NASZE DOŚWIADCZENIA

NOCNE ATAKI W ROKU 2013 - LUTY
(CZĘŚĆ 2)
LINK! DO CZĘŚCI 1

LINK! DO CZĘŚCI 3

31.01.2013/01.02.2013 -> Około 00:25 powoli zasypiam na fotelu, a o 4:28 mam atak we śnie... mówiąc w dużym skrócie, na początku jakaś postać przeszkadzała mi podczas grania w tenisa, a po chwili ktoś przygniótł moje nogi... po krótkim czasie zacząłem się wyczołgiwać spod tej osoby, gdy już tylko kawałek mojej lewej nogi był uwięziony zostałem wybudzony - prawdopodobnie ktoś złapał mnie za nogę/nogi - po obudzeniu się czuję ewidentny ucisk na lewej nodze, w miejscu w którym byłem przygnieciony na krótką chwilę przed moim wybudzeniem (we śnie również odczuwałem tam ucisk). Dodam jeszcze że wcześniej po 3 w nocy też miałem podejrzany sen, już wtedy prawdopodobnie coś się zaczynało dziać...

01/02.02.2013 -> O 22:36 idę na fotel spać, a o 8:35 wstaję - było w sumie kilka podejrzanych snów.

02/03.02.2013 ->  O 23:28 idę na fotel spać, a o 1:56 wstaję z powodu negatywnego snu... gdy się z niego wybudziłem (a dojście do tego nie było takie łatwe i nie trwało chwili) moje serce waliło jak młot. Dodam jeszcze, że na krótki czas przed moim wybudzeniem się ze snu pojawiła się przy mnie jakaś pozytywna postać która koło mnie szła... był to prawdopodobnie mój opiekun lub ktoś w tym stylu który pomagał mi się wybudzić... tak sądzę...

Około 5:40? usypiam na fotelu w małym pokoju i za jakiś czas wstaję - nie pamiętam dokładnie ile spałem, ale chyba coś około 30 min? - chyba nie było żadnych ataków.

Około 8:40? (nie pamiętam dokładnie) zasypiam na łóżku, a około 11:21 wstaję - brak ataków.

03/04.02.2013 -> Około 22:15 powoli zasypiam na fotelu, a o 6:31 wstaję - były w sumie dwie lekko podejrzane sytuację ale czy miały one coś wspólnego z atakami to nie jestem pewien.

04/05.02.2013 -> O 23:21 idę na fotel spać, a o 6:40 wstaję - brak ataków.

05/06.02.2013 -> O 23:20 idę na fotel spać, a o 5:10 wstaję - był w sumie minimum 1 podejrzany sen, ale nie wiem czy miał on coś wspólnego z atakiem.

06/07.02.2013 -> O 21:18 idę na fotel spać, a około 2:00 wstaję - w sumie były dwa ataki we śnie, tego pierwszego już dobrze nie pamiętam ale w tym drugim atakowała mnie jakaś wściekła postać, która rzucała we mnie kamieniami i się na mnie demonicznie darła (mówiąc skrótowo).

O 5:18 idę na fotel spać, a o 7:25 wstaję - była pewna podejrzana "sytuacja"... ale nie jestem pewien co to dokładnie było...

07/08.02.2013 -> O 22:46 idę na fotel spać, a o 00:14 wstaję z powodu podejrzanego snu...

O 3:00 idę na fotel spać, a o 3:55 mam atak dwóch postaci we śnie... po obudzeniu się miałem wrażenie że jedna z nich koło mnie stała.

Około 7:32 (lub trochę później) kładę się na łóżku i po pewnym czasie zasypiam, a o 13:09 wstaję - brak ataków.

08/09.02.2013 -> O 23:41 idę na fotel spać, a o 1:45 wstaję - w moim śnie były dwie złe postacie które "dokazywały" i z tego powodu musiałem się ewakuować.

O 5:16 idę na fotel spać, a o 9:16 wstaję - raczej brak ataków.

09/10.02.2013 -> O 00:39 idę na fotel spać, a o 4:15 wstaję z powodu ewidentnego ataku we śnie, jakaś postać (nagle) bardzo blisko się do mnie przybliżyła (z mojej prawej strony) i coś zaczęła do mnie gadać, czułem silny ucisk gdy mnie dotykała, po chwili się wybudziłem i wiedziałem że nikt dobry to nie był.

O 6:55 idę na fotel spać, a o 8:45 wstaję - chyba brak ataków.

Około 13:00 zasypiam na łóżku, a o 16:00 wstaję - brak ataków.

10/11.02.2013 -> O 00:56 idę na fotel spać, a o 03:43 wstaję - były w sumie dwa podejrzane momenty w ostatnim śnie... na tyle podejrzane że wolałem się ewakuować.

11/12.02.2013 -> O 22:00 idę na fotel spać, a o 3:20 wstaję - pod sam koniec miałem mocno podejrzany sen z nachalno-agresywnymi postaciami, na szczęście udało mi się z niego w miarę szczęśliwie "wyjść".

