ŚWIAT ENERGII

SYSTEM ENERGETYCZNY I RAK
(CZĘŚĆ 6)
LINK! DO CZĘŚCI 5

W każdej sekundzie każdego dnia dokonuje się w naszym ciele, w naszym świecie wymiana atomów. Oddychanie, odżywianie, picie, wydalanie, nasza energia ogrzewa środowisko i my pobieramy temperaturę ze środowiska. Niektóre atomy przyciągają się, inne odpychają, istnieją jakieś elektryczne siły, które pomiędzy nimi pracują.

Kiedy atomy łączą się z innymi budują cząsteczki i struktury ciała, i wszystko jest w ciągłym ruchu.

Siłę życiową w organizmie zawdzięczamy energii „ki”. Cały Wszechświat mamy zorganizowany przez siły energii i pole magnetyczne. Podobnie jest w ciele człowieka, połączone są emocje, system energetyczny, komórki, a jednak zachodni lekarze (również wielu innych ludzi) nie uznaje energii „ki” lecząc choroby. Tak po prostu ją zignorowali, pomimo, że wschodnia medycyna rozumie siłę życiową i wie, że ta stale współdziała z innymi energetycznymi atomami. Nawet fotografia Kirlianowska wykonana po raz pierwszy przez Rosjan nie zmieniła poglądu na świat energii w zachodnim świecie. I to smutne, że żyjemy w świecie, który jest jakby pęknięty na pół; jedna połowa twierdzi, że siły życiowej energii nie ograniczają się tylko do układu nerwowego, ale płynie również w meridianach we wszystkich ludzkich ciałach. Druga połowa świata, czego nie może dotknąć palcem nie przyjmuje za prawdę. Czy zachodni naukowcy naprawdę nie wiedzą o tym zjawisku czy mają w tym inny cel?

Nie jest tajemnicą, że Rosjanie bawili się z systemami energetycznymi ludzkich ciał, podobnie Amerykanie, ich prace były wykorzystane w programach kosmicznych. Nie jest to dla nich tajemnicą, że takie układy elektromagnetyczne istnieją, a nawet wiedzą, że dwa różne magnetyczne pola mogą się komunikować między sobą bez użycia języka. Potrafią się wspólnie przyciągnąć nawet z daleka.

Obecna biochemia komórek jest jasna. Epicentrum energii – wszystkich sił elektromagnetycznych leży w jednej linii wzdłuż kręgosłupa, biegnie od podstawy kręgosłupa do czubka głowy. Główne kable zasilające płyną także wzdłuż kręgosłupa. Znamy siedem podstawowych czakr, każda zapewnia warstwę pola elektromagnetycznego wokół ciała i mamy siedem takich pól, które tworzą aurę, która może być fotografowana, toteż trudno zaprzeczyć o jej istnieniu.

Jak już wiemy w aurze spotkamy mieszankę kolorów, które odbijają w sobie ludzkie emocje i styl życia. Ileż to razy poczujemy się źle jak ktoś wchodzi do pomieszczenia, w którym jesteśmy, zanim jeszcze otworzy usta. Mamy nawet poczucie zagrożenia. Nasze nerwy połączone są z mózgiem, ale także połączone są z aurą. Każda czakra połączona jest z gruczołami wydzielania wewnętrznego, toteż i aura połączona jest z gruczołami. Nasze emocje odwołują się do każdej komórki w naszym organizmie. Jeśli nasz przepływ energii jest zablokowany w jednej części naszego ciała, to prawie na pewno ma to związek z blokadą: emocjonalną, biochemiczną i komórkową. Takie zablokowania powodują choroby. Nie można tych spraw rozdzielić, nasz umysł, ciało i duch to jedność.

Kiedy w nasze doskonałe ciało będzie wprowadzone wiele zakłócających energii stopniowo wszystkie te pola mogą być zablokowane, zmienione, przesunięte.

Czakry mają swoje własne częstotliwości, które są już sprawdzone i łatwo je określić nawet za pomocą komputera z odpowiednim programem. Czakry wirują na przemian w przeciwnych kierunkach, każda odwołuje się do osoby i jej relacji ze światem zewnętrznym, stąd wynika energetyczne tarcie, jeśli spotkają się dwie osoby o przeciwnym energetycznym polu, albo dwie osoby czują do siebie magnetyczne przyciąganie już od pierwszej chwili spotkania, ale wcale to nie znaczy, że mają takie same aury.

