MIECZ PRAWDY

DLACZEGO NASZ ŚWIAT GINIE?
(CZĘŚĆ 2)
LINK! DO CZĘŚCI 1

Niszczycielska globalna burza niszczy wszystkie naturalne elementy życia. Jeszcze nigdy na świecie nie mieliśmy takiego zniszczenia, w każdym elemencie życia: w ziemi, powietrzu, pożywieniu, i w ciałach istot żywych.

Sama natura nie łamie swoich praw, łamie je tylko człowiek i bezlitośnie gwałci przyrodę, która jest nieskończenie zjednoczona z Bogiem.

Nasze ludzkie nieszczęścia: ból, cierpienie i wszystkie upokorzenia wynikają z zakłócenia natury, nasza dusza jest osaczona i ma stłumiony prawdziwy naturalny instynkt i to nie Bóg nas karze, tylko człowiek robi zamach na samego siebie. Strzela sobie samobója, sam sobie wstrzykuje trucizny.

Już dawno temu wielki ojciec medycyny Hipokrates powiedział:

„Człowiek, który jest nieobeznany z astrologią zasługuje raczej na miano błazna aniżeli lekarza.”

Do późnych lat w XVII wieku praktyki astrologii były ściśle związane z medycyną. Lekarze podążali za naukami Hipokratesa określając diagnostykę medyczną przez mapę urodzenia.

Istota żywa – osoba natury, jak wynika z jej wykresu urodzenia reaguje mocniej na niektóre choroby, które wynikają z zakłóceń czterech elementów (zwanych przez Hipokratesa - „humorów”). Hipokrates wierzył, że człowiek składa się z czterech elementów: ognia, ziemi, powietrza, wody. Jeśli w ciele występuje zakłócenie równowagi tych czterech elementów pojawia się choroba. Leczył je przez zastosowanie przeciwieństwa. Drugim lekarzem, który proponował korzystanie z wiedzy astrologii w leczeniu chorób był Klaudiusz Galean (130 r p.n.e.). Uważał, że księżyc i jego zależność do innych planet ma wpływ na ludzkie zdrowie. On także opierał swoją medyczną teorię na czterech elementach i tak leczono ludzi do XVII wieku, dopóki Paracelsus nie zaczął krytykować swoich poprzedników, wielkich autorytetów medycznych.

Hipokrates najprawdopodobniej był uczniem Herodikusa ze Świątyni Marzeń na wyspie Kos, greckiego lekarza z V w. p.n.e. To on już leczył za pomocą dobrej diety i masaży ciała przy użyciu korzystnych ziół i olejków. Jego teorie są uznawane za podstawy medycyny sportowej. Uczył czym jest gimnastyka i zalecał swoim pacjentom długie spacery.

Hipokrates obserwował ciało ludzkie i kojarzył różne części ciała z planetami i dwunastoma znakami horoskopu, stąd rozpoznawał choroby, lęki i podkreślał studentom , że kto nie rozumie związku planet z ludzkim ciałem, ten jest głupi. Poza tym planety mają wpływ na wiele roślin i ta znajomość jest wykorzystywana jako kodyfikacja właściwości roślin do tworzenia ziołowych mieszanek stosowanych na różne dolegliwości.

Ciało ludzkie i znaki horoskopu

1. Baran – głowa, twarz, mózg, oczy
2. Byk – gardło, szyja, tarczyca, drogi oddechowe
3. Bliźnięta – ramiona, płuca, ręce, układ nerwowy
4. Rak - klatka piersiowa, piersi, żołądek, przewód pokarmowy
5. Lew – serce, klatka piersiowa, kręgosłup, górne części pleców
6. Panna – układ pokarmowy, jelita, śledziona, układ nerwowy
7. Waga – nerki, skóra, lędźwie, pośladki
8. Skorpion - układ rozrodczy, narządy płciowe, jelita, układ wydalniczy.
9. Strzelec - biodra, wątroba, nerw kulszowy
10. Koziorożec – kolana, stawy, układ kostny,
11. Wodnik - kostki, łydki, układ krążenia,
12. Ryby – palce, układ limfatyczny, tkanka tłuszczowa

