NASZE DOŚWIADCZENIA

DOŚWIADCZENIA W ROKU 2012
(CZĘŚĆ 4)
LINK! DO CZĘŚCI 3

Złoty pierścień (lub sygnet) o "super" właściwościach

21.11.2012 -> Miałem sen w którym dostałem złoty pierścień (lub sygnet) o "super" właściwościach na palec wskazujący lewej dłoni. Zauważyłem również iż mam już na tej ręce złoty pierścień na palcu środkowym, oraz srebrny pierścionek na kciuku tejże dłoni. Pozostałe dwa palce wydawały się nie mieć nic na sobie, o ile dobrze zauważyłem. Przed tym snem miałem sen iż kończę rok szkolny, miałem jedynie zadbać aby wpisali mi do dziennika bodajże 2-3 oceny.


"Obrazkowy sen"

25.11.2012 (rano) miałem sen gdzie na początku pokazano mi obrazek na którym było bardzo dużo rozkwitniętych kwiatów, następny to kobieta pomalowana na zielono, powiedziałem we śnie że to kolor nadziei, kolejny obrazek to drabina prowadząca na "wyższy" poziom, a ostatnim obrazkiem był sześcian na którym był mniejszy sześcian położony na jego górze na 1/4 jego powierzchni. Jestem pewien, iż ten sen jest znaczący.


Nagłe otworzenie drzwi

01/02.12.2012 - Tej nocy gdy tylko zamykałem oczy doznawałem różnych wizji (w kolorze), moja wyobraźnia? była mocno "nakręcona" - jedna z takich (głębokich) wizji? (piszę głębokich gdyż całkowicie mnie "pochłonęła") była taka iż nagle przed pewną postacią w szybkim tempie otworzyły się sporych rozmiarów drzwi za którymi bodajże był ładny krajobraz (zielona trawa i niebieskie niebo - z tego co zapamiętałem) - cała "sytuacja" bardzo szybko mnie "wybudziła" ale mam bardzo silne wrażenie, że realnie "coś" się otworzyło, prawdopodobnie coś we mnie lub może chodzi tu o jakiś nowy etap w moim życiu? - osobiście miałem po wybudzeniu pewne doznanie na 4 czakrze ale czy to tam się coś "otworzyło" to nie wiem...


Dentystka "przygląda" się moim zębom
(skopiowane z nocnych ataków)

01/02.12.2012 -> O 21:42 idę na fotel spać, a o 1:35 wstaję - pod sam koniec miałem dziwny sen - poszedłem do gabinetu dentystycznego bo martwił mnie mój stan kamienia na zębach, dentystka się mu przyjrzała (widziałem dużą twarz przed sobą, wydaje mi się iż dentystka spodziewała się mojej wizyty). Kamień między zębami odczuwałem "fizycznie", uczucie było jakbym miał reszki jedzenia między zębami, wizualnie wyglądało to jakbym miał tam jakieś szare grudki czy coś w ten deseń. Dentystka wzięła długopis? i naciskała ze sporą siłą tam gdzie był "kamień" (do tego stopnia iż odczuwałem dość dobrze fizyczny ból, nawet po chwili takiego "ciśnięcia" odczuwałem "smak krwi"), ogólnie nacisk szedł przede wszystkim między zęby (w tym między górne jedynki ale nie tylko) - osoba która to robiła nie sprawiała w żadnym aspekcie kogoś kto chce mi zrobić krzywdę. Już po tym "naciskaniu" powiedziałem jej aby uważała bo może mi "wyłamać" zęby z powodu dużej siły jaką w to wkłada. Pod sam koniec zapytała mnie na kiedy mnie zapisać, czy na niedzielę czy na poniedziałek (nie jestem pewien czy dobre dni tygodnia zapamiętałem, w głowie "chodzi" mi jeszcze "czwartek"). Uważam że nie był to atak chodź na samym początku miałem mieszane uczucia co do tego -> Jest teraz 16:50 i chciałem dodać że od rana ewidentnie (fizycznie) czuję pewne doznanie na dziąsłach - trudno jest je opisać ale moim zdaniem na 100% ma to związek z tym co działo się w nocy... na pewno to doznanie jakie teraz czuję nie jest jakimś moim wymysłem, jest na prawdę dobrze odczuwalne.