Tak jak nie ma dwóch takich samych osób, tak nie ma dwóch takich samych aur. Kiedy zakłócimy nasze pole energetyczne ma to natychmiastowy wpływ na pole fizyczne. Na początku będą to lekkie odchylenia, zwykle same się regulują. Kiedy w tym samym miejscu dochodzi do nawykowych reakcji, w końcu ukazuje się zakłócenie w fizycznym ciele. Nasza aura jest większa niż nasze fizyczne ciało. Kiedy czujemy się jeszcze wyżsi, tak jakbyśmy nagle urośli, znaczy poszerzyła się objętość naszej aury, i na odwrót, kiedy stajemy się mniejsi, automatycznie wydaje się nam, że się kurczymy, to nasza aura się kurczy. Kurczy się aura kiedy wchodzimy z zewnątrz do mieszkania, kiedy przebywamy w zagraconym i zabałaganionym otoczeniu.

Kiedy aura rośnie poszerza się nasza świadomość. Należy wiedzieć, że energii świadomości, z których jest utworzona nie można podzielić. Są zawsze razem bez względu na to, w jaki sposób następuje jej wymiana i gdzie jest przesyłana. Jest swoistą bioplazmatyczną serpentyną i niezależnie jak ją wyślemy to ona wróci z powrotem do nas. Taka bioplazma przepływa między ludźmi, zawiera świadomość energii oddziaływania, więc może być pozytywna i negatywna. Działa na odległość i z bliska i w podróży w czasie. Kiedy umiera inna osoba, z którą jesteśmy spokrewnieni, np. matka, mąż, dziecko, okazuje się, że nadal mamy z nią auryczny kontakt, trwa to około trzech dni. Dlatego wiele osób czuje kiedy dusza tej osoby przychodzi się pożegnać. Przekazuje nam osobiście wiadomość, przelewa miłość. Jeśli osoba żyjąca ma słabe wyczucie energii nie wyłapie tego przekazu.

W naszej aurze znajdują się wszystkie nasze uczucia i empatia, i poczucie winy. Ponieważ żyjemy w świecie polaryzacji, pełnym skrajności możemy obie te emocje nosić w swojej aurze. Wszystko się w niej miesza, szczególnie kiedy żyjemy w dużych aglomeracjach. Idąc ulicą postrzegamy rozmaite zdarzenia, oczywiście nie jesteśmy z drzewa i reagujemy na nie, inaczej na wesołych ludzi, inaczej na bezdomnych, inaczej kiedy jesteśmy świadkami wypadku, przestraszymy się czegoś, wpada nam jakaś niechciana energia i zakłóca nasze energetyczne pola.

Silna empatia objawia się między innymi uczuciem bólu wtedy, gdy przyglądamy się cierpieniu innej osoby, jest zaawansowaną zdolnością współodczuwania i wczuwania się w perspektywę widzenia świata innych ludzi. Empatia jest jednym z najsilniejszych hamulców dla zachowań agresywnych. Te osoby mają dużą umiejętność zrozumienia innych ludzi oraz zdolność współodczuwania z nimi ich uczuć i emocji. Jest to dar wczuwania się w sytuację innych ludzi i ich zrozumienia, łatwo wybaczają, rozwiązują konflikty i pełnią rolę mediatorów.

Są osoby nie posiadające tego uczucia, są emocjonalnie ślepe na krzywdy innych ludzi. Czasem są tak okrutni, że nie jest nam już potrzebny sąd ostateczny. Potrafią nas karać latami za te same winy, (a często w ogóle ich brak), poprzez wyciąganie własnych starych krzywd, które nam rzekomo dawno przebaczyli, nie ma w nich cienia miłosierdzia. Gorzej jeśli poczucie winy przyjmujemy.

Brudne energie można zmyć ze swojej aury za pomocą wody, olejków eterycznych, kadzideł, blasku świec. W większości nie są dla nas szkodliwe, nie są częścią wewnętrznej energii i nie muszą być przez nas przyswojone. Dobrze będzie kiedy jeszcze przed wejściem do domu zrzucimy te energie poprzez wizualizacyjne utworzenie wodospadu ze złotego światła płynącego z Najwyższego Źródła. Stańmy przed drzwiami i obmyjmy swoje ciało Boskim Światłem. Oczyszczeni przekroczmy próg naszego domu.

