|

(piesek Ammy)
Człowiek
manifestuje swoją wyższość nad zwierzętami. Argumentując to
prawami natury. Świat zwierząt zostaje zepchnięty do roli
rezerwuaru, z którego człowiek może czerpać zależnie od
swoich potrzeb: może wykorzystywać zwierzęta, czy nawet ich
nadużywać, jak mu się podoba, traktując je jako zwykłe
przedmioty, wobec których nie ma żadnych obowiązków,
ponieważ one same nie mają żadnych praw. Zastanawia mnie jak
człowiek taka "niby" istota rozumna zdolny jest do takiego
postępowania. Wiem, że ta kwestia, postrzegania zwierząt
poprzez ludzi jest różna.
Jeden uwielbia
steki ,schabowego ,czy pieczonego kurczaka. Nie nakłaniam
nikogo do zmiany upodobań kulinarnych, pisze o swoich
odczuciach ,o swoim postrzeganiu na dzień dzisiejszy tego
jak człowiek postępuje ze zwierzętami. Budzi to we mnie lęk,
zarówno bestialstwo ludzi jak i przeżywane w związku z tym
euforie. Czy znana corrida, gdzie byki, ranione grotami
banderilli, po długotrwałej torturze giną przeszyte
szpadą-są zabawą w której człowiek się relaksuje? Nie będę
tu wymieniała metod do jakich my ludzie potrafimy się
uciekać, by górować nad zwierzętami.
Większość
ludzi zdaje sobie z tego sprawę niemniej jednak pozostaje
jeszcze reszta osób dla których to w dalszym ciągu zabawa.
Od zawsze identyfikowałam się z bólem zwierząt. Widok kota z
przyczepionym sznurkiem do ogona, pies z łańcuchem
wrośniętym w szyje budzi współczucie i zaciska mi serce. Nie
czułam się nigdy wyżej, nie czułam i nie czuje się. Bóg
Ojciec stworzył nas na swoje podobieństwo .Skoro tak,
powinniśmy postępować jak Bóg. Można, a nawet należy
dziękować Bogu za piękno kozy, kota czy psa, tak samo jak za
piękno słońca, księżyca i deszczu. Ale nie tylko.

Kwiatki św.
Franciszka opisują także historię wilka z Gubbio. Ten
okrutny zwierz był postrachem całej okolicy. Gdy jej
mieszkańcy poprosili Franciszka o pomoc, święty zawarł umowę
ze zwierzęciem: chłopi mieli mu dostarczać pożywienia, on
zaś w zamian przyrzekał nie napadać już na ich stada. Gdy
Franciszek wyciągnął rękę, by przyjąć jego przyrzeczenie,
wilk podniósł prawą przednią łapę i delikatnie położył ją na
jego dłoni.
Ukazuje to nam, że świętość, czyli pojednanie człowieka z
Bogiem, ma w sobie jak gdyby siłę przyciągania, która włącza
całe stworzenie w dążenie do powszechnego pojednania,
również świata zwierząt. Wspomina o tym także Pismo Święte-
Prorok Izajasz opisuje czasy mesjańskie: "Wtedy wilk
zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć
będą, cielę i lew paść się będą pospołu i mały chłopiec
będzie je poganiał. Niemowlę igrać będzie na gnieździe
kobry, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód,
które przepełniają morze" (Iz 11, 6-9).
Człowiek stara
się poprawiać swoje relacje z drugim ,próbuje oczyścić
atmosferę z agresji lecz powinien pamiętać, że to samo tyczy
się relacji ze zwierzętami. Żyć lepiej, pogłębić i
udoskonalić relacje z ludźmi, zbliżyć się do Boga to nie
tylko na płaszczyźnie międzyludzkiej. Pamiętajmy o tym.
Powinniśmy w swojej walce z grzechem, starać się odbudować
naszą więź ,na gruncie łaski, rozumnej miłości do wszystkich
istot żyjących. Dążenie do świętości prowadzi do pojednania
z naturą, pojednanie z naturą sprzyja z kolei lepszym
relacjom z Bogiem.
Właściwa
relacja z Bogiem sprawia, że człowiek staje się sprawiedliwy
wobec ludzi i dobry dla zwierząt, to dobroć dla zwierząt
może ze swej strony budzić w sercu człowieka uczucia podziwu
i uwielbienia dla wielkich dzieł Stwórcy wszechświata.
Bądźmy zatem łaskawi jeden dla drugiego i łagodni w obliczu
zwierząt. One potrafią jak żaden człowiek okazać
bezinteresowną miłość.
Ammy
|