|

Inicjacja jest przekazem indywidualnych praktyk oraz świętym
sakramentem czy pojednaniem, przymierzem z Najwyższą Istotą. W
każdej duchowej tradycji inicjacje uważane są za coś świętego.
Szkoły Ezoteryczne przekazują te błogosławieństwa głównie w jednym
celu: aby przygotować do receptywnego, intuitywnego odbioru Łaski,
Błogości i Charyzmatu. Ścieżka Łaski, Otrzymywania Daru jest w
istocie ścieżką duchowego wtajemniczenia. Inicjacja jest to
mistyczny sposób w jaki Bóg zaopatruje duszę w Światło i Miłość.

Zmiana, to przekształcenie nas w kierunku bardziej kosmicznym.
Świadomość rozszerza się i doświadczamy więcej Boga. Poprzez kolejne
inicjacje przychodzi też pewna sakramentalizacja, czyli uświęcenie
naszego życia. Świętość oznacza czystość i całościowość, czystość
intencji i ich wyrażanie zaś jest fundamentem drogi duchowej
przemiany.
Inicjacja jako Święte Przymierze rozwija osobisty związek czy
łączność z Hierarchią, z Bogiem. Jest pomocą, aby Twoja łączność ze
Świętymi, Mistrzami i Prorokami Boga była jak najlepsza. Oświecone
istoty tworzą jedno wielkie zgromadzenie. Stopniowo przechodząc
przez kolejne wtajemniczenia, inicjacje, stają się częścią
zanurzonych w Bogu istot. Ścieżka inicjacji to historia o tym, jak
człowiek staje się istotą boską
(anielską).

Tyle na ten temat teorii, teraz omówię zagadnienie inicjacji w
praktycznym zastosowaniu. Jak już niejednokrotnie pisałam, zostałam wychowana w wierze
katolickiej z pełnym poszanowaniem innych religii i dlatego omówię
zagadnienie inicjacji na przykładzie dwóch sakramentów
chrześcijańskiego wtajemniczenia: chrztu czyli inicjacji z wody i
bierzmowania czyli inicjacji z ognia. Wtajemniczenia we wszystkich
religiach mają podobny przebieg, tak więc moje przemyślenia mogą
posłużyć innym osobom do zrozumienia przemiany swojej głębi.
Pierwsze chrześcijańskie wtajemniczenie CHRZEST. Czym jest chrzest,
czy tylko polaniem głowy wodą przy wtórze bezmyślnie wypowiadanego
CREDO. Otóż niejednokrotnie tak jest. Tak pojmowana inicjacja z wody
jest tylko zewnętrznym znakiem widzialnym, który nie przyczynia się
do wzrostu duszy. Podobnie jest z BIERZMOWANIEM. Ilu młodych ludzi
prawidłowo rozumie kierowane do nich przesłanie: przyjmij znamię
daru Ducha św. Ilu z nich przeżywa wewnętrznie tę inicjację z ognia,
która wypala piętno na ich nieśmiertelnej duszy poprzez symboliczne
namaszczenie czoła krzyżmem świętym. I właśnie to mają do siebie
inicjacje zewnętrzne, że z reguły nigdy nie idą w parze z rozwojem
duchowym człowieka. Bo niby skąd mistrz duchowy, biskup, a nawet
papież mają wiedzieć, czy człowiek prawdziwie dojrzał wewnętrznie do
ich przyjęcia. A inicjacja, którą przyjmuje człowiek nieprzebudzony
spirytualnie może wyrządzić więcej szkód niż korzyści.