Do czyszczenia aury najlepsze są olejki eteryczne, takie jak: drzewo cedrowe, cyprysowe, geraniowe, jałowcowe, lawendowe, cytrynowe, miętowe, sosnowe, różane, bylica.

Pamiętajmy: Boskie Światło regeneruje aurę!
Codziennie ochraniajmy się modlitwą ochronną do Św. Archanioła Michała!

Zanim wyjdziemy na ulicę dobrze jest położyć na siebie parę kropli olejku eterycznego, np. różanego, lawendowego, geraniowego, z trawy cytrynowej, z drzewa herbacianego, szałwiowego, paczuli, bylicy. Olejki ochronią nas także przed wirusami i bakteriami. To taka niewidzialna tarcza wokół nas, Olejki eteryczne wibrują bardzo silnie i podnoszą wibracje naszej aury. Gdy nasza aura jest jasna i integralna negatywne energie nie mogą przeniknąć głębiej. Olejki wpłyną pozytywnie na nasze fizyczne i duchowe zdrowie.

Pamiętajmy: obecnie złodzieje energii są wszędzie!

Najgorsze są energetyczne wampiry, które cały czas żyją swoim życiem w świadomości ofiary. To już nie jest nieświadoma kradzież energii, ale z góry zamierzona.

Niektóre osoby mają przypięte do siebie wiele takich drenów, które pracują na ich aurach niczym ciemne wiry (wyglądają jak małe tornada), które wysysają z nich energię. Takie linki bywają widoczne nawet gołym okiem, szczególnie u narkomanów, alkoholików. Nie ma problemu zauważyć je trzecim okiem.

Wiele atakowanych osób wpada w ich pułapki poprzez wyzwalanie w nich poczucia winy, spychając na nich własne krzywdy, nieporozumienia, ciągle jątrzą stare rany. To jest potężny emocjonalny manewr – wpędzanie ofiary w poczucie winy, wprowadzenie w nasze emocje zamieszania, ciemności, strachu, frustracji. Takie myśli i uczucia mogą nas przeniknąć jak strzały czyniąc w naszych aurach nie tylko zamęt, ale i robią dziury. Kiedy to się ciągle powtarza dochodzi do wyczerpania energii. Kiedy widzimy, że ktoś ma takie ciągłe zachowania, próbuje nam zarzucać jacy to jesteśmy niedobrzy, jak to kogoś krzywdzimy, unieszczęśliwiamy najlepiej będzie ten kabel przeciąć, odłączyć od nas bez względu na oskarżenia, krzyki, płacze, żale, lamenty. To będzie pierwsze wielkie oczyszczenie. Następnie zakopać wszystkie energie gniewu, bólu, strachu, żalu, nienawiści, wszystkie frustracje zapisać na kartce papieru i spalić, a popiół zakopać w ziemi albo spuścić w toalecie. Powtarzać tę czynność tak długo, aż poczujemy się wolni. Z reguły może to trwać sześć miesięcy, później powinno puścić.

Niektóre osoby, szczególnie w małżeństwach, czy relacjach rodzice – dzieci potrafią mocno z sobą wojować, ale nie ma to nic wspólnego z wampiryzmem. Walczą o swoich bliskich, czy innych ludzi, ile mają sił, by sprowadzić ich na dobre drogi. W tym przypadku to oni tracą energię, ale mimo wszystkiego ich nie opuszczają, bo ich kochają. I dopiero kiedy zobaczą w nich dobre cechy odpuszczają. To już jest wierność i jest już inaczej wartościowana, taka osoba trwa nawet w najtrudniejszych sytuacjach i prowadzi twardą walkę o czyjeś ciało i duszę. Takich ludzi spotykamy każdego dnia, prawie w każdej rodzinie. Pojawiają się również wyższe dusze, które walczą z całym światem, np. Matka Teresa z Kalkuty musiała walczyć i stawiać czoło różnorakiej krytyce w trosce o dobro dzieci.

