MEDYTACJE

ZAGŁĘBIĆ SIĘ I ZBADAĆ WSZYSTKO - MANTRY
(CZĘŚĆ 3)
LINK! DO CZĘŚCI 2

LINK! DO CZĘŚCI 4

Wielu chrześcijan lęka się nauk Dalekiego Wschodu i sposobu ich medytacji. Jeśli nie jesteśmy do czegoś przekonani, nie mamy na ten temat dostatecznej wiedzy, a w dodatku nie chcemy tej wiedzy poznać, zrozumieć, lepiej zrobić krok do tyłu i pozostać w sferze własnej wiedzy. Ale to nie znaczy, że musimy z tą niepoznaną przez nas formą walczyć. Nasze niezrozumienie, niewiedza nie daje nam takiego prawa.

Wiadomo, że w każdej kulturze największe prawo bytu będzie miało taką wiarę jaka tam dominuje. Na Wschodzie nauki Buddhy, Vedy, za zachodzie Chrześcijaństwo. Trudno aby Polacy, których kultura sięga trochę więcej niż 1000 lat i od początku swojego istnienia byli związani z Chrześcijaństwem znali nauki Vedy i Buddhy, które był dużo wcześniej niż Chrystus. Nauki Vedyjskie mają parę tysięcy lat i uchodzą za najstarsze źródła duchowe na świecie. Nasza zachodnia kultura była stworzona na zupełnie innych wartościach, a w dodatku nikt nigdy nam dostatecznie nie wyjaśniał starych przedchrześcijańskich nauk, wręcz przeciwnie uchodziły za zakazane, tylko wtajemniczeni mieli w nie wgląd. Pamiętam jak za moich młodych czasów trudno było dostać w Polsce cokolwiek z Ved lub buddyzmu, było bardzo mało publikacji na ten temat. Toteż masa ludzi żyła w nieświadomości, że one w ogóle istnieją, np. moi dziadkowie nigdy na ten temat nie mówili, sądzę że tej wiedzy nie znali i jestem  pewna, że jakby ją odkryli to wystarczyłoby jedno słowo zwątpienia na ten temat, aby odrzucić całą tą wiedzę. Byli zbyt mocno związani z religią chrześcijańską i w ich mniemaniu wszystko inne było nieprawdziwe. Stąd bierze się niewiedza.

Vedy - znaczy „wiedza, mądrość”, pochodzi od korzenia „ved” - wiedzieć. Na Dalekim Wschodzie znana jest także „durveda” - wiedza (lub niewiedza), pochodzi od słowa „dur” - „niewiedza”. Durveda to nasza ignorancja, trudności w osiągnięciu właściwej wiedzy, gdzie mamy spłyconą wiedzę na jakiś temat, nie możemy dobrze rozeznać rzeczy. Toteż nie możemy się dziwić, że oczy, które nie widzą w ciemności robią się wielkie, a zęby są gotowe do gryzienia. Niewiedza to też potężne łapy i potrafią jednym ciosem usunąć z drogi przeszkodę, czasami nawet taką, która nam idzie na pomoc. Mogą zniszczyć wszystko, nawet największą prawdę, tak właśnie wygląda niewiedza, albo zła wiedza, ignorancja.

Do walki ze złem, niewiedzą, stworzona była Durga, żeńska energia jako bogini, która walczyła z Asurą/demonem, który siał terror na ziemi i w niebie i nie mógł być pokonany przez żadnego człowieka, a nawet Bóg miał z nim problemy. Na świecie już nieraz toczyła się walka z demonami. Durga pokonała demona. Jakże ten zapis w Vedach przypomina nam dzisiejsze czasy, kiedy jest przepowiedziane, że w ostatecznym rozrachunku ze złem wygra niewiasta. To kobieta zniszczy szatana.

„A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię, począł ścigać Niewiastę, która porodziła mężczyznę. I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała do swojego miejsca, gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu z dala od Węża. A Wąż za Niewiastą wypuścił z gardzieli wodę jak rzekę, żeby ją rzeka uniosła. Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście i otworzyła ziemia usta swą gardziel i pochłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił. I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa.”
(Ap 12, 13-17).

