NASZE DOŚWIADCZENIA

SYMBOLE ENERGII DUCHOWEJ
(CZĘŚĆ 6)
LINK! DO CZĘŚCI 5

LINK! DO CZĘŚCI 7

Potrawy pojawiające się we śnie są symbolicznym wyrazem tego, że człowiek potrzebuje strawy duchowej. Podczas wyjaśniania snów trzeba zwrócić uwagę na rodzaj pokarmu. U ludzi pierwotnych jedzenie oznaczało przyjmowanie pokarmu duchowego, zwanego " mana". Nie jest więc zatem obojętne co dostajemy we śnie do jedzenia, oraz od kogo otrzymujemy to pożywienie. Jeżeli jest to pożywna, naturalna potrawa, to sen ma wydźwięk pozytywny. Sytuacja wygląda jeszcze o wiele korzystniej, kiedy posilamy się nie sami, ale zostajemy zaproszeni do wspólnego stołu z jakiejś uroczystej okazji. Taki stół jest z reguły zastawiony wartościowymi pokarmami, bowiem dusza przygotowała dla człowieka najbogatsze pożywienie. Dlatego we śnie z wielką przyjemnością się zjada pyszne, dorodne owoce, ciasta, desery, pożywne zupy. Niekiedy skromna informacja o ich cenie zwraca uwagę, jakie duchowe wydatki są potrzebne, aby dojść do takiej duchowej przyjemności.

W swoim życiu miałam mnóstwo takich snów, które wskazywały na to, że moja psychika potrzebuje nowego i silniejszego źródła zasilania.

Oto najważniejsze z nich:

- " Pewnego dnia byłam w kościele, usiadłam w pierwszej ławce przed głównym ołtarzem. Uklękłam i wtedy na ławce przed sobą dostrzegłam dwa piękne białe głębokie wypełnione po brzegi talerze. Gdy się lepiej przyjrzałam, zauważyłam, że w jednym z nich jest piękny złocisty rosół z makaronem, a w drugim zupa - krem ( też miała taki złocisto - żółty kolor). Byłam ogromnie zdziwiona, ponieważ kościół jest miejscem, gdzie się przecież nie je. Wtedy usłyszałam głos dobiegający od głównego ołtarza: "Ten kościół cię karmi", po chwili zauważyłam obok talerzy cenę chyba tego pożywienia. Była to wartość 300 złotych. Taką też ofiarę złożyłam na ten kościół, ale już nie we śnie, tylko w rzeczywistości. Akcja kolejnego snu też rozgrywała się w tym samym kościele. Gdy siedziałam w ławce, wtedy zakrystianka, wyniosła z zakrystii talerze z bardzo smaczną zupą. Zostałam zaproszona do jej spożycia." W innym śnie brałam udział w najważniejszej uroczystości parafialnej czyli odpuście ku czci patrona kościoła. Oto jego treść " zostałam zaproszona na uroczystość odpustową poświęconą Narodzeniu Najświętszej Marii Panny. Był wtedy 8 wrzesień ( rzeczywiście wtedy wypada ten odpust). Po pięknym nabożeństwie zostałam zaproszona na przyjęcie odpustowe zorganizowane obok kościoła. Jakie słodkości nam wtedy serwowano, to brakowało słów. Najbardziej utkwiły mi pamięci niezwykle smaczne pączki z nadzieniem różanym. Zastanawiałam się nad recepturą ich wykonania, bowiem tyły tak doskonale wysmażone. Wszyscy najedliśmy się do syta. Panowała atmosfera pełna radości i zadowolenia wszystkich uczestników".

Sceneria kolejnego snu o zasilaniu psychiki życiodajną energią przebiegała w innym miejscu niż kościół. " Otóż pewnego dnia w miejscu pracy została zorganizowana zabawa - komers zakończenie pewnego etapu pracy. Wszyscy zostaliśmy zaproszeni na stołówkę. Częstowano nas różnymi smakołykami. Po pewnym czasie postanowiłam się czegoś napić. Podeszłam do szefowej kuchni i poprosiłam o napój gazowany o nazwie " sprint". Wtedy kierowniczka podeszła do stoiska z napojami i przyniosła mi niegazowany, owocowy sok. Widząc moje zdziwienie, wyjaśniła: to jest dobre i wartościowe dla ciebie. Naturalny proces jest najbardziej trwały i skuteczny".

Oprócz snów o różnych gatunkach żywności, towarzyszyły mi sny o chlebie. Jest to najważniejszy pokarm dla człowieka, otrzymywany z ziarna zbóż. Chleb jest pokarmem powszednim, czyli najbardziej zwyczajnym, a równocześnie świętym. Rozpoczyna się od zasiewu ziarna, potem jest delikatna zieleń wschodzących zasiewów, złociste łany dojrzałego zboża, potem praca żniwiarzy i zbiór dorodnych plonów, następnie przesiewanie, mielenie, przygotowywanie ciasta na chleb i wypiek w gorącym piecu.

Każdy z tych etapów powstawania chleba ma bogatą symbolikę i przynosi wiedzę o kształtowaniu się ważnych cech ludzi, o drodze przebytej przez ludzką kulturę. Zatem sny o chlebie u ludzi nie odczuwających głodu fizycznego mówią o pokarmie życia, który albo przybiera postać duchową, jaką jest Eucharystia, albo ma charakter duchowo - naturalny. U Boga wypraszamy nasz codzienny chleb jako najważniejsze pożywienie, jako symbol wszystkiego , co jest nam potrzebne. W ten sposób chleb jest symbolem wielu zjawisk, ale zawsze wyrażą to co stanowi faktyczną potrzebę, a nie luksus. Oto mój sen. "Byłam na zakupach, wchodziłam do różnych sklepów. W pewnym momencie zauważyłam piekarnię, zdziwiłam się trochę, ponieważ w tym miejscu nigdy wcześniej jej nie było. Weszłam do środka. Zauważyłam bogaty wybór wszelkiego gatunku pieczywa. Były chleby i duże i małe, prostokątne i okrągłe. Te ostatnie miały na wierzchu znak krzyża. Wtedy pani, która obsługiwała piekarnię zaczęła, mi podawać dużą ilość różnego gatunku chleba. Uderzyła mnie taka ogromna obfitość i przeświadczenie, że nigdy nie zaznam biedy, bo mogłam zabierać niezliczona ilość pieczywa. Na koniec obsługująca mnie pani powiedziała, że chleb obdarzony jest niezwykłą i cenną wartością, której nie wolno mi zmarnować".

cdn...

Maria