Terapeutyczne podejście Hipokratesa było oparte na mocy uzdrawiającej natury. Według tej doktryny ciało zawiera w sobie siłę, aby się ponownie zregenerować. Hipokrates wierzył w odpoczynek i unieruchomienie jako główny element wyzdrowienia, które ma kapitalne znaczenie w leczeniu wszystkich chorób. Ogólnie biorąc terapia Hipokratesa była bardzo miła dla pacjentów, z którymi jego studenci obchodzili się łagodnie, utrzymywali ich w czystości i sterylności (stosowano tylko czystą wodę i czyste wino do przemywania ran). Hipokrates był niechętny do podawania leków, które były nieznane i mogły źle wpłynąć na chorego. Prowadził dokumentację chorego, z której mogli korzystać inni lekarze. Zalecał kontrolować puls, wygląd skóry, gorączkę, ból, ruch, mocz, kał i inne wydzieliny ciała. Potrafił za pomocą pulsu powiedzieć, czy pacjent mówił prawdę czy kłamał.

Hipokrates do leczenia wykorzystywał naturalne źródła, np.: owoce cytrusowe kiedy w organizmie występował nadmiar śluzu. Wiedział, że spożywanie właściwego pokarmu może ożywić chorego, tak jak i może doprowadzić nawet do śmierci w przypadku niewłaściwej diety.

Podobnie określił kryzysy choroby, tutaj obserwował związek planet. Każdy człowiek ma pewne fizyczne cechy. Istnieją jeszcze inne rzeczy, które u każdego są charakterystyczne, jednym słowem każdy ma swoje znaki i słabsze czy mocniejsze punkty. Również ruch i położenie planet nie jest obojętne na życie człowieka.

Według Hipokratesa, jedzenie, picie, sen, ruch, a nawet miłość cielesna, wszystko powinno być z umiarem, a wtedy ciało samo znajdzie równowagę. Nauki Hipokratesa nic nie straciły na czasie, to przyroda jest lekarzem, tam znajdujemy zioła, powietrze, wodę, glebę o wyjątkowych właściwościach; zażywamy kąpieli, stosujemy gimnastykę, która usuwa z ciała toksyny i nie ważne jak to się nazywa: tai-chi, hatha-yoga, asany ... uczymy się prawidłowo oddychać, odżywiać, stosujemy ruch, gimnastykę, to jest największa sztuka medyczna i najbardziej szlachetna. Kiedy człowiek zakłóci tę równowagę niechże sięgnie po stare jak świat nauki, które zawsze towarzyszyły ludzkości i zawsze były sztuką uzdrawiania.

Stara jak świat ayurveda uczy jak przywrócić harmonię człowieka za pomocą ziół, masaży, akupresury, właściwego odżywiania się, oddychania, ćwiczeń. Każda religia powiela swoje sztuki przywracania równowagi w zakłóconym ciele i w zachwianej duszy. W religii chrześcijańskiej tej sztuki uzdrawiania uczył nas Jezus. Nakładał ręce na chorych, przepędzał demony, a przede wszystkim uczył ludzi współczucia i miłosierdzia dla wszystkich żywych istot. Dzisiaj możemy powiedzieć: działał na poziomie serca. Wiedział, że takie przywary jak nienawiść, brak wybaczania najmocniej rujnują człowieka naturę zmieniając go w głaz, a tam dalej postępuje już tylko ciemność.

Według filozofii Samkhya, która jest fundamentem Ayurvedy jest pięć elementów: powietrze, ogień, woda, ziemia, eter, które tworzą trzy zasady: vata, pitta, kapha (tzw. dosze). Każdy ma trzy dosze lecz w różnym stopniu, chociaż z reguły jedna lub dwie dominują i tworzą osobowość człowieka. W sumie od naszej doszy zależy jak funkcjonuje nasze ciało. Równowaga wpływa na fizyczne, emocjonalne i mentalne zachowanie.

1. Vata jest subtelną energią związaną z ruchem, składa się z powietrza i eteru. Z natury jest sucha, lekka, ma zimne cechy.
2. Pitta reprezentuje ogień i elementy wody.
3. Kapha składa się z ziemi i wody, wiąże się z ciężarem, zimnem, wilgocią.

