|

Potrawy pojawiające się we śnie są symbolicznym wyrazem tego, że
człowiek
potrzebuje strawy duchowej. Podczas wyjaśniania snów trzeba zwrócić
uwagę na rodzaj pokarmu. U ludzi pierwotnych jedzenie oznaczało
przyjmowanie pokarmu duchowego, zwanego " mana". Nie jest więc zatem
obojętne co dostajemy we śnie do jedzenia, oraz
od kogo otrzymujemy to pożywienie. Jeżeli jest to pożywna, naturalna
potrawa, to sen ma wydźwięk pozytywny. Sytuacja wygląda jeszcze o
wiele korzystniej, kiedy posilamy się nie sami, ale zostajemy
zaproszeni do wspólnego stołu z jakiejś uroczystej okazji. Taki stół
jest z reguły zastawiony wartościowymi pokarmami, bowiem dusza
przygotowała dla człowieka najbogatsze pożywienie. Dlatego we śnie z
wielką przyjemnością się zjada pyszne, dorodne owoce, ciasta,
desery, pożywne zupy. Niekiedy skromna informacja o ich cenie zwraca
uwagę, jakie duchowe wydatki są potrzebne, aby dojść do takiej
duchowej przyjemności.

W swoim życiu miałam mnóstwo takich snów, które wskazywały na to,
że
moja psychika potrzebuje nowego i silniejszego źródła zasilania.
Oto najważniejsze z nich:
- " Pewnego dnia byłam w kościele, usiadłam w pierwszej ławce przed
głównym
ołtarzem. Uklękłam i wtedy na ławce przed sobą dostrzegłam dwa
piękne białe głębokie wypełnione po brzegi talerze. Gdy się lepiej
przyjrzałam, zauważyłam, że w jednym z nich jest piękny złocisty
rosół z makaronem, a w drugim zupa - krem ( też miała taki złocisto
- żółty kolor). Byłam ogromnie zdziwiona, ponieważ kościół jest
miejscem, gdzie się przecież nie je. Wtedy usłyszałam głos
dobiegający od głównego ołtarza: "Ten kościół cię karmi",
po chwili zauważyłam obok talerzy cenę chyba tego pożywienia. Była
to wartość 300 złotych. Taką też ofiarę złożyłam na ten kościół, ale
już nie we śnie, tylko w rzeczywistości. Akcja kolejnego snu też
rozgrywała się w tym samym kościele. Gdy siedziałam w ławce, wtedy
zakrystianka, wyniosła z zakrystii talerze z bardzo smaczną zupą.
Zostałam zaproszona do jej spożycia." W innym śnie brałam udział w
najważniejszej uroczystości parafialnej czyli odpuście ku czci
patrona kościoła. Oto jego treść " zostałam zaproszona
na uroczystość odpustową poświęconą Narodzeniu Najświętszej Marii
Panny. Był wtedy
8 wrzesień ( rzeczywiście wtedy wypada ten odpust). Po pięknym
nabożeństwie zostałam zaproszona na przyjęcie odpustowe
zorganizowane obok kościoła. Jakie słodkości nam wtedy serwowano, to
brakowało słów. Najbardziej utkwiły mi pamięci niezwykle smaczne
pączki z nadzieniem różanym. Zastanawiałam się nad recepturą ich
wykonania, bowiem
tyły tak doskonale wysmażone. Wszyscy najedliśmy się do syta.
Panowała
atmosfera pełna radości i zadowolenia wszystkich uczestników".

Sceneria kolejnego snu o zasilaniu psychiki życiodajną energią
przebiegała
w innym miejscu niż kościół. " Otóż pewnego dnia w miejscu pracy
została
zorganizowana zabawa - komers zakończenie pewnego etapu pracy.
Wszyscy
zostaliśmy zaproszeni na stołówkę. Częstowano nas różnymi
smakołykami. Po pewnym czasie postanowiłam się czegoś napić.
Podeszłam do szefowej kuchni i poprosiłam
o napój gazowany o nazwie " sprint". Wtedy kierowniczka podeszła do
stoiska z napojami
i przyniosła mi niegazowany, owocowy sok. Widząc moje zdziwienie,
wyjaśniła: to jest
dobre i wartościowe dla ciebie. Naturalny proces jest najbardziej
trwały i skuteczny".

Oprócz snów o różnych gatunkach żywności, towarzyszyły mi sny o
chlebie. Jest to najważniejszy pokarm dla człowieka, otrzymywany z
ziarna zbóż. Chleb jest pokarmem powszednim, czyli najbardziej
zwyczajnym, a równocześnie świętym. Rozpoczyna się od zasiewu
ziarna, potem jest delikatna zieleń wschodzących zasiewów, złociste
łany dojrzałego zboża, potem praca żniwiarzy i zbiór dorodnych
plonów, następnie przesiewanie, mielenie, przygotowywanie ciasta na
chleb i wypiek w gorącym piecu.

Każdy z tych etapów powstawania chleba ma bogatą symbolikę i
przynosi
wiedzę o kształtowaniu się ważnych cech ludzi, o drodze przebytej
przez ludzką
kulturę. Zatem sny o chlebie u ludzi nie odczuwających głodu
fizycznego mówią
o pokarmie życia, który albo przybiera postać duchową, jaką jest
Eucharystia, albo
ma charakter duchowo - naturalny. U Boga wypraszamy nasz codzienny
chleb jako najważniejsze pożywienie, jako symbol wszystkiego , co
jest nam potrzebne. W ten
sposób chleb jest symbolem wielu zjawisk, ale zawsze wyrażą to co
stanowi faktyczną potrzebę, a nie luksus. Oto mój sen. "Byłam na
zakupach, wchodziłam do różnych sklepów. W pewnym momencie
zauważyłam piekarnię, zdziwiłam się trochę, ponieważ w tym miejscu
nigdy wcześniej jej nie było. Weszłam do środka. Zauważyłam bogaty
wybór wszelkiego gatunku pieczywa. Były chleby i duże i małe,
prostokątne i okrągłe. Te ostatnie miały na wierzchu znak krzyża.
Wtedy pani, która obsługiwała piekarnię zaczęła,
mi podawać dużą ilość różnego gatunku chleba. Uderzyła mnie taka
ogromna
obfitość i przeświadczenie, że nigdy nie zaznam biedy, bo mogłam
zabierać
niezliczona ilość pieczywa. Na koniec obsługująca mnie pani
powiedziała, że
chleb obdarzony jest niezwykłą i cenną wartością, której nie wolno
mi zmarnować".

cdn...
Maria
|