NASZE DOŚWIADCZENIA

NOCNE ATAKI W ROKU 2013 - PAŹDZIERNIK
(CZĘŚĆ 10)
LINK! DO CZĘŚCI 9
LINK! DO CZĘŚCI 11

30.09/01.10.2013 -> O 22:32 idę na fotel spać, a o 8:37 wstaję - były tej nocy pewne podejrzane sny ale nie wiem czy miały one coś wspólnego z demonicznymi atakami... tak czy siak nie zauważyłem aby coś złego mi się stało...

01/02.10.2013 -> O 23:05 idę na fotel spać, a o 6:33 wstaję -> miałem kilka podejrzanych snów ale ciężko mi stwierdzić czym one dokładnie były... daje tutaj spory znak zapytania...

02/03.10.2013 -> O 22:32 idę na fotel spać, a o 9:29 wstaję - brak ataków.

03/04.10.2013 -> O 22:35 idę na fotel spać, a o 8:40 wstaję - brak ataków.

04/05.10.2013 -> O 22:17 idę na fotel spać, a o 8:35 wstaję - brak ataków.

05/06.10.2013 -> O 1:45 idę na fotel spać, a o 3:55 zostaję kopnięty we śnie przez pewną postać w specyficzny sposób i dość niepokojący. Gdy po tym "ataku" zamykały mi się oczy to automatycznie mój mózg mnie budził więc po "kilku" minutach takiego siedzenia na fotelu postanowiłem się ewakuować aby przez przypadek faktycznie nie zasnąć i nie zostać dodatkowo zaatakowany. Moim zdaniem osoba która mnie kopnęła mogła być jedną z tych która była u mnie 09/10.09.2013 -> to kopnięcie mocno przypominało wbicie strzykawki jakie wtedy nastąpiło... tylko było krótsze... ale zostało zaatakowane właściwie to samo miejsce z podobnym odczuciem ucisku :/

Około 6:30 idę na fotel spać, a o 10:35 wstaję - brak ataków.

06/07.10.2013 -> O 00:54 idę na fotel spać, a o 8:59 wstaję - brak ataków.

07/08.10.2013 -> O 22:41 idę na fotel spać, a o 7:34 wstaję - podczas mojego spania miałem pewien podejrzany sen... do mojego snu wpełzła pewna okropna "glizda" ale została szybko zneutralizowana i to w pewnej odległości ode mnie (przyczyniłem się swoimi "rozkazami" do jej pokonania). Po wstaniu przeniosłem się do łóżka do innego pokoju, a o 8:26 miałem ewidentny atak we śnie -> w pierwszej kolejności jakaś postać mnie dziwnie dotykała (było to przygotowaniem pod główny atak), a po chwili widziałem siebie próbującego zapiąć jakąś torbę, nie udawało mi się, ktoś mnie popędzał, nagle wrzasnąłem aby się ten ktoś odczepił (mój wrzask był kluczem do głównego ataku, swego rodzaju "otwarciem się") i w tym momencie przerzuciło mnie do stanu pomiędzy rzeczywistością a snem (widziałem siebie leżącego w łóżku) i zobaczyłem jak ktoś kopie mnie w to samo miejsce co 05/06.10.2013 - tym razem nie miałem wrażenia że jest to wbicie igły, raczej zwykłe kopnięcie.

08/09.10.2013 -> O 23:20 idę na fotel spać, a o 7:48 wstaję - brak ataków.

09/10.10.2013 -> O 23:17 idę na fotel spać, a o 5:00 wstaję - brak ataków.

10/11.10.2013 -> O 00:30 idę na fotel spać, a o 09:03 wstaję - około 6 w nocy miałem dziwny sen, nakryłem pewne postacie iż spiskują przeciwko pewnej osobie, powiedziałem jej o tym i wtedy ja stałem się obiektem zainteresowania tych "złych" osób, podchodziły do mnie i mnie dotykały, a ich dotyk przylepiał do mnie malutkie czarne kulki, były one swojego rodzaju "namierzaczami" mnie ale ja to szybko odkryłem i odczepiałem je od siebie i mówiłem tym postaciom aby trzymały swoje paluchy z dala ode mnie i niebawem mnie wybudziło - trzeba podkreślić że te postacie wydawały się bardzo inteligentne i ich "ruchy" były przemyślane itd. Nie był to jakiś płytki, zwyczajny sen.

11/12.10.2013 -> O 23:40 idę na fotel spać, a o 8:11 wstaję - brak ataków.