Jednym słowem na świecie nie ma nic nowego...

„Jeśli jest coś, o czym by się rzekło:
<<Patrz, to coś nowego>> -
to już to było w czasach, które były przed nami.
Nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli, ani też o tych, co będą kiedyś żyli,
nie będzie wspomnienia o tych, co będą potem.”

(Koh 1, 10-11).

W języku angielskim termin Vedy został już mocno spłaszczony, często używane do określenia zbioru mantr, śpiewu. Całość Ved to bardzo obszerne teksty związane z historią religii vedyjskiej (Rigveda, Yajurveda, Samaveda, Atharveda).

Rigveda to pamięć świata wg hinduskiej tradycji. Wiadomo, że różne filozofie i sekty Indian miały przez tysiące lat odmienne stanowiska w sprawie Ved, podobnie jak to ma miejsce w chrześcijaństwie. Nagromadziło się wiele szkół filozofii w obu tych religiach, jedni nie uznają autorytetu drugich i stąd całe zamieszanie przeplatane przekolorowaniem faktów i kłamstwem w poszczególnych religijnych grupach. I tak, na przestrzeni wieków, tysiącleci, najstarsze Święte teksty mocno ucierpiały przez wpływy różnych rzeczoznawców, wyznawców, zostały już zabarwione ich myśleniem (tak Vedy i Biblia) przez co my społeczność żyjąca obecnie nie mamy łatwego zadania, ponieważ stare definicje były nie raz poprawiane i dostosowywane do nowych sytuacji. Innym zagadnieniem w „przekolorowywaniu” Świętych Pism są tłumaczenia językowe, starsze postacie języka nie zawsze były prawidłowo rozumiane przez poszczególnych tłumaczy.

Istnieją różne dialekty, w których były pisane pierwotne słowa i nie jest łatwo utrzymać w czasie pierwotnego sensu słów, sekwencji, na tyle dokładnie jak to było przekazane przez pierwszych autorów, w Vedach - Braminów. Jednak należy zwrócić uwagę na sens przekazu, filozofię i los człowieka, jego duszy, jego duchowe i mistyczne wnętrze, które łączy wszystkich ludzi bez względu na religię. Trzeba przyjrzeć się Prawdom jakie zostały pierwotnie przekazane w celu osiągnięcia świętości człowieka. My, dzisiejsi ludzie powinniśmy już zdać sobie sprawę jakie istnieją różnice między dobrem i złem, i nie koniecznie musimy na ten temat mieć tysiące podręczników, by wcielać DOBRO w nasze życie.

Vedy najlepiej tłumaczą nam zrozumienie mantr. Jako działanie na ciało i duszę człowieka; rozróżniają dwie grupy : białe i czarne. Jaki z nich można czerpać pożytek w celu przebudzenia własnego wnętrza, ochronić się przed demonami, katastrofami, zaklęcia o uzdrowienie chorób i innych przejawień życia, a także zaklęć i czarów, nie koniecznie służących dla dobra ludzi.

Mistyczne pojęcie Vedy to wielki kwiat filozofii, którego korzenie tkwią głęboko w naturze Wszechświata i człowieka zanurzonego w uniwersalnych zasadach. W człowieka życiu niekoniecznie są to tylko dobre rzeczy, w każdej ludzkiej istocie jest także garść brudu, który każdy człowiek powinien wyczyścić. W starożytnej Indii używano do tych celów: „białych” mantr - święty taniec, śpiew, muzykę, słowa, a nawet sztukę medyczną - ayurvedę. Termin ajurweda jest złożeniem słów ajuh - „życie” oraz veda - „wiedzę o życiu” lub „przebieg życia”.

Podobnie Budda, który według tradycji Dalekiego Wschodu narodził się jako jeden z Braminów, został dobrze przeszkolony w Vedach, które głoszą:

„Ciało jest ołtarzem, a umysł to płonący ogień wiedzy, życie to palenie ofiary z drzewa zanieczyszczonego karmą.”

