybliżyć dzisiejszemu czytelnikowi. Święty Paweł uważał, że
człowiek składa się z ciała, duszy i ducha. Medycyna naturalna - akceptując ten pogląd - przyczyn choroby
szuka w braku harmonii ducha. Twórca słynnej terapii kwiatowej, dr
Bach, uważał, że należy znaleźć duchową przyczynę choroby i ją
leczyć. Święta Hildegarda, w zgodzie z ówczesną teologią, przypisuje
zaburzenia w harmonii ducha naszym grzechom i wadom. Lecząc je,
leczymy też ciało.
Najważniejszym filarem medycyny jest według Św. Hildegardy właściwa
dieta (kłania się postulat zdrowej i naturalnej żywności), której
o leczniczej roli głodówek, ich oczyszczającej mocy dziś już wiemy
sporo. W wielu schorzeniach poleca "puszczanie krwi" (czyżby idea
honorowego krwiodawstwa?). Doradza, aby używać przypraw korzennych i
ziołowych - tu truizmem było przypominanie, że ziołolecznictwo jest
znane ludzkości od zawsze, podczas gdy tradycyjna, akademicka
medycyna to ledwie parę setek lat, w trakcie których często nie
czyniono różnicy między zawodem medyka, kata i grabarza...

17 września 1179 roku, o czwartej nad ranem, na wygwieżdżonym
niebie, niedaleko Bingen, daje się zobaczyć tajemnicze zjawisko
świetlne. Wśród ciemności na firmamencie rozbłyskają dwie promienne
tęcze, które w najwyższym punkcie krzyżują się pod kątem prostym. W
miejscu ich przecięcia widoczny jest okrąg i wpisany w niego krzyż.
Rośnie on stopniowo, by w końcu sięgnąć ramionami aż po horyzont.
Olbrzymi jaśniejący krzyż długo jeszcze widnieje na nocnym niebie, a
po pewnym czasie zaczyna stopniowo maleć, by wreszcie stać się
świetlnym punktem na wschodnim krańcu nieba. Właśnie wówczas, 17
września 1179 roku, około piątej nad ranem umiera przeorysza, Matka
Hildegarda. W dniu swego powrotu do domu Ojca Niebieskiego ma 81
lat. Jest ona jedną z najniezwyklejszych świętych wspaniałego i
kwitnącego ogrodu średniowiecza.
Hildegarda umrze na jednym z okolicznych wzgórz, po przebyciu
mistycznej i wewnętrznej wędrówki w zaciszu własnej klasztornej
celi, później zaś - pełnego pasji, kaznodziejskiego szlaku wiodącego
przez niemieckie miasta i wsie, gdzie przemawia do tłumów,
opowiadając o wizjach i odwiedzinach z Niebios, jakich dane jej było
doświadczyć.
Spokojna dusza kontemplatyczki rozbłyska wtedy płomieniem Bożego
ognia, tego samego, który Jezus "przyszedł rzucić na ziemię" i jakże
"gorąco pragnął, aby on już zapłonął". Zjawisko świetlne z 17
września 1179 przemawia do tysięcy jego naocznych świadków o tym, że dusza posłuszna Bogu staje się światłem na podobieństwo
Pana, który jest Światłością Świata.

Do ulubionych ziół św. Hildegardy należały koper i perz.
Za niezwykle cenne w leczeniu chorób uważała-bazylię, miętę
pieprzową, pokrzywę, siemię lniane, pietruszkę, szałwię, goździki,
gałkę muszkatołowe , i cynamon.
W/g przekazów historycznych, zalecane przez Nią kuracje działały
nadzwyczaj skutecznie.
Św. Hildegarda uważała, że codzienne spożywanie kopru odmładza
starych ludzi, reguluje również trawienie i wzrok.
Sercowe Winko
Łagodzi kłucia, nerwobóle i wzmacnia mięsień serca.
10 łodyg zielonej pietruszki zalej litrem wina gronowego, dwiema
łyżkami octu winnego i gotuj 10 min. Następnie dodaj 30dag miodu i trzymaj na gazie jeszcze
około 5 min. Napój przelej do butelek i zakorkuj. Pić 2-3 łyżki
dziennie.
Opracowała Ammy
|