12/13.10.2013 -> O 22:49 idę na fotel spać, a o 6:05 wstaję z powodu ataku we śnie - pewien kot potrzebował pomocy, pomagałem mu, troszczyłem się o niego itd i gdy zbliżyłem mocniej do niego twarz ten złapał mnie swoimi łapami za skronie, wbił w nie pazury (ale niezbyt mocno) i trzymał, zamknąłem oczy dla większego bezpieczeństwa... czasami tylko na chwilkę je otwierałem ale kot nie chciał mnie puścić. Po pewnym dłuższym czasie mnie wybudziło, a w miejscach zaatakowanych odczuwałem ucisk.

Około 6:52 idę na fotel spać, a o 8:42 wstaję - brak ataków.

13/14.10.2013 -> O 00:21 idę na fotel spać, a o 6:43 wstaję - były w nocy minimum 2 podejrzane sny, możliwe że ataki... nie pamiętam już jak dokładnie wyglądały... zapamiętałem jedynie że w czasie ich trwania było przy mnie sporo osób...

14/15.10.2013 -> O 22:36 idę na fotel spać, a o 6:25 wstaję z powodu ataku we śnie, a mianowicie siedziałem w ławce a jakaś postać która była za mną nagle zaatakowała mnie strzykawką którą trzymała w ręce. Wyrwałem jej ją i rzuciłem nią w ścianę (wbiła się w nią). Następnie inna osoba siedząca obok tej która mnie przed chwilą zaatakowała również chciała wbić we mnie strzykawkę - również i tej osobie wyrwałem ją z ręki i tym razem cisnąłem nią w tą osobę, drasnęła ją w rękę i bodajże również wbiła się w ścianę. Następnie sen trwał dalej... byłem w nim czujny, obserwowałem osoby w moim otoczeniu i po pewnym czasie zostałem wybudzony.

15/16.10.2013 -> O 23:40 idę na fotel spać, a o 7:20 wstaję - brak ataków.

16/17.10.2013 -> O 23:28 idę na fotel spać, a o 8:59 wstaję - o 6:26 miałem atak pewnej postaci we śnie... na szczęście po niedługim czasie mnie wybudziło... a po pewnym krótkim czasie usłyszałem w głowie pewien "wybuch", "huk"... w sumie to nie wiem co to dokładnie było i co oznaczało... ale po jakichś kolejnych 2-3 minutach zasnąłem ponownie i już mnie nic więcej nie atakowało.

17/18.10.2013 -> O 22:58 idę na fotel spać, a o 5:23 i 6:32 atakuje mnie we śnie jakaś postać... nie mniej jednak w bodajże obu przypadkach zostaję szybko wybudzony... następnie zasypiam ponownie i już śpię spokojnie do samego końca, czyli do 8:07.

18/19.10.2013 -> O 22:42 idę na fotel spać, a o 7:34 wstaję - o 4:44 miałem niepokojący sen... (w skrócie) zostałem porwany przez jakieś dwie postacie i umieszczony w zamkniętym pokoju... następnie był robiony pewien wywar wraz z odmawianiem jakiejś "magicznej" formuły... ja w tym czasie odmawiałem na głos Ojcze Nasz aby zneutralizować ów "zaklęcie" i po chwili na moje czoło został wylany ów wywar (ciemna substancja)... i po chwili mnie wybudziło. Nie podoba mi się ten sen... :/ Około 8:30 zrobiłem sobie krótki healing tego miejsca aby je oczyścić... tak na wszelki wypadek... PS. z tego co pamiętam to jeszcze po 3ciej w nocy był podejrzany sen ale już nie pamiętam jak on wyglądał...

19/20.10.2013 -> O 22:52 idę na fotel spać, a o 7:55 wstaję - brak ataków.

20/21.10.2013 -> O 23:05 idę na fotel spać, a o 7:24 wstaję - o 4:48 miałem atak we śnie, na początku pewna postać usilnie próbowała zrobić mi zdjęcie, ja się broniłem przed tym jak tylko mogłem, a gdy zostało mi zrobione zdjęcie kasowałem je z jej komórki... ale ostatecznie nie udało mi się tej postaci dostatecznie mocno powstrzymać przed zrobieniem mi zdjęcia i gdy tylko tak się stało to inna postać rzuciła się na mnie, obezwładniła mnie i próbowała w pewnym sensie mnie atakować ale nie była do końca w stanie tego zrobić... i po pewnym czasie takiego zmagania się z nią mnie wybudziło.

