|

Roztrzaskane pola lustra duszy
przywołaj intencją: "Sklejam
roztrzaskane pola lustra duszy". Nazwij je po
imieniu: lęk, trwoga, złość, gniew, pokusa, wszelkie zło,
które przyczyniło się do powstania choćby rysy na
zwierciadle duszy Twej.
Odnów je, wypoleruj, przywołaj odpryski. Nikt kto winien
choćby włos - nie odnajdzie Pełni Światła. Proces łatwy.
Chciej przebłagać Ojca - Matkę, narysować swe zwierciadło
Słowem Prawdy. Wejdź w ten proces. Stań się lustrem z
odbijanym w sobie słońcem Świętej Mocy.
Przeproś, przywołaj Początek - kiedy dusza w Słońcu Boskości
jaśniała. Wyzwól miłość słowami: W imię Ojca i Syna i Ducha
Świętego, stanowiąc Jedność podjąłem cel. W Jedności trwając
wzrastałem. Na czole Bóg wyznaczył Imię i zesłał w
poszukiwaniu dróg powrotu. Na drodze, którą porównać można
do bezdroży, dusza moja, doświadczała zwodzeń, podejmowałem
je tracąc blask pierwotny.
Jestem u Wrót, Tu stawia mi Bóg pytania: Gdzie są twoje
pełne blasku wdzięki? Gdzie pozostał mocny czas
postanowienia? Gdzie melodia uwielbienia? Gdzie twój urok
jedności ze Stwórcą twym?
Dusza zawstydzona błaga:
"Ojcze,
przebacz mi".
Podejdź do zdroju, ze Źródła pij. Nie
sącz i łapczywością też nie napełniaj się. Stań w pionie.
Ukaż swą twarz, wypowiedz:
"Kocham Cię, Stwórco" - i zamknij przeszłości
drzwi.
Żyj teraźniejszością, jakbyś spod pióra słowem się stał -
czysty, bez zmazy, Bogiem się stał. Rozpoznaj . Twoje:
"Zgubiłem się, Ojcze, podaj
mi dłoń" - wypoleruje twe lustro, staniesz się
Światłością z Światłości.
Ojcze, wygładzam całą moją przeszłość. Przebacz mi, długo
szukałem Cię, odnalazłem i, oto stronę wierzchnią odwracam.
Zewnętrzne skrywam w Tobie, aby osiągnąć cel. Staję się
nowym bogactwem mej duszy. Staję się Tobą w Tobie - Jam Jest
Jezus Chrystus. Oto w Chrystusie rozpoznaję Krzyż
Odkupienia. Moja czuła jedność wszystko zmienia, ustawia
prom - przepływam przez toń jednocząc się z Umiłowanym -
Bogiem we mnie, Tym, Który dał mi czas rozpoznania: Jestem
Tobą w Tobie.
Amen

12.10.2008r.
Weronika B.
|