NASZE DOŚWIADCZENIA

DOŚWIADCZENIA 2007/2008
(CZĘŚĆ 1)
LINK! DO CZĘŚCI 2

 

W tych ośmiu częściach zawarłem najważniejsze doświadczenia związane z wzniesieniem "tajemniczej energii" z ostatnich dwóch lat (2007/2008) (ale nie wszystkie!). Pojawią się tutaj również sny i wizje których doświadczyłem. Nie ma tu wielu snów, które można by uznać za ważne i znaczące. Skupiłem się na opisaniu symboli które pokazywały się w snach i które uznałem za bardziej znaczące od innych. Starałem się nie pisać o doświadczeniach, o których już pisałem wcześniej (ale czasem się one powtarzają). Jeszcze raz podkreślam że nie jest to całość mojej drogi, a zaledwie mały wycinek tych dwóch lat, który ma za zadanie jedynie zarysować innym pojęcie jak ten proces mniej więcej wygląda od "kuchni" ;-)

Pierwszą część można by zatytułować: "Dalsze objawy po wzniesieniu "tajemniczej energii" - okres od około 01.01.2007 do 18.04.2007".

W tekście poniżej są pominięte niektóre objawy i wydarzenia, ponieważ nie chce o wszystkim na razie pisać.

Daty podana w tym tekście (część 1) nie koniecznie świadczą o tym, iż dane doświadczenie zaczęło się danego dnia - po prostu tego dnia napisałem o tym.



-13.1.2007
(Odczucia - oddech)

Mój oddech się zmienia; coraz częściej świadomie oddycham co powoduje u mnie duszenie się bo nie jestem przyzwyczajony do świadomego oddychania. Często ziewam jakbym był nie dotleniony. Często świadomie oddycham i nagle zapominam o oddychaniu i brak mi tchu i musze brać szybko wdech.
 

(Odczucia - szyja)

Jest to nowe odczucie... Gdy prąd przeze mnie płynie (energia) czuje jakby po obu bokach szyi (blisko żuchwy) jednocześnie był jakiś ucisk lub lekki ból. Nie wiem co to jest, ale to coś nowego.
 

(Odczucia - 3 czakra)

Czuje od jakiegoś czasu już jakby ktoś mi wlewał kwas do 3 czakry i jakby on się rozprzestrzeniał na wysokości powyżej pępka do mostka. Czasem też wyżej pali jakby kwas wypalał mnie od środka.


-16.1.2006
(Odczucia - wypukłości na czaszce)

W miejscach gdzie energia wychodzi powstają często takie jakby bolące gulki  które jak się dotknie to powodują ból.


(Odczucia - nadgarstki)

Ostatnio jak energia przepływa przez ręce to bolą mnie oba nadgarstki. Energia chyba rozwija lub uaktywnia te ośrodki do lepszego działania.


-24.1.2007
(Umysł)

Coraz częściej doznaje uczucia błogości z faktu przebywania w chwili teraźniejszej. Czuje się jakbym miał wodę w umyśle, jakby ocean tam był i jak przechylam głowę to on się przelewa. Taka czysta tafla oceanu nie wzruszona. Gdy pojawiają się myśli pojawiają się fale i piękna tafla wody się burzy. Czuje się jakby woda wypełniała moją całą głowę a szczególnie okolice mózgu. Mam często uczucie płynięcia jak ryba w wodzie tak płynnie. Czasem zatracam się w chwili obecnej i trwam w nieskończoności totalnie skupiony na chwili obecnej (jest to stan w którym nie próbuje oczyścić umysłu w jakiś konkretny sposób on po prostu sam staje się pusty z fakty iż nie ma już o czym myśleć i aktywność myślenia ustaje). Z umysłu płynie przyjemna błogość jakby "morski zapach oceanu" jest wyczuwalny. Gdy mam pusty umysł (brak myśli) to czuje się jakby cały świat się burzył wokół mnie, jakby wszystko się waliło a mi się zaczyna kręcić w głowie, jakbym nie był przyzwyczajony do płynięcia przez chwile teraźniejszą niczym ryba w wodzie. Mam też wrażenie jakbym poruszał się z ogromną prędkością do przodu lub w jakimkolwiek kierunku, jakbym leciał w kierunku np. Ziemi i gnał przez Ziemską atmosferę niczym meteor chodź wciąż siedzę nieruchomo na np krześle. Mam też uczucie jakby z mojej głowy wypadały różnego rodzaju myślokształty lub myśli, jakby na zewnątrz wypadały i znikały. Jakby wszystkie brudy zostawały wydalone na zewnątrz i unicestwione.


