|
OPIS FILMU:
Do odtworzenia tajnych lotów CIA przyczynili się... miłośnicy
lotnictwa. To oni
godzinami przyglądają się startującym i lądującym
maszynom. "Zrobiłem zdjęcie
boeinga i wrzuciłem je do internetu, bo
takiej maszyny jeszcze u nas nie widziałem"
- opowiada jeden z
zagorzałych fanów latających maszyn z Majorki w Hiszpanii.
Wkrótce odezwali się inni pasjonaci lotnictwa. Okazało się, że
zdjęcie przedstawia
jeden z samolotów CIA. Wtedy zaczęło się
prawdziwe polowanie, do którego włączyli
się dziennikarze. -
Namierzyliśmy ich 16 - mówi jeden z nich. Jak później się
okazało,
na Majorkę przylecieli tą maszyną oficerowie CIA, by się zabawić.
"Tajemnicze loty", film Ewy Ewart porządkuje pojawiającą się w
mediach wiedzę
na temat operacji CIA przeciw Al-Kaidzie. Autorka nie
ucieka przy tym od emocji,
pokazuje wysoką temperaturę toczącego się
w Europie sporu o rolę amerykańskich
służb i swobodę działania, jaką
cieszą się na prawie całym świecie.
Na podstawie zdjęć i informacji od wielu miłośników lotnictwa
odtworzono
trasy i miejsca lądowań także innych samolotów CIA:
Maroko, Algieria,
Afganistan, Macedonia, Majorka ostatnio Etiopia.
Ta sama maszyna, która
lądowała na Majorce, latała także do Polski.
Potwierdza to książka ruchu
pokazana przez dyrektora lotniska w Szymanach. Boeing przyleciał tam z Kabulu.
Film porusza jednak także znacznie poważniejsze problemy. Pokazuje
szerszy, światowy kontekst operacji CIA. Mówi o porwaniach i
torturach osób najprawdopodobniej niesłusznie podejrzanych o
terroryzm. Niektórych z nich
później uwolniono. Np. porwanego w
Niemczech obywatela tego kraju, Kahleda
El-Masri, po trzech
tygodniach torturowania, wypuszczono pół roku później w Albanii.
Śladów tortur już nie było, a zdjęcia, które by dowodziły okaleczeń,
ma ukrywać CIA.
W filmie wypowiadają się też prawnicy, którzy nie mają kontaktu ze
swoimi
klientami przetrzymywanymi w tej chwili w Guantanamo.
Uważają, że powodem
zakazu spotkań jest obawa, że mogliby się przy
okazji dowiedzieć o torturach,
a także o miejscach, gdzie ich
dokonywano. "Możliwe, że te osoby mogły być
także przez jakiś czas
na terytorium Polski" - oceniła autorka filmu. Ewa Ewart
ujawnia w
swoim filmie także głębokie rysy w koalicji antyterrorystycznej.
Spory
na temat działań CIA są w Wielkiej Brytanii i Niemczech.
Przeciwko porwaniu jej
obywatela protestuje Kanada. Śledztwa
prowadzone są w Hiszpanii i Włoszech.
W filmie wypowiada się także jeden przedstawiciel CIA, były
szef tej
służby na Europę: "Nie chcę być traktowany przez ludzi jak
gangster"
- mówi. Kto więc zawinił? "Prezydent Bush" - odpowiada. |