MIECZ PRAWDY

WAŻNIEJSZE JEST BYCIE CZŁOWIEKIEM

Faktem jest,
nie jestem politykiem ani żadnym kapłanem...
jedynie co pragnę, to być człowiekiem w całej jego barwie...
i nie jest dla mnie ważne jak ty się klasyfikujesz jako człowiek...
czy jesteś Chrześcijaninem czy Muzułmaninem, może wyznajesz Krishnę...
a może tylko zwykłym smakoszem życia, który bada wszystkie jego smaki...

ważne jakie są twoje pragnienia służenia ludziom,
jaka jest twoja troska o nich...
a może masz ciągle zamknięte oczy na humanitaryzm
i liczy się tylko twoje "ja"...

jeśli tak, to musisz się zgodzić na twoje pełzanie po ziemi...
chociaż masz o sobie wielkie mniemanie,
chociaż czujesz wielki impuls do wzlotu...
egoizm zbyt dużo waży...

twoje "ja" to dzisiejszy sukces
... i jutrzejsza porażka
... dzisiejsza radość i jutrzejszy poślizg na twojej własnej drodze,
chociaż ta twoja droga wydawała się taka gładka i przyjemna
i twój dzisiejszy wysiłek szlag trafił... i jesteś straceńcem...

kochasz święta Bożego Narodzenia, Wielkanocy...
żarliwie modlisz się w kościele, wypełniasz wszystkie jego obrządki,
ale Boga to ty w sercu nie masz i twoje święto utopione jest w mroku...
bo nie ma w tobie boskich zasad, prawd prostoty…
misji kochania ludzi... pokaż światu i Bogu
jak służysz człowiekowi, pokaż swoim czynem...
nie tylko modlitwą w murach kościoła...

i różnią nas nasze poglądy...
i większość twojej urojonej mądrości...
szczycisz się swoim wykształceniem,
ale cóż ci z tego jak nie jesteś ze szkoły Boga...
nie pełnisz tej służby prawdziwie humanitarnej...
i brak ci szacunku dla innych istnień...

możesz świętować tylko wtedy,
kiedy jesteś użyteczny dla drugiego człowieka...
i możesz świętować każdego dnia...
ale nie w wyścigach utrzymania w swoich garściach słabszych,
nie niszczenia życia ludzkiego w prawach do przymusowego "leczenia"
i eksperymentowania na naszych niemowlętach,
chociaż tak bardzo bronisz życia jeszcze nienarodzonego...

i jak świętować Boże Narodzenie,
kiedy życie naszych dzieci jest w niebezpieczeństwie,
przecie to w dzieciach jest najwięcej boskości...
jak tu świętować Wielkanoc,
bestialską śmierć ukrzyżowania sprawiedliwego człowieka,
kiedy na świecie każdego dnia szaleje eutanazja...
i kto przyciska jej spust?
Wielka rasa, która rządzi nami... i naszymi kościołami,
modeluje świat według swojego uważania...
i nawet przy tych Wielkich Świętach zapomina,
że to życie ludzkie jest ŚWIĘTE...

jak patrzeć na tą cywilizację, która produkuje nasze wadliwe dzieci...
i jaka będzie ta następna, która już puka w nasze drzwi...
i jakże my ludzie w tej kwestii różnimy się między sobą
nie tylko wyobraźnią i odwagą?

Różnimy się słuchem i wzrokiem...
różnimy się językiem...
jedni widzą zbyt dużo i zdzierżyć nie mogą
i ich język nie zna pokory...

innych głuchota i ślepota jest wielka,
nie widzą niesprawiedliwości,
która nas wszystkich pożera...
i dają sobą manipulować do woli...

i wylał się na mnie strumień gorącego powietrza...
i przyszła dziwna świadomość...
i jakaś dziwna tajemnica przemówiła do mnie swoim językiem...
i wiele rzeczy zostało mi objawione...

a to żywe słowo obudziło duszę moją...
nadało jej światła, radości, nadziei...
uwolniło od tego świata głuchoty i ślepoty...
i wyszłam z czterech kątów... i wzięłam pióro do ręki...
popatrzyłam na świat nowym wzrokiem,
przyświeca mi nowa myśl...
dostałam nowe klucze do swoich zamkniętych zmysłów...
i przypłynęła do mnie nowa miłość, zaświeciło w twarz ciepłe słońce...
wskazuje mi nowy kierunek, wygrać ten niewidoczny cel,
który jest już widoczny na horyzoncie...

ale nie można siedzieć w kącie z założonymi rękami
i tylko użalać się nad sobą...
znajdź tą głębię, która da ci w ciemności nadzieję,
przyniesie miłość i wolną duszę...
wyjdź z ciemności i bezruchu,
rozkrusz ten mur, który cię otoczył...

noc zawsze ucieka przed słońcem...
i zwiększa się twoja moc...
i masz lepszy słuch i wzrok...
wiedz, gubernatorem Wszechświata jest Jedyny Bóg,
który jest bardzo blisko nas wszystkich,
czy ty jesteś Chrześcijaninem, czy Judejczykiem...
a może tylko wolnym obywatelem tego świata,
wobec Boga wszyscy jesteśmy sobie równi...

cokolwiek jesteś, jesteś bożym błogosławieństwem,
tym cudem życia na świecie...
tylko pokonaj swoją głuchotę i ślepotę...
zaoferuj światu swoje człowieczeństwo,
a twoje imię będzie wieczne.

Namaste

10 Apr. 2017
Vancouver

WIESŁAWA