Spotkanie z Mooji

06.12.2012 około 4 w nocy miałem sen gdzie szedłem z moją siostrą? i spotkałem Moojiego, przywitałem się z Nim (cały czas się do mnie uśmiechał), zapytałem się Go jak dokładnie wymawia się Jego imię ^^, On bodajże odpowiedział, i po chwili uśmiechnięty poszedł swoją drogą (przeszedł na drugą stronę jezdni) - powiedziałem (gdy już poszedł) do siostry że był to jeden z największych mistrzów duchowych... i tak właśnie wyglądało moje spotkanie z Mooji ;-)


"a może czymś popsiukaj"

(skopiowane z nocnych ataków)

08.12.2012 -> O 20:57 idę na fotel spać, a o 22:23 wstaję - o 22:20 wybudziłem się z dziwnego snu - na początku (we śnie) zobaczyłem kogoś (chodziło o mnie) kto uderzył o biurko (poczułem "szarpnięcie" całym ciałem), wyszedłem z ciała (poczułem to dobrze) i usłyszałem w głowie wyraźny głos "a może czymś popsiukaj" (prawdopodobnie podsłuchałem mimowolnie rozmowę dwóch osób które były obok mnie) - po chwili mnie wybudziło i powiem szczerze że byłem lekko zmieszany, nie za bardzo wiedziałem co mam o tym myśleć. Wydaje mi się że te minimum 2 osoby wyciągnęły mnie z ciała, chciały coś zrobić ale mój "sen" został przerwany. Po tym zdarzeniu po pewnej chwili ponownie usnąłem, miałem sen gdzie ktoś na kogoś był zły że wiele raz wbijał w tyłek krowie zastrzyk? i nie był w stanie tego dobrze zrobić (czyżby skrystalizowała mi się pewnego rodzaju "kłótnia" tych osób o to że nie udało im się wykonać planu w pierwszym podejściu?), jakaś postać podeszła do tyłka krowy, podciągnęła jej ogon do góry i w tym momencie mnie wybudziło z dziwnym uczuciem w dolnym odcinku kręgosłupa (mniej więcej wysokość 2 czakry) - na 100% ktoś coś tam zrobił, obstawiam że "wsadził" tam jakąś energie (mogę się mylić ale raczej mam rację - PS. nie widziałem żadnych strzykawek ani niczego podobnego), tylko teraz pytanie, czy te "osoby" które to zrobiły były dobre czy jednak złe - obstawiałbym że dobre z powodu iż była tu "próba" zrobienia tego poprzez wyciąganie mnie z ciała co może świadczyć (patrząc na moje przeszłe doświadczenia) że ktoś chciał uniknąć przeze mnie odczuwania jakiegoś bólu związanego z interwencją - tak czy siak wydaje mi się, że jakby to były złe istoty to bardziej zobaczyłbym to we śnie, w sensie bardziej mój sen stałby się negatywny, zobaczyłbym jakieś "atakujące" mnie strzykawki i tego typu rzeczy... Po obudzeniu się czuję pewien ucisk w dolnym odcinku kręgosłupa - jak wiemy jest to dość ważny obszar... hmm... Na koniec dodam jeszcze, że w przeszłości miałem z 1-2 tego typu bardzo podobne doświadczenia i do dzisiaj uważam iż nie były to ataki więc prawdopodobnie to również atakiem nie było - ale jak zwykle... mogę się mylić... chodź na obecną chwilę nie wydaje mi się abym się mylił ;-)


Podróże w czasie i kichnięcie

12/13.12.2012 -> O 21:54 idę na fotel spać, a o 5:16 wstaję - sen o podróżach w czasie był dość "niezwykły" - była pewna osoba która mogła przyspieszać czas, była w stanie podróżować w przyszłość lub w przeszłość - krajobraz podczas tych podróży się zmieniał, wszystko w pewnym sensie "wirowało" (nie chodzi tutaj o "wirowanie" jako tako ale o pewien "ruch", "zmienność") - tak czy siak nie był to na pewno zwykły sen. W pewnym momencie takiej "podróży" "tajniacy" zaczęli ścigać tą osobę - próbowała ona cofać się w czasie wraz z innymi ludźmi z którymi podróżowała ale tamci ludzie zostali zabici przez tajniaków. Podróżniczka w czasie (to była chyba ona) została złapana, a tajniacy kazali jej odwrócić "jakieś" skutki zmiany czasu, ona to robiła, krajobraz dookoła się zmieniał, a ona sama zaczęła znikać, jej twarz zrobiła się w niektórych miejscach niewidzialna, na środku twarzy coś odczepiała, miałem wrażenie, że nie była ona do końca człowiekiem chodź takową postać początkowo "grała", był to ktoś z "innego układu gwiezdnego" że tak to nazwę - kosmita humanoid. Zauważyłem jak odczepia "sztuczną?" twarz i nowe "kosmiczne" rysy się na niej pojawiają - inne niż u ludzi, po chwili niestety mnie wybudziło - dodam jeszcze, że przed pójściem spać przesłuchałem 10 pierwszych piosenek wingmakers oraz namalowałem w między czasie pewną "kosmiczną" humanoidalną twarz z otwartym 3 okiem itd - hmm... chcąc nie chcąc sen na swój sposób był wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju, a co do kichnięcia to przed samym obudzeniem się miałem sen w którym jadłem pewne danie z innymi ludźmi, część z nich była za mną, i co ciekawe w pewnym momencie usłyszałem głośne kichnięcie z zza siebie i dokładnie w tym samym czasie mnie wybudziło, jestem ciekawy czy tej osobie za mną się po prostu tak głośno kichnęło czy ktoś mnie celowo wybudził z jakiegoś powodu?