Są też wyjątkowe sytuacje, ciągną się latami, tutaj będzie potrzeba wysoka wibracja oczyszczająca. Przede wszystkim należy prosić o pomoc Boga, skropić mieszkanie wodą święconą, palić kadzidła, świece, oczyścić mieszkanie szałwią.

Poczucie winy wnosi w aurę brudny żółty kolor, znaczy nasze ciało zaczyna chorować i umierać, tak jak jesienne żółte liście na drzewie, jak się papier starzeje (toteż sami widzicie jak ciężka jest to wibracja i jaki ciężar spocznie na osobie, która ją kreuje).

Kolor żółty i żółty to wielka różnica. Ostry i czysty jest jak poranne słonce, wnosi życie, inspiruje , poprawia sposób widzenia, mówi o inteligencji i pomysłowości osoby, o umyśle pełnym szczęścia.

Jeśli kolor jest kwaśno żółty osoba jest złośliwa, pełna zwątpienia, lubi kontrolować, bywa agresywna, spycha ludzi w dół. W aurze takiej osoby będą kwaśno brudne smugi żółci. Jeśli wystąpi koło serca mówi o brzydocie w sercu. Te osoby mają niesamowite spojrzenia, w których widać przekleństwo.

Bolesne myśli i uczucia tworzą taki szablon, który daje łatwo budować się chorobie. Człowiek z poczuciem winy żyje tak, jakby Bóg ukrył w jego sercu piekło. Nie może promieniować prawdziwym szczęściem. Została w nim zabita miłość. Czasami czas reperuje te rany, czasami nie, chociaż wydaje się być nadal normalny. Dopiero jak wynika choroba wiadomo jest, że problem był dużo większy.

Kiedy dojdziemy do właściwego zrozumienia energii wtedy znajdziemy także klucz do naszego rozwoju i upadku. Będziemy wiedzieć, dlaczego znaleźliśmy się na danej pozycji. Jeśli już to prawdziwie ogarniemy w przyszłości przejdziemy najtrudniejsze lekcje na tej planecie. I należy pamiętać, do naszego istnienia kluczem jest miłość, która otworzy również furtkę do uzdrowienia.

Przebaczenie, miłość przyjdą naturalnie, kiedy zrównoważymy masze energetyczny system. We wszystkich chorobach, w tym nowotworów pierwszym etapem uzdrawiania jest odrzucenie od siebie wszystkich negatywnych myśli i działań tworzonych przez siebie. Musimy zająć się przebaczeniem sobie i innym. Jest to silny środek uzdrawiający działający na wszystkich polach: fizycznym, emocjonalnym, mentalnym i duchowym. Leczenie ciężkich chorób wymaga usunięcia czarnych energetycznych bloków. Im wyższy stopień zrozumienia w tej sprawie tym większa wygrana chorego.

Uzdrowienie wymaga wdzięczności. Cały czas należy dbać o to, aby nie mieć poczucia winy i z nikim żadnych problemów. Każda relacja powinna być czysta. Czy sprawy idą dobrze, czy źle, do wszystkiego należy podchodzić z wdzięcznością. Po zaakceptowaniu każdej sytuacji, podniesienia mocy wdzięczności, przebaczenia nasze czarne bloki w ciele pękają. Musimy też pamiętać, że każdy ma swoją drogę, swoje doświadczenie i każdy musi sam czuwać nad własną życiową podróżą.

Czarne blokady w systemie: energetycznym, mentalnym w końcu wpadają do ciała fizycznego i wywołują choroby. Lekarze są szkoleni do zapewnienia innej opieki, działają w inny sposób, aby usunąć problem. Jak do tej pory niewielu rozumie wszystkie problemy występujące w ciele fizycznym, nie uznają ciała energetycznego, toteż wiele chorób wymyka się spod ich kontroli.

Aby wyleczyć raka czy inną chorobę należy w 100% wyczyścić nie tylko ciało fizyczne, ale i energetyczne, emocjonalne, mentalne i wzmocnić duchowo, ale nie przez zabijanie białych krwinek i niszczenie układu odpornościowego.

W tym przypadku bardzo ważna jest dieta, detoksykacja (warstwa fizyczna). Medytacja i modlitwa pomoże w zredukować stres, oczyścić umysł (warstwa energetyczna).

