NASZE DOŚWIADCZENIA

NOCNE ATAKI W ROKU 2014 - GRUDZIEŃ
(CZĘŚĆ 12)
LINK! DO CZĘŚCI 11
LINK! DO NOCNYCH ATAKÓW W ROKU 2015

30.11.2014/01.12.2014 -> O 00:35 idę do łóżka spać, a o 8:24 wstaję - brak ataków.

01/02.12.2014 -> O 23:52 idę do łóżka spać, a o 8:59 wstaję - brak ataków.

02/03.12.2014 -> O 23:53 idę do łóżka spać, a o 10:18 wstaję - brak ataków.

03/04.12.2014 -> O 23:50 idę do łóżka spać, a o 9:51 wstaję - brak ataków.

04/05.12.2014 -> O 01:18 idę do łóżka spać, a o 9:15 wstaję - o 5:33 miałem pewien podejrzany sen ale raczej nie był on atakiem... a przynajmniej tak mi się wydaje...

05/06.12.2014 -> O 01:05 idę do łóżka spać, a o 10:14 wstaję - około 5? we śnie poczułem i zobaczyłem jakby ktoś wbił we mnie trzy ołówki w różne miejsca... a po chwili jakby czarna energia zaczęła wypełniać cały mój sen... we śnie modliłem się do Boga i wyrywałem się owej ciemności wchodząc w światło... była to taka walka między ciemnością a światłością... niestety nie pamiętam większej ilości szczegółów ale sen był ewidentnie podejrzany. Następnie o 6:49 miałem sen, w którym schowałem się przed jakimś kosmitą? pod pewnym wielkim krzakiem... on podszedł do niego i go skanował jakby jakimś urządzonkiem trzymanym w ręku (a przynajmniej tak to odbierałem)... ewidentnie czułem, że jest to jakaś realna postać a nie jakiś mój wymysł (najprawdopodobniej stała przy moim łóżku)... co więcej słyszałem jak owa postać mówi... słyszałem ją idealnie w głowie... nie mniej jednak nie pamiętam ani jednego słowa przez nią wypowiedzianego ale wiem, że wszystko co mówiła miało ręce i nogi... wiem, że po pewnym czasie zobaczyła na swoim skanerze, że pod owym krzakiem się ukrywam i zaczęła mnie dokładnie skanować (czyżby krzak był jakąś warstwą ochronną chroniącą mnie przed natychmiastowym przeskanowaniem?)... tak czy siak po chwilce sen się zakończył. Nie lubię tego typu snów, jeżeli ta postać naprawdę była realna to wątpię aby pochodziła z dobrej strony mocy... i ciekawym jest to po co mnie skanowała i czemu to niby miało służyć?

06/07.12.2014 -> O 22:21 idę do łóżka spać, a o 9:09 wstaję - brak ataków.

07/08.12.2014 -> O 00:29 idę do łóżka spać, a o 8:49 wstaję - brak ataków.

08/09.12.2014 -> O 23:28 idę do łóżka spać, a o 7:56 wstaję - brak ataków.

09/10.12.2014 -> O 1:47 idę do łóżka spać, a o 9:47 wstaję - o 4:02 miałem dziwny sen... widziałem pewną znaną mi osobę, która nagle zawisła na kablu wystającym z sufitu, który raził ją prądem, widziałem to i chciałem jej pomóc. Rozglądałem się za drewnem (które nie przewodzi prądu) aby nim ją zdjąć ale nic takiego nie znalazłem (w tym czasie coraz mocniej się denerwowałem bo działać trzeba było szybko a czas mijał)... pamiętam, że po jakimś czasie dotknąłem owej osoby i poraził mnie prąd, trząsłem się przez pewien czas i nie było to miłe...  po pewnej chwili ten objaw ustąpił i na siłę próbowałem tą wiszącą postać zdjąć, zacząłem w nią silnie kopać itd, po chwili ona spadła a ja ponownie byłem rażony prądem, po pewnej chwili mojego "telepania się" powiedziałem "Pomóż mi Boże" i po chwilce wszystko się uspokoiło.

10/11.12.2014 -> O 23:25 idę do łóżka spać, a o 9:37 wstaję - raczej brak ataków.

11/12.12.2014 -> O 23:10 idę do łóżka spać, a o 10:02 wstaję - o 6:32 miałem podejrzany sen, jakaś postać chciała mi chyba coś zrobić ale ją "odgoniłem" (opowiedziane w maksymalnym skrócie); następnie miałem pewne doświadczenie, które działo się między rzeczywistością a snem, widziałem siebie leżącego w łóżku i miałem bardzo silne wrażenie jakby ktoś mnie dotykał lub coś w ten deseń, nie wiem co to było ale to było dziwne... nie widziałem żadnej postaci, która mogłaby to robić hmm; jakiś czas później miałem jeszcze jeden podejrzany sen ale już nie pamiętam co się w nim działo.

12/13.12.2014 -> O 00:02 idę do łóżka spać, a o 9:00 wstaję - raczej brak ataków.

13/14.12.2014 -> O 00:02 idę do łóżka spać, a o 9:57 wstaję - brak ataków.

