NASZE DOŚWIADCZENIA

DOŚWIADCZENIA W ROKU 2011
(CZĘŚĆ 1)
LINK! DO CZĘŚCI 2

Ze srebra w złoto...

15.02.2011 -> SEN -> Spacerowałem po czymś na kształt wąskiego krawężnika? ale chwiejnym krokiem. Po chwili cały ten wąski krawężnik zmienił się z koloru szarego w złoty i szedłem po nim bez najmniejszego problemu.


Strzał z monitora?

Jest już 28.02.2011 godzina ~00:50. Siedzę przed komputerem i nagle widzę złotą, małą, bardzo szybko poruszającą się iskierkę która wyleciała z monitora? i leciała w moim kierunku (nie idealnie na wprost) i gdy dolatywała do mnie to zmieniła nagle kierunek tak, jakby ją moja aura? odepchnęła (jakby chroniło mnie jakieś silne pole siłowe? / ochronne?).


Jestem na balkonie...

07.03.2011 -> Śniło mi się, że byłem na balkonie. Na dworze było jasno i ładnie, ale za to w moim pokoju widzianym przez szybę było bardzo ciemno. Nie mniej jednak jestem na tym balkonie i widzę przed sobą Jezusa (niewyraźnie, ale jednak), a na balkonie pojawiły mi się czakry? (miałem wrażenie, że chodzi o czakrę gardła?) i były ułożone na kształt pięciokąta? (jedna czakra na wierzchołek), ale ogólnie sen był trochę zamazany i niewyraźny więc można traktować to trochę z przymrużeniem oka.  Miałem wrażenie, że ten sen jest połączony z "nocnymi atakami"... może to sugerować czemu w moim mieszkaniu było tak ciemno...


Wibrowanie...

Od wczoraj (19.03.2011) lub wcześniej zauważyłem zdecydowanie wzmożone wibrowanie energii w moich nogach oraz trochę w rękach. Co ciekawe wczoraj gdy dotykałem palcem lewej nogi, to czułem ból jakby po oparzeniu? ... spora powierzchnia nogi była właśnie w taki sposób obolała. Dzisiaj wieczorem (20.03.2011) już nie mam tam tej nadwrażliwości, ale za to jest w lewej ręce! ale w sumie zdarzają mi się takowe "doznania"... Ogólnie czuję jakby wszystko tam wibrowało (drgające atomy?)... (jest to dobrze odczuwalne)... mam również wrażenie jakby chodziły po mnie mrówki (szczególnie po dolnym odcinku nóg... a w szczególności po stopach).

Dopisane 28.03.2011 -> Kilka dni później ta "wzmożona wibracja" (po początkowym "tsunami") mocno osłabła... ale nie mniej jednak wciąż jest... tylko po prostu nie aż tak intensywna...

Dopisane 31.03.2011 -> Oczywiście co do "normalnego" "prądu" kundalini to on biega po mnie cały czas tak samo lub nawet mocniej? jak miało to miejsce tuż po wzniesieniu kundalini (a nawet trochę przed [były przecieki energii, przed "oficjalnym" pójściem kundalini przez kręgosłup]) więc tutaj sprawa "prądu" się zbytnio nie zmieniła...

Wracając jeszcze do tej mocniejszej wibracji to np. teraz (16:54) czuję jakby jakieś igiełki były mi wbijane w dłonie i stopy... może owo doznanie zostanie już na dłużej? nigdy nic nie wiadomo... choć nie jest to jakoś specjalnie super przyjemne czy coś, ale można się przyzwyczaić no i skoro jest mi dane, to z pewnością działa na moją korzyść ;)

Dopisane 08.04.2011 -> ewidentnie energia pracuję mocniej niż kiedyś w dłoniach i stopach... w ogóle mój prąd kundalini jest dość silny, ale może to tylko początkowa faza? i będzie jeszcze silniejszy?... ciekawe jak to będzie wyglądać za kilka lat... aż strach się bać ;))))

Dopisane 26.04.2011 -> Od tygodnia czy więcej? czuję coraz mocnie jak przede wszystkim moje ręce (ale nie tylko) promieniują jakby jakimś silnym magnetyzmem... w ogóle mam wrażenie, że cała moja energetyka idzie na wyższy poziom...


