NATURALNE LECZENIE

LEWATYWA - JAK TO ZROBIĆ?
(CZĘŚĆ 2)
LINK! DO CZĘŚCI 1

LINK! DO CZĘŚCI 3

PRZYGOTOWANIE I WYKONANIE LEWATYWY:

Lewatywę najlepiej jest robić w łazience. Kładziemy na podłogę duży ręcznik albo kocyk, na, który kładziemy ceratę, bo może wypływać woda. Możemy mieć mała poduszkę pod głowę, żeby było nam wygodnie. W łazience bez problemu możemy zawiesić irygator, ja wieszam go na kaloryferze. Pamiętajmy, żeby wisiał on 1 do 1,5 metra od podłogi, ani niżej, ani wyżej! Jeżeli będzie wisiał nisko to może nie być odpowiedniego przepływu wody, bo ciśnienie jej będzie za niskie. Jeżeli wisi on za wysoko to ciśnienie może być za silne i woda będzie za szybko wlewać się do jelita co może spowodować bóle brzucha. Woda ma spokojnie wlewać się do jelita. Jeśli chcemy zmniejszyć przepływ wody, to możemy przykręcić kranik (jeżeli mamy kogoś do pomocy to może on to zrobić - samemu jest to trochę niewygodne). Osobiście przez lata doświadczeń z lewatywą wypracowałam sobie lepszy sposób, zgniatam dwoma palcami gumową rurkę przez którą płynie woda i w ten sposób zmniejszam, albo zamykam jej dopływ.

Przed przystąpieniem do lewatywy możemy włączyć sobie jakąś muzykę relaksującą, spokojną, która nas odpręży i rozluźni.

KIEDY WYKONYWAĆ LEWATYWĘ - jaka pora jest najlepsza?

Wielu moich znajomych i tych, którzy chcą robić sobie lewatywę zadaje mi to pytanie.

Najlepszą porą dnia jest ranek miedzy godzinami 5:00 a 7:00, bowiem jest to czas aktywności jelita, albo wieczór między godzinami 20:00 a 21:00. Wtedy mamy więcej czasu dla siebie. Pora wieczorna jest np. dobra dla tych, którzy rano idą do pracy, są w stresie i nie mają wtedy czasu na lewatywę. Niemniej dobrze byłoby, żeby lewatywę wykonać dopiero po naturalnym wypróżnieniu. Jeżeli to nie nastąpiło, to trzeba zrobić lewatywę - nazwę ją WSTĘPNĄ - oczyszczająca, która pomoże usunąć masy kałowe, które są w dolnej części jelita. Jeżeli zrobimy wlew, to te masy kałowe będą się przesuwały do góry jelita, a tego nie chcemy, bo może to spowodować bóle i skręty jelita. To jest niestety częsty błąd jaki ludzie popełniają i później mówią, że lewatywa boli. Tak to prawda, ale tylko dlatego boli, bo my popełniliśmy błąd i nie wypróżniliśmy się przed jej zrobieniem! Są jeszcze dwa inne, istotne błędy, które ludzie popełniają przystępując do lewatywy. Dlatego pamiętajmy!!

SA DWIE ZASADY, KTÓRE TRZEBA ZACHOWAĆ
PODCZAS ROBIENIA LEWATYWY!!!

1. NIE WOLNO PRZEKROCZYĆ TEMPERATURY WODY,

 którą wlewamy do jelita, temperatura ta właściwa wynosi 36 st. C - 38 st. C, zaś maksymalna temperatura to 40 st. C. Ta temperatura absolutnie nie może zostać przekroczona, ponieważ gorąca woda powoduje zniszczenie cienkiej błony śluzowej odbytu. Temperaturę wody możemy zmierzyć termometrem. Jeżeli czujemy, że woda, którą wlewamy jest za gorąca, to lepiej ją od razu wydalić i zaprzestać dalsze wlewanie!

2. NIE WOLNO PRZEKROCZYĆ ILOŚCI WODY,

którą wlewamy do jelita! Irygatory mają zaznaczony poziom wody: 0,5 -1 - 1,5 - 2 litry płynu. Z moich 15 letnich doświadczeń dla początkujących dobrze jest zacząć od 0,5 litrów i stopniowo zwiększać ilość wody.

To są moje 15-letnie doświadczenia, którymi pragnę się podzielić, ale nie biorę ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA PRZEBIEG I BŁĘDY JAKIE MOGĄ BYĆ PRZEZ WAS POPEŁNIONE! Te zasady sprawdziłam na sobie, nie jestem jednak specjalistą w tej dziedzinie. W internecie jest dosyć dużo informacji na ten temat, są również różne publikacje, artykuły w czasopismach, można porozmawiać ze swoim lekarzem - póki co większość z nich zaleca stosowanie lewatywy nawet w warunkach domowych - polecam zatem najpierw dokładnie się poinformować.

WYKONANIE LEWATYWY WSTĘPNEJ OCZYSZCZAJĄCEJ

Jeżeli ktoś nie wypróżnił się naturalnie przed lewatywą, jak już wspominałam musi zrobić sobie lewatywę oczyszczającą.

1. PŁYN

Do przeprowadzenia lewatywy przygotowujemy płyn - może to być przegotowana woda z sokiem z połowy cytryny albo z rumiankiem (proporcje 0,5 litra wody i dwie torebeczki rumianku). Ja osobiście dodaję jeszcze pół łyżeczki soli (rodzaje innych płynów do lewatywy podam później, będą one zaczerpnięte z książki Michała Tombaka i Petara Dimkova).

