WIELCY LUDZIE

JEZUS CHRYSTUS KRÓL WSZECHŚWIATA

22 listopada cały świat chrześcijański czci Jezusa Chrystusa jako Króla Całego Wszechświata. Jest to święto kluczowe w całym Kościele Powszechnym, ponieważ spaja cały rok liturgiczny. Tak więc uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata zarówno kończy, jak i rozpoczyna kolejny cykl ewolucji ludzkości na drodze do zbawienia.

Chrystus Król Wszechświata jest alfą i omegą, czyli początkiem i końcem wszechrzeczy. To z niego wypływają wszelkie łaski nowego i świętego przymierza, w centrum którego oprócz Boga znajduje się ciągle grzeszący i upadający człowiek. W tym szczególnym dniu wszystkie świątynie na kuli ziemskiej wypełnią się radosnym śpiewem: Chrystus wodzem, Chrystus królem, Chrystus Zbawcą nam. Ale czy ktoś pomyślał kiedyś, że ten dzień ma głęboki symboliczny i teologiczny wymiar.

Cały rok liturgiczny można przedstawić za pomocą dwóch trójkątów równobocznych, które stykają się swoimi podstawami w pozycji wirtualnej. Trójkąt pokrywa się w dużej mierze z symboliką liczby trzy i w chrześcijaństwie jest atrybutem Trójcy św. Często w połączeniu z tetragramem JHWH - czterema literami symbolizuje imię Boga.

Trójkąt szczególnie równoboczny oznacza Boga, potencjalną siłę, harmonię, dobrze zachowaną proporcję. Rozpatrzmy najpierw tezę: Jezus Chrystus Król Wszechświata jako początek nowego cyklu. Nasz Mistrz Wniebowstąpiony jest symbolicznym wierzchołkiem trójkąta, który stopniowo i w miarę rozwoju wydarzeń zaczyna się rozrastać na boki. Jest adwent, czyli radosne oczekiwanie, potem Boski Mesjasz przychodzi na symboliczną ziemię, czyli do naszych serc. Następnie dorastamy z naszym Zbawicielem, jesteśmy świadkami jego działalności, towarzyszymy mu podczas drogi krzyżowej. Jesteśmy naocznymi świadkami Jego transcendentnej śmierci. Kto gorliwie towarzyszył Zbawicielowi, wtedy razem z nim dociera do podstawy trójkąta. I tak docieramy do Wielkanocy, która wita nas radosnym śpiewem Alleluja.

Zmartwychwstajemy z naszym Stwórcą i rozpoczynamy mistyczną wędrówkę w głębię naszej duszy. Mistrz wstępuje w niebo, zsyła Ducha Pocieszyciela, następnie pozwala nam czcić swoje najświętsze ciało i krew w uroczystość Bożego Ciała, potem zabiera swoją ziemska rodzicielkę Maryję Pannę do nieba z ciałem i duszą. Jego misja powoli dobiega końca, trójkąt zawężą swoje boki, coraz bardziej tchnie boskością i wizją końca czasów. Po uroczystości Wszystkich Świętych, czas boski i ziemski dopełnia się znów w uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata.

W tym Boskim procesie przenikają się wzajemnie: intelekt i intuicja, postrzeganie rozumowe i doświadczenie intuicyjne. Pierwszy okres roku liturgicznego od adwentu do Wielkanocy pojmujemy bardziej rozumowo. Wszystko jest namacalne i takie bliskie naszemu życiu. Z kolei wydarzenia Wielkiej Nocy tchną głębokim mistycyzmem i niemożnością zastosowania praw logiki. Od tego wielkiego i przełomowego Dzieła Zbawienia zaczynamy kroczyć drogą intuicji, drogą doświadczania już sercem a nie rozumem.

Jam jest Alfa i Omega - początek i koniec, do mnie należy czas i panowanie, a królestwu mojemu nie będzie końca.

Niech te słowa naszego Mistrza Wniebowstąpionego Jezusa Chrystusa będą zachętą do podjęcia nowym wyzwań i postanowień u progu nowego roku nie tylko w Kościele Powszechnym, ale przede wszystkim na naszej drodze rozwoju duchowego.

Maria