NASZE DOŚWIADCZENIA

DOŚWIADCZENIA W ROKU 2013

Przesypujące się kupki złota

03/04.01.2013 miałem sen w którym widziałem Polskę oraz występujące na niej spore kupki sproszkowanego złota, które przesypywały się poza granice naszego kraju. Po chwili zobaczyłem jakąś postać która spanikowana powiedziała że trzeba to zatrzymać ale miałem wrażenie że tego już się zatrzymać nie dało.


Poza wszechświat...

07.01.2013 o 2:14 miałem ciekawy sen. Znalazłem się w pokoju w którym przebywali jacyś humanoidalni kosmici (było ich z pięciu?, może więcej). Ja siedziałem na kanapie a oni stali na wprost mnie, powiedzieli kilka rzeczy swoim "kosmicznym głosem" (nie pamiętam już co mówili ale wszystko dobrze słyszałem). Po chwili zauważyłem iż jeden z nich (dorosły) siedział koło mnie (z lewej), a drugi (taki mały z ogonem) wpełzał pod moje siedzisko, ja wstałem i poszedłem za kanapę, tak bardziej przy ścianie gdyż nie chciałem być zbyt blisko nich (obca rasa to obca rasa). Nagle ten dorosły który siedział na kanapie doznał "wizji" (chyba ją celowo wywołał) której mogłem doświadczać wraz z nim, lecieliśmy poza wszechświat (wyglądało to jak "zdalne widzenie"), po chwili zobaczyłem jego kraniec, była to jakby mgła, lub coś na kształt podłużnej? chmury, było to koloru białawego, przeleciałem przez "to coś" i "byłem" już (podobno) poza wszechświatem, widziałem tam jasno ciemne kolory, pomarańcz, granat, chyba nie widziałem tam żadnych planet ani gwiazd (w sumie na 100% pewien tego nie jestem, dość krótko to widziałem, może tam i jakaś planeta była... nam się może wydawać iż nie powinno tam być żadnych planet... nie mniej jednak ja mam się skupić na tym co widziałem a nie na ewentualnych "ludzkich" mniemaniach co jest poza wszechświatem ;-)), było tam bardzo spokojnie, jakby wszechświat tam dalej istniał... nie mniej jednak podobno byliśmy już poza... wynika z tego że granica między wszechświatem, a tym co jest dalej jest "płynna". Po chwili "coś złego" zaczęło zakłócać wizję... gdy mi ją przerwało starałem się ponownie do niej wrócić, nie mniej jednak po chwili zobaczyłem złowrogie oczy na czarnym tle mówiące (dobrze to słyszałem) "widzę cię", nie było to powiedziane do mnie ale do tego kosmity który siedział na kanapie i który w tym momencie miał spore problemy aby utrzymać wizję, mówiąc szczerze to lekko się wystraszyłem (po zobaczeniu tych oczu) i sam zacząłem się rozłączać/wybudzać, tak czy siak zdecydowanie interesujący sen. Ogólnie możliwe jest że zakazane jest patrzenie w ten obszar, może są pewni strażnicy którzy rozłączają wszystkich którzy tam zaglądają? - ma to dla mnie sens. Mam taką teorię która może być totalnie błędna ale może nasz "wszechświat" jest czymś na zasadzie galaktyki gdzie jak się wyleci poza nią to oprócz pewnej "strefy granicznej" widać tam dalszą przestrzeń, bardziej pustą, spokojną, aż doleci się do kolejnej galaktyki (wszechświata)... hmm... brzmi interesująco!... więc może żyjemy w "mega-wszechświecie" który składa się ze wszechświatów rozmieszczonych niczym galaktyki w naszym wszechświecie ;-) Zastanawiam się również czy nasz wszechświat nie jest płaski, gdyż ta biaława "mgła" na krańcu wszechświata wydawała się podłużna (ale może źle pamiętam? albo nie ma to większego znaczenia?), w sumie... skoro galaktyki są w kształcie "dysku" to czemu wszechświat miałby wyglądać inaczej? Nie mniej jednak nie znam się zbytnio na tym więc nie wiem czy ma to sens czy też nie ;-) tak sobie jedynie "główkuję" ;-)
 

Srebrny słupek włożony w głowę...

