NASZE DOŚWIADCZENIA

DALSZE OBJAWY KUNDALINI
 

(Pominąłem niektóre objawy i wydarzenia,
ponieważ nie chce o wszystkim na razie pisać)

(Data podana w tym tekście nie koniecznie świadczy o tym iż dane
doświadczenie zaczęło się danego dnia - po prostu tego dnia napisałem o tym).


-13.1.2007
(Odczucia - oddech)

Mój oddech się zmienia; coraz częściej świadomie oddycham co powoduje u mnie duszenie się bo nie jestem przyzwyczajony do świadomego oddychania. Często ziewam jakbym był nie dotleniony. Często świadomie oddycham i nagle zapominam o oddychaniu i brak mi tchu i musze brać szybko wdech.
 

(Odczucia - szyja)

Jest to nowe odczucie... Gdy prąd przeze mnie płynie (energia) czuje jakby po obu bokach szyi (blisko żuchwy) jednoczenie był jakiś ucisk lub lekki ból. Nie wiem co to jest ale to cos nowego.
 

(Odczucia - 3 czakra)

Czuje od jakiegoś czasu już jakby ktoś mi wlewał kwas do 3 czakry i jakby on się rozprzestrzeniał na wysokości powyżej pępka do mostka. Czasem tez wyżej pali jakby kwas wypalał mnie od środka.


-16.1.2006
(Odczucia - wypukłości na czaszce)

W miejscach gdzie energia wychodzi powstają często takie jakby bolące gulki  które jak się dotknie to powodują ból.


(Odczucia - nadgarstki)

Ostatnio jak energia przepływa przez ręce to bolą mnie oba nadgarstki. Energia chyba rozwija lub uaktywnia te ośrodki do lepszego działania.


-24.1.2007
(Umysł)

Coraz częściej doznaje uczucia błogości z faktu przebywania w chwili teraźniejszej. Czuje się jakbym miał wodę w umyśle, jakby ocean tam był i jak przechylam głowę to on się przelewa. Taka czysta tafla oceanu nie wzruszona. Gdy pojawiają się myśli pojawiają się fale i piękna tafla wody się burzy. Czuje się jakby woda wypełniała moją całą głowę a szczególnie okolice mózgu. Mam często uczucie płynięcia jak ryba w wodzie tak płynnie. Czasem zatracam się w chwili obecnej i trwam w nieskończoności totalnie skupiony na chwili obecnej (jest to stan w którym nie próbuje oczyścić umysłu w jakiś konkretny sposób on po prostu sam staje się pusty z fakty iż nie ma już o czym myśleć i aktywność myślenia ustaje). Z umysłu płynie przyjemna błogość jakby "morski zapach oceanu" jest wyczuwalny. Gdy mam pusty umysł (brak myśli) to czuje się jakby cały świat się burzył wokół mnie, jakby wszystko się waliło a mi się zaczyna kręcić w głowie, jakbym nie był przyzwyczajony do płynięcia przez chwile teraźniejszą niczym ryba w wodzie. Mam tez wrażenie jakbym poruszał się z ogromną prędkością do przodu lub w jakimkolwiek kierunku jakbym leciał w kierunku np Ziemi i gnał przez Ziemską atmosferę niczym meteor chodź wciąż siedzę nieruchomo na np krześle. Mam tez uczucie jakby z mojej głowy wypadały różnego rodzaju myślokształty lub myśli jakby na zewnątrz wypadały i znikały. Jakby wszystkie brudy zostawały wydalone na zew i unicestwione.


-30.1.2007
(stan psychiczny)

Mam wiele x tak ze nie mogę wytrzymać sam ze sobą. Myśli szaleją a ja je ciągle obserwuje i zaczynam wariować jakby stan psychicznie obłąkanego człowieka który próbuje wejść we własną samotność. Czasami siedzę w samotności i wariuje z nudów
bo już nie ma nic co mógłbym zrobić bo nic nie daje mi radości ani satysfakcji. Skupiam
się na Bogu i tak trwam w wewnętrznym cierpieniu. Często jest to cierpienie psychiczne
jak i fizyczne (zmiany w głowie; różnego rodzaju energie uaktywniają nowe meridiany itd itp). Ból egzystencjalny się pojawia i pustka wew. Zanik pragnień i brak sensu w robieniu czegokolwiek. Wszystko sprawia psychiczne cierpienie i ból. Nie moc wytrzymania samego ze sobą. Ucieczka przed sobą. Chęć zagłuszenia własnej samotności. Chęć wejścia w kontakt sam na sam z Bogiem i aby już nic więcej nie istniało i aby było już tylko to aby tak się zjednoczyć i zagłębić w tym doznaniu aby nie istniało nic więcej.