Wybuchający ptak i mały dinozaur?

19.12.2012 -> Około 6 rano miałem sen, w którym wybuchł ptak, i ten wybuch był koloru białego, biel wypełniła praktycznie od razu całą przestrzeń przed moimi oczami, po chwili ona znikła i  zobaczyłem (będąc już bardzo mocno świadomy i obudzony) na czarnym ekranie małe kółko w którym był kolorowy obraz, stał tam jakiś mały dinozaur lub ktoś w tym stylu, pomyślałem że jest to negatywne doświadczenie (obecnie [21.12.2012] nie uważam aby było to negatywne doświadczenie ale wtedy tak pomyślałem) i w tym momencie postanowiłem przestrzeń pomiędzy mną a obrazkiem zastawić solidnymi drzwiami z krzyżem i gdy to zrobiłem rozłączyłem się otwierając oczy -> po chwili postanowiłem ponownie zamknąć oczy aby jeszcze raz popatrzeć na ten obrazek, zauważyłem że jest coraz mniejszy i mniejszy, miałem wrażenie jakbym cofał się jakimś tunelem do tyłu, aż w końcu czerń zakryła cały "ten" obrazek. Nie jestem na 100% pewien w którym momencie "stawiałem" te solidne drzwi, czy w tym w którym napisałem czy pod sam koniec, ale wydaje mi się że raczej dobrze to umiejscowiłem w czasie... hmm... ogólnie może nie ma to większego znaczenia dla całej "historii" ale staram się być dokładny ;-)


Teleportacja ze statku na statek

20.12.2012 o 1:36 miałem sen gdzie przede mną ludzie byli teleportowani ze statku na inny statek - siadało się w takim fotelu i siup i było się już w innym miejscu - nasza ekipa miała trafić na "super statek" i tak faktycznie było z pierwszymi osobami (teleporter na tym "super statku" był na prawdę "fajny" [zaobserwowałem go tak jakby "zdalnym widzeniem"] - był to również czarny fotel ale większy i nowocześniejszy, były również na nim pewne pomarańczowe światełka [przyciski?]), nie mniej jednak gdy ja usiadłem na "fotelu" to zostałem przeniesiony na statek zapasowy (gorszy), stało się to z powodu zużycia "baterii" teleportera, (że tak to nazwę) (spytałem się kapitana? [dalej siedząc na fotelu] czy mają zamiar to jakoś naprawić [spoglądałem w między czasie na wykresy "naładowania baterii", a raczej ich rozładowania], i dowiedziałem się że zostanie to naprawione i że nigdy więcej nie będzie trzeba już "ładować" tych "baterii" i nikt już na zapasowy statek nie będzie przenoszony - później dowiedziałem się że taka teleportacja ma coś wspólnego z polem magnetycznym). Samo uczucie teleportacji jest interesujące, po prostu pojawiasz się wraz ze świadomością w innym miejscu i to bardzo szybko, jest też uczucie jakby człowiek po teleportacji stabilizował się około jednej sekundy, ale nie w sensie, że składają się jego atomy do kupy bo one od razu są już złożone w całość ale sądzę że mało kto wstaje od razu po teleportacji, miałem wrażenie, że muszę z sekundę odczekać aż będę mógł wstać, w tej pierwszej sekundzie po teleportacji widziałem również pewne jasne kulki energii z mojej lewej strony, tak bardziej z przodu (coś takiego można zobaczyć w tym filmie: LINK! w 45-49 sekundzie), to musiało mieć jakiś związek z samym procesem teleportacji. Po krótkiej rozmowie z kapitanem statku (ciągle siedząc na teleporterze) wybudziło mnie ale nie mniej jednak ciągle miałem połączenie z tamtym miejscem, chyba jakimś ciałem tam wciąż byłem?, lub "fragmentem świadomości?", tak czy siak byłem w stanie tam powrócić w następnym śnie, ale postanowiłem że nie chce tam wracać, poprosiłem Boga aby odciął ode mnie to połączenie jeżeli jest to zgodne (a może powiedziałem "nie zgodne"?) z Jego wolą ale nic się nie stało, więc po chwili powiedziałem do swoich opiekunów, aby odcięli ode mnie połączenie między mną a tym statkiem jeżeli... i niestety ale nie pamiętam co dokładnie powiedziałem, tak czy siak było to coś innego niż to co powiedziałem do Boga i od razu zostałem odcięty, poczułem to bardzo wyraźnie w mojej głowie, po prostu "wróciłem do siebie" że tak to nazwę - na 100% nie był to żaden atak związany z przenoszeniem mnie gdzieś daleko... zastanawiam się tak w ogólę gdzie ja się szlajam po nocach że mam tego typu sny. Domyślam się że do swoich opiekunów mogłem powiedzieć aby mnie odcięli jeżeli jest to w jakimś sensie dla mnie niebezpieczne ale powiem szczerze, że nie mogę sobie przypomnieć tego co do nich powiedziałem ;/ Tak czy siak gdzieś tam daleko (a może blisko?) istnieją cywilizacja które opanowały teleportację za pomocą technologii... tak na prawdę to nie mam zielonego pojęcia gdzie byłem, w sumie wszyscy wyglądali jak ludzie... ale technologicznie byli bardzo zaawansowani, pomijam już fakt, że przecież nie byłem tam fizycznie więc... może to cywilizacja która podróżuje przez kosmos w innym wymiarze?
 