W filozofii Samkhya kiedy ktoś się rodzi, jego życie pochodzi od dwóch związków: Shivy i Shakti. W Ayurwedzie cała droga życiowa uważana jest za świętą. Odnosi się do miłości, prawdy i istnienia, to jest czyste źródło całego życia. Ayurveda jest nauką prawdy wyrażaną w życiu. Termin Samkhya pochodzi od: sat – prawda, i khya – wiedzieć.

Ayurveda to praktyka przejawiająca się codziennym życiem, która postrzega związek człowieka z Uniwersum. Kosmiczna energia objawia się we wszystkich żywych i martwych rzeczach. Jest źródłem istnienia kosmicznej świadomości, która manifestuje się jako męska i żeńska energia: Shiva i Shakti. Ci, którzy zrozumieli filozofię Samkhya znają 24 zasady życia i rozumieją trzy guny.

1. Sattva – istota
2. Rajas – ruch
3. Tamas – bezwład.

Są to trzy podstawy wszelkiego istnienia:
Sattva jako kosmiczny intelekt
Rajas – aktywne i witalne siły życia w ciele.
Tamas - potencjalna destruktywna siła.

Najważniejszym tematem Ayurvedy jest odżywianie. Bierze się pod uwagę indywidualną konstytucję i od tego zależy przyrządzanie posiłków. Pożywienie w Ayurvedzie uznawane jest za lek, podobnie jak indyjskie zioła i ostre przyprawy służą do przywracania równowagi i usuwania toksyn powstających w wyniku złego trawienia.

Żywność musi być organiczna, świeża i możliwie lokalna. Ważne są napoje i ich smak. Pożywienie i napoje muszą być właściwym pokarmem dla tkanek. Dlatego w przygotowaniu żywności ważne jest zrozumieć własną konstytucję, tak aby wiedzieć co dostarczać swojemu organizmowi. Nie można wbrew własnej konstytucji spożywać żywność o przeciwnych cechach. Nieprawidłowe łączenie składników powoduje zwiększenie masy ciała, słabe trawienie, senność, zaburzenia zastoinowe, zapalenia, nadkwasotę, a w końcu choroby.

Wiele przypraw w indyjskiej kuchni jest mocno pikantnych: kurkuma, curry, imbir, kminek, kozieradka, kolendra, kardamon, między nimi są też lecznicze zioła stosowane w ziołolecznictwie. Kurkuma niszczy komórki nowotworowe (suplement znany jako curcumin, imbir leczy stany zapalne).

Wszystkie te przyprawy gotowane codziennie poprawiają trawienie, wchłanianie, asymilują żywność, wzmacniają apetyt, harmonizują połączenie sześciu smaków (słodki, słony, kwaśny, gorzki, ostry, cierpki). Indyjskie przyprawy leczą wiele chorób i są zalecane w Indii przez najmądrzejszych lekarzy jako „kuchenna apteka”.

Według hinduskich wierzeń w tym życiu ma również miejsce przeszłe życie, działa nasza karma, która wywołuje „karmashayę”, czyli strukturę karmy, która ogarnia nasze fizyczne ciało. To tak jakby w naszym życiu, w naszym ciele, zainstalowało się jeszcze jedno oprogramowanie w naszej pamięci komórkowej. Karmashaya jest kodem planetarnym, który określa z jednego poziomu życia do drugiego: kim będziemy w każdym następnym wcieleniu. Daje nam cechy naszego fizycznego ciała i nasze tendencje zachowawcze. Reguluje wiele rzeczy w czasie naszej podróży i przestrzeni, które nazywamy życiem, tutaj często nasze „Ja” kontroluje „niebo”. Karmashaya tworzy wolną wolę i przeznaczenie.

We Wszechświecie istnieje wiele sił, nie tylko proste planetarne, poza tym jesteśmy podłączeni do świadomości zbiorowej i zbiorowego przeznaczenia. W naszym życiu nie wszystko jest karmą i nie wszystko jest wolną wolą; bywa, że nasze życie zależy od Woli Boga. Niewątpliwie to wszystko jest w naszym interesie.

