NASZE DOŚWIADCZENIA

NOCNE ATAKI W ROKU 2013 - KWIECIEŃ
(CZĘŚĆ 4)

LINK! DO CZĘŚCI 3
LINK! DO CZĘŚCI 5

31.03.2013/01.04.2013 -> Około 22:35? (nie pamiętam dokładnie) idę na fotel spać, a o 5:45 przenoszę się na łóżko, w którym zasypiam i śpię do 6:56 - tej nocy nie było ataków.

Lekko po 7:00? (nie pamiętam dokładnie) kładę się do łóżka spać, a o 9:39 wstaję - brak ataków.

Około 12:30? (nie pamiętam dokładnie) usnąłem na łóżku, a o 14:41 wstaję - brak ataków.

01/02.04.2013 -> O 22:40 idę na fotel spać, a o 4:32 wstaję - brak ataków, od razu przenoszę się na łóżko i śpię do 6:40 o której mam podejrzany sen w którym lata nade mną zmiennokształtne UFO, uciekam przed nim ale ono ciągle lata w moim pobliżu, w końcu wołam Jezusa i moich opiekunów aby mnie odłączyli od tego snu i od razu zostaję wybudzony hmm... nie zauważyłem aby cokolwiek złego w tym śnie mi się stało ale nie mniej jednak sen był dość dziwny (w negatywnym sensie) i nie chciałbym aby przyśnił mi się ponownie...

02/03.04.2013 -> O 23:11 idę na fotel spać, a o 6:50 wstaję - brak ataków.

03/04.04.2013 -> O 21:25 idę na fotel spać, a o 6:26 przenoszę się na łóżko i śpię do 7:10 - pod sam koniec miałem lekko podejrzany sen ale wydaje mi się iż raczej nie był to atak.

04/05.04.2013 -> O 00:11 idę na fotel spać, a za kilka godzin (około 4?) mam sen w którym atakuje mnie czarny smok (nie mam pojęcia czy miało to coś wspólnego z demonicznym atakiem czy też nie), po tym śnie dość szybko zasypiam ponownie i śpię do 6:11 o której widzę zakrwawionego Jezusa który jest atakowany mieczem, po chwili mam wrażenie jakbym to ja był nim atakowany hmm... nie wydaje mi się aby ten sen z Jezusem był "atakiem", możliwe że jest to sen "znaczący"... a przynajmniej na tą chwilę tak to jakoś widzę...

O 6:54 idę do łóżka spać, a o 9:05 wstaję - raczej nic specjalnego się nie działo.

05/06.04.2013 -> O 21:36 idę na fotel spać, a o 6:15 wstaję - raczej brak ataków.

06/07.04.2013 -> O 21:10 idę na fotel spać, a około 4? wstaję z powodu podejrzanego snu, od razu przenoszę się na łóżko i szybko zasypiam, po pewnym czasie mam kolejny podejrzany sen ale postanawiam kontynuować spanie, wstaję o 6:36 z powodu ewidentnego ataku we śnie, na szczęście nic specjalnego mi się nie stało (w ogromnym skrócie: najpierw byłem straszony lecącymi w moim kierunku kamieniami, a po chwili jakaś łapa zaczęła mnie dotykać).

Około 10:38 położyłem się na łóżku i niebawem usnąłem, a o 12:40 wstałem - brak ataków.

07/08.04.2013 -> O 22:24 idę na fotel spać, a o 3:10 mam sen w którym pewna osoba strzela mi z pistoletu w głowę, pocisk chyba zostaje w głowie (nie jestem tego pewien) - sen nie zakończył się od razu po moim postrzale, trwał jeszcze chwilkę, nawet z kimś rozmawiałem czy na pewno jestem "trafiony" i zostało to potwierdzone. Po tym śnie (gdy nastąpiło moje wybudzenie) mam od razu pragnienie uzdrowienia tego miejsca i wręcz natychmiast doświadczam pewnej wizji (nie był to sen) gdzie widzę postać reprezentującą mnie (a przynajmniej tak to odbierałem; była ona w 2d a nie w 3d), której na początku było widać bodajże tylko głowę (lub inną część ciała, już nie pamiętam dokładnie), reszta ciała była czarna i zlewała się całkowicie z otoczeniem, następnie pewne kółka dotykały tych czarnych miejsc w których powinno być ciało i powodowało to iż "mrok" znikał. Po pewnym czasie całe ciało było widoczne.