10.01.2013 o 4:58 miałem sen w którym widziałem jakąś postać która znajdowała się u mnie w mieszkaniu, trzymała coś w ręku, miałem wrażenie że to strzykawka ale nie wiem czy tak faktycznie było... po chwili zrobiła kilka kroków (podeszła do mnie?) i zobaczyłem mój czubek głowy, na jej samej górze był pewien ciemny z dwu centymetrowy otwór i po chwili zobaczyłem jak wchodzi tam kilku centymetrowy srebrny pręcik, zanurzył się on w tym otworze do samego końca... nie czułem podczas tego snu żadnego strachu ani niczego podobnego -> ogólnie rzecz ujmując nie uważam aby to była jakaś forma ataku na moją osobę. Dodam jeszcze że przed 19stą czułem w okolicy włożenia ów srebrnego pręcika specyficzne krótko trwające bóle, z pewnością ma to związek z moim snem gdyż nie doświadczam raczej tego typu rzeczy.


Dotknięcie nożem języka

06/07.03.2013 -> O 22:12 idę na fotel spać, a o 3:45 wstaję z powodu snu w którym jakaś postać dotknęła mojego języka nożem (nie jego koniuszka ale tam sporo dalej...), trwało to bardzo krótko ale nie mniej jednak poczułem ten dotyk, był odczuwalny niczym ukłucie igłą lub koniuszkiem ostrza... hmm... co więcej po wstaniu odczuwam w tamtym miejscu pewien bardzo dobrze odczuwalny (nie wiem jak do końca to nazwać) ból? ucisk? coś w tym stylu, a ja na języku nigdy niczego takiego nie odczuwam, więc jest to ewidentnie związane z tym "snem". Po głębszej analizie ów snu i tego co działo się dzisiejszego dnia wydaje mi się iż raczej na pewno nie był to żaden "atak", chodź na tak owy może wyglądać. Dodam jeszcze że nawet przed północą wciąż odczuwam ten "ból" na języku...
 

Efekt spadania

28/29.03.2013 -> O 4:07 miałem sen w którym mój kot wyskoczył przez balkon, ja dałem "susa" za nim aby go złapać (ratować), i tak sobie oboje lecieliśmy w dół (było to bardzo realne), po chwili zostałem wybudzony (wstałem lekko wystraszony ale nie miałem efektu walącego serca). Nie przypominam sobie abym miał w przeszłości kiedykolwiek tego typu doświadczenie. Ciężko mi zinterpretować co to dokładnie było... ale raczej nie chciałbym już więcej tego doświadczyć...


Wbicie igieł w ciało

20/21.04.2013 -> O 22:07 idę na fotel spać, a o 1:45 wstaję z powodu snu w którym otoczyli mnie z każdej strony kosmici? z dzidami? i po chwili poczułem jakby w moje ciało wbiły się z wielu stron jednocześnie "igły" (było to bardzo dobrze odczuwalne ale jako tako żadnych igieł nie widziałem hmm) i po dosłownie "sekundzie" zostałem wybudzony z jednoczesnym wystraszeniem się całą tą sytuacją.

Ostatnio healuje sobie barki (z powodu pewnych kontuzji) i może to co się stało było pewnego rodzaju pomocą "z góry" w ich uzdrowieniu?, może to wbicie "igieł" było przebijaniem jakiś blokad energetycznych? bo barki też zostały "pokłute", a przed zaśnięciem healowałem bark nowym "lepszym" sposobem, może moje modlitwy o uzdrowienie zostały do pewnego stopnia wysłuchane? Czasem coś wygląda jak atak ale nim nie jest, czasem ciężko to rozpoznać, zastanawiam się czy to nie jest tego rodzaju przypadek.


Wpadnięcie energii w głowę

23.04.2013 -> Około 8:15 gdy jeszcze spałem w łóżku wpadła mi w czubek głowy pewna ciepła energia przechodząc przez oba kanały energetyczne znajdujące się w nosie.
 