Ja też przechodziłam inicjacje na planie fizycznym (zewnętrznym).
Wtajemniczenie w wody przyjęli w moim imieniu rodzice, natomiast
wtajemniczenie z ognia przyjęłam jako nastolatka w wieku 14 lat.
Można zadać pytanie co one zmieniły w moim życiu. Praktycznie nic.
Teraz z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że moja wiara była wtedy
powierzchowna, targały mną różne sprzeczne uczucia, strach był moim
nieodzownym towarzyszem. Dopiero poważne zmiany w moim życiu
duchowym wprowadziły inicjacje doświadczone na płaszczyźnie duchowej
( wewnętrznej). W wieku 33 lat dostąpiłam prawdziwego wtajemniczenia
z wody i ognia. W tym okresie towarzyszyły mi sny mandaliczne, które
na zasadzie prospektywnej przyczyniały się do pełnej integracji
mojej duszy. Podczas kilku snów mandalicznych dostąpiłam CHRZTU I
BIERZMOWANIA.
Inicjacja z wody - ważniejsze sny mandaliczne:
"Była godzina 6 rano, pełnia lata, słońce radośnie oświetlało letni
krajobraz. Wyszłam przed dom. Byłam taka dziwnie spokojna, ufna. Z
przyjemnością zanurzyłam bose stopy w uroszonej trawie, która przy
blasku promieni słonecznych wydawała się być pokryta brylantami. W
niedługim czasie z nieba zaczął padać drobny, rzęsisty deszcz, który
obmywał całą moją sylwetkę. Po chwili nad moją głową pojawiła się
wielobarwna tęcza. W sercu poczułam taką niewysłowioną wdzięczność
do Stwórcy, że miałam ochotę ze szczęścia krzyczeć."
"Pewnego poranka, około godz. 8.00 znalazłam się na skrzyżowaniu
drogi bitej, która połączona mostem przecinała z rzekę. Wyszłam
przed budynek z pustym białym saganem, aby zaczerpnąć wody. Już
miałam się nachylić, by zaczerpnąć wody z płynącej niedaleko rzeki.
Wtedy stała się rzecz niesłychana; otóż nieba zaczął padać deszcz,
pomimo iż na niebie nie było żadnej chmurki i w niedługim czasie
pusty sagan napełnił się wodą. Do moich uszu dotarł jakby szept: ty
jesteś tym pustym saganem, a ja go napełnię swoimi łaskami".
"Znajduję się w swoim domu, który gruntownie sprzątałam. Gdy
uznałam, że mieszkanie jest perfekcyjnie czyste, wtedy rozstąpił się
biały sufit i zostałam polana wodą jak na chrzcie św. Odczułam wtedy
taki niezwykły przypływ energii".
Inicjacja z ognia - ważniejsze sny mandaliczne".
"Wyszłam przed dom, gdy zerwał się wiatr, wtedy moim oczom ukazał
się niezwykły widok: otóż zauważyłam płonący duży krzak leszczyny,
który mimo iż płonął nie spalał się wcale. Towarzyszył mi taki błogi
spokój, Nie obawiałam się pożaru".
"Pewnego wieczoru zauważyłam idący od kościoła ogromny żar, który
dotarł do mojego domu. Swoim zasięgiem objął wszystkie ściany.
Zewnętrzna elewacja zaczęła odpadać i segregować się w wymiarowe
paczki. Żar dogłębnie oczyszczał wnętrze, nie spalając i powodując
żadnych oparzeń. Nikt nie potrafił zatrzymać tego procesu, pomimo
usilnych starań. Po pewnym czasie żar zaczął powoli zaczął oddalać
się, aż zniknął za murami kościoła".

Po tych snach wkrótce nawiedził mnie równie ważny sen " Było święto
Matki Boskiej, ja odświętnie ubrana w nieskazitelnie białe szaty (była
to suknia) zostałam wprowadzona do sanktuarium maryjnego, w
którym przy wtórze śpiewu i w blasku świec przyjęłam nowe imię:
Bronisława i rozpoczęłam nowe duchowe życie". Od tego czasu w moim
życiu zaczęły wydarzać się różne niezwykłe rzeczy, otrzymałam wgląd
w prawdy dotąd mi nieznane i tak jest do dzisiaj.
Inicjacji dokonuje wtedy sam Bóg, to On wie najlepiej czy dana osoba
jest gotowa na przyjęcie tajemnic znanych niewielu, czy jest gotowa
przyjąć błogosławieństwo, aby otrzymane prawdy przekazywać innym
mając na uwadze tylko samo dobro. Bóg nie może sobie pozwolić, aby
jego energia wnikająca do wnętrza człowieka była spożytkowana
sprzecznie z jego planami i zamiarami. Inicjacje przeprowadzone
przez samego Boga nie uzależniają i nie ograniczają, bo jak może nas
ograniczyć i uzależnić Źródło, z którego wyszliśmy, do którego
wracamy i którym staniemy się sami u końca czasów.
Maria
(trzy
pierwsze wersety pochodzą stąd:
LINK!)
|