14/15.12.2014 -> O 23:45 idę do łóżka spać, a o 9:52 wstaję - miałem tej nocy 2 lekko podejrzane sny ale nie wiem czy miały one coś wspólnego z demonicznymi atakami, tak czy siak nic mi się w nich nie stało.

15/16.12.2014 -> O 22:47 idę do łóżka spać, a o 8:39 wstaję - brak ataków.

16/17.12.2014 -> O 23:01 idę do łóżka spać, a o 8:27 wstaję - brak ataków.

17/18.12.2014 -> O 23:22 idę do łóżka spać, a o 9:08 wstaję - raczej brak ataków ale miałem pewien ciekawy sen... nie pamiętam go zbyt dobrze ale zapamiętałem, że został w nim pokonany przez dobre siły pewien demon (silnie wyczuwałem we śnie jego negatywną energię - wydaje mi się również, że mentalnie sam brałem udział w jakimś stopniu w zwalczeniu go) a gdy się obudziłem w pewnym sensie zobaczyłem jakby "eteryczną" (częściowo przezroczystą) kulkę w swojej głowie (lekko mniejszą niż piłeczka pingpongowa) blokującą w sobie wszelkie niechciane (negatywne) myśli jakie z centrum mojej głowy się w tym czasie wydobywały (wyglądało to jakby strużki czarnej energii wpadały w ową "kulkę" i były tam neutralizowane i dzięki temu nie mogły "zainfekować" mojego mózgu swoją "złą" energią) - w mojej ocenie owe niechciane i negatywne myśli jakie obserwowałem podczas doświadczania tego "zjawiska" były różnymi urazami w psychice spowodowanymi nocnymi demonicznymi atakami z mojej przeszłości (różne lęki itp) - tak czy siak mogło to być na swój sposób ważne doświadczenie, chociaż moim zdaniem nie miało to nic wspólnego z demonicznym atakiem - odczytuję ten sen bardziej "symbolicznie". Może jakiś etap w moich nocnych negatywnych przygodach dobiegł końca? Może moja psychika została uwolniona od jakichś starych urazów, lęków, ran związanych z nocnymi demonicznymi atakami? Może to jakaś forma oczyszczenia? Tak czy siak odczytuje to doświadczenie jako pozytywne i korzystne dla mnie czymkolwiek by ono nie było.

18/19.12.2014 -> O 23:27 idę do łóżka spać, a o 9:15 wstaję - brak ataków.

19/20.12.2014 -> O 22:54 idę do łóżka spać, a o 9:50 wstaję z powodu mocno podejrzanego snu, w którym była pewna "niewidzialna" postać. Tej nocy był jeszcze jeden podejrzany sen (między rzeczywistością a snem) ale dużo mniej niż ten o 9:50.

20/21.12.2014 -> O 23:00 idę do łóżka spać, a o 8:25 wstaję - brak ataków.

21/22.12.2014 -> O 22:45 idę do łóżka spać, a o 8:12 wstaję - brak ataków.

22/23.12.2014 -> O 23:56 idę do łóżka spać, a o 8:31 wstaję - raczej brak ataków.

23/24.12.2014 -> O 00:15 idę do łóżka spać, a o 7:55 wstaję - brak ataków.

24/25.12.2014 -> O 00:14 idę do łóżka spać, a o 10:02 wstaję - raczej brak ataków.

25/26.12.2014 -> O 01:29 idę do łóżka spać, a o 9:23 wstaję - brak ataków.

26/27.12.2014 -> O 23:33 idę do łóżka spać, a o 8:12 wstaję - brak ataków.

27/28.12.2014 -> O 22:11 idę do łóżka spać, a o 8:43 wstaję - brak ataków.

28/29.12.2014 -> O 23:35 idę do łóżka spać, a o 9:09 wstaję - brak ataków.

29/30.12.2014 -> O 22:25 idę do łóżka spać, a o 7:36 wstaję - raczej brak ataków.

30/31.12.2014 -> O 23:28 idę do łóżka spać, a o 9:17 wstaję - o 5:00 miałem podejrzany sen, jakieś dwie postacie stojące lekko za mną (jedna z lewej a druga z prawej) zaczęły swoimi rękoma mnie dotykać, ja szybko odwróciłem swoją głowę i złapałem obie postacie za ręce i jedna z nich (ta z prawej) wydała z siebie przerażający krzyk - to było trochę dziwne. Miałem następnie jeszcze dziwniejszy sen, o 7:04... we śnie widziałam jakąś postać, która przyczepiła (samego aktu przyczepienia nie widziałem) innej osobie do bodajże czubka głowy taki jakby biały cienki "wysięgnik" i słyszałem dźwięk jakby wiercenia wiertłem u dentysty (obserwowałem to lekko z góry) - to było trochę przerażające, trwało to z dobre kilka sekund... teraz nasuwa się pytanie, czy robił to ktoś mi czy może to nie był nawet atak? Ciężko to do końca stwierdzić ale wiem jedno, ten sen nie należy do kategorii snów, które chcielibyśmy śnić.

cdn...

Dobry Samrytanin