Każdy z nas żyje według podstawowych potrzeb i pragnień, które regulują nasze czakry. Osoba nachylona w kierunku przyjemności życia będzie głównie żyła poprzez trzy niższe czakry. Osoba współczująca będzie żyła przez czakrę serca, człowiek oświecony poprzez trzy najwyższe czakry. Każda czakra jest kontrolowana przez swoją planetę.

1. Czakra korzenia, planeta Mars, daje to co jest potrzebne do życia, doprowadza do wzrostu egoizmu, jest to element ziemi. 
2. Czakra sakralna, planeta Venus, przyjemności zmysłowe, związana z elementem wody. 
3. Czakra splotu słonecznego, planeta Słońce, kontroluje osoby z ego, które są rządne sławy, popularności. Związana z energią ognia. 
4. Czakra serca, planeta Merkury, kontroluje współczucie, sympatię, empatię, i uczucia, związana jest z powietrzem. 
5. Czakra gardła, planeta Jowisz, reguluje wiedzę i mądrość. Związana z eterem. 
6. Czakra trzeciego oka, planeta Saturn, daje wiedzę i zdolności siddhi. 
7. Czakra korony, planeta Ketu, daje ostateczne samooświecenie.

Ayurveda mówi, że istnieje w naszym organizmie siedem dhatus (systemów), które są reprezentowane przez planety, które przesyłają nam swoje kosmiczne promienie. W życiu każdego człowieka ważne jest w jakim czasie się urodził, jak to mawiali nasi przodkowie: pod którą gwiazdą? Tylko ignoranci mogą sobie z tej zależności kpić.

Promienie kosmiczne planet wpływają w nasze ciała w mniejszym lub w większym stopniu przesyłając nam swoje energie, od których zależy nasze życie. Jeśli nie możemy otrzymać tej energii z promieniowania (w czasie dla nas niekorzystnym, kiedy planeta przesyła nam mniej energii) wówczas musimy regulować ją za pomocą pożywienia.

Jak znaleźć, które pożywienie jest nam potrzebne? Musimy określić własną konstytucję i użyć własnej intuicji i mądrości. Pomogą zioła przynależne do planety i śpiewanie mantr, modlitwy.

Według Ved Słońce jest najbardziej potrzebne do życia, jest podstawowym źródłem energii dla nas wszystkich. Słoneczne światło składa się z siedmiu kolorów: fioletowego, indygo, niebieskiego, zielonego, żółtego, pomarańczowego, czerwonego. Są to również promienie innych planet, które skupia w sobie Słońce. Promienie wchodzą do naszych czakr i aktywują funkcje naszego ciała. Od nich zależy nasze zdrowie i nasz układ hormonalny.

Układ wydzielania wewnętrznego produkuje hormony, które z kolei działają na wszystkie narządy naszego ciała. I tak widzimy, że planety są mocno związane z nami i naszym samopoczuciem.

I trzeba mieć anielską cierpliwość kiedy w obecnym świecie słyszy się jakie bzdury wygadują ludzie o naturalnych metodach uzdrawiania. Jakże daleko została zepchnięta mądrość dana każdemu człowiekowi. Człowiek mądry uczy się nawet od wrogów, otworzy się na wszystkie nauki, sięgnie po święte księgi starych mistrzów. Jezus mówił, „ ... i wy będziecie to czynić ...”, ale głupota zaraz woła „ ... wstąpił w niego demon...”

