|

Trzęsienie ziemi i tsunami w Japonii oraz wzrost skażenia izotopami
promieniotwórczymi w okolicy Fukushimy spowodowały wzrost
zainteresowania ochroną przed skutkami promieniowania. Choroba
popromienna, czyli zespół objawów po przyjęciu dużej dawki, musi być
leczona w szpitalu i najczęściej kończy się przeszczepieniem szpiku.
Co wiemy o „domowych sposobach” ochrony przed małymi dawkami? Pod
wpływem promieniowania powstają kaskady wolnych rodników i to one
powodują uszkodzenia w komórkach. Potrzebne są antyoksydanty! Radioprotekcyjne właściwości aronii potwierdzono w badaniach na
zwierzętach. Polska jest światowym liderem w jej produkcji,
powinniśmy ją wysyłać jako pomoc osobom narażonym na promieniowanie.
Polakom nie grozi promieniowanie jonizujące, ale warto wiedzieć, że
w diecie radioprotekcyjnej powinny być przetwory z aronii, zielona
herbata, dużo owoców i warzyw (kapusta, brokuły, cebula), przyprawy
(rozmaryn, kurkuma, czosnek).
Katastrofy jądrowe

Trzeba wyraźnie powiedzieć, że elektrownie jądrowe w Fukushimie
przetrwały trzęsienie ziemi, a ich uszkodzenia to wynik braku prądu.
Bez zasilania nie działały pompy w układzie chłodzącym, pręty
paliwowe przestały być chłodzone. Reakcja jądrowa została wprawdzie
zatrzymana, ale jej produkty dalej wytwarzały ciepło. Woda chłodząca
odparowała, a cyrkonowe osłony prętów działały jak katalizator
rozkładając parę wodną na wodór i tlen. Już 4% wodoru wystarczy, aby
powstała mieszanina wybuchowa, wraz z wybuchem wodoru wydostały się
do środowiska produkty rozpadu uranu: izotopy jodu, cezu czy
strontu. Ich obecność świadczy o tym, że stopiły się osłony prętów.
Usunięcie skutków katastrofy bardzo utrudnia fakt, że zniszczona
jest cała okoliczna infrastruktura.
Najgorsza katastrofa w historii elektrowni jądrowych zdarzyła się
blisko Polski – w kwietniu 1986 roku w Czernobylu na Ukrainie.
Stopił się rdzeń reaktora i spłonął wraz z grafitową osłoną.
Największe dawki promieniowania otrzymało ok. 600 osób, to personel
elektrowni i walczący z ogniem strażacy, 31 osób zmarło w ciągu 3
miesięcy na chorobę popromienną. W akcję oczyszczania terenu i inne
prace wokół elektrowni zaangażowano ponad pół miliona żołnierzy,
strażaków i innych specjalistów. Wielu z nich chorowało potem na
raka płuc, białaczkę i inne choroby związane z napromienieniem.
Ewakuowano mieszkańców i strefa buforowa wokół Czernobyla do dziś
nie jest zamieszkana, ale bardzo bujnie odrodziła się tam przyroda.
W reakcji rozszczepienia uranu-235 powstają promieniotwórcze izotopy
o różnym czasie życia, wśród nich są jod-131 (8 dni) cez-137 (30
lat), stront-90 i pluton-239. Pyły, na których osadzają się te
izotopy mogą być wdychane do płuc. Deszcz spłukuje je do gleby i
wody, poprzez rośliny mogą włączać się w łańcuch pokarmowy. Dostając
się do organizmu, powodują łańcuch reakcji, rozpad związków
chemicznych i uszkodzenie funkcji komórek.
Jak promieniowanie wpływa na człowieka?

