NASZE DOŚWIADCZENIA

MOJE DOŚWIADCZENIA Z "DIETĄ" W ROKU 2011
WYBIERZ ROK: 2009, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, 2015, 2016

STYCZEŃ 2011
-brak danych

LUTY 2011
03.02.2011 Obecnie w mojej diecie nie dzieje się specjalnie nic ciekawego... jem trochę tego trochę tamtego... Zdecydowanie bardziej skupiam się na owocach (jabłka, gruszki, mandarynki, pomarańcze i ew. banany czy winogrona) niż na warzywach... chociaż wypiłbym z chęcią sok z marchwi ale takiej wiosenno-letniej a nie zimowej ;) Ogólnie rzecz ujmując to czekam do wiosny... gdzie będzie większa różnorodność pożywienia (owoce -> arbuzy!!! + wiśnie, czereśnie, truskawki, malinki itd... + oczywiście świeże marchewki!!!). Zdarzają mi się też kilku-kilkunasto godzinne posty gdy "przesadzę" z jedzeniem lub po prostu gdy czuję taką potrzebę... Takie przerwy w jedzeniu bardzo dobrze na mnie wpływają :)

MARZEC 2011
10
.03.2011 Właśnie dorwałem świeżą marchewkę! :) Zrobiłem z niej pyszny soczek na "angelku" :) ale nie mniej jednak nie jest to jeszcze ta mała, młodziutka marchewka (która pewnie będzie w sklepach dopiero na wiosnę?)... ale nie mniej jednak jest wystarczająco dobra na soczek... bo ta zimowa to ;x
 18.03.2011 Właśnie zajadam się arbuzem! Wreszcie dostępny w moim mieście (chodź daleko trzeba jechać aby go dostać)! mmmm coś pysznego! żałuję, że nie odkryłem arbuzów 15 lat wcześniej! Plusem arbuzów jest to, że mają w sobie bardzo dużo wody i zamiast pić np. wodę z butelki można zjadać sobie arbuza aby się nawodnić ;) tak jak robiłem to w poprzednim roku :)
30.03.2011 Jadłem dzisiaj bardzo dobrą sałatkę w skład której wchodziła: sałata, jajka z chowu ekologicznego (tzw. zerowe), śmietana, rzodkiewka i koperek... naprawdę smaczna :)

KWIECIEŃ 2011
03
.04.2011 Dzisiaj jadłem twarożek własnej roboty LINK!. Całkiem smaczny :)

MAJ 2011
21
.05.2011 Od jakiegoś tygodnia mam większą potrzebę postu... oraz patrzenia się w słońce... Mam też tak, że jak napiję się trochę wody to dość szybko muszę iść do kibelka aby się jej pozbyć... czasem może być to już to trochę irytujące ;) To chyba oznaka jakiegoś lepszego oczyszczenia? zresztą... nie raz już tak miałem w przeciągu tych prawie 2 lat... a szczególnie wtedy gdy nie jadłem za dużo i starałem się jeść zdrowo. Ważne jest również aby coraz lepiej słuchać swojego organizmu... i umieć wyczuć na co obecnie ma ochotę... czy na truskawkę czy na czereśnie ;)
24.05.2011 Co do patrzenia się w słońce to przeważnie robię to  między ~7:00 a 8:00 rano... ale tak na prawdę to różnie z tym bywa. Mój czas patrzenia się w słońce trwa od powiedzmy 5-15min do nawet godziny jak nie więcej? Dużo też zależy od "zachmurzenia" i od tego o której wstanę. Nawet jak wstanę później to i tak lubię poprzebywać na słoneczku... nie koniecznie muszę się w nie patrzeć centralnie... w samo południe ;)
25.05.2011 Co do ilości mojego snu to właśnie obliczyłem ile średnio spałem każdego dnia w ostatnich 7 dniach (licząc dzisiejszą noc) i wyszło mi niecałe 4,5 godziny snu na dobę co oczywiście jest spowodowane atakami ciemnych mocy na moją osobę ale nie mniej jednak z taką ilością snu mogę w miarę jako tako funkcjonować. Pewnie jak się owe ataki skończą to będzie to trochę więcej godzin na dobę... no ale to się dopiero okaże... pożyjemy zobaczymy ;) 2 lata temu sypiałem po 10-12h, pół roku temu sypiałem po 5,5-7,5... teraz jest to około 4,5h... ciekawe ile będę potrzebował snu za pół roku ;)
31.05.2011 Ciekawe jest to, że w 2009/2010 roku jadłem dużo pomarańczy (sok); na początku 2010 jadłem sporo winogron i mandarynek, w połowie 2010 roku jadłem dużo arbuzów, a w połowie roku 2011 jem sporo czereśni :) czyli pomarańcze -> mandarynki i winogrona -> arbuzy -> czereśnie i jagody ;)

CZERWIEC 2011
17.06.2011 [60,7 kg]
18.06.2011 [60,6 kg]

21.06.2011 [60,0 kg]
25.06.2011 [59,5 kg]

LIPIEC 2011
06.07.2011 Ostatnio jem dużo jagód i czereśni.

SIERPIEŃ 2011
12.08.2011 Dzisiaj jadłem bardzo mało... udało mi się trochę przespać w dzień (bez ataków demonów) i nabrałem t
rochę sił... naładowało mnie mocno energią (ciało + głowa)... i może z tego powodu kompletnie nie chce mi się jeść? tak czy siak czuję się bardzo dobrze... a głodu nie odczuwam...
13.08.2011 Ogólnie te wszelkiej maści ataki demonów itd bardzo mi przeszkadzają w prowadzeniu mojego "eksperymentu dietetycznego". Przez te ataki jestem ciągle nie wyspany, nie zregenerowany, z brakami energetycznymi, obolały od spania w niewygodnej pozycji (próba zminimalizowania obrażeń) czy z powodu zadanych mi ciosów itd... Zamiast w nocy się regenerować i nabierać sił ja jestem bity i muszę dochodzić do siebie w trakcie dnia... Nie muszę chyba wspominać, że sypiam znacznie krócej niż bym sobie tego życzył... Ogólnie jedna wielka kaszana... Jak nie miną te ataki to prawdopodobnie postęp w przechodzeniu na odżywianie się praną będzie wciąż bardzo wolny albo wręcz żaden. Wszyscy wiemy, że sen dostarcza sił i energii... tylko jak ja nie mogę spać to jak mam się zregenerować? Już nie ujmując zadanych ciosów gdzie rozbijana jest moja energetyka, a resztki mojej energii zgromadzonej w ciągu dnia jest mi odbierana. Mój przypadek to nie jest zwykła "bezsenność"... ale jak już to wszystko minie i będę mógł się normalnie wysypiać to moja energetyka powinna się zregenerować i pójść na wyższy poziom... bo teraz to kuleje... a cały mój organizm woła o sen i regenerację.
18.08.2011 Energia która wlewa mi się w głowę i w ciało podczas snu bardzo dobrze na mnie wpływa... nie czuję potrzeby jedzenia gdy jestem mocno nią napełniony... jest bardzo subtelna i korzystna dla mnie... już wiem czemu demony nie dają mi spać ;)

WRZESIEŃ 2011
-brak danych

PAŹDZIERNIK 2011
18.10.2011 [65,0 kg]

LISTOPAD 2011
18.10.2011 [65,6 kg]

GRUDZIEŃ 2011
-brak danych

cdn...

Dobry Samarytanin