WIELCY LUDZIE

DROGA DOSKONAŁOŚCI
 

To, czego potrzebują uczniowie Drogi, to zaufanie do siebie. Nie szukajcie niczego na zewnątrz, tam jest tylko bezużyteczny kurz, a wy nie będziecie w stanie odróżnić fałszywego od prawdziwego. Nawet jeśli są tam patriarchowie i Buddowie, są to tylko ślady nauk.

Co to jest Dharma? Dharma jest Prawem Serca. Prawo Serca jest bez formy: przenika wszędzie, jest widzialne i aktywne tuż przed twoimi oczami. Ale gdy brakuje wiary, pojawia się pościg za nazwami i zdaniami, a w zgiełku słów pojawiają się dowolne spekulacje o Buddzie-Dharmie, które są od tego tak oddalone jak niebo od ziemi.

Wyjaśniam Dharmę o podłożu Serca. Ona przenika wszystko; jest w światowym i świętym, w czystym i nieczystym, subtelnym i ordynarnym. Najistotniejsze jest, abyście powstrzymali się od nadawania etykiet, takich jak subtelne i ordynarne, światowe i święte i (omyłkowo) myśleli, że nazywając je, już je znacie. Ale subtelne i ordynarne, światowe i święte, nie może być poznane przez nikogo, tylko przez nazwę. Podążający Drogą, urzeczywistnijcie to i używajcie tego, ale nie przyklejajcie do tego etykiet, gdyż będzie to tylko jak pseudonimy, które tworzą tajemnicę.

Podążający Drogą, Budda-Dharma nie wymaga zręczności. Po prostu bądź zwykłym sobą, bez szukania czegokolwiek więcej, uwalniając naturę, nosząc szaty i jedząc. ,,Kiedy jestem zmęczony to śpię. Głupiec śmieje się ze mnie, mądry rozumie.'' Stary Mistrz powiedział: ,,Zwracać się na zewnątrz i dostosowywać się (do tego) jest dążeniem upartego głupca.'' Jeśli opanujesz dowolną sytuację w której jesteś, gdziekolwiek stoisz, wszystko staje się prawdą. Nie możesz już być kierowany przez okoliczności. Nawet jeśli w swoim dotychczasowym życiu popełniłeś pięć strasznych zbrodni, obracają się one w ocean wyzwolenia. Ale dzisiejsi uczniowie nie znają Dharmy. Są jak kozy, grzebią i skubią wszystko, co natrafiają na drodze. Nie potrafią odróżnić służącego od Mistrza ani gościa od gospodarza.

Wkraczają w religię z dzikim sercem, krzycząc głośno. Nie można ich nazwać prawdziwie opuszczającymi dom; są zwykłymi ludźmi świeckimi. Człowiek, który opuścił dom, powinien wiedzieć, jak widzieć jasno i spokojnie, powinien odróżniać Buddę od Mary, prawdę od fałszu, światowe od świętego. Jeśli ma tą wiedzę, może być rzeczywiście nazwany tym, który opuścił dom. Jeśli nie potrafi odróżnić Buddy od Mary, to w efekcie opuszcza on jeden dom, by wejść do następnego, i jest to to, co nazywa się istnieniem tworzącym karmę. Nie może być jeszcze nazwany prawdziwym opuszczającym dom. Ponieważ jeśli Budda i Mara pojawili się przed nim w jednej formie, nie potrafiłby ich odróżnić. Tak jak król gęsi43 wie, jak wypić tylko mleko, z mieszanki mleka i wody, tak i czyste oko [wie jak rozróżniać]. Podążający Drogą, po prostu zbijcie zarówno Buddę, jak i Marę. Ponieważ jeśli kochacie święte i nienawidzicie światowego, to unosicie się i toniecie w oceanie narodzin i śmierci.

Jeśli uczeń ma prawdziwe oko, nic więcej nie musi być powiedziane. Wszystkie rozważania mijają się z celem. Wszelki ruch myśli zmierza do przeciwległego końca. Jeśli ludzie mogą to zrozumieć, to nie są oddzieleni od tego tu przed oczami.

Obecnie uczniowie nie docierają nigdzie. Co wam dolega? Cierpicie na brak wiary w siebie. Z powodu tego braku wiary, biegacie panicznie tu i tam. Jesteście kierowani przez wszelkiego rodzaju okoliczności23, poddani przemianie za przemianą przez te dziesięć tysięcy rzeczy, nigdy nie jesteście sobą. Nie możecie znaleźć w ten sposób wyzwolenia.
Pozwólcie odpocząć myślom nieustannie poszukującego umysłu, a nie będziecie różni od Buddy i patriarchów. Chcecie poznać Buddę? To nikt inny niż wy, którzy stoicie przede mną, słuchając teraz Dharmy. Ponieważ brakuje wam wiary w siebie, zwracacie się na zewnątrz i biegacie w kółko szukając. Nawet jeśli tam coś znajdziecie, to tylko słowa i litery, a nigdy umysł żyjącego patriarchy. Nie dajcie się zwieść.
 

Przygotował Pablo