Wąż i planeta

18.05.2013 miałem sen w którym widziałem jak (z tego co pamiętam) pomarańczowo ognisty wąż owinął się (bodajże dwukrotnie) wokół całej Ziemi (tworząc literę X?). Nasza planeta nie miała kolorów jakie ma w rzeczywistości, była bodajże kolory fioletowawego.


Kalejdoskop przed zamkniętymi oczami

Przed zaśnięciem 27/28.05.2013 trzymałem palec na 3 oku i po chwili przed zamkniętymi oczami zobaczyłem bodajże najpierw czerwony dywan (dość wyraźnie; taki jaki kiedyś miałem w pokoju), a później pewien tunel? a na końcu to co widzi się gdy bawi się kalejdoskopem. Ogólnie wszystko było jeszcze na czarnym tle i trochę niewyraźne (dywan był wyraźny) no ale... samo takie doświadczenie jest dość interesujące.


Krzyż z Jezusem i szmaragdami

17/18.09.2013 miałem sen w którym znalazłem srebrny krzyż z Jezusem na którym na górze był duży czerwonawy szmaragd (lub kamień szmaragdopodobny), a wokół ów szmaragdu były 4 mniejsze szmaragdziki które były słabo przymocowane, starałem się je poprawić ale niestety niektóre z nich odpadły... szukałem ich w trawie... później w śniegu... nie mogłem ich znaleźć...


Strzał w tył głowy

10.10.2013 o 5:00 miałem sen w którym miałem zostać zabity strzałem z pistoletu w głowę. Było pewnego rodzaju odliczanie do końca mojego życia, dostałem księdza, spowiadałem się i ostatecznie położyłem się, odwróciłem wzrok od strzelającego który skierował pistolet w kierunku mojej głowy. Zacząłem się cały trząść i wołać do Boga aby mi pomógł (to przejść)... po chwili dostałem strzał w tył głowy ale właściwie nic nie poczułem... zobaczyłem niewyraźnie tylko jakby "ktoś" rozerwał "gazetę" z tyłu głowy czy coś w ten deseń... i mnie wybudziło. Wydaje mi się że było to jedno z moich poprzednich wcieleń... możliwe że ostatnie lub jedno z ostatnich...


Pół sekundowe przebłyski

W początkowych tygodniach października 2013 czasami gdy zamykałem oczy i dotykałem ich palcami (przez powieki) to na jakieś 0,5 sekundy (lub mniej) pojawiał mi się przed nimi pewien obraz... raz byli to jacyś ludzie... innym razem pojedynczy człowiek... obraz był wyraźny ale trwał bardzo krótko...


Śmierć w samolocie

27.10.2013 około 3:14? (powinna być 4:14 ale zmiana czasu się tutaj odbyła cofając godzinę do tyłu) miałem sen który moim zdaniem ukazywał jedno z moich poprzednich wcieleń - wydaje mi się że akcja działa się nie za czasów naszej cywilizacji. Początkowo byłem na ziemi i obserwowałem niebo... widziałem jak jeden samolot goni drugi. Następnie bodajże ten ścigany samolot spadł lub awaryjnie lądował... podbiegłem do ów samolotu który znajdował się na ziemi... pilot był nieprzytomny... wyciągnąłem go z samolotu... następnie leciałem z nim samolotem i z bodajże dwoma innymi osobami... widziałem na niebie jak jedne samoloty walczyły z innymi... widziałem również samoloty które były technologicznie znacznie bardziej zaawansowane od  tych jakie mamy obecnie... chociaż ci od czarnych projektów może i takie mają... no ale wracając do snu... lecimy samolotem... i chyba w pewnym momencie oberwaliśmy... zabezpieczyłem rzeczy na pokładzie bo trochę straciliśmy stabilność... zająłem swoje miejsce... zaczęliśmy coraz mocniej spadać w dół... ziemia na dole była chyba koloru pomarańczowego... tak czy siak mocno "zaplątałem" ręce do mojego siedzenia, bodajże zamknąłem oczy i przygotowałem się na uderzenie i w tym momencie mnie wybudziło... ale z tego co się domyślam wszyscy zginęlibyśmy. Sen był wyjątkowo długi i miał wszystko co trzeba abym uznał że było to jedno z moich poprzednich wcieleń. PS. przypomniałem sobie coś... gdy się obudziłem to usłyszałem po bodajże jakiejś sekundzie (lub kilku sekundach - nie pamiętam już dokładnie) bardzo głośny huk... tak jakby coś metalowego spadło na podłogę z dużej wysokości. Na początku myślałem że kot coś zrzucił ale nie sądzę aby tak faktycznie było. Ten huk mnie nie wybudził a był mniej więcej wtedy kiedy samolot powinien się rozbić... co więcej gdy usłyszałem ów huk nie wystraszyłem się... miałem wrażenie że pochodzi on z mojej głowy... był na prawdę głośny...
 