Astrologia to nauka o wpływie gwiazd i planet na charakter i przeznaczenie człowieka i naszej planety. Widzimy jej wpływ w życiu człowieka na przestrzeni całej historii ludzkości i naszej ziemskiej kultury. Całe nasze życie jest przesiąknięte astrologią i numerologią (Wszechświat to matematyka), niezależnie od naszych wierzeń i pobożności. Obie te nauki potwierdzają pogląd, że istnieje współzależność między człowiekiem i przestrzenią. Znajdujemy starożytne freski na starych murach, kamieniach ze starych świątyń, kościołów, a na nich pokazane są planety, w ten sposób dowiadujemy się o istnieniu nieznanych nam planet, np. Nibiru, którą już znali w zamierzchłych czasach dawno zapomniani Sumerowie, ale ówczesny człowiek ciągle powątpiewa co do jej istnienia. Czy to była tylko fantazja naszych starożytnych, czy posiadali w tym temacie dużo głębszą wiedzę niż my współcześnie żyjący na naszym globie? Znany jest „oddział” tybetańskiej astrologii, gdzie mnisi żyjący w klasztorach ściśle pracują z planetami, dobrze znają astrologię i zawsze była dla nich cennym drogowskazem i ważnym mostem między nauką i religią.

Wiadomo, że starożytni astrologowie byli jednocześnie astronomami. Pozycja planet na niebie określa ilość zjawisk naturalnych na Ziemi, np.: trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, wielkie powodzie i odpływy mórz, a nawet epidemie czy wojny i nie ma wątpliwości, że położenie planet ma wielki wpływ na losy ludzi. W epoce nowożytnej duże zasługi w nauce astrologii położył Kepler, który znalazł połączenie między przypływami, odpływami i przyciąganiem Księżyca. Dzisiejsza nauka już dokładniej wyjaśnia jak planety wpływają na biologiczne i geologiczne sfery i żywe organizmy. Naukowcy rozproszyli wątpliwości wszystkich sceptyków na temat astrologii. Udowodniono, że wszystko opiera się na fizyce.

Udowodnili, że planety i gwiazdy są ogromnymi soczewkami, które wysyłają bardzo silne promienie, które przechodzą do ziemskiej atmosfery wnikając w ciało człowieka i nie tylko ... Promieniowanie kosmiczne jest bardzo silne i tworzy w przestrzeni olbrzymie chmury, które można obserwować za pomocą radioteleskopów. Kiedy Ziemia obraca się wokół orbity przecina te przypływy i wszystkie obiekty na Ziemi znajdują się pod ich działaniem. W ten sposób naukowcy dowiedli, że wszystkie ciała kosmiczne w naszej Galaktyce w sposób ciągły mają wpływ na Ziemię i wszystkie żywe istoty, a także martwe rzeczy.

Według mojej obserwacji wielka magnetyczno-elektryczna fala jaka wpływa obecnie na naszą Ziemię wyzwala wiele czynników, które zdają się być martwe i nie mogą się uwolnić bez pomocy człowieka, np.: reaktory jądrowe, które coraz częściej ulegają różnym awariom. Już to wspominałam kilka lat temu, że w roku 2011 będziemy zagrożeni promieniowaniem jądrowym z naszych ziemskich technologii, tak się też obecnie dzieje, cokolwiek na ten temat mówią ludzie! Biosfera naszej planety jest niezwykle wrażliwa na zmiany warunków zewnętrznych. Naturalne reakcje pojawiają się nawet w okresie krótkoterminowym. Tak więc, wszystkie planety (bardzo dobrze to widać na przykładzie Księżyca) będąc w różnych konstelacjach zodiaku wpływają na Ziemię w różnej pojemności, różne są widma ich promieniowania; i tak planety i gwiazdy wpływają na Ziemię i ludzi, że zachodzi zależność między miejscem i człowiekiem znajdującym się pod wpływem tego działania.

Według starożytnych mistycznych doktryn los człowieka jest pod wpływem trzech głównych wektorów, ale tylko jeden będzie bardziej aktywny w jego życiu. Z pomocą astrologii można dokładniej określić pierwszy wektor za pomocą którego możemy harmonizować nasze życie.

Niestety, dzisiaj nadal dużo ludzi uznaje szkodliwość tej nauki, wielu uznaje ją za dzieło szatana, czy starożytny zabobon, dla wielu gwiazdy i planety na niebie to tylko przypadkowa układanka, która nie ma nic wspólnego z człowiekiem, nawet jest grupa, która twierdzi, że jest dziełem szatana ... a to jest dopiero ludzka niewiedza i współczesny zabobon. Inna sprawa, że astrologię wzięli do ręki różni przypadkowi wróżbiarze, często roszczący sobie tytuł mistyków i handlują tą wiedzą osiągając własne zyski. I tak spychają prawdziwą astrologiczną wiedzę do marnej pozycji.