Aby pokonać raka jest wiele strategii, w zależności od rodzaju raka, wszystkie sprowadzane są do usunięcia z organizmu nadmiernych toksyn, zanieczyszczeń i wzmocnienia układu immunologicznego. Guzy zaczynają rosnąć kiedy nasz system jest przemęczony, a układ immunologiczny zbyt wyczerpany.

Nasz układ immunologiczny, aby mógł prawidłowo funkcjonować potrzebuje 9,5 godziny snu na dobę w całkowitej ciemności. Dopiero wtedy będzie się mógł dobrze zregenerować. Inaczej odezwie się stres i przeciążenie toksynami. Wyczerpany układ immunologiczny nie jest w stanie niszczyć nadmiernych ilości toksyn i komórek nowotworowych, które z biegiem czasu zaczynają się rozwijać.

W procesie wzrastania raka pomaga zła dieta, która jest przeładowana mięsem i cukrem. Komórki nowotworowe kochają cukier. Mają około 15 razy więcej receptorów do przechwytywania cukru niż inne zdrowe komórki.

W leczeniu raka ważne jest, aby całkowicie wyeliminować z diety cukier, który jest największym zabójcą na świecie nie tylko w chorobie raka. Obecnie cukrzyca króluje na równi z rakiem, a wszystko to dzieje się z powodu złej diety. Pokonywanie raka jest także operacją wycofania z diety cukru i mięsa, aby nie mógł się dobrze rozmnażać. Jeśli chcemy zwalczyć chorobę musimy podejść poważnie do właściwej diety. W ten sposób zatrzymamy hodowlę raka.

Należy także zminimalizować węglowodany, które są przekształcane w cukier (trzymać tylko dzienne dawki potrzebne do prawidłowego funkcjonowania). Kiedy ciało ma problem z gospodarką węglowodanową przechowuje je w postaci tłuszczu. Wówczas odezwie się depresja, bóle głowy, zaparcia, egzema, cukrzyca, hiperglikemia, huśtawka nastrojów, problemy z sercem.

Uzdrowienie w ciele fizycznym to również równowaga pH krwi. Ważny jest alkaliczny poziom. Badania udowodniły, że choroba nie może przetrwać w środowisku alkalicznym, rozwija się w środowisku kwaśnym.

Kwaśne środowisko zmniejsza zdolność organizmu do wchłaniania minerałów i innych składników odżywczych, spada produkcja energii w komórkach co zmniejsza zdolność do ich naprawy, także zmniejsza zdolność do detoksykacji metali ciężkich, co z kolei daje dobre warunki do rozwoju komórek nowotworowych oraz czyni organizm podatny na zmiany i choroby.

Rak potrzebuje kwaśnego środowiska i niskiego poziomu tlenu, aby przetrwać i rozwijać się wewnątrz. Zdecydowanie większość terminalnie chorych na raka posiada niskie pH organizmu. Kwas, który tworzy raka zaczyna rozpuszczać komórki, ściany tętnic, żył co tworzy ropnie. Gdzie toczy się taki proces zalega ropa, właśnie tam, gdzie ciało jest najsłabsze. Jeśli to jest wokół danego narządu lub gruczołu (trzustka, wątroba, śledziona, nerki, ... ), tam będzie rozwijał się rak.

Rak jest efektem uduszenia komórek ze względu na dużą obecność śluzu i niskiego poziomu natlenienia komórek. Komórki bez tlenu nie mogą wytworzyć swojej energii. Wszystkie komórki nowotworowe są w większości beztlenowe.

Rak, guzy, mięśniaki macicy są wynikiem uduszenia komórek. Jeśli komórki nie zachowują swoich zdrowych funkcji zaczynają nadmiernie rosnąć, w dodatku wytwarzają materiał na rodzaj kleju, który klei je razem i blokują energię.

W takim stanie komórkom potrzebny jest dobry budulec dla ścian komórkowych, dlatego polecany jest w leczeniu olej i siemię lniane, który zawiera OMEGĘ 3. (Dieta J. Budwing LINK!). W ten sposób zregenerowane komórki będą zdolne przepuszczać tlen.