Coraz czystszy umysł

Od jakiegoś czasu obserwuję, że mój umysł staje się coraz bardziej czysty i pogrążony w chwili teraźniejszej. Uczucie jest przyjemne.. pewnego rodzaju pustka wypełnia twoją głowę, ciało i całą dostępną przestrzeń. Czasem myśli w ogóle się nie pojawiają... a czasem są i znikają gdzieś w niebycie... myśli swobodnie przelatują i poddają się oku obserwatora, który nie ocenia ich, ani ich nie komentuje... mam wrażenie jakbym stapiał się z "praistnieniem"... w czymś co było od zawsze i będzie zawsze... w czymś co nie ulega zmianie... to trochę tak jakby palcem dotknąć idealnej powierzchni wody... takiej pradawnej i świętej... czujesz lekkie zimno na palcu... ale zarazem uczucie dotknięcia czegoś wykraczającego poza nasze zrozumienie... Takie doświadczenie napełnia człowieka ogromnym spokojem... (napisane 24.03.2011)


Zimny nos

Od dość dawna odczuwam od czasu do czasu zimno po bokach nosa w górnej jego części. Ogólnie mam w tym miejscu od wielu lat uczucie ucisku (nagromadzona energia?), oraz od czasu do czasu uczucie jakby była tam jakaś "woda" i przeważnie gdy czuję tę wodę to jednocześnie odczuwam i ten chłód... (odczuwalny przy dotknięciu palcami) (napisane 27.03.2011)


Miedziana bransoletka
(Sny - 31.03.2011)

Podniosłem zwinięty wiele razy drut miedziany z trawy i włożyłem go sobie na bodajże lewą rękę... później gdzieś biegałem, bo brałem udział w jakimś wyścigu czy czymś takim... ogólnie zakręcony sen i nie pamiętam go zbyt dobrze, ale utkwił mi w głowie ten fragment... moim zdaniem znaczący...

Tornado

Byłem na dworze gdzie było sporo ludzi... i nagle zaczęło tworzyć się tornado... poruszało się powoli, ale czuć było jego moc... kierowało się w kierunku ludzi, którzy uciekali, ale niektórzy nie mogli się ruszyć i zostali przez nie wciągnięci... Następnie zauważyłem, że tornado idzie w moim kierunku (co jakiś czas tworzyło się nowe tornado)... chciałem uciec od miejsca gdzie owo tornado zmierzało, ale poruszanie sprawiało mi duży trud więc zostałem tam gdzie byłem. Chwyciłem się mocno drzewa i czekałem na to co ma nastąpić. Przeszło przeze mnie kilka tornad. Niektóre tylko częściowo mnie zahaczyły, a inne praktycznie całe przeze mnie przeszły. Ogólnie nic mi nie zrobiły... czułem pewien wiatr i ciąg od tornada... Tak czy siak bardzo dziwny i oryginalny sen... Myślę, że w jakimś stopniu znaczący... Moim zdaniem na 100% nie były to nocne ataki. Czyżby chodziło o jakieś niebezpieczeństwo, które grozi ludziom?


Pulsowanie głowy...

Mini wstęp: kilka dni temu miałem takie silne ukłucie przez lewą? stronę szyi (wzdłuż)... może to być ważne więc o tym wspominam... i chyba po tym zaczęło mi się to pulsowanie? ale pewien nie jestem! (napisane 17.04.2011)

14:04:2011 -> Od około 2? dni zacząłem odczuwać jakby tętno z tyłu głowy (mniej więcej zaznaczyłem te punkty kolorem czerwonym na obrazku). Nie przypominam sobie, abym miał to doświadczenie wcześniej... to chyba coś nowego... Zresztą jest całkiem przyjemne... Nie dzieje się to cały czas, ale populsuje trochę i później jakiś czas jest spokój... później za jakiś czas znowu kilka takich "uderzeń serca"... bo podobno to doświadczenie i tak jest nazywane...