-30.1.2007
(stan psychiczny)

Mam wiele x tak że nie mogę wytrzymać sam ze sobą. Myśli szaleją a ja je ciągle obserwuje i zaczynam wariować jakby stan psychicznie obłąkanego człowieka, który próbuje wejść we własną samotność. Czasami siedzę w samotności i wariuje z nudów bo już nie ma nic co mógłbym zrobić bo nic nie daje mi radości ani satysfakcji. Skupiam się na Bogu i tak trwam w wewnętrznym cierpieniu. Często jest to cierpienie psychiczne jak i fizyczne (zmiany w głowie; różnego rodzaju energie uaktywniają nowe meridiany itd. itp). Ból egzystencjalny się pojawia i pustka wewnętrzna. Zanik pragnień i brak sensu w robieniu czegokolwiek. Wszystko sprawia psychiczne cierpienie i ból. Niemoc wytrzymania samemu ze sobą. Ucieczka przed sobą. Chęć zagłuszenia własnej samotności. Chęć wejścia w kontakt sam na sam z Bogiem i aby już nic więcej nie istniało i aby było już tylko to aby tak się zjednoczyć i zagłębić w tym doznaniu aby nie istniało nic więcej.


-około 6.2.2007
(ręce i przedramiona)

Czuje jakby chłód w rękach i przedramionach, jakby były wychłodzone. Mam to uczucie od czasu do czasu i trwa przez kilka godzin. Jakbym był tam zimny, ale zarazem jakbym miał tam wodę, jakby w przedramionach znajdowało się coś płynnego.


(okolice 3 oka)

Czuje co jakiś czas, co kilka dni jakby ciepło wchodziło z lewej strony w 3 oko. Takie ciepło jakby się rozlewało, jest to połączone z lekką wibracją i mrowieniem (okolice prawej brwi). Czuje też jakby energia zaczęła płynąć w okolicy lewej brwi jakąś ścieżką lub meridianą.


-około 16.4.2007

Od kilku dobrych tygodni czuje od czasu do czasu ból na samym czubku głowy - prawdopodobnie wynika z łączenia się energii męskiej i żeńskiej w jedno - ying & yang.

Następuje dalsze domykanie się? trójkąta spirytualnego w głowie (3 oko, czubek głowy, medulla oblongata).

Odczuwam też ból z tyłu głowy nie daleko czubka głowy - na środku oraz po bokach z obu stron.

Z przodu głowy czuje jakby łuki w okolicy linii włosów. Czuje się trochę jakbym miał hełm na sobie lub jakąś czapkę, która mnie uwiera jakby dookoła głowy (powiązane jest to prawdopodobnie z 7 czakrą).

Odczuwam również pewnego rodzaju zamulenie energetyczne (nagromadzenie się dużej ilości energii co powoduje złe samopoczucie lub depresje). Najczęściej występuje w okolicy 3 oka, nosa i szyi jak również po bokach głowy oraz na szczycie czaszki. (Nagromadzenie energii zaznaczyłem różowym kolorem)

Patrząc z boku wygląda to mniej więcej tak.


(Osoby święte)

Dwa razy miałem tak, że jak się obudziłem i otworzyłem oczy widziałem postać przy moim łóżku jakby przezroczystą (coś w rodzaju hologramu) - prawdopodobnie była to Maryja. Też zdarzało mi się iż widziałem obrazy Maryi na ścianach normalnie z otwartymi oczami jakby świat duchowy przenikał świat materialny.


-18.4.2007
(Zmysły i koncentracja)

Czuje również jak moje zmysłu są wyostrzone już od dłuższego czasu. Gdy np. oglądam TV (chodź powoli już w ogóle przestaje się interesować co w tym pudle się dzieje hehe) jestem bardzo dobrze skoncentrowany przez cały czas, jestem też bardzo dobrze świadomy tego co się dzieje wokół mnie. Czuje idealnie jak non stop obserwuje swoje myśli (taki nawyk mi się już wyrobił). Przez mój umysł przepływają myśli a ja je odruchowo obserwuje. Jest to dość ciekawe doświadczenie gdyż wcześniej byłem często rozkojarzony jak coś robiłem, a teraz jest jakby nadzwyczajny rodzaj koncentracji bardzo ostrej.