Toteż nie muszę tutaj zbyt mocno rozpisywać się jak ważne w leczeniu raka jest także prawidłowe oddychanie i przebywanie na świeżym powietrzu w czystym środowisku. Następnym solidnym źródłem tlenu jest naturalny healing, który dostarczy w komórki zdrową pranę. Innym źródłem zdrowej energii są świeże warzywa i owoce, wszystko poprawia ogólną kondycje ciała.

Nowotwory rosną z różną prędkością, w zależności od fermentacji cukru w chorej komórce (dlatego tak ważne jest wycofanie cukru z diety!). Podobnie jest z mięsem, kiedy spożywany mięso rośnie w organizmie szara prana, która jako toksyna zatyka komórki i oblega błony komórkowe. W ten sposób dodatkowo blokujemy komórki, które nie są zdolne oddychać - jest w nich ubogie krążenie, produkują nadmiar kwasu mlekowego poprzez fermentację cukru w chorych komórkach. Kwas mlekowy jest toksyczny i ma tendencję do zatrzymywania transportu tlenu ze zdrowych komórek. Z biegiem czasu i te zdrowe będące w sąsiedztwie chorych zaczynają się zmieniać. Rak się powiększa. Rak rozwija się w środowisku kwaśnym, dlatego kwas mlekowy będzie mu sprzyjał.

Uzdrowienie praniczne za pomocą energii wnosi poprawę w 60 – 80 %, toteż należy energetyzować chore ciało. Musi to robić osoba, która posiada duże zasoby wysokich energii o wysokiej częstotliwości. Tylko te są w stanie rozbić tak wielki problem. Tutaj nie wystarczy 100 Watt mocy, tutaj musi zadziałać ktoś, kto ma w swoim systemie 1000 Watt mocy.

Rak, guzy to potężne zablokowanie energii, cały energetyczny system załadowany jest niezwykle brudną energią. W wielu lub we wszystkich czakrach są duże przeciążenia i wszystkie wymagają codziennego oczyszczania.

Ważna jest czakra splotu słonecznego i meng – main (śledziona) i trzeba o nią dobrze zadbać.

Uzdrowienie raka odbywa się przez Energię Tachionu, która jest najwyższą formą energii we Wszechświecie, wnoszona jest na Ziemię przez naturalnych healerów (kanały tej energii), którzy są podłączeni bezpośrednio do Najwyższego Źródła. Jest to zakres fizyki kwantowej, który jednoczy pola energii czasu i przestrzeni, które leżą u podstaw fizycznej rzeczywistości. Wszystko jest podłączone do tego pola, dzięki niemu można skutecznie walczyć z rakiem i innymi ciężkimi chorobami. Energia Tachionu wnosi w ciało niesamowite efekty, przez które można osiągnąć całkowite wyzdrowienie.

Energia Tachionu jest z poziomu, który nazywamy Bogiem. Tachion jest rdzeniem, z którego przenoszone są energie do innych miejsc we Wszechświecie poprzez słońca (transformatory energii), do których jest przesyłana za pomocą promieni uniwersalnych (kanały energii), a stamtąd też za pomocą promieni słonecznych do innych planet. Dlatego ludzkość zawsze tak mocno była związana ze Słońcem.

Energia magnetyczna powszechnie stosowana do uzdrawiania przez wielu ludzi na świecie pochodzi z naszego Słońca, które podtrzymuje życie na Ziemi. Nasza planeta wielokrotnie musiała przechodzić transformację, aby w końcu mogła doświadczyć potężniejszych energii, właśnie nadchodzi ten czas. W ciągu 252 000 lat przeszła wiele form oczyszczenia.

Słońce otrzymuje energię z Najwyższego Źródła, ale długość jej fal jest zupełnie inna niż ta, która pochodzi bezpośrednio z Najwyższego Źródła. Energia Tachionu wykracza poza prędkość światła, ma dużo większe właściwości i jest siłą życia jaką trudno tradycyjnie zdobyć. Nie jest możliwa do zdobycia przez nauki, w pewnym sensie trzeba się z tym urodzić, aby można nią władać. Bywa, że można przez długie lata życia w twardej dyscyplinie, medytacji i sztuce oddychania pranajama otrzymać połączenie z Tachionem, ale to zdarza się na świecie niezmiernie rzadko.

