ROK 2012

ZNAKI CZASU
(CZĘŚĆ 1)
LINK! DO CZĘŚCI 2

"Będą taż znaki na słońcu i księżycu, i gwiazdach, a na ziemi udręczenia narodów, nie znających drogi wyjścia z powodu szumienia morza i jego wzburzenia, podczas gdy ludzie będą mdleć ze strachu i w oczekiwaniu tego, co przyjdzie na zamieszkaną ziemię, bo moce niebios będą wstrząśnięte."  Łukasz 21:25, 26 (NW)

Mateusz 24:29 (NW) w ustępie tym czytamy:

"Bezpośrednio po utrapieniu tych dni słońce będzie zaćmione i księżyc nie da swego światła, i gwiazdy będą spadać z nieba, i moce niebios będą wstrząśnięte."

Czy żyjemy w czasach ostatecznych? Czy przypadkiem mogą być tak symboliczne zdarzenia? Śmierć Prezydenta Polski w kalendarzu duchowym, liturgicznym, DOKŁADNIE 5 lat po śmierci najwybitniejszego Polaka.

W porządku duchowym czasy ostateczne zapowiadane są znakami na niebie i ziemi. Przygotowania do pogrzebu ofiar smoleńskiej tragedii zakłóca potężna chmura pyłów. Nie pamiętam niczego takiego w ciągu ostatniego półwiecza. Zamknięta przestrzeń powietrzna nad Europą.

Jednak w ostatnich dniach, kiedy większość ludzi w Polsce była zafrasowana katastrofą prezydenckiego samolotu, na świecie miała miejsce niezwykła kumulacja przedziwnych zjawisk, w tym tych najtragiczniejszych w skutkach. W różnych zakątkach Ziemi i wszechświata miały miejsce rzeczy, które jak zwykle w tego typu sytuacjach wywołały falę spekulacji obracających się głównie wokół apokaliptycznych wizji i sygnałów zwiastujących nadejście roku 2012. Wszystko to sprawiło, że u wielu osób pojawiło się uczucie narastającego zagrożenia i strachu. Czy ostatnie wydarzenia to zwykła koincydencja czy coś więcej?

Przyjrzyjmy się dziwnym zjawiskom, które odnotowano w ostatnich dniach:

Erupcja wulkanu Eyjafjallajökull

Do erupcji wulkanu na Islandii doszło 20 marca 2010 r., a poprzedziła ją seria tysięcy mniejszych wstrząsów sejsmicznych. 14 kwietnia miał miejsce kolejny, jeszcze potężniejszy wybuch, który wkrótce bezpośrednio przyczynił się do zamknięcia przestrzeni powietrznej nad Europą.

Wzrastająca aktywność Słońca

19 kwietnia naukowcy zauważyli kolejną olbrzymią protuberancję, czyli pojawienie się obłoków gazu "wyrzucanych" z powierzchni Słońca. W czasie zarejestrowanego w poniedziałek zjawiska, wyrzut materii rozciągał się na długość połowy promienia słonecznego, a jego masę oszacowano na 1 miliard ton. - poinformował PAP. Protuberancje są związane z notowanym ostatnio przez naukowców wzrostem aktywności gwiazdy.

Niesamowite sygnały z kosmosu

Podczas odbywającej się w ubiegłą środę konferencji astronomów w Glasgow poinformowano o odbieranych z kosmosu dziwnych sygnałach, które absolutnie nie pasują do znanych dotąd wzorców. Z dotychczasowych ekspertyz wynika, że w sąsiedniej galaktyce znanej jako M82 znajduje się kosmiczny obiekt, który emituje fale radiowe w nieznany dotychczas sposób.

"Nie mamy pojęcia, co to jest." - powiedział bez ogródek Tom Muxlow z Jodrell Bank Centre for Astrophysics, jeden ze współautorów odkrycia. "Obiekt uaktywnił się bardzo gwałtownie w ciągu kilku dni i nie wykazuje żadnych oznak zanikania od pierwszych miesięcy istnienia."

Odbierane fale radiowe nie pasują do znanych dotychczas wzorów. Nie są podobne ani do fal wysyłanych przez czarne dziury ani przez supernowe. - informował serwis "New Scientist". Część naukowców całkowicie odrzuciła też hipotezę, jakoby to były mikrokwazary. Galaktyka M82 oddalona jest o 10 milionów lat świetlnych.