Około 4:25 zrobiłem sobie krótki healing (kolorkami) głowy, tak na wszelki wypadek. Po healingu położyłem się na łóżku i po niedługim czasie zasnąłem. Niebawem miałem sen gdzie jakaś postać przyłożyła do mojej głowy swoją głowę i zaczęła coś mówić, po chwili głos jaki słyszałem stał się mocno niepokojący, na szczęście zostałem wybudzony i nie zauważyłem aby coś złego mi się stało... jedynie pewien niesmak pozostał po tym doświadczeniu no ale... nie ma tragedii ;) -> po tym śnie szybko zasypiam i o 7:34 mam sen w którym jakaś osoba zaczyna głośno coś mówić, były to słowa które (takie miałem wrażenie) otwierają jakiś portal zła? czy coś w tym stylu, tak czy siak w bliskiej odległości od tej osoby gromadziła się czarna energia, ja zacząłem się od tej osoby i tej ciemnej energii szybko oddalać, był ktoś przy mnie kto machał ręką (blisko mojego ciała) aby (jak mniemam) stworzyć pewnego rodzaju ochronę mojej osoby przed tym złem które w pewnym sensie się do mnie zbliżało, po chwili zobaczyłem jak to zło zostało zamknięte w pewnego rodzaju bąblu, i zostałem wybudzony - czyżby anioł stróż tu interweniował?

08/09.04.2013 -> O 23:02 idę na fotel spać, a o 6:40 wstaję - brak ataków.

Około 13:30? (nie wiem dokładnie) usypiam na łóżku, a o 14:11 wstaję - brak ataków.

09/10.04.2013 -> O 22:10 idę na fotel spać, a około 4:00 wstaję i przenoszę się do łóżka, tam śpię do 4:46 o której mam sen gdzie w TV? są powiedziane słowa (po angielsku) iż "kosmici są w moim domu" i sen jeszcze chwilkę trwał i mnie wybudziło, nie zauważyłem dzisiejszej nocy w moich snach żadnego ataku ale nie mniej jednak wolałem wstać z powodu tych słów, może podświadomość? wysłała mi ostrzeżenie... albo po prostu zwykły przypadek, nie mniej jednak wolę nie ryzykować.

10/11.04.2013 -> O 22:30 idę na fotel spać, a około 4:40 przenoszę się na łóżko (jak do tej pory brak ataków), zasypiam, mam po pewnym czasie atak gdzie wielki smok nade mną "stoi" i grozi mi iż poderżnie mi gardło itd, budzę się z niego, zasypiam ponownie, mam po chwili sen gdzie jakieś agresywne postacie chcą mnie zastrzelić, we śnie bronię się ale moja broń nie działa do końca tak jak trzeba, na szczęście po niedługim czasie zostaję wybudzony, w obu snach najadłem się lekko strachu ale nie było tak źle, na dodatek jak się budziłem zamiast listka na kwiatku widziałem jakby kota?, przy atakach występowanie tego typu halucynacji jest normalne, wydaje mi się iż gdy widzi się taką halucynację to mówi ona nam iż ktoś jest w naszym pobliżu. Ogólnie po dzisiejszej nocy widać wyraźnie że tym istotom jest łatwiej nas atakować gdy jesteśmy w pozycji leżącej, a trudniej gdy jesteśmy w pozycji siedzącej, nie mniej jednak dużo lepiej człowiek wysypia się gdy leży, i dlatego ostatnio zmieniam miejsce spania w nocy z fotela na łóżko, ale nie zawsze się to opłaca, chodź w tym konkretnym przypadku moim zdaniem było warto ;-)

11/12.04.2013 -> O 23:53 idę na fotel spać, a o 6:27 wstaję - brak ataków.

O 8:48 (lub lekko po) idę do łóżka spać, a o 12:02 wstaję - brak ataków.

