NASZE DOŚWIADCZENIA

NOCNE ATAKI W ROKU 2014 - PAŹDZIERNIK
(CZĘŚĆ 10)
LINK! DO CZĘŚCI 9
LINK! DO CZĘŚCI 11

30.09.2014/01.10.2014 -> O 2:05 idę do łóżka spać, a o 9:58 wstaję - około mniej więcej 9 gdy leżałem sobie na prawym boku z zamkniętymi oczami wszedłem w pewnego rodzaju wizję/sen gdzie była mi pokazana pewna "negatywna" postać idąca w moim kierunku a w głowie słyszałem demoniczny głos który do mnie mówił pewne negatywne rzeczy - miałem wrażenie jakby ten głos był inicjowany z tyłu głowy (odczuwałem tam pewien ucisk) ale słyszany był w głowie - nie wyrywałem się z owej sytuacji, jedynie ją obserwowałem ale zarazem byłem czujny aby mnie nic "mocniej" przy okazji nie zaatakowało... cały atak trwał kilka sekund.... pomijając ten mały eksces to dzisiejszej nocy spało mi się całkiem dobrze. Dodam jeszcze, że niezależnie od wszystkiego trzeba przerywać wszelkie negatywne ataki na naszą osobę jak najszybciej, ja wyjątkowo tego dzisiaj nie zrobiłem z pewnej ciekawości (dzięki temu spisałem owo doświadczenie w całości) ale tak czy siak gdy jest atak "przerywaj" go od razu, jak tylko będziesz miał taką możliwość bo nigdy nie wiadomo jak się bliskie spotkanie z demonem dla ciebie skończy.

01/02.10.2014 -> O 00:10 idę do łóżka spać, a o 8:10 wstaję - o 4:21 miałem ewidentny atak, na początku we śnie widziałem siebie leżącego w łóżku, było bardzo ciemno a około metr ode mnie była jakaś "czarna" postać... po chwili się wybudziłem, spojrzałem na fotel a tam ona siedziała (owa "czarna" postać), lekko się wystraszyłem (ciężko w 100% tego typu odruch kontrolować) i wszystko znikło. Następnie miałem jeszcze z 2-3 pomniejsze ataki ale w między czasie się zdenerwowałem (gdy ataki się ponawiały) i wezwałem Boga, Archanioła Michała itd aby przepędzili te złe moce. Wpadła mi w nocy również pewna ciekawa myśl do głowy, a mianowicie, że wczorajszy atak przy którym czułem owy ucisk z tyłu głowy mógł tak na prawdę być "wlaniem" we mnie odpowiedniej "ciemnej" energii po to aby przy następnej przydarzającej się okazji było mnie łatwiej zaatakować, coś na zasadzie instalacji "backdoora" (kuchennych drzwi) - dlatego na ogół po tego typu ataku trzeba się w jakiś sposób oczyścić z negatywizmu jakim się nasiąknęło... tak czy siak nie wiem czy moja teoria jest prawdziwa ale wydaje mi się ciekawa.

02/03.10.2014 -> O 1:23 idę do łóżka spać, a o 8:27 wstaję - była w pewnym moim śnie pewna dobrze mi znana bardzo negatywna postać no ale nie zauważyłem aby coś złego mi zrobiła.

03/04.10.2014 -> O 00:16 idę do łóżka spać, a o 9:25 wstaję - około 8-9 miałem sen w którym pewna postać do mnie strzelała (nie wchodząc w szczegóły tego snu), tak czy siak nie jestem pewien czy miało to jakiś związek z atakiem czy też nie - daję tutaj duży znak zapytania.

04/05.10.2014 -> O 23:38 idę do łóżka spać, a o 9:03 wstaję - brak ataków.

05/06.10.2014 -> O 21:51 idę do łóżka spać, a o 8:38 wstaję - było tej nocy sporo ataków, czuję się wyssany z energii... to była trudna noc... jakaś "zjawa" czy "duch" (coś w ten deseń) do mnie podlatywała i dochodziło do interakcji między naszymi "polami" i ciężko było wyjść z tego ataku bezstratnie, a gdy się budziłem to właściwie za każdym razem widziałem na fotelu pewną negatywną "halucynację" - mówiło mi to, że ktoś zły cały czas u mnie urzęduje.

06/07.10.2014 -> O 00:35 idę do łóżka spać, a o 8:42 wstaję - brak ataków.