2. WYPEŁNIENIE I PRZYGOTOWANIE IRYGATORA

Zawieszamy irygator na odpowiedniej wysokości, wlewamy płyn - proszę pamiętać o odkręceniu kranika i usunięciu powietrza z gumowej rurki.

Smarujemy koniec rurki, którą wkładamy do odbytnicy wazeliną, albo zwykłym olejem. Natłuszczenie końcówki ułatwia bezbolesne wprowadzenie jej do odbytu.

3. ZAJĘCIE ODPOWIEDNIEJ POZYCJI I PODPIĘCIE IRYGATORA

Kładziemy się na lewym boku, można siedzenie unieść trochę do góry albo podłożyć sobie złożony ręcznik, można także uklęknąć na kolanach i oprzeć się na łokciach - po prostu w pozycji na czworaka. Rozluźniamy się i głęboko i spokojnie oddychamy. Następnie sami albo ktoś kto nam pomaga bierze końcówkę rurki (natłuszczonej) i ostrożnie wkłada 8-10 cm. do odbytnicy.

4. WLEWANIE PŁYNU

Kolejną czynnością jest otwarcie kranika (przedtem jednak należy wypuścić powietrze z rurki) i w ten sposób rozpoczyna się wlewanie płynu.

!!! Jeśli poczujemy parcie to ściskamy gumową rurkę dwoma palcami, aby zamknąć, zmniejszyć ciśnienie wody, można zakręcić kranik i odczekać aż parcie minie, zrobić parę głębokich oddechów i rozluźnić brzuch i pośladki!!!

Dalej wlewamy pozostałą wodę do jelita. Jeśli cała woda została wprowadzona do jelita wyjmujemy końcówkę (proszę uważać są w niej jeszcze resztki wody) przekręcamy się na prawy bok i leżymy tak 10 minut. Przez ten czas woda przepływa do wszystkich części jelita. Następnie rozluźniamy się, można sobie wyobrażać, jak woda wpływa do wszystkich zakamarków jelita, jak wspaniale odrywa i wypłukuje to, co dawno powinno być wydalone. Po 10 minutach możemy położyć się na plecach lub na lewym boku i lekko pomasować sobie brzuch (prawą ręką okrągłe ruchy zgodnie z ruchem wskazówek zegara). Po 20 minutach (jeżeli ktoś ma czas i nie ma parcia może po 30 minutach) wstajemy i troszkę chodzimy, można delikatnie podskakiwać na obu nogach, co pomaga oderwać się od ścianek jelita masom kałowym. Po tych czynnościach następuje wypróżnienie.

Uprzedzam, często ten płyn, który z nas się wydostaje okropnie cuchnie. To zależy od stopnia zanieczyszczenia jelita. Może ten "zapach", to jest smród w zasadzie, wzbudzi w człowieku na pewno najpierw wstręt, obrzydzenie, może później trochę litości dla naszego biednego jelita i całego systemu trawiennego. Dlatego jest takie ważne, co jemy i jak łączymy pożywienie np. białka z węglowodanami, mięso z ziemniakami albo chlebem - dla mnie jest to połączenie szkodliwe, nawet niebezpieczne dla zdrowia!!!

W jelicie mamy po prosto mały "kompost". Wyobraźmy sobie resztki źle pogryzionego, źle strawionego jedzenia, które w temperaturze 36 st. C w ciemnym pomieszczeniu po prostu fermentuje!!!

Nasz organizm posiada wielostopniowy system samooczyszczania i uzdrawiania. Lewatywa jest wspaniałą i tanią metodą, aby pomoc organizmowi w tych procesach. W dodatku można ją przeprowadzać samemu na różne sposoby.

Bardzo ważne jest po lewatywie uzupełnić "dobre bakterie" - bakterie kwasu mlekowego, tak jak robi się to po użyciu antybiotyków. Woda w trakcie lewatywy wypłukuje bowiem dobre i złe bakterie z jelita, dlatego trzeba je uzupełnić, aby jelito mogło prawidłowo pracować, trawić.

W aptece można kupić Lactiv, w Niemczech jest bardzo dobry preparat - Symbio Lact comp., który kosztują 83 euro. Mogą go kupić trzy osoby na spółkę, bo to są 3 opakowania, po 30 torebeczek. Ja osobiście używam kapsułki, które połykam. Kapsułka rozpuszcza się w jelicie i bakterie nie są niszczone przez kwasy żołądkowe. Natomiast ten proszek wprowadzam za pomocą małego wlewu bezpośrednio do jelita, po głównej lewatywie porannej.

JESTEM ZWOLENNICZKĄ LEWATYWY PONIEWAŻ:

- pozbyłam się silnych bólów głowy;
- poprawiłam pracę mojej wątroby;
- poprawiłam pracę jelit i układu trawiennego;
- pozbyłam się zespołu jelita drażliwego;
- pozbyłam się stanów depresyjnych;
- pozbyłam się stanów nerwowych;
- pozbyłam się alergii;
- pozbyłam się wyprysków (które dla mnie były pierwszą oznaką, że moje jelito potrzebuje pomocy);
- poprawiło się moje ogólne samopoczucie;
- poprawiła się moja jasność umysłu, przybyło mi energii;
- czuję się po prostu jak nowo narodzona.

Po 15 latach praktyki mogę powiedzieć, że lewatywa jest czymś wspaniałym i polecam ją wszystkim!

To jest prawda, że:



"W młodości człowiek traci zdrowie, żeby zarobić majątek,
a na starość traci majątek, aby odzyskać zdrowie".

cdn...

Opracowała Izaura na podstawie własnych doświadczeń, informacji
internetowych oraz książki Michała Tombaka "Jak żyć długo i zdrowo".