12/13.04.2013 -> O 22:43 idę na fotel spać, a o 4:47 wstaję... -> Około 3:10? miałem sen w którym była przy mnie jakaś przyjazna mi postać -> gdy się wybudziłem byłem lekko zamyślony i rozespany... po chwili spojrzałem w prawo i zobaczyłem fizycznymi oczami kota (od szyi w górę) który był (tak jakby) w powietrzu, coś na kształt hologramu, widziałem to dosłownie chwilkę bo się tego troszkę wystraszyłem i wszystko znikło. Po niedługim czasie idę dalej spać i śni mi się jak ten? kot wychodzi z mojego pokoju hmm... było to mocno realnie ukazane... -> o 4:47 mam kolejny sen... walczę w nim z przeciwnikami, pokonuję ich, tylko bodajże dwóch zadało mi jakieś obrażenia, a tak to wszystkich pokonałem, po chwili widzę jak "złe siły" mojego "kolegę" spuściły na linie przez balkon, wciągam go do mieszkania ratując go, widzę przez okno jak zła osoba odchodzi i mówi że jeszcze wróci, budzę się i widzę fizycznymi oczami dwie zamaskowane postacie które wychodzą z mojego mieszkania (szły w stronę drzwi balkonowych; były ogólnie blisko mnie), po dosłownie chwilce się wystraszyłem (lekko mnie sparaliżowało) i one się zatrzymały w bezruchu, z sekundę później się "otrząsnąłem" i one znikły, postanowiłem nie spać dalej, za dużo tej nocy się dzieje. Jeszcze dodam że przed samym zaśnięciem chyba moje "3 oko" było bardziej aktywne, bo jak zamykałem oczy to zaczynałem różne rzeczy widzieć - pisząc w dużym skrócie.

13/14.04.2013 -> O 22:45 idę na fotel spać, a o 6:10 wstaję -> około 4:00 (nie pamiętam dokładnie) miałem sen w którym było bardzo tłoczno, z każdej strony otaczały mnie postacie... po chwili dostałem jakąś energią w 4 czakre, po tym śnie było już w miarę spokojnie. Około 6:30 postanowiłem użyć kryształu górskiego na 4 czakrze aby jej pomóc w ew. oczyszczaniu.

O 7:35 idę do łóżka spać, a o 10:26 wstaję - brak ataków.

14/15.04.2013 -> O 00:37 idę na fotel spać (ale przez dłuższy czas nie mogę zasnąć), a o 7:41 wstaję - brak ataków.

15/16.04.2013 -> O 23:01 idę na fotel spać, a o 6:35 mam lekko podejrzaną sytuację we śnie ale nie wiem czy miało to coś wspólnego z atakiem, ciężko jest mi to do końca stwierdzić, tak czy siak postanowiłem przenieść się do łóżka i śpię w nim do 7:34 - brak ataków.

16/17.04.2013 -> O 23:17 idę na fotel spać, a o 4:47 lub o 5:47 (nie pamiętam dokładnie) miałem podejrzany sen ale nie wiem czy był to atak czy też nie, po tym śnie szybko poszedłem spać dalej i spałem do 7:25... do tej godziny nie było już żadnych podejrzanych snów.

17/18.04.2013 -> O 23:27 idę na fotel spać, a o 5:22 wstaję z powodu podejrzanego snu, miałem walkę z pewnymi negatywnymi postaciami, pokonałem je ale moja 4 czakra chyba trochę ucierpiała przy tym starciu... -> po tym śnie przenoszę się do łóżka ale około 6:25 mam sen gdzie widzę jak do mojego łóżka podchodzi bardzo negatywna postać ale na szczęście szybko się budzę... ufff...

18/19.04.2013 -> O 22:35 idę na fotel spać, a o 5:10 wstaję i idę spać do łóżka, z łóżka wstaję o 6:41 - brak ataków.

19/20.04.2013 -> O 22:27 idę na fotel spać, a o 3:25 przenoszę się do łóżka (jak do tej pory brak ataków, zgasiłem również swoją palącą się normalnie w nocy lampkę, może to był błąd... a może nie miało to znaczenia...), w łóżku śpię do 4:25 gdzie we śnie mam ewidentny atak, (w skrócie) pewna postać która była koło mnie zaczęła mnie bardzo szybko uderzać (pięściami?) w okolice żeber, każdy cios był bardzo dobrze odczuwalny, na szczęście nie trwało to zbyt długo ale swoje oberwałem, pod sam koniec gdy jeszcze byłem atakowany ale moja świadomość tego co się dzieje gwałtownie wzrosła zacząłem bronić się mentalnie próbując zamknąć atakującego (którego nie widziałem) w "mentalnych bańkach" i o dziwo jego atak bardzo mocno osłabł a ja po chwili zostałem wybudzony. Co ciekawe sam atak zaczął się wtedy gdy we śnie moja pozycja ze stojącej zmieniła się na pozycję leżącą hmm...

