NASZE DOŚWIADCZENIA

NOCNE ATAKI W ROKU 2013 - LISTOPAD
(CZĘŚĆ 11)
LINK! DO CZĘŚCI 10
LINK! DO CZĘŚCI 12

31.10.2013/01.11.2013 -> O 22:40 idę na fotel spać, a o 6:42 wstaję - około 4? (nie pamiętam już dokładnie) miałem podejrzany sen w którym był wielki pająk (ptasznik), był może z pół metra ode mnie... po chwili skoczył w moim kierunku i znalazł się jeszcze bliżej mnie... na szczęście za chwilkę mnie wybudziło... ogólnie nie lubię tych snów z pająkami... a szczególnie z tymi wielkimi...

01/02.11.2013 -> O 21:39 idę na fotel spać, a o 5:48 wstaję - miałem tej nocy kilka "złych" snów... pierwszy z nich dział się w całkowitej bieli... nie mniej jednak w ów bieli wyczuwałem coś złego, jakąś istotę która nie chciała być przeze mnie złapana... co ciekawe po chwili miałem wrażenie jakbym dostał od niej tasakiem w 7 czakrę... Reszty snów już dobrze nie pamiętam ale wiem że niektóre z nich nie były zbyt przyjazne i musiałem się  z nich "szybko" ewakuować...

02/03.11.2013 -> O 21:52 idę na fotel spać, a o 6:29 wstaję - brak ataków.

03/04.11.2013 -> O 21:32 idę na fotel spać, a o 6:45 wstaję - brak ataków.

04/05.11.2013 -> O 21:28 idę na fotel spać, a o 6:59 wstaję - brak ataków.

05/06.11.2013 -> O 22:27 idę na fotel spać, a po 2giej w nocy mam negatywny sen w którym widziałem "kosmitów" ale na szczęście nic mi się w nim nie stało. Po pewnym czasie usnąłem ponownie i o 3:31 miałem atak we śnie w którym "przyjaźnie" wyglądająca postać dorwała się do moich "włosów" i nożyczkami je? bardzo szybko obcinała (w miejscu między czubkiem głowy a jej tyłem; jak mniemam był to atak na 7 czakrę) - po kilku dobrych sekundach świadomie się wybudziłem (jestem pewien na 100% że był to atak). Następnie nie chciałem już zasypiać ale chcąc nie chcąc usnąłem chyba lekko po 4:00 i o 4:33 został mi zrobiony zastrzyk we śnie :/ ... żałuję że nie wstałem wcześniej no ale jest jak jest... Moim zdaniem osoba która zrobiła mi ów zastrzyk mogła być jedną z osób które mnie atakowały 09/10.09.2013 (trzeba dodać że tamtego dnia akcja działa się nie we śnie tylko między realem a snem no ale nie jest to aż tak istotne bo zastrzyk to zastrzyk...).

Około 6:48 ponownie poszedłem na fotel... ale starałem się nie zasnąć... tak czy siak po dłuższym czasie zasnąłem ale tylko na chwilkę... nie mniej jednak około 8:00 zasnąłem na dłużej ale na szczęście nic złego mi się nie stało, miałem normalne sny... Wstałem o 8:50.

06/07.11.2013 -> O 00:21 idę na fotel spać, a o 8:26 wstaję - brak ataków.

07/08.11.2013 -> O 22:28 idę na fotel spać, a o 3:55 wstaję z powodu ataku we śnie. Było w nim bardzo dużo negatywnych postaci które cały czas starałem się omijać... a pod sam koniec zacząłem słyszeć wulgaryzm powtarzany coraz głośniej w mojej głowie... na szczęście wybudziłem się zanim cokolwiek mi się stało, a co ciekawe po otworzeniu oczu zobaczyłem jakąś przezroczystą postać siedzącą w moim pokoju na przeciwko mnie. Miałem również atak około 2giej w nocy... ale również wyszedłem z ów ataku (snu) w jednym kawałku... chociaż mało brakowało...