Promienie X i gamma emitowane przez radioizotopy mają dużą
przenikliwość, przechodząc przez materię jonizują ją. Wynik tego
działania to tworzenie wolnych rodników i uszkodzenie struktur
komórkowych. Komórka może sama naprawić uszkodzenia, taki jest
skutek działania małych dawek promieniowania. Komórka może obumrzeć,
podobnie jak te ginące w sposób naturalny. W bardzo nielicznych
przypadkach, komórka może mieć uszkodzenia w strukturze
odpowiadającej za podział. W wyniku procesu, który może trwać wiele
lat, może rozwinąć się nowotwór. Skutki dziedziczne wynikają z
uszkodzenia chromosomów w komórkach rozrodczych. Uszkodzenie
chromosomów występuje z przyczyn naturalnych, jak również pod
wpływem czynników mutagennych, takich jak np. toksyny ze środowiska.
Najbardziej wrażliwe na promieniowanie są komórki w gruczołach
limfatycznych, tarczycy, komórki organów rozrodczych i szpiku
kostnego. Niektóre organy selektywnie akumulują wybrane pierwiastki,
jak tarczyca – jod, a wtedy promieniowanie jodu-131 może uszkodzić
ten gruczoł. Stront jest przechowywany w kościach i zębach, może
więc uszkadzać szpik kostny prowadząc do białaczki. Najlepiej
zablokować wchłanianie pierwiastków promieniotwórczych z żywności
podając w większej ilości nieaktywne izotopy (np. w postaci KJ).
Jony metali można usunąć je z organizmu przy pomocy związków
chelatujących.
Radioprotekcyjne związki

Wiadomo, że uszkodzeniom popromiennym oraz początkowej fazie choroby
popromiennej towarzyszy powstawanie kaskady wolnych rodników i to
one właśnie działają niszcząco na funkcje życiowe i struktury
komórki. A więc, w ochronie powinny być skuteczne związki
wymiatające rodniki i silne antyoksydanty. Wiele ośrodków naukowych
poszukuje substancji chroniących komórki przed promieniowaniem.
W pierwszych badaniach nad radioprotektorami stosowano związki
zawierające siarkę, łagodzenie skutków ubocznych radioterapii
obserwowano po podaniu cysteiny i glutationu. Radioprotekcyjne
działanie mają też związki selenu, zwłaszcza selenocysteina i
selenometylocysteina (jest w czosnku i brokułach). Inny aminokwas –
selenometionina jest w poduktach sojowych, zbożach i drożdżach
wzbogaconych w selen. Działa ochronnie po podaniu doustnym w 15 min
do 24 h od napromieniowania niską dawką (0,2 Gy) z kobaltu-60. Żadne
ze zwierząt nie przeżyło dawki 10 Gy, ale 1/3 przeżyła, gdy
wcześniej wstrzyknięto im selenometioninę. Oprócz brokułów, kapusty,
czosnku [1] i soi, również wiele innych roślin ma związki o
właściwościach ochronnych, co potwierdzono w badaniach na
zwierzętach.
Szczególnie dużo związków o działaniu antyoksydacyjnym ma aronia.
Ekstrakt antocyjanów aroniowych był szeroko badany [2] przez
specjalistów z Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi (obecnie
Uniwersytet Medyczny). Zbadano wpływ antocyjanin aroniowych na
przebieg doświadczalnej choroby popromiennej. Zwierzęta (myszy,
króliki) napromieniowano znacznymi dawkami promieniowania
jonizującego (4 i 8 Gy, promieniowanie gamma). Po napromieniowaniu
obserwowano [3] duże zmiany w składzie krwi, liczba leukocytów
spadła o połowę, potwierdzono pojawienie się dużej ilości rodników
ponadtlenkowych. Podanie antocyjanin zwiększało odsetek przeżycia
napromieniowanych zwierząt. Gwałtowny spadek liczby krwinek białych
uległ zahamowaniu, zanotowano też ich przyspieszoną regenerację, co
w znacznym stopniu zmniejszało objawy choroby popromiennej. Wyniki
badań świadczą o ochronnym działaniu antocyjanin w chorobie
popromiennej i łagodzeniu jej przebiegu.
Wniosek – polifenolowe związki zawarte w ekstrakcie aroniowym
potrafią likwidować skutki stresu oksydacyjnego po napromieniowaniu.