07/08.10.2014 -> O 23:02 idę do łóżka spać, a o 8:02 wstaję - o 1:39 miałem pewien podejrzany sen, nie jestem pewien czy był to atak czy też nie - daję tutaj duży znak zapytania.

08/09.10.2014 -> O 22:36 idę do łóżka spać, a o 8:01 wstaję - miałem w nocy 1-2 ataki we śnie, a o 7:14 miałem podejrzany sen ale nie jestem pewien czy był to atak czy też nie.

09/10.10.2014 -> O 21:33 idę do łóżka spać, a o 7:38 wstaję - miałem tej nocy 3 podejrzane sny... ten pierwszy był najmocniej podejrzany ale nie wiem czy coś mi się w końcu w nim stało czy też nie... ciężko to do końca stwierdzić... wiem natomiast że w dwóch pozostałych podejrzanych snach wyszedłem z nich bez szwanku... ogólnie dzisiejsza noc była ok, może lekko męcząca pod pewnymi względami ale ogólnie była ok.

10/11.10.2014 -> O 00:49 idę do łóżka spać, a o 8:33 wstaję - brak ataków.

11/12.10.2014 -> O 23:23 idę do łóżka spać a o 7:56 wstaję - miałem tej nocy dwa ataki we śnie... po wstaniu czuję że moja 4 czakra jest "nadwyrężona" :/

12/13.10.2014 -> O 22:39 idę do łóżka spać, a o 8:14 wstaję - brak ataków.

13/14.10.2014 -> O 21:43 idę do łóżka spać, a o 7:35 wstaję - brak ataków.

14/15.10.2014 -> O 23:44 idę do łóżka spać, a o 8:34 wstaję - brak ataków.

15/16.10.2014 -> O 22:20 idę do łóżka spać, a o 8:10 wstaję - miałem w nocy pewien podejrzany sen, jakiś mały rekin ugryzł mnie w palce u prawej ręki, było to bolesne ale mocno go złapałem i odrzuciłem w siną dal (sen opowiedziany bez początku i końca).

16/17.10.2014 -> O 23:34 idę do łóżka spać, a o 7:59 wstaję - o 3:17 miałem ewidentny atak we śnie, jakiś murzyn do mnie podchodził i "ciachał" mnie wielokrotnie nożem (ja oczywiście od niego odchodziłem ale nie dawałem rady uniknąć większości ciosów)... po obudzeniu się po pewnej chwili zacząłem czuć ewidentny ból i podłużny ucisk na prawej ręce w miejscu ciachnięcia... odczuwałem również pewien dyskomfort podobnego typu na prawej nodze... pozostałych ciachnięć jako tako specjalnie nie odczuwałem. Następny atak był o 4:17... a o 5:32 miałem ciekawy sen... widziałem siebie jak leżałem w łóżku (był to chyba stan pomiędzy rzeczywistością a snem) i coś wskoczyło na moje nogi, miałem bardzo silne wrażenie iż był to kot.. nie mniej jednak nie widziałem co to było... tak czy siak to "doświadczenie" mnie wybudziło (mojego kota nie było w tym czasie w pokoju)... tej nocy były chyba jeszcze z 1-2 ataki, nie wiem dokładnie o której godzinie... już ich nie spisywałem ani nie próbowałem ich zapamiętać... one chyba były między 3:17, a 5:32 ale pewien nie jestem...

Nawet o 8:48 poczułem w prawej ręce pewien silny pulsujący (do pewnego stopnia) trwający przez pewien czas (minimum minutę) ból w prawej ręce w miejscu ciachnięcia przez tego demona... ewidentnie mnie tam uszkodził... ale zagoi się... o 9:11 poczułem też pewne bóle w prawej nodze związane z tym atakiem... w późniejszych chwilach również odczuwałem różne bóle związane z atakiem jaki był o 3:17... czy to w ręce czy to w nodze... Co ciekawe około 11? zadrapał mnie mój kot w prawą rękę (6 cm rysa) mniej więcej tam gdzie "ciachnął" mnie wiele godzin wcześniej demon... może to zdarzenie mieć jakiś głębszy sens hmm...