17.04.2011 [00:50] -> coś zaczyna mi i z boku głowy pulsować hmmm robi się coraz ciekawiej... (nie dawałem już obrazka).

Godzina: 21:05 -> Pulsuje mi jeszcze w tych miejscach... coś czuję, że zaraz cała głowa mi zacznie pulsować hehe ;)))

24.04.2011 -> wciąż mam owo pulsowanie z tyłu głowy... w różnych miejscach... nawet nad uszami bywa... tak czy siak tyczy się to przede wszystkim tyłu głowy, ale nie tylko punktów, które zaznaczyłem na obrazkach... Owo pulsowanie nie występuje obecnie 24/h na dobę... tylko po prostu się w pewnym momencie włącza i tak sobie pulsuje z różną intensywnością... przez jakiś bliżej nieokreślony czas... ale nie jest to jakieś niemiłe czy coś... w sumie nawet fajne... wreszcie jakiś nowy objaw ;)


Patrzenie się w słońce

Od kilku dni zacząłem intensywniej patrzeć się rano (~7:00-8:00) w słońce... przeważnie robię to od 5-15min do nawet godziny... bardzo różnie z tym bywa. Ogólnie polecam tę metodę.


Uaktywnianie 3-go oka?


(18.05.2011 - wizja przy healingu z Wiesią)

"Słońce" było zrobione ze światła... Jego promienie falowały jakby na wietrze... Na środku było oko które się otworzyło i patrzyło na mnie. Po chwili patrzenia się na ową wizję wystraszyłem się i otworzyłem oczy... następnie dość szybko zamknąłem oczy ponownie i znowu zobaczyłem tą samą wizję z otwierającym się i patrzącym na mnie okiem... i również się tej wizji wystraszyłem... a to było tylko moje 3 oko, które mi się przyglądało...


(28.05.2011 - wizja przy zamkniętych oczach / tło wizji było czarne)

Tę wizję widziałem tylko przez chwilkę, gdyż szybko po jej ujrzeniu otworzyłem oczy... To duże koło (chodziło o czakrę 3 oka?) mogło być mniejsze... nie pamiętam dokładnie... Te małe kółka były wypełnione złotym światłem... były to takie ruchome, świetliste mandale... były bardzo ładne... szkoda, że nie przyjrzałem się im dłużej...

Ogólnie rzecz ujmując jakoś wcześniej nie dostawałem takowych wizji i w ogólę ostatnio czuję pewne zmiany w moim mózgu, większa czystości itd... chyba coś zaczyna się dziać ;)


Krótka podróż przez wszechświat?

29.05.2011 (około 4:50? rano / siedziałem przed komputerem) na chwilę chyba mnie wyłączyło? (a może nie?) i zobaczyłem na całym ekranie jak leciałem przez 1-2 sekundy przez wszechświat i po upływie tego czasu byłem już w "swoim ciele"? hmmm...
 

Dźwięk trąbki?
(lub czegoś trąbko podobnego)

Na początku chciałem wspomnieć o tym, że ostatnio bardzo łatwo wpadam w "sen". Właściwie wystarczy, że np. położę się na chwilkę na łóżku, zamknę oczy i już zaczynam mieć "wizje", "sny" i to po kilku, kilkunastu sekundach! i dzisiaj o 9:20 miałem taki "flash" (krótka wizja) gdzie widziałem grającą trąbkę (żółta? złota?) która na dodatek wydawała z siebie głośny dźwięk! który przeszywał całe moje ciało... dziwne jak na "wizję (senną)". Normalnie nie słyszy się żadnych dźwięków przy tego typu "rzeczach", a tu proszę... ciekawe doświadczenie... Po obudzeniu się czułem się jakby lekko "przemieniony" tym dźwiękiem... ale chyba tak w pozytywnym sensie?
(napisane 07.06.2010)


