NASZE DOŚWIADCZENIA

METAMORFOZA UMYSŁU - SPADANIE W PUSTKĘ
 


(Jak kropla spadająca do wielkiego oceanu)
 

Zmiana w umyśle - 02.08.2007

Doznałem wieczorem w porze kolacji jakiegoś dziwnego oczyszczenia umysłu. Zdarza mi się to drugi raz w życiu... pierwszy był 8 dni przed kundalini, a drugi jest dzisiaj. Trwało to od kilkunastu sekund do kilku minut owa metamorfoza. Chciałem myć zęby i patrzyłem się w lustro i to właśnie wtedy następowało jakby wycinanie całkowicie rzeczy o których trzeba myśleć... (ciekawe jest to iż gdy pierwszy raz doznałem metamorfozy która była jak "pstryk i już" to też stałem w tym samym miejscu i patrzyłem się w to samo lustro!) chodź często miałem czysty umysł to jednak to doświadczenie było zupełnie inne. Wcześniej czułem jakbym stał nad przepaścią i nie mogłem rzucić się w nią, w tą nieskończoność (i bardzo się męczyłem już na tej krawędzi), a dzisiaj poczułem się jak spadam w wieczność (to była ta zdecydowana różnica!) ze lecę prosto w dół, że już się nie trzymam krawędzi, lecz szybko spadam! Na dodatek jak jadłem kolacje, a wiele razy jadłem ją świadomie bo od dawna "praktykowałem" czysty umysł to tylko tym razem po tej metamorfozie mogłem jeść "naprawdę", nie spieszyło mi się już nigdzie jakby to jedzenie miało być ostatnią rzeczą jaką zrobię w swoim życiu i nie miałem już do czego iść bo nie było gdzie iść, byłem ja i byłem w TERAZ nie było już PÓŹNIEJ czy WCZEŚNIEJ było tylko TERAZ. Siostra czego nigdy nie robiła zapytała mnie czemu tak powoli jem, a ja stwierdziłem ze jestem taki spokojny i pochłonięty chwilą teraźniejszą i pochłonięty do reszty jedzeniem Jadłem wreszcie w pełni naturalnie nie spiesząc się ani nie połykając ani kęsa w pośpiechu.


"Wspinaczka" i "Spadanie":

Odkryłem ze oczyszczenie umysłu jest jak wspinanie się na bardzo wysoką górę. Gdy się wspinamy (oczyszczamy umysł) sprawia nam to wiele trudu i bólu mentalnego, a gdy po wielu miesiącach czy latach dochodzimy do szczytu okazuje się ze tam jest najgorzej ze nie ma prawie "tlenu"! Dusimy się na tym szczycie do którego tak bardzo dążyliśmy! Jedynym naszym marzeniem już nie jest bycie na szczycie bo już na nim jesteśmy, a rzucenie się w nieskończoność. Gdy odczuwam właśnie owe spadanie w pustkę odczuwam niesamowitą ulgę... jakby z każdym dniem mam do dyspozycji coraz więcej "tlenu" którego mi brakowało na samej górze góry. Spadanie daje niesamowitą wolność, w moim wnętrzu zaczyna coraz mocniej gościć spokój wynikający z kojącego doznania spadania, pustki, pogodzenia się z chwilą teraźniejszą, zaprzestaniem walki...


Sen 02-03.08.2007 (zaliczony egzamin)

Gdy po kolacji poszedłem spać przyśniło mi się ze zdałem jakiś egzamin, który wywoływał dużo stresu u innych osób. Widziałem wiele osób które denerwowały się ze ja już go zaliczyłem a one jeszcze muszą się uczyć i go zaliczać. Byłem bardzo szczęśliwy we śnie z tego faktu ze mam już to z głowy :) Następnie widziałem siebie na kolejnych lekcjach jak uczę się innych rzeczy (kolejne 2-3 sny) wiec jeszcze mam co robić :)


Etapy oczyszczania umysłu i odrywania od ziemi (zanik pragnień itd):


Objaśnienie obrazka:

Im kolor ciemniejszy tym cięższy okres jest odnośnie mentalnej depresji związanej z oczyszczaniem umysłu i odrywania od ziemi (zanikiem pragnień itd). Im jaśniejszy tym jest łatwiej znieść wszelkie mentalne zmiany. Gdy się wspinamy pod górę z początku jest łatwo gdyż nie narzekamy na depresje i podobne stany lecz gdy dochodzimy do szczytu depresja jest nie do wytrzymania oraz pewnego rodzaju totalna umysłowo-mentalna psychoza. Dopiero gdy rzucimy się w nieskończoność odczuwamy upragnioną ulgę która z każdym dniem jest coraz bardziej odczuwalna :)


Z czego wynika ten ból?

Podkreślę iż owa depresja ma mocną przyczynę również w uziemieniu które jest coraz słabsze i słabsze aż wręcz odlatujemy od świata materialnego i kierujemy się ku Bogu, ku wieczności, ku górnym czakrom...To całe wyrywanie "korzeni" które nas mocno trzymają w świecie materialnym jest konieczne, gdyż aby przejść tęczowy most (piątą czakre) musimy pozbyć się naszych starych upodobań, niskich pobudek oraz pragnień. Aby spotkać się z Maryją musimy być wewnętrznie gotowi i czyści...


Ból i depresja związana z energią kundalini:

Dalsze bóle wynikają z energii kundalini która gromadzi się mocno w zaznaczonych punktach na obrazkach i również to powoduje depresje i stany przygnębienia.


(nagromadzenie energii po bokach głowy oraz na wszystkich
punktach wzdłuż głowy które są zaznaczone)


(nagromadzenie energii wzdłuż po obu stronach nosa)


(kłucie w okolicy dużego palca - zaznaczona kropka)


(kłucie w pachwinach)

Kłucie przypomina jakby ktoś wbijał jakaś grubą igle i nie jest to przyjemne odczucie - przeważnie są to pojedynce ukłucia które trwają z 1-2sek i powtarzają się co kilkanaście sekund.

Są jeszcze oczywiście inne bóle, ale napisałem o tych co ostatnio najbardziej mi dokuczają.

Dobry Samarytanin