17/18.10.2014 -> O 21:59 idę do łóżka spać, a o 8:27 wstaję - o 3:14 miałem podejrzany sen... był w nim pewien mój "specyficzny" płacz, na moje oko wymuszał on pewne "niepożądane" "zachowanie" się mojej czakry serca... czasem przed samym atakiem zdarzają się pewne sny, które nas "zmiękczają" po to aby później nas "mocno" zaatakować... to takie ustawianie naszych pól aby zgrały się z tym co chce osiągnąć atakujący... ogólnie płacz we śnie nie musi być niczym złym... chodzi o to, że ten specyficzny płacz był dla mnie wyjątkowo podejrzany (pomijając pewne podejrzane aspekty w samym śnie). O 4:48 gdy się obudziłem zobaczyłem przed sobą kilka przezroczystych postaci, stworów (trudno do końca powiedzieć co to było) i za chwilkę usłyszałem pewien demoniczny śmiech, który dość szybko sprawił iż całe doświadczenie się zakończyło... lekko mnie to doświadczenie mimowolnie wystraszyło... ogólnie ciężko w 100% nie zareagować w jakikolwiek sposób gdy doświadcza się czegoś takiego... w tym akurat doświadczeniu doszło do mocnej interakcji między moim polem a polem demonicznym. Następnie o 5:45 gdy się obudziłem wiał we mnie bardzo silny wiatr (pierwszy raz miałem tego typu doświadczenie)... wiał on od nóg do głowy... nie mogłem się ruszyć ani nic powiedzieć z powodu siły owego wiatru. Całe doświadczenie trwało z dobre kilka sekund hmm...

18/19.10.2014 -> O 00:15 idę do łóżka spać, a o 9:46 wstaję - o 6:11 jakaś negatywna postać we śnie uderzyła mnie dobre kilka razy w nos, nawet gdy się zakrywałem aby mnie już nie uderzała ona dalej w mój nos celowała i trafiała... a nie były to przyjemne "bęcki"... a po pewnej chwili jak już przestałem być bity złapałem jakąś negatywną postać i gdy to zrobiłem poczułem od niej bardzo wyraźnie silne demoniczne zło...

19/20.10.2014 -> O 23:20 idę do łóżka spać, a o 8:43 wstaję - brak ataków.

20/21.10.2014 -> O 23:36 idę do łóżka spać, a o 8:00 wstaję - brak ataków.

21/22.10.2014 -> O 21:58 idę do łóżka spać, a o 7:45 wstaję - brak ataków.

22/23.10.2014 -> O 23:38 idę do łóżka spać, a o 8:22 wstaję - brak ataków.

23/24.10.2014 -> O 00:15 idę do łóżka spać, a o 9:13 wstaję - o 5:21 miałem pewien podejrzany sen, walczyłem z moim pomocnikiem z dwoma podejrzanymi osobami... następnie (nie wiem czy od razu czy po przebudzeniu się i ponownym zaśnięciu) brałem na ręce pewnego niepełnosprawnego człowieka (było to mocno podejrzane)... a niebawem zobaczyłem siebie leżącego w łóżku i jakiegoś byta astralnego będącego tuż przy mnie, który dotykał mnie swoimi szponami... mam wrażenie, że poprzednie sny przygotowywały mnie na to doświadczenie... tak czy siak jako tako nic mi się specjalnego nie stało...

24/25.10.2014 -> O 22:37 idę do łóżka spać, a o 9:00 wstaję - brak ataków.

25/26.10.2014 -> O 23:58 idę do łóżka spać, a o 7:55 wstaję (teoretycznie wstałem o 8:55 ale odbyła się dzisiejszej nocy zmiana czasu więc godzina została cofnięta do tyłu) - był tej nocy pewien dziwny i podejrzany "incydent" ale jako tako nie zauważyłem aby coś złego mi się w nim stało hmm...

26/27.10.2014 -> O 21:52 idę do łóżka spać, a o 6:59 wstaję - brak ataków.

27/28.10.2014 -> O 21:17 idę do łóżka spać, a o 7:05 wstaję - brak ataków.

28/29.10.2014 -> O 21:19 idę do łóżka spać, a o 7:03 wstaję - brak ataków.

29/30.10.2014 -> O 22:22 idę do łóżka spać, a o 7:44 wstaję - o 5:00 i 6:08 miałem pewne podejrzane sny, a o 7:06 była przy mnie jakaś podejrzana postać ale nie zauważyłem aby coś złego mi zrobiła...

30/31.10.2014 -> O 21:40 idę do łóżka spać, a o 7:26 wstaję - miałem tej nocy kilka podejrzanych snów... możliwe, że były to ataki chociaż nie jestem tego w 100% pewien...

cdn...

Dobry Samarytanin