Około 7:30 próbowałem jeszcze lekko spać na łóżku ale bardzo szybko dostawałem "negatywnych snów" (iż tak to określę) i musiałem szybko się ewakuować.

20/21.04.2013 -> O 22:07 idę na fotel spać, a o 1:45 wstaję z powodu snu w którym otoczyli mnie z każdej strony kosmici? z dzidami? i po chwili poczułem jakby w moje ciało wbiły się z wielu stron jednocześnie "igły" (było to bardzo dobrze odczuwalne ale jako tako żadnych igieł nie widziałem hmm) i po dosłownie "sekundzie" zostałem wybudzony z jednoczesnym wystraszeniem się całą tą sytuacją.

Ostatnio healuje sobie barki (z powodu pewnych kontuzji) i może to co się stało było pewnego rodzaju pomocą "z góry" w ich uzdrowieniu?, może to wbicie "igieł" było przebijaniem jakiś blokad energetycznych? bo barki też zostały "pokłute", a przed zaśnięciem healowałem bark nowym "lepszym" sposobem, może moje modlitwy o uzdrowienie zostały do pewnego stopnia wysłuchane? Czasem coś wygląda jak atak ale nim nie jest, czasem ciężko to rozpoznać, zastanawiam się czy to nie jest tego rodzaju przypadek.

O 3:35 idę na fotel spać, a o 4:47 mam sen w którym jadę samochodem z dwoma negatywnymi postaciami, nagle jedna z nich mi grozi że mnie zabije, a ja w akcie obrony przed nią zaczynam się drzeć aby usłyszał mnie kierowca i mi pomógł, postać nie spodziewała się takiej reakcji z mojej strony, uderzyła mnie w twarz i po chwili mnie wybudziło. Krzyk we śnie to dobra metoda obrony gdy jesteśmy w niebezpieczeństwie, powoduje dość szybkie wybudzenie się.

Za jakiś niedługi czas idę ponownie na fotel spać, a o 8:11 wstaję - chyba była jedna podejrzana sytuacja ale później już było ok.

21/22.04.2013 -> O 23:27 idę na fotel spać, a o 6:40 wstaję - brak ataków.

22/23.04.2013 -> O 22:30 idę na fotel spać, a o 4:01 wstaję z powodu podejrzanego snu, jakaś postać chciała mnie ewidentnie "dopaść", ale ja do tego nie dopuściłem, ciągle trzymałem ją na dystans i po pewnym czasie zostałem wybudzony hmm...

O 5:25 położyłem się na łóżku i po pewnym czasie zasnąłem, a o 8:18 wstałem - brak ataków.

23/24.04.2013 -> O 23:20 idę na fotel spać, a o 6:36 wstaję - brak ataków.

24/25.04.2013 -> O 23:00 idę na fotel spać, a o 4:50 wstaję i przenoszę się do łóżka (jak na razie brak ataków), po chwili zasypiam i około 5:54 mam sen w którym zostałem otoczony przez kilka postaci i po chwili zrobiło się na prawdę "ciasno", na szczęście za "sekundę" zostałem wybudzony i postanowiłem jak na razie darować sobie spanie.

25/26.04.2013 -> O 23:17 idę na fotel spać, a o 7:05 wstaję - brak ataków.

26/27.04.2013 -> O 22:56 idę na fotel spać, a o 4:55 wstaję - były w sumie z 2 podejrzane sny ale chyba raczej nie były to ataki, a przynajmniej tak mi się wydaje na obecną chwilę.

27/28.04.2013 -> O 21:55 idę na fotel spać, a około 4:50 wstaję - pod sam koniec miałem kilka negatywnych snów, doświadczyłem również pewnej wizji z patrzącym się na mnie kosmitą, który był cały pokryty łuskami; wydaje mi się iż nie miał on nosa, albo miał go bardzo spłaszczonego... no i miał te swoje czarne ślepia. Po takiej wizji lepiej się ewakuować... tak na wszelki wypadek...

28/29.04.2013 -> O 22:15 idę na fotel spać, a o 8:55 wstaję - brak ataków.

29/30.04.2013 -> O 00:03 idę na fotel spać, a o 8:00 wstaję - brak ataków.

cdn...

Dobry Samarytanin