08/09.11.2013 -> O 22:20 idę na fotel spać, a o 6:40 wstaję - pod sam koniec przyczepiły się do mnie 2 postacie, trzymały mnie mocno abym nie uciekł, wszyscy leżeliśmy na ziemi co utrudniało poruszanie się - po pewnym czasie udało mi się uwolnić z ich uścisków i odejść na niewielką odległość co wystarczyło abym został wybudzony - nie jestem pewien czy był to atak czy raczej sen "coś" mówiący... ogólnie jestem "cięty" na te wszystkie sny z postaciami które mnie łapią itp... tak czy siak nie zauważyłem aby coś złego mi się stało...

09/10.11.2013 -> O 22:24 idę na fotel spać, a o 7:01 wstaję - brak ataków.

10/11.11.2013 -> O 22:49 idę na fotel spać, a o 3:48 wstaję z powodu ataku we śnie... jakiś robot mnie objął swoimi mechanicznymi rękami i z tego co zauważyłem chciał zrobić mi zastrzyk ale ja się na szczęście szybko zorientowałem co jest grane i się wybudziłem... trochę wystraszony.

O 7:58 idę na fotel spać, a o 8:35 wstaję - brak ataków.

11/12.11.2013 -> O 21:24 idę na fotel spać, a o 7:44 wstaję - brak ataków.

12/13.11.2013 -> O 21:44 idę na fotel spać, a o 8:19 wstaję - brak ataków.

13/14.11.2013 -> O 23:03 idę na fotel spać, a o 8:27 wstaję - były w sumie z 3 podejrzane sny... ale nie jestem pewien czy miały one coś wspólnego z atakami czy też nie...

14/15.11.2013 -> O 23:30 idę na fotel spać, a o 8:02 wstaję - brak ataków.

15/16.11.2013 -> O 22:41 idę na fotel spać, a o 7:30 wstaję - brak ataków.

16/17.11.2013 -> O 23:43 idę na fotel spać, a o 5:50 mam sen w którym jakaś postać stojąca naprzeciwko mnie wyciągnęła szpadę i została jak magnes do mnie przyciągnięta, a po chwili ów szpada wbiła się w moją szyję którą specjalnie sam z siebie "lepiej uwidoczniłem" aby mogło do tego dojść - ogólnie wygląda to na atak ale wydaje mi się iż atakiem to nie było... oczywiście mogę się co do tego mylić no ale... na obecną chwilę tak to widzę... -> tej nocy to był jedyny "podejrzany" sen -> wstałem o 7:51.

17/18.11.2013 -> O 21:44 idę na fotel spać, a o 7:07 wstaję z powodu pewnego podejrzanego snu ze strzykawkami... ale nie jestem pewien czy był to atak czy też nie...

18/19.11.2013 -> O 22:27 idę na fotel spać, a o 8:02 wstaję - brak ataków.

19/20.11.2013 -> O 22:56 idę na fotel spać, a o 7:30 wstaję - brak ataków.

20/21.11.2013 -> O 23:21 idę na fotel spać, a o 7:11 mam podejrzany sen (prawdopodobnie atak ale pewien na 100% nie jestem), następnie po pewnym czasie zasypiam i wstaję o 8:18 - brak ataków.

21/22.11.2013 -> O 00:39 idę na fotel spać, a o 8:15 wstaję - brak ataków.

22/23.11.2013 -> O 22:59 idę na fotel spać, a o 6:04 mam sen w którym jakaś postać uderzyła mnie w szyję... Kilka minut po wybudzeniu się z ów snu zasnąłem ponownie i spałem już bezpiecznie... wstałem o 7:48.

