NASZE DOŚWIADCZENIA

MOJE DOŚWIADCZENIA Z "DIETĄ" W ROKU 2012
WYBIERZ ROK: 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, 2016

STYCZEŃ 2012
04-05.01.2012 Robiłem oczyszczanie wątroby (LINK!)

LUTY 2012
-brak danych

MARZEC 2012
09.03.2012 [72,7.kg] Ostatnio sporo przytyłem... ale jest to mocno związane z atakami... ogólnym niewyspaniem i pewnego rodzaju depresją. Jestem pewien, że jak się "nocne ataki" skończą to moja waga spadnie... takie "przejadanie" (jakie mi się ostatnio zdarza) na pewno mi nie służy... chodź daje pewne iluzoryczne ukojnie całej tej sytuacji w której obecnie się znajduję.
31.03.2012 [72,6 kg]

KWIECIEŃ 2012
18.04.2012 [71,8 kg]

MAJ 2012
-brak danych

CZERWIEC 2012
-brak danych

LIPIEC 2012
15.07.2012 [74,2 kg] Zainteresowałem się lekkim postem... czasem nie jem dodatkowo kilka godzin aby lepiej mi się wszystko przetrawiło.
17.07.2012 [73,7 kg]
18.07.2012 [72,6 kg]
1
9.07.2012 [72,9 kg]
20
.07.2012 [73,2 kg]
23.07.2012 [73,0 kg]
30.07.2012 [73,3 kg]
31.07.2012 [73,2 kg]

SIERPIEŃ 2012
02.08.2012 [73,3 kg]
10.08.2012 [73,3 kg]
13.08.2012 [72,8 kg]
15.08.2012 [73,2 kg]
27.08.2012
Przed 10:00 zjadłem mój ostatni posiłek z cukrem (2-3 ciastka)... od teraz
spróbuję pozbyć się cukru z mojego jadłospisu.

WRZESIEŃ 2012
04.09.2012 Jest godzina 11:41, jak na razie idzie mi bardzo dobrze (odnośnie nie jedzenia cukru). Przez wiele miesięcy nie udawało mi się wytrzymać więcej niż mniej więcej 1 dzień bez czegoś słodkiego, a teraz? już ponad tydzień na diecie bezcukrowej :) ale ogólnie nie było łatwo aby dojść do tego momentu... zresztą sam nie wiem czy na takiej diecie zostanę... zobaczymy... jak na razie i tak jestem zadowolony :) PS. nie mam jakiś specjalnych napadów na zjedzenie czegoś słodkiego... może dlatego iż przez wiele miesięcy takowe miałem gdy próbowałem się pozbyć cukru z mojego życia (ale mi się nie udawało) - chyba w końcu przyszedł ten moment, że organizm był gotowy aby przejść na dietę bezcukrową bez "narkotycznego głodu", który towarzyszył mi przez tak długi czas... Starałem się oczyścić organizm stosując krótkie posty oraz jedząc sporo owoców, warzyw itd... to chyba zrobiło swoje... Trzeba być jedynie wytrwałym i się nie poddawać... iść małymi kroczkami do celu!
06.09.2012 Nie jestem pewien czy dzisiaj nie zjadłem czegoś co miało w sobie cukier no ale... nie byłem do końca świadomy tego... takie wpadki mogą się czasem zdarzyć no ale cóż... i tak jest bardzo dobrze. Obecnie staram się odtruć do końca organizm z pozostałości cukru jaki ewentualnie może jeszcze gdzieś w komórkach mojego ciała pozostawać, a następnie pewnie zajmę się eliminacją kolejnych rzeczy które mogą nie działać na moją korzyść. Dodatkowo przypominam, że od dawna nie jem mięsa co też działa dla mnie na plus.
10.09.2012 14 dni bez cukru - jak na razie nie mam żadnych problemów w tym aspekcie. Jedyne w czym jest jeszcze pewien problem to jedzenie zbyt dużo i zbyt często ale nad tym też powoli pracuję (jedząc więcej owoców itd) - zmierzam małymi kroczkami do celu. Co do nocnych demonicznych ataków to obecnie jest ich troszkę mniej i zdarza mi się troszkę więcej spać. Wciąż zasypiam na fotelu co jest lekkim dyskomfortem no ale... jak się ataki skończą to z pewnością wrócę do spania w łóżku. Jak na razie wciąż jestem czujny - dopóki nie będę mieć pewności, że ataki się skończyły dopóty będę spał na fotelu, jak na razie nie mam zamiaru nadmiernie kusić losu śpiąc w łóżku.
14.09.2012 [72,2kg]
18.09.2012
22
dni bez cukru - zdarzyło mi się w ostatnich dniach zjeść kilka razy kanapkę z gotowanymi jabłkami które miały w sobie odrobinę cukru (bardzo małe ilości) ale tak czy siak ważne jest to iż nie jem słodyczy itp rzeczy jak bywało to wcześniej. Co do nocnych ataków to ewidentnie widać, że jest ich dużo mniej niż np w poprzednich miesiącach, powoli zaczynam się wysypiać ale jeszcze wciąż jest to spanie na fotelu, a nie w łóżku. Jeszcze nie opuszczam gardy, wciąż staram się zachować czujność, a ze świętowaniem ciągle czekam gdyż nie dotarłem chyba jeszcze do mety, a może dotarłem? tak czy siak dowiem się tego pewnie już niebawem.
28.09.2012 32
dni bez cukru - trzymam się bardzo dobrze, a co do ataków demonów to niestety ale wciąż się zdarzają.
29.09.2012 [70,9kg]