-około 6.2.2007
(ręce i przedramiona)

Czuje jakby chłód w rękach i przedramionach jakby były wychłodzone. Mam to uczucie od czasu do czasu i trwa przez kilka godzin. Jakbym był tam zimny ale zarazem jakbym miał tam wodę cos płynnego w przedramionach to tez jakby pływało.


(okolice 3 oka)

Czuje co jakiś czas co kilka dni jakby ciepło wchodziło z lewej strony w 3 oko. Takie ciepło jakby się rozlewało tam połączone z lekką wibracją i mrowieniem (okolice prawej brwi). Czuje tez jakby energia zaczęła płynąć w okolice lewej brwi jakąś ścieżka lub meridiana.


-około 16.4.2007

Od kilku dobrych tygodni czuje od czasu do czasu ból na samym czubku głowy - prawdopodobnie wynika z łączenia się energii męskiej i żeńskiej w jedno - ying & yang.

Następuje dalsze domykanie się? trójkąta spirytualnego w głowie (3 oko, czubek głowy, medulla oblongata).

Odczuwam też ból z tyłu głowy nie daleko czubka głowy - na środku oraz po bokach z obu stron. 

Z przodu głowy czuje jakby łuki w okolicy linii włosów. Czuje się trochę jakbym miał hełm na sobie lub jakąś czapkę która mnie uwiera jakby dookoła głowy (powiązane jest to prawdopodobnie z 7 czakrą)

Odczuwam również pewnego rodzaju zamulenie energetyczne (nagromadzenie się dużej ilości energii co powoduje złe samopoczucie lub depresje). Najczęściej występuje w okolicy 3 oka, nosa i szyi jak również po bokach głowy oraz na szczycie czaszki. (Nagromadzenie energii zaznaczyłem różowym kolorem)

Patrząc z boku wygląda to mniej więcej tak.


(Osoby święte)

2x miałem tak że jak się obudziłem i otworzyłem oczy widziałem postać przy moim łóżku jakby przezroczystą (coś w rodzaju hologramu) - prawdopodobnie była to Maryja. Też zdarzało mi się iż widziałem obrazy Maryji na ścianach normalnie z otwartymi oczami jakby świat duchowy przenikał świat materialny.


-18.4.2007
(Zmysły i koncentracja)

Czuje również jak moje zmysłu są wyostrzone już od dłuższego czasu. Gdy np oglądam TV (chodź powoli już w ogóle przestaje się interesować co w tym pudle się dzieje hehe) jestem bardzo dobrze skoncentrowany przez cały czas, jestem też bardzo dobrze świadomy tego co się dzieje wokół mnie. Czuje idealnie jak non stop obserwuje swoje myśli (taki nawyk mi się już wyrobił). Przez mój umysł przepływają myśli a ja je odruchowo obserwuje. Jest to dość ciekawe doświadczenie gdyż wcześniej byłem rozkojarzony często jak cos robiłem, a teraz jest jakby nadzwyczajny rodzaj koncentracji bardzo ostrej.

(Odczucia w ręce)

Odczuwam również co jakiś czas ból tam gdzie jest zgięcie ręki w łokciu od wewnętrznej strony. Czuje to na razie tylko w prawej ręce - jest tam jakaś czakra która prawdopodobnie się uaktywnia do życia :)


(Wycinanie myśli)

Co jakiś czas doświadczam tez wycinania myśli np myślę o czymś i nagle jakby cos wycinało mi wszystkie myśli i jestem w stanie pustki i zupełnie nie mogę o niczym pomyśleć bo w umyśle nie występuje żadna myśl. To doświadczenie zdarza się co jakiś czas i mam je już od kilku dobrych miesięcy.