Mentalny healing

Leżałem sobie na łóżku i moje myśli kierowały się w kierunku mentalnego oczyszczania negatywnych energii za pomocą kryształu... opiszę jeden z takich healingów -> okiem wyobraźni zobaczyłem jakby swoją klatkę piersiową (zrobioną z białej energii)... a w okolicy 4 czakry zobaczyłem (bardziej z lewej strony) jakby pas czarnej energii. Wziąłem (fizycznie) do ręki kryształ górski i mając zamknięte oczy mentalnie przykładałem kryształ górski do tej czarnej energii i ona od razu znikała w miejscu styknięcia się z kryształem (robiłem nim małe fizyczne ruchy w powietrzu, ale nie były one skierowane w kierunku czakry, gdyż to healing mentalny więc nie było takiej potrzeby... to działa na zasadzie, że gdy swędzi Cię w środku głowy to mentalnie drapiesz się tam palcem... skupiasz się jednocześnie na fizycznym palcu i na punkcie który Cię swędzi... musi być to połączenie). Z łatwością zebrałem wszystkie negatywne energie jakie tam były i odłożyłem kamień do solanki (na minimum 3 godziny). Ogólnie bardzo dobrze się czułem robiąc taki healing... powiem, że "czuję to".
(napisane 07.06.2011)


Kłucie w 4 czakrze...

Od kilku tygodni czuję co jakiś czas jakby cieniutki pręt przebijał w jednym czasie przednią i tylnią czakrę serca. Nie jest to jakoś specjalnie bolesne, ale do super przyjemnych też to nie należy. Trwa to przeważnie kilka-kilkanaście sekund... i często powtarza się po chwili ponownie... i tak np. kilka razy... różnie z tym bywa...  Czasem bywa ukłucie tylko z przedniej lub z tylniej strony... (napisane 13.06.2011)


Omdlenia na 4 czakrze

Od jakiegoś czasu doświadczam raz na jakiś czas (raczej rzadko) omdleń na 4 czakrze. Trwa to maksymalnie kilka sekund (1-3?) i jest lekko nieprzyjemne. Nie wiem jak dokładnie opisać to doświadczenie, ale jakby czakrze nagle się słabo robiło. Jakby jakaś energia tam weszła (nie jest to atak) i po prostu czakra jakby dostała pewnego "zawirowania" i stąd takie doświadczenie "omdlenia". Co ciekawe podczas spisywania tego doświadczenia poczułem coś podobnego w głowie... ale znacznie krócej (0,5sek?) niż dzieje się to na 4 czakrze. (napisane 14.06.2011)


Wyłączanie świadomości, stan pustki, omdlenia czakry

Od kilku miesięcy mam coraz silniejsze "wyłączania" mnie i przenoszenia w "pustkę".

Na początku wyglądało to tak, że na sekundę? (lub mniej) traciłem świadomość (np. gdy siedziałem ma krześle). Głowa przy tym doświadczeniu leciała mi do tyłu i tak się działo np. kilka razy pod rząd w krótkich odstępach czasowych.

Następnie po pewnym czasie doświadczenie się pogłębiło i doświadczałem już nawet kilku-kilkunastosekundowych wyłączeń (przy krótszych wyłączeniach głowa leciała do tyłu, a przy dłuższych do przodu - chyba w zdecydowanej większości przypadków tak było). Gdy mnie wyłączało na więcej niż kilka sekund czasem dostawałem krótkich wizji, które bardzo ciężko było zapamiętać. Przeważnie, gdy powracałem z tej pustki to nic nie pamiętałem. Gdy dostawałem wizji (ale nie tylko?) moje oczy leciały do góry (jest to związane z wizualizacją). Na dodatek "tam" nie płynie czas więc jak się wraca (niezależnie od tego ile się tam było) ma się wrażenie, że było się tam tylko "jedną sekundę".

