NASZE DOŚWIADCZENIA

MOJE SNY
(CZĘŚĆ 8)
LINK! DO CZĘŚCI 7

W moim życiu bardzo często pojawiały się sny, które " wyświetlały" się pewnymi odcinkami, cyklami. Jeden taki rzut snów dotyczył mojej symbolicznej drogi życia i jej orientacji. W trakcie tych snów byłam pielgrzymem i odkrywałam nieznane mi dotąd drogi. Charakterystyczne były przy tym cechy drogi, którą się poruszałam, krajobrazy i miejsca, przez jakie prowadziła, jej cel i występujące na niej przeszkody. Sny potrafią nieustannie opowiadać o naszej pielgrzymce, wprowadzać we wszystkie jej szczegóły. Istotnego znaczenia nabiera kierunek drogi, zabrane wyposażenie oraz ewentualni towarzysze.

Przez pewien czas towarzyszyły mi sny, w czasie których właśnie pokonywałam drogę w każdym kierunku geograficznym. Kierunek południowy, w którym wędrowałam podczas snu piękną asfaltową drogą skąpaną w słońcu wprowadził w moim życiu ocieplenie oraz wykształcił siłę woli. Przecież podążanie na południe to podążanie w kierunku ciepłych krajów. Z kolei droga na północ, którą też podążałam dla równowagi wprowadzała w moje życie symboliczne ochłodzenie, wprowadziła mnie do królestwa domysłów i intuicji. Wszak ten kierunek geograficzny symbolizuje też noc z jej przeczuciami. Kierunek zachodni, w którym też odbywałam senne podróże prowadził mnie do ekstrawertycznego postrzegania i porządku, gdy zaś kierunek wschodni budził u mnie intensywność myślenia o charakterze nierzadko introwertycznym.

Jak łatwo zauważyć towarzyszące mi sny o czterech stronach świata były prospektywną zapowiedzą równowagi, która powoli kształtowała się się w moim życiu. Na ścieżkach moich snów pojawiały się bardzo często skrzyżowania i rozstaje dróg. Gdy potem zestawiłam treść snu z pewnymi sytuacjami zachodzącymi w moim życiu, stwierdziłam, że są one potężnym nośnikiem duchowej energii oraz bardzo wymownym obrazem procesów zachodzących wewnątrz mojej psychiki. Na skrzyżowaniu dróg zawsze staje się przed decyzją, w którą stronę należy się udać, pójść w lewo czy w prawo, a może na wprost siebie. Strona lewa oznacza wartości " ciemne", czyli podświadome, kobiece. Natomiast strona prawa odnosi się do świadomości, do wartości intelektualnych, męskich.

Gdy analizowałam ten sen zdziwiłam się, że wybrałam skręt w lewą stronę. Przecież jako kobieta powinnam skręcić w prawo, aby uzupełnić swoją psychikę o elementy męskie. I tu z pomocą przyszły mi kolejne elementy sny. Otóż kierowałam pojazdem jednośladowym, motocyklem, a ten pojazd wyjątkowo przynależy do mężczyzn. Otóż sen pokazał mi, że jestem za bardzo męska, że muszę obudzić w sobie zagrzebane gdzieś głęboko kobiece wartości duchowe. Gdy prześledziłam swoje dotychczasowe życie, to znalazłam w nim dużo takich wątków "męskich", chciałam być twarda, niezależna, nawet chciałam wykonywać niektóre zajęcia przynależne mężczyznom.

Kilka razy pojawiły się też u mnie sny rozgrywające się na rozstajach dróg. Jeden z nich
był szczególnie wymowny. Otóż będąc w takim miejscu zobaczyłam tablicę informacyjną z nazwą miejscowości " Ciężkowice". W kierunku tej miejscowości prowadziła bardzo rzadko uczęszczana droga, o czym świadczyła pięknie zachowana nawierzchnia. Gdy udałam się tą drogą, zauważyłam, że droga nie ma żadnych przeszkód, wiec bez trudu dotarłam do pięknego trzypiętrowego budynku w kolorze pięknego fioletu, wokół okien były namalowane białe paski dla ozdoby. Gdy podeszłam bliżej, zauważyłam, że ten duży budynek, to szkoła. Gdy weszłam na parter i pierwsze piętro czułam się wspaniale, bardzo mi się tam podobało. Natomiast, gdy weszłam na drugie piętro, zaczęłam odczuwać tylko lekki niepokój. Gdy zaś pokusiłam się, aby wejść wyżej, poczułam ogromny lęk wysokości.

Wtedy odezwał się do mnie mężczyzna, którego wcześniej nie zauważyłam, że nie można tak szybko pokonywać odległości między poszczególnymi piętrami. Uświadomił mi, że wznoszenie się na wyższe stopnie rozwoju duchowego, jest równoznaczne z pokonywaniem pięter w budynku. Gdy się nie jest gotowym, to wtedy można odczuwać właśnie lęk wysokości. Dodał, że nazwa tej miejscowości wskazuje na ciężar, ciężkość, wysiłek, który trzeba włożyć, aby z tym ciężarem się uporać. Na koniec podkreślił, że należy być przede wszystkim cierpliwym i niczego nie przyśpieszać.

cdn...

Maria