(Wizje z otwartymi oczami)

Zdarzało mi się też doświadczyć wizji z otwartymi oczami np że normalnie funkcjonowałem i nagle przed oczami ujrzałem całe zdarzenie i gdy "wizja" się kończyła to zaraz widziałem identyczną scena w realnym świecie (wizja jest tak jakby się widziało normalnie fizycznymi oczami ale jest się jakby w innym wymiarze albo w innym stanie świadomości - trudno to opisać dokładnie). W skrócie to widziałem to co ma się zaraz zdarzyć i tak się działo - widziałem też coś odnośnie przyszłości - wizja z otwartymi oczami w czasie normalnego funkcjonowania - więc raz jest odnośnie przyszłości bliskiej a raz dalekiej.


(Gwoździe w stopach?)

Czasem tez czuje ale to bardzo rzadko jakby coś przeszywało moje stopy na wylot - bardziej lewą.


(Mniej snów symbolicznych, i ciężkie powieki)

Mam dużo mniej snów symbolicznych. Czasami mam tak ze chce się obudzić ale moje powieki są tak strasznie ciężkie ze automatycznie wręcz wbrew mej woli się zamykają i nie pozwalają mi wstać nawet przez kilka kolejnych godzin chodź jestem świadom tego co się dzieje wokół mnie. Miąłem tez nowy rodzaj śnienia jakby w innym wymiarze - ciężkie do opisania - połączenie wyjścia z ciała z kontrolowanym snem i symboliką.


(Kwas w szyi)

Doświadczam też od jakiegoś już czasu jakby kwas był mi transportowany przez szyje. Jakby ktoś tam wypalał kwasem jakieś nie potrzebne "rzeczy" - w okolicy "jabłka Adama" i ogólnie przełyku.


(Prąd w ciele)

Cały czas czuje ciepło wewnątrz siebie jak przepływa razem z energią (prądem który powoduje gęsią skórkę na ciele). Jest to wciąż męczące, a nawet bardziej niż na początku. Odnoszę wrażenie że płynie we mnie coraz silniejszy prąd. Często czuje się jakbym wyczuwał swoją aurę - jeszcze jej nie widzę ale ją czuje zmysłami tak jakby. Mam często wrażenie jakbym świecił od wewnątrz na zewnątrz.


-22.4.2007
(Świat astralny kontem oka)

Kilka razy zdarzyło się ze kontem oka widziałem różnego rodzaju istoty astralne (normalnie z otwartymi oczami) (były to różnego rodzaju owady itd itp).


(Widzenie w ciemnościach)

Miałem takie doświadczenie jeden raz gdy leżałem na łóżku z zamkniętymi oczami. W pokoju było bardzo ciemno. Nagle gdy miąłem zamknięte oczy zobaczyłem swój pokój jakby przez noktowizor. Wszystko było jasne szczególnie przedmioty. W pokoju dalej panowała ciemność ale ona była dość mocno rozjaśniona. Obraz był jakby lekko pixelowaty.


(Dziwne rany na ciele)

Przez pewien okres czasu zdarzały mi się nie wyjaśnione cięcia na ciele. Raz małe a raz całkiem spore. Cięcia były w wielu miejscach, a skaleczenie na pewno nie było możliwe. Po długim czasie dowiedziałem się ze prawdopodobnie są to rany które zostały mi zadane w poprzednich wcieleniach które wyłażą, gdy oczyszczam się wewnętrznie (z poprzednich wcieleń).

Dodane 15.05.2010 -> a może jednak te rany spowodowane były atakami ciemnych mocy? wydaje mi się że jest to bliższe prawdy?


(Widzenie na odległość)

Kiedyś chyba przed obudzeniem się widziałem jakby ekran przed oczami który przesuwał się po moim mieszkaniu w miejsce o którym pomyślałem.


(Wewnętrzny słuch)

Kiedyś gdy spałem słyszałem jakby głos który do mnie mówił - było to bardzo realne. Rozlegał się on zewsząd jakby nie było dokładnego miejsca z którego dobiega. Były pewne zakłócenia na linii jakby mój wewnętrzny słuch nie był jeszcze dostrojony.


Dobry Samarytanin