Gwiazdy, "Ostatnia Wieczerza" i Ukrzyżowanie

09.11.2013 miałem sen w którym na początku zobaczyłem ładne niebieskie niebo i po chwili z najprawdopodobniej dołu z prawej? strony wleciała na ekran bodajże pięcio? ramienna złota gwiazda (wiedziałem że symbolizowała Jezusa), po chwili przyleciały w "sznureczku" kolejne (lekko mniejsze) złote gwiazdy i otoczyły tą większą tworząc (z tego co pamiętam) niedomknięte koło - po chwili doleciały jeszcze dwie gwiazdki domykające okrąg (flaga Unii Europejskiej jest bardzo podobna do tego co widziałem). Następnie obraz zmienił się na wnętrze jakiegoś "mieszkania" - miałem wrażenie jakby to była "ostatnia wieczerza" - tak czy siak widziałem siedzącego Jezusa oraz 10 apostołów (dwa krzesła były puste). Po chwili weszło do pomieszczenia dwóch brakujących apostołów i usiedli na swoich wolnych miejscach. Następnie z przeciwnej strony (na czarnym tle) ujrzałem 2 stojące postacie. Miałem wrażenie że jedną z nich jestem ja - po chwili jedna z tych? postaci leżała na drewnianym krzyżu i była do niego przybijana - druga postać stała i patrzyła się na to. Koniec snu.


Uderzenie w dywan i huk

10.11.2013 około 2-4 w nocy miałem sen w którym widziałem pewną postać która była na dworze i przygotowała sobie dywan do trzepania... po chwili zamachnęła się i z całej siły uderzyła w niego trzepaczką i dokładnie w tym momencie mnie wybudził ogromny huk... nawet mój kot się obudził i ze strachu uciekł pod łóżko - nie wiem co to tak huknęło ale co najciekawsze ten "sen" wiedział że zaraz coś "huknie" i tylko dlatego go spisuje... jako swego rodzaju ciekawostkę ;-)


Amrita

Ostatnio coraz częściej odczuwam słodycz, która "rozchodzi się" z okolic górnego podniebienia. Z tego co pamiętam kiedyś nigdy czegoś takiego nie doświadczałem (albo nie zwracałem na to zupełnie uwagi), w ostatnich miesiącach raz na jakiś czas się to zdarzało... a w ostatnich tygodniach jeszcze częściej... nie mniej jednak nie jest to jeszcze jakieś pospolite dla mnie doświadczenie no ale... coś się w tej materii zaczyna dziać... i jest to całkiem przyjemne :) (napisane 24.12.2013)


"Widzenia"

27/28.12.2013 gdy się obudziłem widziałem jakąś kobietę w czerwonej koszulce lub sweterku, która miała duże, niebieskie oczy, bardzo wyjątkowe... jakby "wszechświat" się w nich odbijał (mówiąc bardziej "poetycko")... i podleciała do mnie i mnie pocałowała... to spowodowało moje pełne "wybudzenie" (chociaż w pewnym sensie byłem obudzony... w końcu miałem otwarte oczy i dobrze widziałem swój pokój).

28/29.12.2013 w nocy miałem kolejne "widzenie" z otwartymi oczami... widziałem jakąś postać klęczącą i modlącą się obok mojego łóżka, a koło niej był pewien obszar gdzie było brudno... jakby ktoś zostawił ślady po butach... Pewnie trzeba modlitwą coś oczyścić hmm...

LINK! do dalszych doświadczeń w 2014 roku!

Dobry Samarytanin