Święci wedyjscy tłumaczą skąd w człowieku biorą się te czarne krople zła, które są przeszkodą w naszym duchowym rozwoju i jak z nimi w życiu walczyć. Jednym z wielu narzędzi są mantry.

Ludzie używający w tym samym czasie zbyt wielu różnych mantr kształtują w określony sposób własną osobowość, zapotrzebowania, nadają życiu formę i zakładają ramy. W tym samym czasie nie wskazane jest stosowanie zbyt wielu różnorodnych form mantr. Przeładowywanie umysłu prośbami o zdrowie, pieniądze, sukcesy i przebudzenie duchowe i wiele innych ... aby jak najszybciej to zdobyć, osiągnąć, nie da właściwego efektu, wręcz przeciwnie. Aby szybko osiągnąć cel wybieramy jedną drogę i nie wolno nam się rozdrabniać w dodatku na wielu przeciwnych polach (materializm i duchowość).

Osoby oświecone już nie mantrują na tym poziomie, toteż często słyszymy, kiedy głośno mantrują tylko jedno słowo: OM, AUM, OM MANI PADME HUM, BÓG, JEZU CHRYSTE ZMIŁUJ SIĘ NADE MNĄ, PANIE PRZYBĄDŹ, MARYJO, WEŹ MNIE W OPIEKĘ .... itd., w zależności od wierzeń. Lub w ogóle ich nie słyszymy, powtarzają swoje mantry mentalnie; to jest już poziom dharani.

Jak już wiemy Moc tych słów równa się Wszechświatu. Osoba oświecona ma otwarty umysł bez żadnych ograniczeń, usuwa z umysłu ramki, staje się jednym z Całością.

Człowiek oświecony już nie sieje swojego ziarna, już je zbiera, jego pszenica właśnie dojrzała. Nie ma już zbyt wiele potrzeb, jemu wystarczy kromka chleba, ale umie również zarządzać całą spiżarnią obdarzając innych darami, jakie są im potrzebne do dalszego rozwoju. Tak za życia czynił Jezus, zbierał spore sakiewki pieniędzy, ale nie dla siebie .... dzielił je wśród ubogich, potrzebujących.

Człowieka oświeconego nie jest łatwo zmanipulować, chociaż często świadomie znajdzie się na tej drodze, choćby po to, aby zdemaskować kłamstwo i zło. Człowiek oświecony często wchodzi w pustkę, we własną ciszę, która jest owocem oświecenia, jako ostatecznego istnienia. Już wie, że w życiu jest tylko przemijanie, nic nie jest trwałe, wszystko jest złudne. Dopóki w nas istnieje dualizm zawsze będziemy działać na zasadzie przeciwieństw i taki umysł nie widzi idealnie prawdy.

Dopiero wchodząc w stan pustki widzimy trzy prawdy:
- prawdę pustki,
- prawdę zjawiska,
- prawdę środka drogi.

Pierwsza prawda uświadamia nam, że wszystkie zjawiska są puste.
Druga objawia, że wszystkie są w pełni iluzją, a ich intencje zależne i czasowe.
Trzecia prawda obejmuje dwie poprzednie prawdy, czyli środek drogi.

Cały Wszechświat jest napełniony chwilą jednej myśli, a wszystkie zjawiska są wyrazem Uniwersalnego Umysłu, a każda manifestacja jest umysłem w całości.

Vedy trafiły do Europy w 1801 roku, zostały przetłumaczone na łacinę z zachowaniem czystej składni perskiej, (perskie tłum. 1656r.). W 1905 roku zostały przetłumaczone na niemiecki. Nic mi nie wiadomo na temat całkowitego tłumaczenie wszystkich części Ved na język polski, póki co spotkałam się tylko z nielicznymi fragmentami tłumaczonymi z języka angielskiego, niemieckiego.

cdn...

15 Nov. 2011

WIESŁAWA