O 4:29 idę na fotel spać, a o 6:04 wstaję z powodu mocno brutalnego snu (w małym stopniu "dotkną" moje serce).

12/13.02.2013 -> O 21:40 idę na fotel spać, a o 3:45 wstaję - w moim śnie była negatywna postać, która "dokazywała" ale nic poważniejszego mi nie zrobiła... chodź lekko nerwy mi nadszarpnęła. Swoją drogą zło jej się z oczu "wylewało" (mówiąc w pewnej przenośni).

13/14.02.2013 -> O 22:39 idę na fotel spać, a o 7:17 wstaję - około 1 w nocy miałem we śnie pewną "demoniczną manipulację" - szatan podszył się pod Jezusa -> po wstaniu rozmyślałem nad tym snem, i czułem pewien "niesmak" z nim związany -> ostatecznie stwierdziłem iż musiała to być "demoniczna manipulacja" i tak z pewnością było, ale podkreślę tutaj że szatan naprawdę stara się jak może... ale ciężko podrobić Jezusa, chodź wyglądał w tym śnie jak światło i mówił do mnie (zrozumiale i sensownie) to jednak pozostawił po sobie pewien niesmak, również nie odczuwałem od "niego" żadnej miłości.

14/15.02.2013 -> O 21:11 idę na fotel spać, a o 00:54 wstaję... i to migiem z powodu bardzo podejrzanego snu związanego z wstrzykiwaniem "komuś" za pomocą strzykawki (nie miała igły - może po to abym się nie wystraszył i nie wybudził zbyt wcześnie) do nosa "wody" (aby tej osobie pomóc, nawodnić ją - tak mi zostało to "zaprezentowane") - nie mniej jednak nie sądzę aby była to "woda" i aby było to robione komuś, a mi... :( Podejrzane jest również iż po wstaniu czuję w lewej dziurce nosa dziwne pieczenie oraz ucisk, a to właśnie tam działa się cała "akcja" :( Czasem staram się zasypiać zakrywając nos ale nie jest łatwo utrzymać taką pozycję podczas spania przez cały czas... zresztą nie wiem na ile by to pomogło... tak czy siak nie podobają mi się te nocne zastrzyki :(

15/16.02.2013 -> O 21:46 idę na fotel spać, a o 3:53 wstaję - brak ataków -> tej nocy założyłem sobie dodatkowo przed zaśnięciem różaniec na szyję który kiedyś zakładałem, starałem się go trzymać blisko okolic nosa ale jest to dość trudne do utrzymania podczas snu... tak czy siak nie było tej nocy ataków z czego się cieszę.

O 5:50 idę na fotel spać, a o 9:25 wstaję - brak ataków.

16/17.02.2013 -> O 01:20 idę na fotel spać, a o 3:05 wstaję z powodu snu, który wyglądał tak iż nagle jakaś postać wysunęła swoją głowę do góry nogami zza pewnej "platformy" i przez chwilę się na mnie patrzyła, miała ona lodowate spojrzenie, brrrrr, jakby jakiś goblin się na mnie patrzył.

O 5:03 idę na fotel spać, a o 7:57 wstaję z powodu snu gdzie prawie się we mnie wbiła pewna igła ze strzykawki... oczywiście nie musiał to być żaden atak... ale zapobiegawczo wolałem wstać...

O 8:17 kładę się do łóżku i po chwili zasypiam, a o 11:45 wstaję - brak ataków.

17/18.02.2013 -> O 23:48 idę na fotel spać, a o 4:17 wstaję z powodu podejrzanego snu o szarakach, nic mi się nie stało ale lekko się strachu najadłem.

Około 10:45 usnąłem na łóżku, a około 11:15 wstałem - brak ataków.

18/19.02.2013 -> O 22:07 idę na fotel spać, a o 5:05 wstaję z powodu snu w którym przez dłuższą chwilę walczyłem ze sporą ilością zombiaków - na szczęście pokonałem wszystkie znajdujące się tam stwory i bezpiecznie się wybudziłem. Dodam jeszcze, że byłem już kiedyś w tym miejscu i z tego co pamiętam walczyłem z tymi samymi przeciwnikami (było to daaawno temu)... tak czy siak warto jeszcze nadmienić, że często aby się wybudzić trzeba dojść do pewnego "punktu wybudzeniowego", np w tym śnie była to winda w której było światło, po pokonaniu wszystkich zombiaków wszedłem do niej, pojechałem w górę i zostałem wybudzony, często występuje tego typu motyw... oczywiście nie musi to być winda, czasem jest to np podążanie w kierunku "domu", albo wyjście z jakiegoś pomieszczenia czy coś w tym stylu - przypomina mi się tutaj film "Matrix", w którym takim "wybudzeniowym punktem" była budka telefoniczna.