Mądrość to córka doświadczenia, to wiedza, dobroć i sprawiedliwość. Mądry słucha, obserwuje, ma szacunek do całego życia, lecz w obecnej dobie całe nieszczęście człowieka polega na tym, że głupota dorwała się do rządzenia i niełatwo jest odważyć się głosić stare prawdy. Głupota wyrządziła ludzkości już niejedno zło. Czasami nadziwić się nie mogę, jacy ludzie są jeszcze ograniczeni, niby mają dużo do powiedzenia, walczą ze wszystkimi, pouczają wszystkich wokół siebie, a tak naprawdę to mało pojmują swoim rozumem, tracą z oczu prawdę i czynią naokoło siebie martwe życie... nie umieją odczuwać zapachu kwiatów, woni wiatru, nie czują promieni Słońca, nie widzą blasku gwiazd. I bez przerwy szukają wady w drugim człowieku.

Wszyscy jesteśmy nosicielami cząstki jakiejś głupoty, szczególnie w Kali-Yudze, wykorzenia się to co zawsze było dla nas dobre i wartościowe, wprowadza się w nas odwrotny tok myślenia i atakuje się ludzi, którzy chcą przechować stare wartościowe tradycje, sztukę naturalnego leczenia. Żyjemy w marnym świecie, ale nie musi tak być, nie odkrywajmy siebie w książkach, nie budujmy na nich własnej inteligencji (jakże czasami zwodnej), obudźmy się w środku naszej duszy, w głębi naszego serca, poczujmy własną wartość i doceńmy wartość innego człowieka. Podróżując po ruinach Majów obserwuję ich astronomiczne budowle, swoją wiedzę zapisywali na kamieniach, a ich przewodnikami w życiu były gwiazdy, o których wiedzieli chyba wszystko. Ich nauka opierała się na obserwacji nieba i sami doszli do wzorów i dokładnych wyliczeń, które zapewniały im otwarcie się na wyższą świadomość. Stąpali po zwykłych ziemskich drogach, nie znali elektronicznych teleskopów, nie mieli potężnych bibliotek, lecz przy pomocy obserwacji ruchu planet żyli harmonijnie i nawiązywali kontakt z Nieskończoną Energią Stworzenia.

Nauczmy się szanować przyrodę, obserwujmy zwierzęta; prawdziwy jest ten człowiek, który się w nic nie stroi, ani nie niszczy drugiego człowieka.

To każdy z nas jest autorem własnych czynów, a zarazem twórcą samego siebie. I nie ten jest na pierwszym miejscu u Pana Boga, który bez przerwy celuje w godność innych ludzi, tylko ten, który mierzy innych miarą serca.

Wiadomo też, że ładne słowa nie wystarczą aby zmienić świat, lecz zachodzi wielkie pytanie: jak go zmienić, skoro w nim tyle kłamstw? Gdzie nie zajrzeć, czy to do budynku rządowego, czy do kościoła zaraz zza filara uśmiecha się do nas kłamstwo. Jedni i drudzy przemawiają do nas: „kochani bracia i siostry..." a w głębi serca nie widać miłości tylko wyszukaną kpinę i ironię. Już dawno upadła moralność i to we wszystkich instytucjach, zostały złamane wszystkie przykazania Boże. Wszyscy żyjemy w żałosnym świecie, a raczej w fikcji.... na naszych oczach ginie wszystko co prawdziwe.

Aż trudno uwierzyć, że w epoce wielkiego oświecenia ludzie warczą na siebie, obwąchują się wzajemnie; ktoś ty: Żyd, Polak, Niemiec? A spróbuj jeszcze powiedzieć, że twój kościół jest nie jego .... , to dopiero zaczyna się zabawa. A ja wszystkim mówię: wszystko przeminie, wszystko ukryje się głęboko w ziemi ... a przy życiu pozostanie tylko Prawda.

24 Aug. 2011

WIESŁAWA