|
NA POCZĄTKU
BYŁO SŁOWO

Ważną rolę w medytacji odgrywa SŁOWO.
Mistrzowie duchowi zalecają, aby podczas praktyk medytacyjnych
powtarzać jakieś słowo kluczowe, wypowiadać modlitwę imienia lub
nucić jakaś mantrę. Buddyści zalecają nucenie mantry
OM. Z kolei chrześcijanie
dużą wagę przywiązują do wypowiadania słów rozpoczynających każdą
litanię: Kyrie elejson, Chryste
elejson oraz do Imienia Boga wymawianego z należytą czcią.
Zdaniem Ojców Kościoła mają te słowa ogromną moc sprawczą i
wyciszającą. W ten sposób dokonuje się stopniowa wewnętrzna
przemiana, która prowadzi od uprzedmiotawiającego sposobu myślenia
do zinterioryzowanego procesu intuicji.

Odprawiający ćwiczenia dochodzi stopniowo do wewnętrznej izdebki,
odstępując od nazw, form, pojęć i obrazów. Tu obecność Boga
postrzegana jest jako czysta obecność, czyli obecność całkowicie w
tej chwili. Nie można tego doświadczenia wymusić. Jest ono łaską
zesłaną przez Boga na duszę, która pragnie odrodzenia. Dlatego
dobrze byłoby dłużej odprawiać ćwiczenia związane z powtarzaniem
imienia Boga i mantry OM., aż do momentu, gdy świadomość stanie się
przepuszczalna dla doświadczenia mistycznego.
Etapy
postępowania:

1. Przy każdym wydechu
przyswajam sobie słowo kluczowe, którego treść pogłębia ucieleśniona
cisza.
2. Z pełnym zaufaniem i
oddaniem powtarzam przy każdym tchnieniu imię Jezus.
3. Z każdym wydechem uważnie
powtarzam mantrę OM.
4. W postawie głębokiego
miłosierdzia śledzę drganie OM wibrujące przez moje ciało na
zewnątrz i doprowadzające mnie do harmonii ze wszystkimi istotami.
5. Wsłuchuję się uważnie w
tzw. pustą ciszę i pozostaje całkowicie we władaniu i obecności
Ducha Św.

Podstawowy problem, z którym spotykamy sie podczas medytacji to
rozproszenie. To ono jest powodem, że często odrywamy się od
wewnętrznego skupienia. Dlatego powinniśmy na początku każdej
medytacji dać sobie czas na to, by z miłością zauważyć te problemy i
wyciszyć je, by nie zakłócały nam medytacyjnej ciszy. Jednak należy
się spodziewać, że te niepożądane myśli powrócą do nas podczas
medytacji. Nie ma sensu z tą mentalną przeszkodą walczyć, ani się za
bardzo zamartwiać z tego powodu. Ważne jest, aby medytujący zachował
spokój i obserwował je obojętnie, niczym chmury płynące po niebie.
One po jakimś czasie odpłyną i przestaną przesłaniać niebo. Podobnie
jest z myślami.

Aby dłużej pozostać w wewnętrznym skupieniu, zaleca się wybierać
takie słowo do medytacji, które pomoże nam się maksymalnie skupić
się i pogłębić świadomość. Z reguły powinno być jedno lub
dwusylabowe. Dłuższe mantry mogą nucić tylko osoby zaawansowane w
praktykach medytacyjnych. Stałe powtarzanie słowa - mantry o lekkim
zabarwieniu melodyjnym pobudza ciało, ponieważ brzmienie doprowadza
do drgań cząsteczek organizmu.
MEDYTACJA X

Miejsce: przyjmujemy pozycję
siedzącą, wyprostowana i rozluźnioną.
Oddech: obserwujemy ciało i
dostrzegamy siłę oddechu, która przy każdym wdechu wznosi się wzdłuż
kręgosłupa. Przy wydechu pozwalamy, aby ten strumień z centrum serca
przepływał do całego ciała.
Słowo do medytacji: z każdym
wydechem wypowiadamy w swoim wnętrzu słowo, które pojawiło się w nas
jako słowo kluczowe, np. miłość, pokój... Słowo wraz z jego
wewnętrzną melodią ciągniemy przez cały oddech.
Postrzeganie: odczuwamy
strumień oddechu jako wpływającą w ciało energię miłości, dobroci,
czy pokoju. W ten sposób pogłębia się ucieleśniona cisza wypełniona
duchową zawartością. Pod wpływem mocy tego przepływającego słowa
odchodzą daleko przeszkadzające myśli. Stopniowo dochodzimy do
wewnętrznej izdebki, w której panuje Boska cisza. W niej możemy
przebywać bez przeszkód.

cdn...
Maria
|