Zapaliłem dzisiaj dwie małe świeczki za tych którzy mnie atakują, może ktoś z nich potrzebuje oczyszczenia?

19/20.02.2013 -> O 21:23 idę na fotel spać, a o 8:10 wstaję - brak ataków.

20/21.02.2013 -> O 20:20 idę na fotel spać, a o 6:11 wstaję - brak ataków.

21/22.02.2013 -> O 21:12 idę na fotel spać, a o 4:39 wstaję - w minimum 3 snach była postać która się mnie "czepiała", w ostatnim zostałem niestety przez nią trafiony z łuku w tył głowy (poczułem uderzenie), nie mniej jednak nie spowodowało to zakończenia snu, trwał on jeszcze kilka sekund (aż dobiegłem do bezpiecznej "lokalizacji")... hmm, po wstaniu odczuwam tam zdecydowany ucisk, przykładam w to miejsce kryształ górski aby trochę się "nareperować".

Jest teraz 20:15 a ja wciąż odczuwam z tyłu głowy ucisk... pewnie jutro rano będzie trochę lepiej.

22/23.02.2013 -> O 21:33 idę na fotel spać, a o 4:15 wstaję z powodu snu gdzie jakaś postać? wbiła mi w lewą rękę strzykawkę (tak to zapamiętałem), ale praktycznie natychmiast się wybudziłem. Z dwie godziny wcześniej miałem również podejrzany sen ale w nim nic mi się nie stało, po prostu "ta" postać tam była, i coś "kombinowała". Co do ucisku z tyłu głowy to wciąż go odczuwam ale jest lekko mniejszy, sen robi swoje.

23/24.02.2013 -> O 21:44 idę na fotel spać, a o 2:15 wstaję z powodu pewnego mocno podejrzanego snu z pająkiem... O 5:06 idę ponownie na fotel spać, a o 7:52 wstaję - brak ataków.

24/25.02.2013 -> O 19:34 idę na fotel spać, a o 4:40 wstaję - prawdopodobnie brak ataków.

25/26.02.2013 -> O 22:55 idę na fotel spać, a o 4:17 wstaję - pod koniec miałem pewien podejrzany sen ale nie wiem czy miał on coś wspólnego z atakiem na moją osobę. Tak czy siak zapobiegawczo wolałem wstać.

Lekko po? 6:38 położyłem się na łóżku i po chwili zasnąłem, a o 8:44 wstałem - brak ataków.

26/27.02.2013 -> O 20:26 idę na fotel spać, a o 5:00 wstaję - brak ataków.

Około 7:30? (nie jestem pewien dokładnie która godzina to była) idę do łóżka spać, a o 8:50 wstaję - pod sam koniec zobaczyłem koło siebie leżącą postać która mi zaczęła mówić pewne rzeczy, na dodatek moim zdaniem były one ewidentnie fałszywe... to chyba jeszcze jakieś nędzne podrygi negatywnych istot, które próbują wprowadzić mnie w błąd... że im się to jeszcze nie znudziło...

27/28.02.2013 -> O 21:52 idę na fotel spać, a o 6:25 wstaję - były w sumie minimum dwa ataki (opowiem je w skrócie) -> jeden polegał na tym iż demon na mnie usiadł, objawił mi się we śnie jako dziewczyna którą bardzo lubię, oboje się pocałowaliśmy i od razu gdy to nastąpiło poczułem pewne doznanie na 4 czakrze (coś w rodzaju punktowego ucisku - gdy następuje we śnie tego typu pocałunek człowiek się otwiera, domyślam się iż celem tego demona było wykradnięcie z tej czakry energii). Po obudzeniu się jeszcze przez chwilę czułem ucisk na nogach powodowany przez demona który na mnie siedział (żadna pozytywna istota nie będzie w ten sposób na człowieka włazić) - nie mniej jednak jako tako demona nie widziałem, jedynie odczuwałem sam ucisk, demon był widoczny za to we śnie jako "przyjazna" postać, o czym już wspominałem (ogólnie tego rodzaju atak nazywam "atakiem pocałunkowym"; dodam jeszcze, że ogólnie staram się nie mieć nóg w pozycji jaką się ma normalnie siedząc na fotelu, staram się je trzymać mniej więcej blisko tułowia aby dodatkowo chroniły dostęp do czakr, niestety podczas snu człowiek się porusza i czasem pozycja obronna zmienia się bardziej w pozycję "otwartą", bardziej narażoną na ataki, tak właśnie było w tym przypadku). Drugi atak który również dział się we śnie polegał na tym iż widziałem w nim postać zrobioną z czarnej energii, bardzo demonicznie wyglądającą, zamknąłem ją w pewnym przezroczystym kwadracie, nie była się w stanie z niego uwolnić - wyszedłem z tego snu bez szwanku.

Około 18:15-18:30 usnąłem na fotelu, a o 20:37 wstałem - brak ataków.

cdn...

Dobry Samarytanin