Obecnie (14.06.2011), gdy mój organizm zacznie mnie wyłączać, a ja będę leżeć to może mnie "wyciąć" nawet na kilka godzin i gdy powrócę będę miał wrażenie, że nie minęło więcej niż "kilka sekund". Po prostu w tym stanie nie odczuwa się czasu. Mam wrażenie przebywania w jakimś praistnieniu... gdzieś gdzie jestem bezpieczny i co ciekawe w tym stanie nie mam ataków. Ogólnie bardzo lubię tam przebywać. Zauważyłem również, że gdy śpię i jestem w tym "stanie pustki" to nalewana jest mi do głowy? i całego ciała? jakaś "dobra" dla mnie energia. Czuję ją bardzo dobrze po wstaniu i mój umysł bardzo mocno się wycisza, gdy ona jest we mnie wlana. Nie wiem czy nalewana ona jest również wtedy, gdy "śpię" normalnie, czy tylko gdy wejdę w ten "wyższy wymiar"? (napisane 14.06.2011)

22.08.2011 -> Dzisiaj doświadczałem bardzo wyraźnie omdlenia na 4 czakrze i czubku głowy (samo to "omdlenie" / "utrata świadomości" trwa mniej więcej sekundę). Przypomnę w tym miejscu, że 4 czakra jest połączona z 7. Ogólnie ma się wrażenie jakby energia spadała z nieba, a następnie uderzała w 7 czakrę (czubek głowy), po uderzeniu od razu traci się świadomość (do pewnego stopnia) i czuć "omdlenie" (trwa to około sekundy), a następnie czuję jak energia przechodzi kanałem do 4 czakry i w niej powoduje kolejne omdlenie (uderzenie) -> to się dzieje bardzo szybko i ma się wrażenie praktycznie jednoczesnego wybuchu na 4 i 7 czakrze. Czasem bardzo dobrze czuć przejście tej energii przez kanał. Ma to też pewien związek z otwieraniem i zamykaniem oczu. Mam wrażenie, że jak ta energia chce przelecieć przez kanał (łączący 7 czakrę z 4) to muszę zamknąć i otworzyć oczy (nawet na bardzo krótko - często właśnie dzieje się to podczas utraty świadomości) i gdy to zrobię to energia przepływa przez kanał i leci do 4 czakry gdzie następuje jej omdlenie.


Sen z królem i zamkiem

Sen z 23.06.2011 - miałem królowi pomóc w ujawnieniu negatywnych dla niego osób (tak w dużym skrócie). Była też jakaś walka na kryształy górskie? Następnie widziałem siebie jak gnam samochodem do zamku. Gdy już tam byłem to przed schodami (prowadzącymi do króla???) był z metrowy kryształ górski (leżał). Zacząłem wchodzić na schody... widziałem przed sobą dwie służące, które też szły w górę... nagle pojawił się negatywny człowiek, który kazał wszystkim być za nim i musieliśmy cofnąć się, aby on mógł przejść przodem. Gdy był przed nami zaczęliśmy iść na przód po schodach w górę.


Wizja mojego nowego kota

Niestety nie pamiętam dokładnie, kiedy miałem owo doświadczenie ale było najprawdopodobniej około 20-28.06.2011 (ew. lekko wcześniej)... tak czy siak samo doświadczenie wyglądało tak: leżałem sobie z otwartymi oczami na łóżku i patrzyłem przed siebie (jakiś czas wcześniej umarł mój kotek ale nie będę o tym pisać bo to smutna historia) i nagle zobaczyłem jakieś 30 cm przed sobą kolorowy niewielki ekran i nastąpiło pewne "zakręcenie" jak w automatach w kasynach... były tam różne zwierzęta... ale ciężko było je dostrzec bo obracanie było szybkie... gdy zwolniło zobaczyłem jakiegoś dorosłego białego psa, który przekręcił się po chwili na małego może 2 miesięcznego kotka... wiedziałem, że to jest kot jakiego będę miał w przyszłości... opowiedziałem wszystko mamie, powiedziałem jej jakiego dokładnie kota musimy szukać i co ciekawe na samym początku lipca moja mama pojechała na taki "targ zwierząt" i zadzwoniła do mnie (ja spałem wtedy) i powiedziała, że znalazła takiego kota jakiego jej opisywałem i abym przyjechał... jak dojechałem i spojrzałem na tego kota to powiedziałem "to ten" i go adoptowaliśmy :) (napisane 20.05.2015)

cdn...

Dobry Samarytanin