NASZE DOŚWIADCZENIA

MOJE NOWE SŁOŃCE

Od soboty (02.11.2012) przechodzę jakąś nową metamorfozę, nagle pojawiły się w moich oczach potężne wewnętrzne światła

Światła – nie jest to dla mnie nowość, znam ten proces od 12 lat ... od czasu kiedy więcej elektronów jest przenoszona przez moje białka powodując emisję fotonów ... występowało już w przeróżnych formach, nie jeden raz opisywałam te zjawiska ...

Ciało mam tak naładowane energią, aż mi włosy stają dęba na głowie, plus te światła jak potężne reflektory wychodzące z moich oczu. Muszę przyznać, że mało mnie już dziwi, co się dzieje w moim ciele, ale te ostatnie wydarzenia stawiają mnie trochę na baczność, nie mogę wykonać najmniejszego ruchu głową, nawet jak stukam na klawiaturze biegają przed moimi oczami wielkie świetliste kręgi, niczym tęcze. Jest to niezwykle ciekawe zjawisko, szczególnie w ciemności.

Pewnie oświecona osoba powiedziałaby: następuje łączenie światła serca i mózgu ... fizyk pewnie rzekłby: to poletko fizyki kwantowej, zapalają się nowe nadprzewodniki w mózgu i świecą jak ogromne żarówki ... a ja tylko powiem - że światło przeze mnie mówi i wzmacnia moje połączenie z Bogiem.

Co by o tym zjawisku nie powiedział, jedno jest pewne: wszyscy wchodzimy w nową erę życia, w naszych ciałach zaczynają dziać się wielkie cuda, zaczynamy produkować w sobie światło o działaniu lasera. A w rzeczywistości jest to nasza żywa – złota aura, nowe wirtualne pole magnetyczne, które przenika cały organizm z wirtualnego strumienia fotonicznego.

Nowa fala światła niesie ze sobą nowy gatunek muzyki, która towarzyszy mi od 12 lat non-stop, jest tak delikatna, śpiewająca niczym kryształowo-srebrzyste dźwięki, które nasilają swoje tony za każdym nawet najmniejszym poruszeniem mojego ciała, moje ciało zachowuje się niczym dzwonek.

W tej muzyce grają i tańczą wszystkie moje komórki, od tej pory żadna nie jest niezauważona, czuje je wszystkie i wiem jakie mają barwy i jakie wydają dźwięki.

Złote światła - widzę je nawet przy otwartych oczach, widzę wokół siebie, światło jest żywe, piękne, ciepłe, wnosi radość w moje serce, które śpiewa mi nową pieśń, oznajmiając nowe życie ... chociaż moje oczy nie są nim oślepione nam problemy z pisaniem i czytaniem, jeszcze w tej formie nie nauczyłam się z nimi być ... potrwa to trochę czasu zanim się oswoję.

To ciekłe złote światło wychodzi z moich oczu poprzez czarne dziury, które pojawiły się nagle parę sekund wcześniej zanim trysnęło z nich światło, jakby utworzone studzieneczki z mojego mózgu. To już zupełnie inny wibracyjny rezonans jaki znałam do tej pory ... ale jak go nazwać ... tego jeszcze nie wiem?

Wiem na pewno: kiedy w człowieka ciele zostanie rozbudzona wielka siła wygląda jak blask potężnego słońca i nie jest już ono w białym kolorze, tylko leje się niczym płynne złoto, ta cała wewnętrzna eksplozja oszałamia człowieka ... i mam pokaz pięknych świateł za każdym mrugnięciem powiek ... moje osobiste światło rozświetla przestrzeń wokół mnie, gra we mnie jakaś złota oktawa ... człowieku – kim ty naprawdę jesteś!?

Jak wiemy światło jest potężnym duchowym symbolem i chociaż ma różne tradycje jest głębokim faktem otwierania się naszych wysokich pól świadomości.

I żyjemy w czasach kiedy takowe słowa jak: „ujrzał światło”,
oświetlenie człowieka”, „oświecenie”, nie są już pustymi słowami ... to jest inicjacja naszej świadomości.

Rozświetlają się nasze czarne dziury, bo światło nie może być zniszczone, a w nasze ciała spływa Boski ogień!

Namaste

6 Nov. 2012


WIESŁAWA