MIECZ PRAWDY

MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI 2012

Marsz Niepodległości 2012 - Mała zapowiedź

11 listopada obchodzimy Święto Niepodległości nie tylko w Polsce, świętujemy je również w Kanadzie. Już długo przed tym terminem Kanadyjczycy przypominają nam ten dzień nosząc na swoich kołnierzach czerwone maki, na pamiątkę rozlanej krwi w obronie naszej wolności.

W jednym i drugim kraju odbywa się pochód w barwach biało-czerwonych, biorą w nich udział całe rodziny ... i dobry to zwyczaj, i powinien stać się powszechny, jako triumf radości i nastania pokoju nad ciężkim okresem walk, wojen; nasza latorośl może spokojnie żyć, tylko w atmosferze pokoju i wolności.

I jak wygląda ta wolność kiedy w takim dniu jak Święto Niepodległości używa się siły, prowokacji, czyni się zamęt i chaos ... i nie ma winnych, i ciągle padają te same pytania - kto zawinił? Kto zniszczył spokój tego dnia? A może ciągle są to ci sami... ?

Nie można zagrać "Pieśni Wolności" przy pomocy przemocy, terroru i kłamstwa!

Bądźmy sercem i duchem z tymi, którzy przeszli ulicami miast z czystą intencją, z modlitwą, oddali hołd tym co walczyli za naszą niepodległość ... i za tych co cały czas bronią praw życia, wolności, szczęścia, pokoju, nie pozwólmy zniszczyć do końca naszej Ziemi!

"Szli krzycząc: Polska, Polska.
Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,
spojrzał na te krzyczące i zapytał: Jaka?

... Polsko, lecz ciebie błyskotkami łudzą,
Pawiem narodów byłaś i papugą
A teraz jesteś służącą cudzą."

(Juliusz Słowacki)

Marsz Niepodległości 2012


Po marszu w mediach pojawiły się kontrowersyjne wypowiedzi:
(dobrze jest podchodzić do nich z pewnym dystansem aż się sprawa całkowicie nie wyjaśni)


Robert Winnicki o Prowokacji Policji na Marszu Niepodległości 2012

Jan Pospieszalski "TO BYŁA POLICYJNA PROWOKACJA!"

Niektórzy policjanci nie mieli zamiaru zająć się rozrabiającymi, zamaskowanymi prowokatorami wszczynającymi "zamieszki".

Kto prowokował Policję i dlaczego pozostał bezkarny?

Źródło: http://www.radiownet.pl/

"Uczestnik Marszu Niepodległości próbuje przekonać policjantów, żeby wylegitymowali ludzi w kominiarkach, którzy weszli w tłum i sprowokowali zamieszki. Prowokatorzy rzucali racami i kostką brukową wyrwaną z jezdni."