PAŹDZIERNIK 2012
07.10.2012
41
dni bez cukru - już od jakiegoś dłuższego czasu zauważyłem iż poznikały w dużej mierze moje stany depresyjne związane z cukrowym nałogiem - ta zmiana jest dość mocno odczuwalna.. Dodatkowo mój brzuch zdecydowanie stał się "mniejszy" - domyślam się iż cukier w jakiś sposób go "pompował", a teraz tego nie ma.
16.10.2012 [70,1kg] 50
dni bez cukru - zdecydowanie polecam każdemu rezygnację z tego narkotyku ("cukrowej kokainy"). Domyślam się, że dla wielu będzie to praktycznie nie wykonalne no ale... dla chcącego nic trudnego, jak się uprzecie to nie ma siły aby się nie udało (stosujcie krótkie posty i jedzcie więcej surowych owoców). Przez te 50 dni schudłem około 3kg - widocznie mój organizm dopiero gdy pozbył się "cukrowej trucizny" mógł zacząć oczyszczać się z wszelkich innych zbędnych kilogramów jakie w nim zalegały. Zresztą to pokazuje, że można schudnąć nie wykonując żadnych ćwiczeń fizycznych ani niczego podobnego, wystarczy zmienić swoją dietę na zdrowszą, a spadek wagi sam nastąpi o ile ktoś ma zbędne kilogramy. Rezygnacja z cukru daje wiele korzyści: nasze zdrowie się poprawia, samopoczucie jest dużo lepsze, znikają depresje (może nie wszystkie ale wystarczająco dużo aby czuć się znacznie lepiej), nasz brzuch nie jest jak "nadęty balon", nasza waga się stabilizuje itd itd...
29.10.2012 63 dni bez cukru - dzisiaj zjadłem pieroga z białym (waniliowym?) serem i niestety ale chyba zawierał w sobie małe ilości cukru. W przeszłości (w trakcie trwania mojej bezcukrowej diety) też zdarzyło mi się zjeść pewne niewielkie ilości tych pierogów (miałem co do nich pewne podejrzenia ale niestety nie sprawdziłem ich składu w internecie - czasem zostawiałem je na talerzu zjadając jedynie niewielką ich ilość). Patrzę sobie w internecie (LINK!) na skład tych pierogów i niestety ale znajdziemy w nich cukier (na 25 pierogów używa się 1/4 szklanki cukru [~62,5g / czyli na 1 pieroga przypada ~0,4g cukru] oraz 1 cukier waniliowy + 2 łyżki cukru do gotowania pierogów - o ile przepis znaleziony w internecie odpowiada składowi temu co miałem na talerzu / pierogi były kupowane w sklepie)... od dzisiaj będę ich unikać (nie będę zaczynać liczenia "dni bezcukrowych" od nowa bo zjedzenie tego pieroga czy zjedzenie kilku w przeszłości nie miało nic wspólnego z "nieodpartą chęcią zjedzenia cukru" - jeżeli zjem np jakiegoś pączka czy ciastko to na pewno wyzeruję licznik), a tak poza tym to idzie mi wyśmienicie ;-) Aby dobrze "przetrawić" tego "cukrowego" pierożka zrobię sobie post tylko na wodzie od teraz czyli od 15:30 do jutra do 7:30 rano (czyli 16 godzin) - ogólnie takie krótkie posty wpływają bardzo korzystnie na stan naszego zdrowia więc warto mieć to na uwadze i raz na jakiś czas z nich korzystać.

LISTOPAD 2012
07
.10.2012 72
dni bez cukru - od czasu do czasu mam sny w których albo jem (przeważnie jeden kęs) coś "cukrowego" (np ciastko) albo "jem" i zaraz wypluwam (mówiąc bardzo ogólnie), jak się domyślam wynika z tego iż mój mózg domaga się cukru i pokazuje mi czego mu dostarczyć - niestety nie sądzę aby się doczekał ;) ... co więcej jest to jak rozumiem dla mnie znak iż mój mózg się oczyszcza z tej substancji. Ja popieram jedynie cukier naturalny, z owoców itd ^^ Od 16:30 do 8:30 (16 godzin) zrobię sobie post tylko na wodzie - oczywiście nie będę pisał o wszystkich postach jakie będę robić no ale... o tym jeszcze napiszę ;-)

GRUDZIEŃ 2012
01.12.2012 [68,6kg]
96 dni bez cukru
03.12.2012 98 dni bez cukru - ostatnio sporo piję soku z pomarańczy (LINK!), oczywiście jest to sok w pełni naturalny, własnoręcznie wyciśnięty, nie taki z kartonu - polecam od czasu do czasu wypić sobie taki zastrzyk smaku i zdrowia :) To co widać na zdjęciu to 0,5 litra soku, jak się możecie domyśleć wypijam to na jeden raz, jest on zbyt dobry aby odkładać go na później (LINK!) ;-)
05.12.2012 [68,3kg] 100 dni bez cukru - przez ostatnie 100 dni schudłem mniej więcej 5kg! - jak widzimy nie trzeba męczyć się na siłowni aby chudnąć, wystarczy zrezygnować z cukru i zdrowo się odżywiać a organizm sam powróci do swojej naturalnej wagi ;)

cdn...

Dobry Samarytanin