Działanie ochronne przed promieniowaniem jonizującym mają też inne
preparaty i związki izolowane z roślin, np. ekstrakt z zielonej
herbaty o dużej zawartości polifenoli (galusanu epigalokatechiny)
[4], kurkuma (kurkumina) z Curcuma longa stosowana jako żółta
przyprawa curry [5], żeń-szeń Panax ginseng, spirulina Spirulina
platensis, ekstrakt z miłorzębu Gingko biloba (glikozydy
flawonoidowe), ostropest (sylimaryna), mięta, rozmaryn. Działania
ochronne tych preparatów wykazano na zwierzętach (myszach i
szczurach).
Warto wspomnieć też o dwóch antyoksydacyjnych witaminach: C i E.
Witamina C chroniła przed uszkodzeniem chromosomów nawet, gdy podano
ją myszom po napromieniowaniu. Myszom chorym na raka podawano duże
dawki witaminy C (4,5 g/kg) przed napromienieniem całego ciała.
Dawka nie była cytotoksyczna i nie wpłynęła na efektywność terapii
nowotworu, ale pomogła chronić zdrowe tkanki i zmniejszyła
śmiertelność. Ochronnie działa też witamina E hamując utlenianie
lipidów po napromienieniu.

Na świecie żyje duża populacja osób, które różne dawki
promieniowania otrzymały ponad 50 lat temu, w końcowej fazie II-giej
wojny światowej. Interesujące wyniki opublikowano [6] w 2004 roku
badając 36 228 mieszkańców Hiroszimy i Nagasaki, którzy przeżyli
wybuch bomby atomowej. Systematyczne badania ich diety i stanu
zdrowia, w związku z możliwością zachorowania na raka, rozpoczęły
się w 1980 roku i trwały przez 20 lat. Okazało się, że codziennie
jedzenie owoców i warzyw o 13% zmniejszyło ryzyko zachorowania w
stosunku do tych osób, które jadły owoce raz w tygodniu lub
rzadziej. Narażenie na promieniowanie 1 Sv (Sieverta) powodowało aż
48-49% wzrost ryzyka choroby nowotworowej. Jednak nawet po
otrzymaniu dużej dawki promieniowania, dieta bogata w owoce i
jarzyny miała ogromny wpływ, powodując zmniejszenie tego ryzyka
nawet o 34-52%.
prof. Iwona Wawer
BIBLIOGRAFIA:
1.
S.K. Jaiswal, A. Bordia, Radio-protective effect of garlic Allium
sativum Linn. in albino rats. Indian J. Med. Sci. 50 (1996) 231-233
2.
G. Andryskowski, J. Niedworok, Z. Maziarz, B. Małkowski, Protective
effect of natural anthocyanin dye on experimental radiation sickness,
Acta Pol. Toxycol. 6 (1998) 155-162
3.
G. Andryskowski, J. Niedworok, Z. Maziarz, B. Małkowski, The effect
of anthocyanin dye on superoxide radical generation and
chemiluminescence in animal after absorbed 4Gy dose of
gamma-radiation, Pol.J. Environm. 7 (1998) 537-541
4.
S. Uchida, M.Ozaki, K. Suzuki i inni, Radioprotective effects of (-)epigallocatechin
3-O-gallate (green tea Tannin) in mice, Life Sci. 50 (1992), 147-152
5.
H. Inado, M. Onoda, Radioprotective action of curcumin extracted
from Curcuma longa L.: inhibitory effect on formation of urinary
8-hydroxy-2’deoxyguanosine, tumorigenesis, but not mortality,
induced by γ-irradiation. Int. J. Rad. Oncol. Biol. Phys., 53 (2002)
735-743
6.
C. Sauvaget, F. Kasagi, C.A. Waldren, “Dietary factors and cancer
mortality among atomic bomb survivors”, Mutat. Res. 551 (2004)
145-152
Źródło:
LINK!
|