Deszcze meteorytów

Niezwykłe zjawisko można było zaobserwować w ubiegłym tygodniu w północnym rejonie Stanów Zjednoczonych. Mieszkańcy kilku stanów byli świadkami niezwykłych rozbłysków na niebie, za które odpowiedzialność ponosiły prawdopodobnie meteoryty. Wielu z obserwatorów stwierdziło, że nagle z nocy robił się dzień, a serię rozjaśnień poprzedzały niezliczone eksplozje.

Trwające 15 minut widowisko można było obserwować w środę, 14 kwietnia ok. godziny 22-ej. Policja i służby miejskie miały ręce pełne roboty. Wielu mieszkańców wpadało w panikę i dzwoniło pod numer 911. Na razie nie ma sygnałów, czy deszcz meteorytów wyrządził jakieś szkody.

Zjawisko, które można było dostrzec w stanach Missouri, Illinois, Indiana, Wisconsin i Ohio, zostało uwiecznione na filmie.

Trzęsienie ziemi w Tybecie

Potężne trzęsienie ziemi miało miejsce 14 kwietnia w chińskiej prowincji Qinghai. Wstrząsy o sile 6,9 stopni w skali Richtera, wg najnowszych raportów doprowadziło do śmierci ponad 2 tysięcy osób. Ponad 12 tysięcy ludzi zostało rannych. Większość osób, które mieszkały w rejonie epicentrum trzęsienia ziemi zostało bez dachu nad głową - szacuje się, że zniszczonych zostało 90 procent budynków. Tragiczny bilans nie jest jeszcze zamknięty.

W rejonie katastrofy znajdują się ekipy ratunkowe, które wciąż wierzą, że spod gruzu uda im się wydobyć żywych. W 2008 r. w rejonie płaskowyżu tybetańskiego doszło do trzęsienia ziemi, które pochłonęło ok. 90 tysięcy ofiar.

Tyle na ten temat podają teorie naukowe i media, ale naszym zadaniem jest samodzielnie rozpoznawać znaki czasu i proszę mi wierzyć jest to możliwe. Trzeba stać się wnikliwym obserwatorem przyrody, wyciszyć się i wtedy dopiero zaczniemy zauważać sygnały, które wysyła nam Wszechświat. W roku kalendarzowym jest kilka okresów i dat, którym przypisuje się ważne znaczenia, ponieważ zapowiadają ważne wydarzenia mające zaistnieć w nadchodzącym czasie.

Pierwszym takim znaczącym okresem jest oktawa pomiędzy świętem św. Łucji, które przypada 13 grudnia, a Wigilią Bożego Narodzenia. Każdy kolejny dzień daje nam zwiastuny wydarzeń, jakie będą miały miejsce w nadchodzącym roku kalendarzowym. Należy bardzo wnikliwie obserwować pogodę, ponieważ wszelkie anomalie mające miejsce w tych dniach są złą wróżbą. W minionym roku kalendarzowym 2009 połowa dni oktawy obfitowała w fatalną pogodę. Były śnieżyce, zawieruchy i przede wszystkim ciężka zalegająca całymi dniami mgła. I taka dokładnie była pierwsza część br. (mokra, zimna i pochmurna). Kataklizm w przyrodzie w postaci powodzi, które nawiedziły nas w tym roku zapowiedziały jastrzębie, które swoim złowieszczym pohukiwaniem i nienaturalnym zachowaniem przeczuwały jakaś klęskę żywiołową. W ogromnym chaosie poszukiwały pożywienia. Również inne zwierzęta leśne w ogromnym pośpiechu zmieniały miejsce swojego pobytu. I właśnie w tych miejscach przez nich opuszczonych osuwała się najbardziej ziemia. Ważnymi datami - zwiastunami zdarzeń są: - święto 40 męczenników przypadające początkiem marca oraz Wielki Piątek.

Gdy w święto męczenników jest mroźno i brzydko zapowiada się nieurodzajny i ciężki rok. Natomiast pogodny i słoneczny Wielki Piątek wcale nie zapowiada super roku. Jest wtedy z reguły nieurodzajny i obfituje w różne niespodzianki. Urodzaj zapowiada deszczowy i ciepły Wielki Piątek, dlatego burza w godzinach popołudniowych w tym roku zapowiadała lepszą drugą część roku.

cdn...

Maria