NASZE DOŚWIADCZENIA

MOJE DOŚWIADCZENIA Z "DIETĄ" W ROKU 2013
WYBIERZ ROK: 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, 2016

STYCZEŃ 2013
14.01.2013 [66,5kg] 140 dni bez cukru.

LUTY 2013
01.02.2013 [65,7kg]
158 dni bez cukru.
02.02.2013 159 dni bez bez cukru - dzisiaj (oraz jeszcze 2x w ciągu ostatnich 30 dni) zjadłem mrożoną pizze (nie całą), która zawierała w swoim składzie cukier, oczywiście zawiera ona w sobie minimalne ilości tego składnika ale nie mniej jednak postanowiłem przez następny rok nie tknąć żadnej pizzy czy to mrożonej czy normalnej - na razie nie postanawiam zrobić sobie takiego "ograniczenia" na całe życie ale co z tego wyniknie to się okaże, co więcej od 16:00 do 8:00 zrobię sobie post na wodzie aby oczyścić się z tej "mrożonki". Dodam jeszcze że ostatnio często jem ćwikłę, która w swoim składzie ma chrzan, który w swoim składzie ma cukier, nie mniej jednak chrzanu do gotowanych buraków dodaje się bardzo mało więc ogólna ilość cukru w ćwikle jest znikoma - jak na razie szkoda mi rezygnować z ćwikły z powodu tak minimalnych ilości cukru w niej zawartych ;-) Ogólny procentowy spadek zjadanego przeze mnie cukru na mojej diecie w porównaniu z okresem poprzednim wynosi coś około 99,5% albo i więcej, ten mały procencik nabija mi cukier zawarty w chrzanie... zresztą nie jem codziennie ćwikły... ostatnio jem po prostu jej całkiem sporo... gdyż ją po prostu lubię ^^ -> nie mniej jednak kilka dni później już jej nie spożywałem gdyż się po prostu skończyła, co więcej chyba nie ma sensu wspominać o tak nie istotnych sprawach jak cukier zawarty w chrzanie, tak małe ilości są kompletnie nie istotne dla mojej diety... nie tykam ciastek, pączków, czekolad itd - ogólnie idzie mi idealnie, cukier zawarty w chrzanie to moim zdaniem kompletnie nie istotna kwestia, nie mniej jednak piszę o tym aby być całkowicie fair spisując swoje doświadczenia.
15.02.2013 [65,4kg] 172 dni bez cukru.

MARZEC 2013
06.03.2013 Dzisiaj zacząłem ćwiczyć w ograniczonym zakresie w domowych warunkach, aby trochę się fizycznie wzmocnić. Ogólnie nie planuje ćwiczyć do końca życia ani przez zdecydowanie długi czas typu 10 lat, może to będzie z dobre kilka miesięcy, może z rok, nie wiem, pożyjemy zobaczymy.
14.03.2013
199 dni bez cukru
- Od dobrych kilku tygodni jem sporo więcej ryb niż było to na mojej starej diecie, domyślam się iż wynika to z tego iż zaprzestałem jedzenia cukru i mój organizm domagał się czegoś w "zamian" - iż tak to nazwę. Jem poza tym sporo owoców (pomarańcze, mandarynki, banany, jabłka) i sałatek, w mojej diecie występują również wegańskie kotleciki, kanapki do których staram się dorzucać warzywa typu ogórek, rzodkiewka, papryka itd... jem również więcej jajek niż bywało to kiedyś, przeważnie robione na wodzie (po benedyktyńsku).
15.03.2013 [65,8kg] 200 dni bez cukru.

KWIECIEŃ 2013
16.04.2013 [65,8kg]
232 dni bez cukru.
25.04.2013 [65,5kg] 241 dni bez cukru - Dzisiaj jak i kilka dni temu zrobiłem sobie sok z marchewki wyciskany na wyciskarce Angel 7500, był lekko gorzkawy ale w końcu to jeszcze jest stara marchewka, nowa będzie niebawem, nie mniej jednak wyciskany sok to wyciskany sok a nie sok z kartonu który jest pasteryzowany, więc zachęcam do picia świeżych soków bo to samo zdrowie :)

MAJ 2013
09.05.2013
255
dni bez cukru - Tak oto wygląda sok z marchwi wyciśnięty na wyciskarce Angel 7500 LINK!, a tak wygląda chwilę później LINK! ^^
16.05.2013 [65,7kg]  262 dni bez cukru

CZERWIEC 2013
13.06.2013 290 dni bez cukru - Przez ostatnie tygodnie piję sporo soku z marchwi, czasem zdarza mi się łączyć go również z jabłkiem ale rzadko.

LIPIEC 2013
07.07.2013 [65,0kg] 314 dni bez cukru
10.07.2013 317 dni bez cukru - dzisiaj postanowiłem być tylko na wodzie i soku z marchwi. W tym dniu wypiłem w sumie 14 szklanek soku z marchwi (około 3,5 litra - zużyłem na to około 5,2 kg marchwi) i około 1,2 litra wody - ogólnie rzecz ujmując to staram się pić sporo.. abym czuł się "najedzony". Z moich obserwacji wynika że z 1kg marchwi na wyciskarce Angel 7500 wyciśnie się około 0,67 litra soku.
11.07.2013 [64,8kg] 318 dni bez cukru - dzisiaj również byłem tylko na soku z marchii (14 szklanek - 3,5 litra) i wodzie (1,2 litr).
12.07.2013 [64,8kg] 319 dni bez cukru - dzisiaj wracam już do "normalnej" diety, mam potrzebę zjedzenia jakichś owoców, no i mam spory przesyt marchewką po wypiciu przez ostatnie 2 dni aż 7 litrów marchewkowego soku. Tak czy siak od jakiegoś czasu planowałem ten eksperyment który miał trwać krótko i tak też było, możliwe że powtórzę go w przyszłości, może wykonam go z jakimś większym urozmaiceniem, tego jeszcze nie wiem, przyszłość pokaże ;-) Ogólnie czułem się dobrze i nie ma za bardzo co więcej w tej kwestii opowiadać... trochę dziwnie jest pić tylko płyny no ale... tak sobie wymyśliłem i tak też zrobiłem... W sumie pewnie wielu osobom by się przydała taka dieta, choćby na 1 dzień, na pewno pomoże to w pewnego rodzaju odtruciu organizmu i pozbyciu się kilku zbędnych kalorii o ile się je posiada ;-)