(Odczucia w ręce)

Odczuwam również co jakiś czas ból tam gdzie jest zgięcie ręki w łokciu od wewnętrznej strony. Czuje to na razie tylko w prawej ręce - jest tam jakaś czakra która prawdopodobnie się uaktywnia do życia :)


(Wycinanie myśli)

Co jakiś czas doświadczam też wycinania myśli np. myślę o czymś i nagle jakby coś wycinało mi wszystkie myśli i jestem w stanie pustki i zupełnie nie mogę o niczym pomyśleć bo w umyśle nie występuje żadna myśl. To doświadczenie zdarza się co jakiś czas i mam je już od kilku dobrych miesięcy.


(Wizje z otwartymi oczami)

Zdarzało mi się też doświadczyć wizji z otwartymi oczami np że normalnie funkcjonowałem i nagle przed oczami ujrzałem całe zdarzenie i gdy "wizja" się kończyła to zaraz widziałem identyczną scena w realnym świecie (wizja jest tak jakby się widziało normalnie fizycznymi oczami, ale jest się jakby w innym wymiarze albo w innym stanie świadomości - trudno to opisać dokładnie). W skrócie to widziałem to co ma się zaraz zdarzyć i tak się działo - widziałem też coś odnośnie przyszłości - wizja z otwartymi oczami w czasie normalnego funkcjonowania - więc raz jest odnośnie przyszłości bliskiej a raz dalekiej.


(Gwoździe w stopach?)

Czasem też czuje (ale to bardzo rzadko) jakby coś przeszywało moje stopy na wylot - bardziej lewą.


(Mniej snów symbolicznych, i ciężkie powieki)

Mam dużo mniej snów symbolicznych. Czasami mam tak że chce się obudzić, ale moje powieki są tak strasznie ciężkie że automatycznie wręcz wbrew mej woli się zamykają i nie pozwalają mi wstać nawet przez kilka kolejnych godzin chodź jestem świadom tego co się dzieje wokół mnie. Miałem też nowy rodzaj śnienia jakby w innym wymiarze - ciężkie do opisania - połączenie wyjścia z ciała z kontrolowanym snem i symboliką.


(Kwas w szyi)

Doświadczam też od jakiegoś już czasu jakby kwas był mi transportowany przez szyje. Jakby ktoś tam wypalał kwasem jakieś nie potrzebne "rzeczy" - w okolicy "jabłka Adama" i ogólnie przełyku.


(Prąd w ciele)

Cały czas czuje ciepło wewnątrz siebie jak przepływa razem z energią (prądem który powoduje gęsią skórkę na ciele). Jest to wciąż męczące, a nawet bardziej niż na początku. Odnoszę wrażenie, że płynie we mnie coraz silniejszy prąd. Często czuje się jakbym wyczuwał swoją aurę - jeszcze jej nie widzę, ale ją czuje zmysłami tak jakby. Mam często wrażenie jakbym świecił od wewnątrz na zewnątrz.


-22.4.2007
(Świat astralny kontem oka)

Kilka razy zdarzyło się że kontem oka widziałem różnego rodzaju istoty astralne (normalnie z otwartymi oczami) (były to różnego rodzaju owady itd. itp).


(Widzenie w ciemnościach)

Miałem takie doświadczenie jeden raz gdy leżałem na łóżku z zamkniętymi oczami. W pokoju było bardzo ciemno. Nagle gdy miałem zamknięte oczy zobaczyłem swój pokój jakby przez noktowizor. Wszystko było jasne szczególnie przedmioty. W pokoju dalej panowała ciemność, ale ona była dość mocno rozjaśniona. Obraz był jakby lekko pixelowaty.


(Dziwne rany na ciele)

Przez pewien okres czasu zdarzały mi się nie wyjaśnione cięcia na ciele. Raz małe a raz całkiem spore. Cięcia były w wielu miejscach, a skaleczenie na pewno nie było możliwe.


(Widzenie na odległość)

Kiedyś chyba przed obudzeniem się widziałem jakby ekran przed oczami który przesuwał się po moim mieszkaniu w miejsce o którym pomyślałem.


(Wewnętrzny słuch)

Kiedyś gdy spałem słyszałem jakby głos, który do mnie mówił - było to bardzo realne. Rozlegał się on zewsząd jakby nie było dokładnego miejsca z którego dobiega. Były pewne zakłócenia na linii jakby mój wewnętrzny słuch nie był jeszcze dostrojony.

cdn...

Dobry Samarytanin