Wizja tunelu

23/24.12.2012 -> Gdy zamknąłem oczy zobaczyłem przed nimi tunel koloru granatowego?, przez który się przemieszczałem?, w nim znajdowały się jakieś okrągłe?, poruszające się struktury, jakby piłeczki pingpongowe?, ciężko powiedzieć co to dokładnie było... nie jestem pewien o której dokładnie miałem tą wizję (między 22:15 a 2:44).


Wizja ucinania głowy gadowi

28/29.12.2012 -> Między 20:34, a 1:55  (chyba było to około 23:25?) miałem wizję, gdzie zobaczyłem przed oczami pewną postać która złapała? (lub trzymała już w rękach) coś na kształt wężo-smoka i po chwili ucięła mu łeb - gdy to zrobiła poczułem w swoim wnętrzu ewidentną zmianę, przeszły przeze mnie silne wibracje itp, największe efekty czułem w środku i z przodu ciała, szczególnie w okolicach klatki piersiowej i przedniej 3 czakry ale nie tylko... to było ewidentne uczucie... gdy doznawałem tych objawów miałem otwarte oczy, wizja była na tyle silna iż wciąż jej doświadczałem, zastanawiałem się czy zamknąć oczy i "wejść" w nią głębiej czy może jednak zakończyć to doświadczenie, po dobrych kilku sekundach namysłu postanowiłem zobaczyć co wizja ma mi do zaoferowania i zamknąłem oczy, zobaczyłem po chwili czarne (lub mocno zbliżone do tego koloru) kable ze świecącymi niebieskimi końcówkami - te końcówki to były jakby światłowody, były to takie niebieskie punkciki, na tym wizja bodajże się zakończyła ale wiem iż między "wężo-smokiem" a tymi kablami coś jeszcze było (gdy moje oczy były otwarte i gdy zastanawiałem się czy kontynuować oglądanie owej wizji), ale niestety nie pamiętam tego fragmentu... Co ciekawe przed zasypianiem prosiłem moich opiekunów itd aby usunęli z mojego ciała wszystkie chipy oraz negatywne programy jakie zostały mi "zaimplementowane" przez ciemne siły... hmm... PS. to co jest na zdjęciu jest bardzo podobne do tego co widziałem.


To mnie czeka w
roku 2013

30/31.12.2012 (lub nocy następnej ale raczej data poprawna) -> Miałem powiedziane we śnie co mnie czeka w roku 2013, były to tak jakby punkty - niestety po wstaniu od razu je zapomniałem... nie mniej jednak ostatni z tych "punktów" był powtórzony dwukrotnie (jak mniemam celowo abym go zapamiętał) i ten punkt mówił, że jest dla mnie ważna Polska, co jest oczywiście całkowitą prawdą. Sen był na swój sposób wyjątkowy i dlatego postanowiłem, że jednak musi znaleźć się w moich doświadczeniach na stronie - spisuję to 20.10.2015.

LINK! do dalszych doświadczeń w 2013 roku!

Dobry Samarytanin