SIERPIEŃ 2013
09.08.2013 347 dni bez cukru - Od mniej więcej wczoraj zacząłem "podskakiwać" - czyli robić to co powinno się robić aby pobudzić całe ciało, pomaga to w przepływie energii oraz podobno poprawia wydalanie przez komórki toksyn - Jericho Sunfire biegał, ćwiczył, staram się iść w pewnym sensie w jego ślady - sam zalecał jakiś "ruch", w takim razie warto go dołożyć do swojego stylu życia, nie koniecznie chcę robić dokładnie to co on, mam zamiar pójść własną ścieżką ale wiedząc że on osiągnął swój cel skorzystam z jego życiorysu który obfituje w cenne rady. Na początku chciałem kupić sobie małą trampolinkę ale jak na razie znalazłem pewną prostokątną "poduszkową" bryłę, na której można się dobrze odbijać więc na razie z niej będę korzystać.
10.08.2013 [65,5kg] 348 dni bez cukru
12.08.2013 350
dni bez cukru - dzisiaj jestem 100% na surowo.
13.08.2013.[64,6kg] 351 dni bez cukru - dzisiaj oprócz samej surowizny zjadłem również odrobinę gotowanego na parze brokuła, tak czy siak w następnych dniach postaram się być w pełni tylko i wyłącznie na surowo.
14.08.2013 [64,0kg] 352 dni bez cukru
17.08.2013 [64,7kg] 355 dni bez cukru - w ostatnich dniach byłem  w 100% na surowo ale dzisiaj i w następnych dniach lekko odpuszczę i zejdę do 90%.
22.08.2013 [64,4kg] 360 dni bez cukru - ponownie wracam na 100% surowiznę.
25.08.2013 [64,2kg] 363 dni bez cukru - ogólnie większość mojej diety to surowe soki.
26.08.2013 [64,2kg] 364 dni bez cukru
27.08.2013 [63,9kg] DZISIAJ MIJA ROK BEZ JEDZENIA (rafinowanego) CUKRU! Nie będę spisywać w następnych moich notatkach ile minęło dni bez cukru, ew. będę wspominać o rocznicach. Na dzień dzisiejszy nie mam zamiaru już nigdy więcej powrócić do jedzenia tej trucizny! PS. moje zęby mi dziękują że zerwałem "stosunki dyplomatyczne" z cukrem ^^
31.08.2013 [63,9kg]

WRZESIEŃ 2013
01
.09.2013 [63,8kg]
05.09.2013 Dzisiaj jest 2gi tydzień mojej diety 100% na surowo (w większości są to surowe soki) ale od jutra wracam do "strefy komfortu" czyli do około 70-100% surowizny (wiadomo, że czasem może się zdarzyć że mojej surowizny w diecie będzie mniej niż 70% no ale nie mniej jednak będę się starał aby raczej do tego nie dochodziło.. no a jak już dojdzie to aby nie spadło jej poniżej 50%...), robię to bo nie czuję się na samej surowiźnie w pełni komfortowo (każdego dnia starałem się być w pełni najedzony, nie pozwalałem sobie na żadne "głodowanie"). Ogólnie nigdy nie byłem tak długo w pełni na surowo, dla mnie to zupełnie nowe doświadczenie, kiedyś jednego dnia nie byłem w stanie wytrzymać, a tutaj proszę, 2 tygodnie.
07.09.2013 [63,4kg]
09.09.2013 Co ciekawe dzisiaj w nocy (08/09) śniło mi się że jem jakiegoś kurczaka z warzywami, a obok mnie siedział Genesis Sunfire i powiedział że to gotowane i ja to od razu wyplułem! może chce mi powiedzieć abym wrócił na 100% na surowo? ... a może to mój mózg czy organizm się oczyszcza i stąd takie sny? Ostatnio też miałem sny w których jadłem chleb i czekoladę (jeszcze jak byłem 100% na surowo) i też w tych snach wypluwałem te produkty. Podobnie miałem jak zrezygnowałem z rafinowanego cukru. To chyba normalny "proceder" gdy się oczyszczamy.
12.09.2013 [63,9kg]
20
.09.2013 [63,2kg]

PAŹDZIERNIK 2013
11.10.201
3 [63,4kg]
30
.10.2013 [65,5kg]

LISTOPAD 2013
01.11.201
3 [65,5kg]
07.11.2013 [65,0kg]
16
.11.2013 [66,1kg]
19
.11.2013 [65,9kg]
27
.11.2013 [65,4kg]

GRUDZIEŃ 2013
15
.12.2013 [66,8kg]
Obecnie surowego soku w mojej diecie jest około 50-75%. Piję przede wszystkim sok marchwiowo-jabłkowy (zdecydowanie więcej marchwi niż jabłka) oraz trochę soku z pomarańczy (nie codziennie i nie w takich ilościach jak soku marchwiowo-jabłkowego).
17.12.2013 [66,8kg]
22
.12.2013 [66,9kg]
28
.12.2013 [66,6kg]
30
.12.2013 [66,6kg]

cdn...

Dobry Samarytanin