Jako pierwszy na Ziemi stosował ją Mojżesz. Jego drugie imię (mało znane) Ankhnaten, znaczy niosący energię Jedynego Boga, który dawał ją tym, którzy byli na to gotowi, stąd ich nazwa – naród wybrany.

Jezus Chrystus także stosował Energię Tachionu pochodzącą od Jedynego Boga i uzdrawiał za jej pomocą chorych i czynił liczne cuda.

Nie wolno tłumić negatywnych emocji. Zbyt długie tłumienie żalu, nienawiści i innych negatywnych emocji doprowadza do raka płuc.

U chorych na raka płuc następuje przeładowanie w czakrach serca i trzeciego oka, co wytwarza swoisty ładunek wybuchowy energii. Niższe czakry: splotu słonecznego, sakralnej i korzenia są pod zupełnie innym napięciem. Takie pobudzenie czakr może sprawić, że rak dobrze się rozwija, toteż należy dobrze wiedzieć co w tym przypadku robić, tutaj niedopuszczalne jest energetyzowanie dolnych czakr. Trzeba je tylko oczyszczać z brudnej żółtej, czerwonej i szarej energii.

Każdy pacjent wymaga innej terapii, ponieważ każdy cierpi na inny rodzaj raka i u każdego będzie inaczej zablokowany system energetyczny.

I należy pamiętać, że to nie jest zabawa; nieznajomość systemu energetycznego, nierozpoznanie, które ośrodki są zablokowane może tylko pogorszyć stan i zamiast uleczyć może doprowadzić do szybkiego wzrostu raka. Należy także wiedzieć w jaki sposób energetyzować chore miejsce.

Guzy i nowotwory posiadają duże ilości szarej prany, jako efekt wydalonej energii z chorego miejsca, toteż jest jeszcze jeden wielki powód, aby usunąć mięso z diety chorego, które zawiera szarą pranę, czerwoną i szaro-żółtą, ponieważ pogorszy się znacznie stan zdrowia. Osobiście nie zalecam nawet ryb, szczególnie w obecnej sytuacji, kiedy ryby są nafaszerowane ciężkimi metalami, np. rtęcią.

Najbardziej jest wskazana dieta wegetariańska, szczególnie świeże warzywa, które pomogą usunąć chorą pranę.

Unikajmy chemioterapii i radiacji, które zabijają wszystkie komórki w organizmie. Stosować jak najwięcej naturalnych suplementów, ziół, minerałów, szukać innych opcji, które nie szkodzą całemu ciału. Naturalne leczenie może tylko pomóc całemu energetycznemu systemowi, co wzmocni układ immunologiczny i pomoże zwalczyć chorobę.

Ważne jest, aby wzmocnić ciało mentalne, aby chory nie poczuł się beznadziejnie. Z reguły chorzy na raka cierpią na poważne depresje. Chory musi być pozytywnie nastawiony, tolerancyjny, spokojny, życzliwy, żyć w miłości i w nadziei. Tutaj bardzo ważną rolę odgrywa rodzina i znajomi, którzy muszą zachęcać go do leczenia, wspierać i dbać o stan psychiczny.

W leczeniu pomoże różowa prana. Należy oczyszczać czakry za pomocą olejku różanego, wystarczy 2 krople na 1 litr wody i przemyć ciało.

Zalecam picie wody naelektryzowanej różowym kwarcem. Zanurzyć w wodzie różowy kwarc na co najmniej 4 godziny. Bezwzględnie unikać wszelkich używek (alkoholu, nikotyny, narkotyków, kawy, a nawet czarnej herbaty, wskazana jest herbata zielona).

Codziennie starać się medytować, modlić się, co wniesie spokój i radość i łączy człowieka z Boską Energią.

Dobrze jest kilka razy dziennie afirmować:

Moje ciało, umysł, emocje są oczyszczone i przystosowane do Boskiej uzdrawiającej energii. Moje czakry, meridiany i każda cząsteczka mojego ciała są oczyszczone i pełne zdrowej energii, która mnie uzdrawia. Z radością i wdzięcznością przyjmuję Boga i Jego uzdrawiające energie i dziękuję Mu za to całym swoim sercem. W pełni wierzę, że Bóg działa we mnie.

10 Dec. 2011

WIESŁAWA