|

W świętej jedności trwając zapraszamy zastęp Świętych Sług -
Opiekunów naszych.
A nade wszystko otwieramy umysły i serca nasze na jedność
z Chrystusem - Bogiem w nas.
Oczyma duszy czyniąc znak krzyża św. w Imię Ojca i Syna i Ducha Św.
rozprzestrzeniamy miłość, uczucie pokoju, jedności i falą ufności
zespalamy na ten czas czułą jedność,
podejmując strumień Miłości, Mądrości i Mocy,
wypływający z hojności Serca Bożego.
Każdy z nas w Sercu Boga tworzy bezbłędną, czułą jedność z Nim -
Chrystusem - Bogiem w nas.
Każdy z nas w umiłowaniu Boga trwa, jako Jam Jest Bóg we mnie.
Daję Ci, Stwórco, siebie w niewinności dziecka
okazując moją miłość czystą, bezpylną, rdzenną.
W tym świętym zespoleniu trwając przedstawiam Ci zapotrzebowania.

Ojcze, nadszedł już czas przemiany serc.
Pomóż nam wejść na jasny trakt.
Wypowiedz "Pragnę ", niech każdy z nas dźwigając krzyż - rozpozna
go.
Pomóż nam dostrzec w bracie i siostrze dalekie stany i
teraźniejszość,
rozbudzić jasne widzenie faktów i Twoją miłość i miłosierdzie.
Pomóż nam w tym, prosimy Cię.
Idąc tym traktem spełniamy siebie i odbieramy odbicia swe
w postawach naszych braci i sióstr, mężów i żon,
w postawach synów, córek i wnuków.
W nich uwidaczniasz nam naszą przeszłość,
byśmy, analizując, przejęli styl przebaczania sobie i im.
Pomóż nam w tym słowem "Pragnę".
Proszę Cię, Ojcze, pomóż mi, pomóż bratu mojemu, synowi, córce,
pomóż siostrze, mężowi, żonie, pomóż starcom i dzieciom.
Pomóż całej rodzinie ludzkiej.
Ojcze, proszę, pomóż nam.
Pomóż rozsunąć kotarę napomnień, wzgardy i łez.
Pomóż zbudować pomost, na, który by wszedł Duch Pojednania.
Pomóż nam, Ojcze, ton duszy wznieść.
Jeśli Ci miła jest moja pieśń, wysłuchaj jej z całą uwagą.
Pragnę dobra nie tylko w tym ułamku zdarzeń,
pragnę Cię prosić o Wielość, choć ukazuję ogródek mój.
Podlewaj, proszę, rośliny w nim, pomóż mi w tym,
a stanę się studnią modlitw nie wysychających.
Ze Źródła Twego czerpać wciąż będę,
a na ołtarzu zapalać świece.
Ojcze, powracam w umiłowanie Ciebie w każdym ludzkim sercu,
a zwłaszcza w tych, których na drodze postawiłeś mi.
Pomóż im i mnie, proszę Cię.
Oblicze swe w Lustro Twojej Duszy przemieniam.
Dałeś mi poznać, ich także skłoń do rozpoznania,
iż są poddani próbom, podaj im dłoń,
do Źródła sprowadź, Rzeczywistość ukaż.
Proszę, pogódź syna z ojcem, córkę z matką,
męża z żoną, synową z teściową. Pogódź ich.
Lustrzane odbicia w nich nie są winą.
Ich role względem siebie umacnia Czas
ku wzniesieniu się w pełnię miłości i szczęścia.
Daj im doznać rozpoznania o wyroku
ich na siebie i o miłosierdziu Twym.
Przeszli Cykl, są dokładnie tym, czym
Bóg ich pragnie mieć.
Są dziećmi w świętej rodzinie Jego.
Nie ma win, jest tylko przekształcanie zła w dobro.
Oby serca rozpoznały prawdę, iż poddane
nieposłuszeństwu w miłosierdzie Twe zdążają.
Daj nam skosztować ożywczych soków
wzrastania w Tobie.
Czyn, mowa, myśl - ciałem się stanie.
Ojcze, zanim ten fakt obejmie Ziemię,
proszę Cię, tchnij rozpoznanie, nadzieję i miłosierną miłość.
Ojcze, spełniamy zadanie.
W Świętą Twą Przestrzeń zawezwij nas.
Ojcze, Ojcze nasz.

Weronika B.
|