23/24.11.2013 -> O 21:49 idę na fotel spać, a o 4:14 mam podejrzany sen, znalazłem się na więziennym korytarzu i przyszedłem odwiedzić swojego kolegę który był w celi... po chwili wyszedł on na "więzienny" korytarz i znalazł się obok mnie, nie minęła chwila a tu jakaś negatywna postać się do niego przyczepiła... zaczęło być niemiło... gdy zostałem wybudzony wiedziałem że nie był to "zwykły" sen... również zdałem sobie sprawę iż moja pozycja była "otwarta" i szybko ją zmieniłem na "zamkniętą", usiadłem bokiem na fotelu, zasłoniłem rękami przednie czakry, ogólnie pozycja embrionalna. Po kolejnym pójściu spać miałem sen w tym samym miejscu, tylko tym razem tam gdzie uprzednio był mój kolega tym razem była negatywna postać która coś do mnie mówiła ale tak niewyraźnie że nic nie rozumiałem... ogólnie rzecz ujmując była budowana wokół mnie atmosfera strachu itd... Miałem pójść siedzieć na 1,5 miesiąca do celi z różnymi złymi osobami i ktoś mnie tam zapytał co będę tam robić, jak mam zamiar przetrwać... a ja odpowiedziałem że mam zamiar się modlić... i ta odpowiedź moim zdaniem dodatkowo mnie ochroniła przed pewnego rodzaju negatywizmem płynącym ze snu (iż tak to określę)... Dodam jeszcze, że w pewnym momencie faktycznie się modliłem za osoby przebywające we śnie aby demoniczne siły ich opuściły itd... w momencie gdy to robiłem miałem wrażenie jakbym widział fale światła wydobywające się ze mnie i przechodzące przez więzienie i ludzi tam będących... myślę że to zdecydowanie działało na moją korzyść w rozumieniu ochrony mojej osoby przed "oberwaniem" we śnie... Wstałem o 5:29.

Między 7:27 a 9:00 zasypiam na fotelu i po pewnym czasie mam podejrzany sen w którym widzę jakąś postać która tak jakby zamachuje się na mnie nożem... następnie budzę się i zasypiam ponownie... i znowu mam trochę podejrzany sen (o 9:22) i z tego powodu wolałem już nie kontynuować spania.

24/25.11.2013 -> O 23:46 idę na fotel spać, a o 8:21 wstaję - około 4? miałem atak we śnie...

25/26.11.2013 -> O 23:21 idę na fotel spać, a o 7:35 wstaję - brak ataków.

26/27.11.2013 -> O 00:09 idę na fotel spać, a o 4:57 mam atak we śnie, moja 7 czakra została czymś dwukrotnie oblepiona a ostatecznie jakiś "płyn" został na nią wylany - dodam jeszcze że przed tym snem gdy się obudziłem miałem pewne "halucynacje" które świadczyły już o tym iż ktoś "zły" jest w moim pokoju. Wspomnę jeszcze że mniej więcej we wcześniejszym śnie (przed atakiem na 7 czakrę) zobaczyłem na czarnym tle jakiegoś zielonego "goblina" (lub coś w tym stylu), który miał głowę w kształcie stoszka - może osobnik który mnie atakował na prawdę tak wyglądał albo może to była sugestia że 7 czakra będzie atakowana? Tak czy siak po ataku na 7 czakrę zrobiłem sobie tak trochę na szybko healing głowy... nie jakiś wyrafinowany tylko tak aby od razu w jakikolwiek sposób zareagować na to co mi zrobili... bodajże po healingu (albo w jego trakcie) gdy wciąż miałem zamknięte oczy zobaczyłem jakąś "kosmiczną" (podejrzaną) twarz. Gdy następnie poszedłem spać miałem ponownie atak... około 6? ale to już nie było nic poważnego... Ostatecznie wstałem o 7:00 z powodu jeszcze jednego ataku (również mało istotnego). Od 7:24 do 7:32 zrobiłem sobie healing 7 czakry taki bardziej na poważnie... nie trwał może on nie wiem jak długo ale myślę że to powinno wystarczyć.

27/28.11.2013 -> O 23:10 idę na fotel spać, a o 8:35 wstaję - były z 2-3 podejrzane sny...

28/29.11.2013 -> O 00:53 idę na fotel spać, a o 8:21 wstaję - brak ataków.

29/30.11.2013 -> O 22:56 idę na fotel spać, a o 5:00 budzę się z powodu podejrzanego snu, po otworzeniu oczu miałem pewne halucynacje, a na dodatek sen sugerował jakoby ktoś zły chciał mi wszczepić jakiegoś chipa czy coś w tym stylu... Przez następną godzinę trochę usypiałem i miałem sny o podobnej tematyce ale byłem na tyle czujny że nie sądzę aby cokolwiek złego mi się stało... o 6:00 wstałem - oczywiście niepotrzebnie ryzykowałem i powinienem wstać o 5:00... miałem za pewne trochę szczęścia że (na moje oko) nic mi się nie stało... czasem chęć dalszego spania i regeneracji umysłu i ciała wyłącza zdrowy rozsądek...

cdn...

Dobry Samarytanin