21/22.10.2013 -> O 22:02 idę na fotel spać, a o 7:28 wstaję - o 5:30 i 6:30 miałem ataki jakichś postaci we śnie, w pierwszym śnie atakowały mnie dwie postacie (w tym jedna mnie przewróciła na ziemię), a w drugim z tego co pamiętam tylko jedna - tak czy siak raczej nic mi się specjalnego nie stało podczas tych ataków.

22/23.10.2013 -> O 22:49 idę na fotel spać, a około 7:20 wstaję - o 4:14 miałem sen w którym (w skrócie) miałem przy sobie bodajże 2 sporej wielkości różowawe kamienie szlachetne (wydobyłem je wcześniej z podłoża... chyba dla mojej ochrony) a przede mną stanęła postać z jakimś dziwnym pistoletem w którym był umieszczony jakiś oszlifowany kamień... po chwili ów postać skierowała swój pistolet w moim kierunku... po jakiejś sekundzie zobaczyłem siebie leżącego na "ziemi" i czułem jak ta broń negatywnie na mnie oddziałuje (w tym czasie widziałem ów "złą" postać stającą nade mną z wycelowanym we mnie pistoletem)... po kilku sekundach "obrywania tą bronią" zostałem wybudzony.

23/24.10.2013 -> O 22:01 idę na fotel spać, a o 8:17 wstaję - prawdopodobnie brak ataków.

24/25.10.2013 -> O 23:38 idę na fotel spać, a o 8:50 wstaję - były tej nocy pewne ataki we śnie. Doświadczałem również pewnych halucynacji gdy się z nich budziłem.

25/26.10.2013 -> O 23:48 idę na fotel spać, a o 8:03 wstaję - o 4:52 w moim śnie pojawiła się (już mi dobrze znana) skrajnie negatywna postać. Przebywałem koło niej (w moim mieszkaniu!) wraz z dwoma dziewczynami (sam fakt przebywania koło tej negatywnej postaci powodował w nas lęk). Po pewnym czasie jedna z dziewczyn chciała wyjść (z powodu strachu przed ów osobnikiem). Gdy wychodziła ów zła postać podeszła do niej i mocno uderzyła ją w twarz (aż dziewczyna upadła). Ja podszedłem (trochę nieśmiało) do ów zdarzenia aby załagodzić sytuację (trochę się bałem wiedząc kim jest ta postać) ale po chwili sam dostałem w "pysk" i upadłem (było to lekko odczuwalne). Co ciekawe gdy ów zła postać stała nade mną czułem od niej totalną nienawiść. Po krótkiej chwili weszła do mieszkania moja mama i wskazaliśmy oboje palcami na złego osobnika a ona wzięła go jedną ręką i wyrzuciła za drzwi i po chwilce sobie poszedł. Następnie nastąpiło moje wybudzenie.

26/27.10.2013 -> O 23:03 idę na fotel spać, a o 6:50 wstaję (powinno być o 7:50 no ale "zmiana czasu") - brak ataków.

27/28.10.2013 -> O 22:53 idę na fotel spać, a o 7:31 wstaję - były tej nocy pewne podejrzane sny.

28/29.10.2013 -> O 21:34 idę na fotel spać, a o 6:07 wstaję -> o 5:08 miałem sen w którym była ta sama postać co we śnie z 25/26.10.2013... ów skrajnie negatywna osoba po prostu przebywała w tym samym pokoju co ja (w moim mieszkaniu!)... był tam również mój kolega który nic specjalnego nie robił. Przez cały sen starałem się trzymać wzrok nisko i być spokojnym aby nie sprowokować ów negatywnej postaci (która czasem chodziła po pokoju)... nie mniej jednak non stop odczuwałem pewien lęk... Sen trwał całkiem długo... a pod sam koniec usłyszałem tylko głośny demoniczny śmiech i zostałem wybudzony. Wydaje mi się że tej nocy miałem z jeszcze jeden podejrzany sen ale nie pamiętam już "co i jak".

29/30.10.2013 -> O 21:10 idę na fotel spać, a o 6:55 wstaję - brak ataków.

30/31.10.2013 -> O 23:12 idę na fotel spać, a o 8:13 wstaję - w ostatnich godzinach spania były pewne podejrzane sny ale nie wiem czy miały one coś wspólnego z atakami czy też nie...

cdn...

Dobry Samarytanin